elmira Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 majuska napisał(a):Niestety - Beza wraca z Wadowic..... Jestem zdruzgotana tym faktem dokumentnie, nie potrafię wytłumaczyć i pojąć zachowania tych ludzi, nie wybaczę sobie, że zaufałam im, tak na prawdę to po tym nie zaufam już chyba nikomu ..... Beza jest do zwrotu, ponieważ dzieci podobno zaczęły sie jej bać bo próbowała ich " dosiadać" , Tą wiadomość dostałam w poniedziałek o 5tej rano, właściwie kilka godzin po tym cudownym mailu, który zacytowałam powyżej. Nie mam siły komentować tej postawy. Zostałam zasypana górą smsów i maili, jak to dzieci cierpią i są najważniejsze, a Pani nie ma zamiaru przypilnowac Bezy bo po prostu nie ma czasu:shake: Beza okazała się zabawką z usterkę, którą niezwłocznie trzeba oddać....Od wczoraj rana próbowałam ratować sytuację , ale domagaja sie kategorycznie zabrania psa. Jest to dla mnie ogromna porażka, w sobote ja odbiorę, nie pojedzie jednak spowrotem do schronu. Zostanie u Sebastiana ( chłopaka mojej córki ) który ostatnio bardzo się z nią zżył i zaopiekuje sie nią należycie, na razie w postaci DT, a potem mam nadzieję.....nie zapeszajmy Przepraszam wszystkich którzy cieszyli się z nowego domu Bezy, uwierzcie, byłam pewna zostawiając ją u tych ludzi, że będzie super.... Nie mam słów aby opisać to jak się teraz czuję , mam wrażenie, że najlepiej będzie jak dam sobie z tym wszystkim spokój , żeby nie być przyczyną katastrofy dla kolejnych psów. Bezy na pewno nie zostawię. Majuska, to ci ludzie powinni przepraszać. I nie zniechecaj się. Jesteś świetna w tym co robisz. Quote
gameta Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 majuska napisał(a): Przepraszam wszystkich którzy cieszyli się z nowego domu Bezy, uwierzcie, byłam pewna zostawiając ją u tych ludzi, że będzie super.... Nie mam słów aby opisać to jak się teraz czuję , mam wrażenie, że najlepiej będzie jak dam sobie z tym wszystkim spokój , żeby nie być przyczyną katastrofy dla kolejnych psów. Bezy na pewno nie zostawię. Majuska, to NIE JEST TWOJA WINA !!!! poprostu ludzie źli i mają coś nie tak z głową... Ja się nie dziwię, że zaufałaś, ja tez bym zaufała i myślę, że conajmniej połowa z nas tu na dogo. Spaniel to spaniel i bywa różnie, o czym wiemy z licznych wątków spanieli... Ale to, co teraz odwalili Ci ludzie :shake: w głowie się nie mieści... Daj ją jak najszybciej na czarne kwiatki, bo pewnie już szuka kolejnego... A dać sobie spokoju nie możesz, bo to co robisz, jest zbyt cenne dla zwierząt :p Zobacz, przecież jest szansa na inny happy and ;) Quote
j3nny Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 :shake::shake::shake: mialam nadzieje, ze jednak... przykro mi bardzo :-( Quote
Neczka Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 majuska napisał(a): Nie mam słów aby opisać to jak się teraz czuję , mam wrażenie, że najlepiej będzie jak dam sobie z tym wszystkim spokój , żeby nie być przyczyną katastrofy dla kolejnych psów. Renia, no co Ty... jesteś potrzebna tym psiakom. Z mojej adopcji przecież też wrócił Rubik i było wszystko w porządku z psem, tylko ludzie nie potrafili sobie poradzić :shake: Quote
