Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pyszny, ale jego lizanie przez naszego pupila może okazać się szkodliwe. Pomijam zanieczyszczenia i sól którą posypywane są nasze chodniki i jazdnie. Nadmierne wciamkanie śniegu może powodować infekcje gardła, anginę, a w rezultacie wymioty i wiele innych problemów. Przestrzegł mnie przed tym wet, gdy znaiepokojony nową pasją Maxa (liże śnieg jak kostki lodu w lecie) spytałem go o nią.

Posted

Oj, chyba nie ma co panikować .
Z psami jak z dzieciakiami - jeden bedzie szamał spole i pożerał śnieżki aż się kurzy i nic inny zaraz zapelenie gardła albo generalnie może zaszkodzić :evilbat:
Moja Buśka chrupie kawałki lodu z pasją od początku zimy, a rzucane przez nas śnieżki łapie w dzioba i pożera. Trzeba czymś się napić po męczacym kicaniu pośniegu... :wink: :P

Posted

Śnieg jest przepyszny! Jak troche kretynki zjedza, to nie powinno byc zle, gdy maja jednak zbyt duzy apetyt, to je stopuje - co za duzo, to niezdrowo :)

  • 2 weeks later...
Posted

śnieg tak sobie, no chyba, że się sucz zmęczy i chce pić.

Ale lód to inna bajka... :lol: lód mniam... patykow gonić nie chce, pileczkę też mozna olac, ale brylki lodu- pychota. Brylki lodu przegrywają tylko z frisbee, ale nawet kielbasa przegrywa z frisbee, więc co ja się mam dziwić... :lol:

Lód się goni, dopada i przynosi panci. Czasem w kawalkach.

Jak już sucz się nażre za dużo lodu i wredna pancia kończy zabawę, ostatnią brylkę sucz trzyma w zamkniętym pysku i udaje, ze nic tam nie ma :-? . Stoi z takim durnym wyrazem pyska, patrzy się na mnie :o jak na wredote ciężką, co to zabawę psuje.. i ściemnia mi w żywe oczy. :evilbat:

Tylko woda jej cieknie z fafli. 8)

Posted

Śnieg jest obrzydliwy!!!
Zimo w łapy i w inne części ciała jak sucze kucają :wink:
Moja 13 juz prawie Ostroga rozwiązuje ten problem kucając przednimi łapami w zaspie z tyłem na "spacerniaku" (odśnieżone specjalnie dla buli kólo dookoła placyku) ale czasem spacerniak jest za daleko - jakieś 5 -7 m od domu i "realizuje się" przy koszu na śmieci (0,5-0,7 m od domu :wink: ) generalnie zima służy do siedzenia pod kołdrą... no ale sucz ma swoje latka no i jest po poważnym pogryzieniu - więc jest w prawie, poziżej to ona...


Jej córka Gruba powoli idzie w jej ślady...


Chyba, że da się namówić bokserom na zimowe szaleństwo - ale uwiecznienie ich wygłupów jest nierealne - są za szybkie :cry:
dlatego poniżej "odpoczynek po szaleństwie w zaspie..."

Posted

Dag napisał(a):
śnieg tak sobie, no chyba, że się sucz zmęczy i chce pić.

Ale lód to inna bajka... :lol: lód mniam... patykow gonić nie chce, pileczkę też mozna olac, ale brylki lodu- pychota. Brylki lodu przegrywają tylko z frisbee, ale nawet kielbasa przegrywa z frisbee, więc co ja się mam dziwić... :lol:

Lód się goni, dopada i przynosi panci. Czasem w kawalkach.

Jak już sucz się nażre za dużo lodu i wredna pancia kończy zabawę, ostatnią brylkę sucz trzyma w zamkniętym pysku i udaje, ze nic tam nie ma :-? . Stoi z takim durnym wyrazem pyska, patrzy się na mnie :o jak na wredote ciężką, co to zabawę psuje.. i ściemnia mi w żywe oczy. :evilbat:

Tylko woda jej cieknie z fafli. 8)


Dag jak brakowało na dogo tych Twoich barwnych opisów pomysłów Chrumy - więcej!!!!!!!!!!!

Posted

Emi uwielbia zjadać snieg .......nurkuje swoim nochem w zaspach i wcina bryłki sniegu.
a tak wogóle to ona nie potrafi chodzić po sniegu tylko odbija się z czterech łap i skacze jak gazela :wink:

Posted

lapis napisał(a):

Dag jak brakowało na dogo tych Twoich barwnych opisów pomysłów Chrumy - więcej!!!!!!!!!!!


więcej to by bylo, gdybym ostatnio swojego psa widziala... a tak to tylko z pamięci piszę. :(

poczekaj, aż wrócę i dopadnę swoje psisko...

