Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

UPrzedzialm oczywiscie Martusie, ze nie moze żadnych krokow "ostatecznych" podejmowac, bez uzgodnienia , co jest zawarte w umowie adopcyjnej..Mam nadzieje, ze to w ogole nie bedzie konieczne...ale jak to mowia.."strzezonego Pan Bóg strzeże"...Oni bardzo przezywaja to wszystko, co sie stalo, wiec mogliby w emocjach coś przegapic...a my musimy miec pewnośc, ze w klinice zrobia dla Kubusia absolutnie wszystko, co mozliwe, zeby żyl...mam andzieje, ze wiecie co mam na mysli...

Posted

[quote name='zachary']Kubusiu, trzymaj się maleńki! Goniu66, pisz co z Kubusiem.[/QUOTE]Jasne Iwonko...dzis tez mam miec wiesci, a jesli nie, to sama zadzwonie..musi sie udac..tu tyle dobrych serduszek, ze nie moze byc inaczej...a jeszce jak pomysle o tym starym srucie..:( Ile ten psiak musial przejśc w swoim życiu,....mysle tez, ze nie uciekla ze smyczy, jako "uciekinier"...tylko przestraszyl sie czegoś..bo skoro byl niedaleko domu i cieszy sie na widok Opiekunow...musi byc dobrze...musi i juz....

Posted

[quote name='Mysia_']ta z okolic Placu Słowiańskiego?[/QUOTE]

Dokładnie ta, wiesz coś ?

Kubuś trzymaj się dzielnie chłopaku, jeszcze musisz nacieszyć się szczęściem!!! czekam na wieści...

Posted

Kuba jeszcze nadal nie był operowany, Marta rano usztywniła tą połamaną łapkę tak doraźnie. To bardzo dzielny, cierpliwy i mądry psiak, wszystko pozwala przy sobie zrobić... Co do łapki - to prawa przednia, nie lewa ;)

Posted

[quote name='Gosiara']Moja Nadziejka tez się odnalazła tylko taka jest wydziczona że nie da się nikomu złapać;(Wróciła w okolice swego domu...[/QUOTE]No to cudowna wiadomosc:):) Mowilam, ze nadziei nie mozna tracic:) Bedzie dobrze...z Kubusiem tez bedzie:):) Czekam na wieści od Marty, ale w zasadzie to, co napisala eria jest dobra wiadomoscia mimo wszystko....tylko ciekawe, czy juz chlopak staje na tylnie łapki???
Ale sie ciesze, ze nadziejka sie odnalazła:):)

Posted

[quote name='eria']wstaje! podchodził dziś do bramki boksu ;) widziałam na własne oczy[/QUOTE]uuuuuuuuuuuufffffffffffffffffffffff:):)to najwazniejsze:):) czyli bedzie dobrze!!!!wiec dlaczego operacja dzis nie byla robiona???

Posted

szczerze mówiąc nie wiem,ale pewnie z powodu nadmiaru obowiązków chirurga, umówione wizyty + zabiegi....
Jutro popołudniu mogę wiedzieć więcej ,nie dam też głowy czy dziś wieczorem nie będzie operowany? ;)

Posted

Prawdopodobnie jest operowany w tej chwili ;)
Jak wychodziłam z kliniki przed 22, to chirurg się przygotowywał do operacji Kuby. Tak że kciuki potrzebne!!
Kuba dzisiaj wstawał, merdał ogonkiem, nawet szczekał ;)

Posted

Jestem:)
Dzwoniła Marta, być może dziś juz KUbus jest po operacji(dzwonila ok.20). Dziś KUbus znów wstał na wszystkie łapeczki i chodził:) BArdzo sie cieszył na widok Marty:)
Lekarze sa dobrej mysli i miejmy nadzieje, ze wszystko, co złe, juz za Kubusiem..
Ale etraz coś wanego..
Okazało się, ze ten kochany psiak, był prawdopodobnie pod domem...trafil do siebie...
WCzoraj chyba, przy okazji zrywania plakatow przez Opiekunow na swoim osiedlu, sasiad, jak zobaczyl, ze Marta zrywa ogloszenia, zapytal, czy to jej pies..Ona , ze tak, ale się juz znalazl..na to sąsiad, ze Kubus byl tutaj, ale go ludzie przegonili, tylko on podobno nie zwracal uwagi na ogloszenie wczesniej i nie wiedzial, ze to pies sąsiadow...:(:(..
MArta mowi, ze strasznie sie zdenerwowala, jak to uslyszala...:( KUbus był pod domem...jaki to mądry i kochany psiak....wcale nie mial zamiaru uciekać....najparwdopodobniej sie spłoszył pod sklepem...przestraszyl czegos bardzo..ale chcial do swojego domku....:(
NA ogłoszeniach byla przeciez wyznaczona nagroda...
Ludzie sa straszni:(
MAm jeszcze ogromna prośbe do wszystkich watkowiczow...
Zapytalam wprost dzis Martę, jak finanse...zmartwila się bardzo, bo jeszcze wszystko nie jest obliczone, ale okazuje się. ze będa dośc spore..:(SAm pobyt w klinice to 25 zł dziennie...do tego operacja między 300 a 500 zł (jeszcsze nie wiedzą) no i koszt badan, ogloszen, nagrody...itp...
Dlatego Marta dzis przyznala sie, ze bylaby wdzieczna, gdyby mozna bylo wespzrec ich jakas kwota...bo troszke ich przerosła...choc wiedza doskonale, ze to koszt "nieopatrzności"....
Gdybysmy mogli wespzreć KUbusia jakąs pomocą, byloby cudownie...
Wiem, ze pieniązki KUbuś jeszcze jakies ma,..Ketunia chyba nie robila jeszcze rozliczenia tego, co zostalo...jesli nie wyslala jeszcze dla żadnego psiunia, to moze przekazalibysmy te pieniazki Kubusiowi..??NO i moze udaloby sie zebrac jeszcze jakiąś kaskę??BO tamtej to chyba zostalo niewiele...:(
MArta ma mi dokladnie jutro powiedziec, jakie to koszty i jesli trzeba będze to wklei fakturki za leczenie...
Co o tym myslicie cioteczki??

Posted

Jejku, jaka hostoria.... Co za ludzie... Biednego Kubę przegonili :-(

Goniu, dzisiaj Koziczka85 mówiła mi, że Kubuś wyglądał rzeczywiście bardzo dobrze, strasznie się ucieszyłam :) i popieram, że koniecznie trzeba wspomóc finansowo właścicieli Kubusia...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...