Becia66 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Pamiętam majuska jak byłas u mnie kilka dni temu i miałaś wielkie wątpliwości co do tej adopcji, tym bardziej że dostałaś ostrzeżenia od dziewczyn z Krakowa. Mówiłas wtedy że psa raczej nie dasz, pytałas tez o moje zdanie. Powiedziałam że lipnie to wygląda i szczerze się zdziwiłam że pies pojechał , a jeszcze bardziej szczerze kiedy wszystko na miejscu okazało sie okay. Pomyslałam wtedy że intuicja czasem zawodzi i dobrze zrobiłas podejmując to ryzyko i że nie zawsze wszystko jest złe co żle wygląda. A jednak..............Tylko my majuska Panem Bogiem nie jesteśmy i nie wiemy na jakich oszołomów trafić nam przychodzi i że kobita ma nierówno pod sufitem to już widać. Na czarne kwiatki obowiązkowo !!! Majuska - a ty głowa do góry, wspaniala babka jesteś i każdy ci to powie.:lol: Zajęłas sie Bezą do czasu adopcji, pojechałaś z nią taki kawał drogi w zasadzie pod drzwi tylko nie pod te co miałaś nadzieje. Nie czuj się głupio w żadnym razie, zaimponowałaś mi bardzo - zresztą nie pierwszy raz ....:calus: A Bezie super domek znajdziemy...... Quote
rita60 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 majuska:calus:nie win sie za to co sie stało,to nie twoja wina:shake:ludzie to idioci i nic na to nie poradzimy,zabieraj mała i szukamy dalej. Quote
majuska Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 Beciu to na początku wyglądało źle, ale potem długo rozmawiałam z tą kobietą, tak wiele obiecywała, opowiadała o poprzednim ich psie, powiedziała, że tamtego psa - spaniela oddała bo gryzł, pisała maile, że wszyscy czekają, wysyłała mi foty, wierzcie, że po prostu uwierzyłam w zapewnienia o cudownym kochajacym domku, bo rzeczywiście mogli przypadkowo dostać agresywnego spaniela po przejsciach i nie podołali ( patrz. Rubik ), będąc już tam na miejscu tez wszystko wygladało super, zresztą mail który od nich dostałam wszystko obrazuje, jak sielankowo było. Zimny prysznic spadł na mnie nazajutrz rano i odebrał chęć do wszystkiego.....ta kobieta opisywała mi nawet , że jest na jakiś tabletkach na nerwy, które zostały jej po jakiejś kuracji sprzed roku ( nerwica lękowa ) więc po prostu zaczynam myśleć , że to jakaś wariatka, niezrównoważona psychicznie. Powiedzcie czy słysząc cudowne obietnice i zapewnienia, widząc na miejscu po przywiezieniu psa super sielankę, nie zostawiłybyście jej tam.... na pewno! I dlatego właśnie mam straszny dół i niechęć, bo skoro zawiodłam siebie i PSA na czymś tak cudownie wyglądajacym , to komu ja teraz zaufam, nie chcę brać na siebie juz więcej żadnej odpowiedzialności i skazywać kolejnego psa na poniewieranie....tym bardziej , że atmosfera w schronisku dodatkowo zniechęca do walki...:-( Quote
j3nny Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Majuska pamiętaj - nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi KAŻDEMU może się to zdarzyć bardzo często mylimy się co do ludzi, których znamy szmat czasu, a co dopiero, kiedy znamy tak krótko bez ryzyka żaden pies nie znajdzie nowego domu, trzeba ufać i trzymać kciuki nie udało się tym razem, następnym się już uda, głowa do góry!! Quote
Florentynka Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Majuska, nie załamuj się, proszę. Tym razem nie wyszło, ale ile razy wyszło? Dzięki działalności takich osób jak Ty wiele psów znalazło jednak prawdziwe domy. We wszystko w życiu wliczone jest ryzyko - małżeństwo może się nie udać, dzieci mogą nas rozczarować, a co dopiero taka sytuacja - nie znasz ludzi, nie masz możliwości ich poznać - możesz się pomylić. Może pocieszy Cię myśl, że to Ty jesteś bardziej rozczarowana niż Beza - ona przynajmniej nie ma świadomości, że to nieudana adopcja, nie wie, że miała tam zostać na zawsze, tylko się głupim ludziom odwidziało. Dobrze przynajmniej, że skoro nie wyszło, to tak szybko o tym wiesz - pies się nie zdążył przyzwyczaić, gorsze są "zwroty" po kilku miesiącach, a i to się przeciez zdarza. Trzymaj się i całuj Bezę w nos. To nie była przecież jej ostatnia szansa - będzie dobrze!!! Quote
