Della Posted June 15, 2009 Posted June 15, 2009 Jak w tytule mój około 4 miesięczny maine coon jest chyba samobójcą. Jego ulubioną zabawą jest bicie psów po pyskach ( bez pazurów) i łapanie ich za ogon kiedy nim wesoło merdają. Nie niepokoiła bym się tym gdybysmy w domu hodowali male yorki... Flatka nawet jest tym zadowolona, odbiera to jako zabawe, ale Oskar (czarny mieszaniec labradora i wilczarza) kiedy to widzi to wywraca bialkami :roll:, co znaczy ze raczej mu to nie pasuje... Boje sie ze pewnego dnia psy sie wkurza i zostanie tylko kocie futerko z niego:/ Nie bardzo wiem jak zrobic zeby kot nabral troche szacunku do psow i nie "robil sobie z nich jaj". Na najmniejszego kundelka on poprostu poluje!! to skandal juz ... Quote
mArGoSiA Posted June 15, 2009 Posted June 15, 2009 Żaden skandal tylko normalne zachowanie kociąt :evil_lol: nie pozwalaj kotu zbliżać się do tego psa któremu się to nie podoba. Zajmij czymś malucha,pobaw się z nim. Quote
ulvhedinn Posted June 15, 2009 Posted June 15, 2009 I przede wszystkim na spokojnie obserwuj, a nóż psu się spodoba, albo nawet jeśli nie, to "swojego" kota potraktuje ulgowo, np. lekkim szczypaniem... u mnie regularnie ktoś kogoś zaczepia, najczęściej kończy się na zabawie w ganianego, mimo ze różnice gabarytowe bywają gigantyczne ;) Psy zazwyczaj z czasem "podłapują" kocie sposoby zabawy, czasem na odwrót- skutkiem jest m.in. pies turlajacy piłkę z kotem, berek z ganiajacym psem, lub kotem naprzemiennie, a zdarzały się tez dzikie gonitwy, włącznie ze skakaniem po stołach i parapetach obu gatunków. I wszyscy żyją, nawet w całości :evil_lol: Quote
Della Posted June 16, 2009 Author Posted June 16, 2009 wczoraj kot jak zwykle lezal rozwalony na kanapie i walil lapa po glowie malego kundelka, i za ktoryms razem za mocno chyba walnal bo pies sie wkurzyl i chwycil go za lape, ale tak bez zebow. I co zrobil kot? nic zawiesil sie :razz: Ale szacunek przez chwilke byl :lol: Quote
M@d Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Jak to są zwierzaki żyjące w pod jednym dachem, to nie powinno dojść do mordu, ale ktoś oczywiście może mieć siniaki :diabloti: Mój kot skakał na dużego 35 kilowego psa, zwieszał mu się z pyska trzymając pysk łapami i pies nic - zawsze był "siłą spokoju" ... Ale jak mu mały podrósł i mimo warknięć wchodził przednimi łapkami do miski jak pies jadł :roll: i wyjadał żarcie, to w końcu się doigrał ... Potężne szczęki chwyciły kota za grzbiet i miotnęły pod ścianę ... :crazyeye: Myśleliśmy że "po kocie", ale nie! Nie pociekła ani kropla krwi, a kot zrozumiał "aluzję" i przestał się pchać do miski jak pies je... :diabloti: Aktualnie mamy tez mała suczkę trochę większą od kota i one bawią się w sprzątanie domu ... Suczka dopada kota chwyta go za ucho i froteruje nim podłogi włócząc go po całym mieszkaniu!! :-o (kot na plecach, łapami trzyma łeb suczki) Próbowaliśmy na początku "ratować kota", ale po odgonieniu suczki, kot sam za nią biegł, skakał na nią, był łapany za ucho i froterowanie zaczynało się od początku :evil_lol: Skoro więc nie chciał naszego ratunku, a jak mu się znudzi to wskakuje na meble gdzie suczka nie dosięga, więc stwierdziliśmy, że jest masochistą i lubi być poniewierany przez kobietę, więc nie możemy stawać na drodze ich szczęścia ... :lol: (jakby nie chciał, to by drapnął i by się skończyło...) Quote
Koszmaria Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 zawsze mozesz przygarnąć drugiego kota by odciążył psiaki swoim sposobem zabawy:> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.