Lidan Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Czy ten pies nie jest chory? Czy to napewno tylko stres i tęsknota? Wszystko wszystkim ale żeby zdrowy pies załatwiał się pod siebie jeśli ma możliwość przejścia gdzieś dalej :niewiem: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Lidan napisał(a):Czy ten pies nie jest chory? Czy to napewno tylko stres i tęsknota? Wszystko wszystkim ale żeby zdrowy pies załatwiał się pod siebie jeśli ma możliwość przejścia gdzieś dalej :niewiem: Piesek jest jeszcze dzieckiem, został dwukrotnie zdradzony, oddany przez ludzi, którym ufał i których kochał... Nie rozumie tego ,co się stało i dlaczego nie jest już w swoim domu. Może depresja .... :roll: Jednak zastanawia mnie też ta ślina z pyska, dziwne to wszystko... Może rzeczywiście jest chory, a co na to wet? Quote
Helga&Ares Posted June 17, 2009 Author Posted June 17, 2009 Nie sądzę, by pies był chory. Te wszystkie objawy to strach, mieliśmy już wcześniej taki przypadek. Pies tak się bał podejść po kawałeczki mięska, które mu podawałam, ze się czołgał. I tylko patrzył, czy nie widzę jego ruchu. Cały czas trzęsie się jak galareta. Ale kiedy nas w schronisku już nie ma to wstaje, zostawił "ślad" przy wejściu do kojca. Odezwał się drugi dom oferujący dt...sprawdzamy. Quote
Lidan Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Helga&Ares napisał(a): Odezwał się drugi dom oferujący dt...sprawdzamy. Wprawdzie w jego przypadku mogą być w przyszłości problemy po przeniesieniu potem do domu stałego ale wszystko jest lepsze od schronu. Czekam niecierpliwie na dobre wieści. Quote
yuki Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Spij malutki dobrze , na tyle na ile mozesz, masz ode mnie pgromnego buziaka na dobranoc:* Może jutro cos sie wydarzy:) Quote
majqa Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Helga&Ares napisał(a):(...) Odezwał się drugi dom oferujący dt...sprawdzamy. Oby coś z tego wyszło. Quote
GoniaP Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Podziwiam Dominikę, bo Ona na to nieszczęście patrzy, a ja tylko o nim słyszę... Znam Domi na tyle by wiedzieć, że ten pies NIE PRZEŻYJE bez naszej pomocy - Ona nie wznieca alarmu bez powodu! Z resztą zdjęcia są dobitne, mówią same za siebie... PROSZĘ WAS O POMOC!!! jA NIE MAM POMYSŁU :-( Quote
Isadora7 Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 majqa napisał(a):Oby coś z tego wyszło. łoj tak, łoj tak ..... Quote
majqa Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Domiś, nie kładłam się dzisiaj więc na szybko zrobiłam coś takiego: Śliczne, psie dziecko, które życiu mówi NIE!?! Nic tak nie boli, jak odtrącenie, nic nie przeraża bardziej niż niepewność kolejnego dnia i niezrozumienie sytuacji. Trudno też o ostrzejszy nóż niźli tęsknota, która nie znajduje ukojenia. Kaleczy po mistrzowsku, a rany nigdy nie chcą się zabliźnić. Tego właśnie doświadcza 7-8 miesięczny Duffi. Kiedy był małą, bezbronną kuleczką, świat legł u jego łapek i tęczą malował każdą chwilę, jaką spędzał ze swoim państwem. Los zgotował mu jednak podwójnie okrutną niespodziankę. Adoptowany przez osoby, które ukochał całym sercem, dwukrotnie był przez nie oddawany do schroniska. Wina nie leżała po jego stronie, ot traf, przypadek, zbieg okoliczności, siła wyższa. Cóż z tego, że jego właściciele zrobili to, co w ich odczuciu musieli, z duszą na ramieniu i rozedrgani uczuciowo? Oni się pozbierają zapewne. Czy ta sama sztuka uda się i Duffiemu? Wszystko wskazuje na to, że biedak może nie sprostać temu zadaniu. Moment rozstania z opiekunami przedstawiał sobą rozdzierający serce obraz. Ci, którzy byli tego świadkami nigdy nie zapomną widoku zwierzęcia oszalałego z rozpaczy, pragnącego za wszelką cenę dogonić oddalające się, znajome mu postacie. Z chwilą, gdy Duffie trafił do schroniskowego boksu, zwinął się w kłębek, drżał jak osika i...płakał. Obecnie nie wstaje, nie chce jeść, nie reaguje na ludzi. Trwa na swoim posterunku, pogrążony w apatii, jakby czekał na...koniec. Jedynym ratunkiem dla tak okaleczonego psychicznie stworzenia jest miłość, troska i cierpliwość innego, odpowiedzialnego człowieka, który dając jemu i sobie szansę, nigdy jej nie odbierze. Można sobie gdybać, co myśli i czuje Duffie. Jedno nie ulega wątpliwości, on szuka winy w sobie i w jakimś psim języku modli, by obudzić się z koszmaru. To, niestety, nie jest sen tylko