Jak już przestanę wariowac i ją przytulać, to potem poopisuje co teraz sucz wyczynia... :evilbat:

Posted

miałam napisać, że mamy nadzieję, ale piszę - żądamy, :wink: bo ta Twoja Chruma potrafi takie rzeczy wyprawiać, że musisz nam koniecznie napisać o wszystki.

I przypominam o filmie z powitania, podziel się z nami tą radością faffikową no i Twoją oczywiście też

Posted

no dobra- jak narazie historyjka mroząca krew w zylach...

Zanim sie ktoś oburzy, Karolek jest genialnym zastępczym opiekunem dla Chrumy, dba o nią, hasa z nią tak, ze z tego co mi doniesiono Chruma w życiu taka umieśniona i szczupla nie byla...

A historyjka wyglada tak:

Po bardzo pijanym Sylwestrze Karolek wrócil ciezko nietrzexwy do domu i postanowil wyprowadzic świnię na pierwszy noworoczny spacerniak. Okulbaczyl psa w obrożę i symycz i wyszedlbyl na dwór (windą z 10 pietra zjechal) z lekka się zataczając.
Lazil, lazil, ze 20 min dookola bloku lazil, ogląda się, nie ma świni :o

przetrzeźwial z wrażenia i zacząl szukać przerażony, wolać, latać itd. Latal tak kolejne 20 min, snując w glowie niewesole wizje przyszlości, pt: Dagmara go zabije, wspóllokatorzy go utluką, reszta fanów świni pomoże jego truchlo zakopać. :evil:

Świni nie znalazl. :-?

Wrócil więc do domu, zmarznięty i przerażony. A w domu (tzn w mieszkaniu), czekala na niego w pelni okulbaczona, gotowa do spaceru, lekko zdziwiona Chruma. :evilbat:

Kretyn zapomnial wziąc psa na spacer!!!
:o :evil:

Oczywiście jak bylam w Polsce się mi do tego nie przyznal, wiedząc, że tak utlukę, dopiero jego prywatny szef go wkopal, ale to tuż przed moim wyjazdem, więc nie mialam czasu dokonać mordu.

Ale jeszcze zdążę. :evilbat:

Posted

no podobno migusiem oprzytomnial... :evilbat:

Ja tylko nie wiem, jakim cudem UDALO mu sie zostawić psa w domu, skoro Chruma startuje do drzwi niczym torpeda i przypuszczam, że gdyby ją do kaloryfera przywiązać, to by z tym kaloryferem na spacer pogalopowala. 8)

Posted

a wracajac do sniezkow. lodowych gryzaczkow itp.
Giha jak pamietacie ma bzika na punkcie wylawiania kamyczkow z wody
i nawet lodowata woda jej w tym nie przeszkodzi
a lod na rzece gryzie z taka sama pasja
jak na razie sie jeszcze nie rozchorowala i mam nadzieje ze nie rozchoruje

za to Olek to taka trzesi dupka trzeba go czyms zawsze zajac zeby troche pobiegal bo inaczej zaraz sie trzesie jak osika, chyba mu wkombinujemy jakies ubranko

Posted

Chco u nas w tej zimy Lilith pupa jakoś nie trzęsie ale bywało Biega sporo a jak nie to łapkę podniosi dama :wink: I to chłopak taki wrazliwy :wink:

Posted

Dag napisał(a):
no podobno migusiem oprzytomnial... :evilbat:

Ja tylko nie wiem, jakim cudem UDALO mu sie zostawić psa w domu, skoro Chruma startuje do drzwi niczym torpeda i przypuszczam, że gdyby ją do kaloryfera przywiązać, to by z tym kaloryferem na spacer pogalopowala. 8)


On musiał być naprawdę pijany, bo nie wyobrażam, że nie zabrał by faffiora pakującego się do wyjścia.

Może jednak lepiej, że w tym stanie jej nie wziął

Posted

Heluś lubi tylko ZASIKANY snieg-lody smakowe, jak sadze...

A w ogole to po dlugiej bardzo nieobecnosci cichutko zapytuje, czy ktos mnie jeszcze pamieta i czy jeszcze nie wykluczyliscie mnie ze swojego grona? :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...