SZPiLKA23 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Starałaś sie jak mogłaś, sprawdzałaś Beze na wszystkie stony i prowadzałas ja do dzieci wiem ze gdyby cokolwiek było nie tak to Beza do nich by nie trafiła- zadarzyło sie i tyle. Trzymam kciuki za Bezulaca Quote
fizia Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Przykro mi bardzo... Kobieta jest faktycznie jakaś niezrównoważona - choroni dzieci przed psami, ale powinna się chyba zastanowić nad tym, czego Je uczy swoim zachowaniem... Dobrze w tym wszystkim, że chce oddać Bezę Tobie, a nie byle komu albo porzucić.. Ostatnio miałyśmy zwrot z adopcji po 1,5 roku.... Sunia kochana, malutka, taka przytulanka. Tak się cieszyłyśmy, że pojechała do fajnego domu do Warszawy. Dom sprawdzony, masa maili, zdjęcia na atłasowych poduszeczkach. Aż tu nagle mail do Truskawy, że Pani kupiła sobie Jack Russel Teriera i psy na siebie warczą i chcą się gryźć i Pani zamierza zrobić ogłoszenia i szukać nowego domu - oczywiście Saruni, bo przecież nie rasowemu psu... żadyn pytań o radę, co zrobić, jak pogodzić te psy - tylko poprostu Sarunia miała zniknąć Zgodziła się na odbiór, Sarunia parę dni temu znalazła fajny - mam nadzieję - Dom Quote
Miśka84 Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Brak mi słów...... Majuska trzymaj się!!! Ja też bym postąpiła tak jak ty. Quote
majuska Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 http://zwierzaki.cafeanimal.pl/Beza,21270 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2011176_beza_slodkie_ciacho_czeka_za_kratami.html Quote
figa33 Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 przeczytałam cały wątek i słów po prostu nie mam. Ludzie zwracają psy jak niepotrzebne zabawki ...ech... Majuska Ty jesteś dziewczyna o złotym sercu.., najpierw Leopold teraz Beza , nie masz sumienia oddać ich z powrotem do schronu , nie każdy by tak postąpił:calus: zaraz się biorę za allegro Quote
fizia Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 http://krakow.gumtree.pl/c-Spo-eczno-zwierzaki-Beza-s-odkie-ciacho-czeka-za-kratami-W0QQAdIdZ140974522 Quote
majuska Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 Fizia i Figa :calus::calus::Rose::Rose::kiss_2::kiss_2: Quote
figa33 Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 allegro dla ślicznotki:lol: BEZA - SŁODKIE CIACHO DO KOCHANIA (683459631) - Aukcje internetowe Allegro niech Ci się poszczęści piesku! Quote
rita60 Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Slicznosci do schrupania,czeka na ciebie......... Quote
majuska Posted July 10, 2009 Author Posted July 10, 2009 Dostałam od baby wczoraj SMSa jak Beza sie ma, podobno najlepiej czuje sie na polu, w domu sie nie chce bawić, szaleje, wyżywa sie na nich, piszczy jak ktoś wyjdzie z domu, ale na koniec pani stwierdziła, że Beza to wspaniały pies i nadaje się do dzieci....:roll:....aha i jeszcze jakby się usprawiedliwiając, twierdzi, że Beza będzie szczęśliwa w domku z ogrodem. Jutro ją odbieram, ale wracam dopiero w niedzielę, więc się jutro nie odezwę jak nam poszło, postanowiliśmy pojechać z Beziakiem jeszcze na wycieczkę do Ojcowskiego PN, a co....wakacje są w końcu;) Quote
Miśka84 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 majuska napisał(a):Dostałam od baby wczoraj SMSa jak Beza sie ma, podobno najlepiej czuje sie na polu, w domu sie nie chce bawić, szaleje, wyżywa sie na nich, piszczy jak ktoś wyjdzie z domu, ale na koniec pani stwierdziła, że Beza to wspaniały pies i nadaje się do dzieci....:roll:....aha i jeszcze jakby się usprawiedliwiając, twierdzi, że Beza będzie szczęśliwa w domku z ogrodem. :shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.