czarna rzeczywistość delikatnej, wiernej, młodziutkiej istoty, która zaznała raju i ów raj utraciła. Błagamy o pomoc nim Duffie, na własne teraz już życzenie, odejdzie tam, skąd się nie wraca! Zbrodnią jest pozwolić mu zgasnąć, zbrodnią jest i bezczynność czekania z założonymi rękoma. Ten pies nie ma siły walczyć, co gorsza nie chce. Nie spodziewa się ze strony człowieka niczego dobrego, bo ów człowiek utwierdził go w takim przekonaniu. Jeszcze jest czas to zmienić...to "jeszcze" nie oznacza jednak "zawsze"... Osoby zainteresowane pomocą Duffiemu proszone są o kontakt: Schronisko dla zwierząt w Gaju(pod Poznaniem) e-mail: domi.nika@o2.pl GG - 7177866 telefon: 602-751-299 Kajetan 603-653-128 Paula 608-686-679 Dominika Quote
Kaja i Aza Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 majga, jak Ty cos napiszesz, to sie serce rozdziera. Nie moge psinie zaoferowac domu, bo za daleko mieszkam (fundowanie mu podrozy przez Atlantyk nie wyszlo by mu na dobre), ale jak bedzie trzeba sie skladac to sie deklaruje. Quote
majqa Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Ogłosiłam go na: animalia.pl pchlitarg.com owi.pl drobne.centrumofert.pl sellit.pl olx.pl e-zwierzak.pl przygarnijzwierzaka.pl kokosy.pl ale.gratka.pl zoonet.pl bono-polska.pl pajeczyna.pl pineska.pl neeon.pl dwukropek.pl telezoo vegie.pl adopcjapsa.pl eoferty.com.pl kupiepsa.pl tlenek.pl gumtree.pl ojoj.pl zwierzeta.i-bazar.pl rozglos.net oglosze.pl psy.elk.pl sogl.pl ogloszenia.hodowle.info/oddam_psa,2,0.html twojeanonse.com ogloszenia.aleokazja.pl nasipupile.pl hodowcy.com.pl offer.pl najpewniej.pl wa.stacja.biz petworld.pl kupsprzedaj.pl/zwierzeta oglosili.pl Quote
Helga&Ares Posted June 18, 2009 Author Posted June 18, 2009 Dziękuję za pomoc! Majguś, tekścik CUDOWNY, aż mi głupio, że przez nas nie spałaś:oops: no i multum ogłoszeń! Jak mam Ci dziękować? W piątek prawdopodobnie na Duffiego, choć nie w rzeczywistości, "spojrzy" behawiorysta, liczę ja jakieś porady. Quote
Nemi Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Helga&Ares bardzo dziękuję za instrukcje. Majga - super tekst i ogłoszenia. Ja również dołączam do podziękowań !!! Quote
majqa Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Helga&Ares napisał(a):(...) Majguś, tekścik CUDOWNY, aż mi głupio, że przez nas nie spałaś:oops: no i multum ogłoszeń! (...). No coś Ty, nie kładłam się z innych powodów więc przy okazji... :lol: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Kaja i Aza napisał(a):majga, jak Ty cos napiszesz, to sie serce rozdziera............... To prawda ! Teksty Majgi są przepiękne :loveu: Jak się czuje dzieciaczek Duffy ? Quote
Lidan Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Mój dzień rozpoczął się dzisiaj od przeczytania tego rzewnego tekstu. Na zakupy szłam z czerwonymi od placzu oczami. Musi się ktoś nad nim zlitować po przeczytaniu takiego ogłoszenia :-( Quote
Isadora7 Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Duffy nie byłam cały dzień u ciebie to teraz zaglądam. Quote
majqa Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Mam nadzieję, że jednak pojawi się kilka telefonów do rzeczy. :roll: Domi, może zrobiłabyś dla niego allegro? :razz: A poza tym...DZIEŃ DOBRY!!! Quote
Isadora7 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Dobry Wieczór :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: Quote
Nemi Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Dzień dobry, dzień dobry :multi: Czy dobrze pamiętam, że dziś wizyta behawiorysty ? Trzymam kciuki za trafne porady :lol: Quote
bela51 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Trzymamu kciuki aby dotrwał , dopóki nie znajdziemy domku:-( Quote
majqa Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Domiś!!!!!!!! Dostałam maila w sprawie Duffiego! Ta osoba prosi pilnie o kontakt!!!!!!! Przesyłam Ci namiar na PW!!! Quote
Isadora7 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 majqa napisał(a):Domiś!!!!!!!! Dostałam maila w sprawie Duffiego! Ta osoba prosi pilnie o kontakt!!!!!!! Przesyłam Ci namiar na PW!!! O kurde wstrzymuję oddech Quote
Nemi Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 bela51 napisał(a):Trzymamu kciuki aby dotrwał , dopóki nie znajdziemy domku:-( Dotrwa :lol: To dzielny pies .... No i szansa na domek się pojawiła. Ja też wstrzymuję oddech... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.