Tola^^ Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Zapraszam na wątek Dobermana który jest w bardzo złym stanie, proszę o pomoc! Wątek: http://www.dogomania.pl/threads/194226-Doberman-w-krytycznym-stanie-zdj%C4%99cia-drastyczne!-Bez-naszej-pomocy-odejdzie-za-TM!!?p=15517418#post15517418 Quote
dorota1 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Czy wiadomo coś o stanie zdrowia naszego Kubusia? Quote
gonia66 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='dorota1']Czy wiadomo coś o stanie zdrowia naszego Kubusia?[/QUOTE]Kubus cały czas spi, nie chciał jesc normalnego jedzonka:( Dlatego jest pod kroplówkami...jest bardzo wycieńczony...on był obolały a i tak przemieszczal się z miejsca na miejsce:(...szukał...domku..??:( Juz wczoraj podobno dziewczyny go jakies znalazly takiego lezacego w trawie....patykiem sparwdzly, czy żyje...a on żyl. ale nie uciekal..i go zostawily...:( dopiero potem podobno zobaczyly ogloszenia i zadzwonily...Marta z Lukaszem natychmiast pojechali w to miejsce..nic...potem drugi raz..nic...dzis Lukasz byl przed 6.00 w tym miejcu i ok 10..nic...:( i ok. 13 dostal telefon od Pani jakiejs, ktora go znalazla i od razu zawiozla do kliniki...widziala ogloszenie i natychmiast zadzwonila... Niestety Kubus caly dzien nie siusial i jutro albo dzis jeszcze bedzie mial USG pecherza...jest słabiutki....martwie się bardzo...nie zapytalam nawet jakie rokowania, bo zadzwonil mi drugi telefon...jutro bede dzwonila..ale dopiero popoludniu, bo rano wyjeżdzam z dzieciakami...mam nadzieje, ze bedzie dobrze...musi byc... Quote
Mysia_ Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Czyli wynika z tego, że zgłoszenia do schroniska to był on... A ten bidulek ciągle się przemieszczał.... Gdzie on tak długo był :-( To miejsce to całkiem niedaleko jego domku.... Quote
gonia66 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='Mysia_']Czyli wynika z tego, że zgłoszenia do schroniska to był on... A ten bidulek ciągle się przemieszczał.... Gdzie on tak długo był :-( To miejsce to całkiem niedaleko jego domku....[/QUOTE] Tak..wlasnie to bylo najciekwasze, ze niedaleko domku..a oni przeczesywali teren codziennie...mowie Wam, ze on wychodzil w nocy...:( i trafil na swoj teren...z miejsca, gdzie uciekł...wiec to bardzo madry piesek...teraz tylko modlic sie o zdrowko dla niego...jutro moze juz bedzie lepiej, jak sie wzmocni...no i zeby juz to siku zrobil...pęcherz pewnie ma przeziębiony od lezenia...w nocy sa przymrozki...i tez juz mu pewnie daly ostro w kośc..:(Kochany dziadzio...mial niezła przygode życia...oby do jutra i oby jutro przynioslo dobre wiesci... Quote
Mysia_ Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Bardzo mocno trzymam kciuki! Jest pod opieką bardzo dobrych wetów. Quote
gonia66 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='Mysia_']Bardzo mocno trzymam kciuki! Jest pod opieką bardzo dobrych wetów.[/QUOTE] Bedzie dobrze...musi byc dobrze:):) Quote
halbina Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Cieszę się, ale i martwię... zaciskam kciuki, żeby ta przygoda skończyła się szczęśliwie! więc jednak moje okolice... Quote
ketunia Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Całe szczęście, że Kubuś się odnalazł :) Dziekuję Paweł za telefon. Kubuś wyliże się z tego. Quote
__Lara Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Ja też się bardzo cieszę, że Kubuś się znalazł, tylko co dalej? :( Kubuś jest bardzo słabiutki :( Quote
gonia66 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Jestem...dzwonilam wlasnie... Kubus dzis zjadł juz troszke puszeczki sam:) NA widok Pawła pomerdal ogonkiem, wiec jest juz lepiej. Zrobil tez siiii i pecherz jest ok:)Wiec to zatrzymanie pewnie bylo ze stresu.. JUtro ok 14 ortopeda i anestezjolog zadecyduja, czy operowac juz Kubusia, czy jeszcze trzeba go troche wzmocnic...ma lekka anemie...pozostale wyniki w normie.. Myslę, ze to dobre wieści..balam sie o ta noc..ale jest lepeij i choc Kubus jest podobno jesczze slabiutki, to wierze, ze z godziny na godzine bedzie lepiej..i na pewno mus sie wzmocnic przed operacja... Ciesze sie bardzo, choc jeszcze mocno zaciskam piąstki i sle cieplutkie mysli:):):) Quote
dorota1 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Oj to dobrze, że z Kubusiem już lepiej. Oby tak dalej:lol: Quote
Mysia_ Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Kubusiu kochany zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka! Quote
marra Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Wspaniale wiadomości !! bardzo się cieszę, jestem pewna że Kubuś wyjdzie z tego, tyle przeżył to i to przeżyje. Jest pod opieką wspaniałych lekarzy, również bardzo sobie cenię tę klinikę i wbrew pozorom nie jest aż tak droga jak na taaaaką klinikę :) będzie dobrze :) Niestety, coś dziwnego dzieje się w naszej okolicy z psami, teraz wiszą ogłoszenia bokserki którą ktoś ukradł... Quote
Akrum Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Super wiadomości, wracam po kilku dniach nieobecności i proszę - Kubuś odnaleziony, a łapka - będzie dobrze :) Jak się cieszę :) Kubuś bezpieczny :) Quote
Mysia_ Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='marra']Wspaniale wiadomości !! bardzo się cieszę, jestem pewna że Kubuś wyjdzie z tego, tyle przeżył to i to przeżyje. Jest pod opieką wspaniałych lekarzy, również bardzo sobie cenię tę klinikę i wbrew pozorom nie jest aż tak droga jak na taaaaką klinikę :) będzie dobrze :) Niestety, coś dziwnego dzieje się w naszej okolicy z psami, teraz wiszą ogłoszenia bokserki którą ktoś ukradł...[/QUOTE] ta z okolic Placu Słowiańskiego? Quote
gonia66 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Wlasnie dzwonila Marta...Z Kubusien za dobrze nie jest...:( Łapka dzis nie zostala zoperowana(jest zlamana w dwoch miejscach- łapka lewa przednia), ponieważ Kubus postawiony , rozjeżdża sie...nie moze ustac na tylnich łapinkach..prześiwetlenie nie wykazalo złamania ani przerwania kręgosłupa, jakies dwa stare zwyrodnienia i....stary śrut w bioderku...:(:(..Lekarz powiedzial,z e to byc moze reakcja nerwowa na wstrzas i trzeba Kubusia obserwowac...aby podjąc decyzje, czy operacja ma sens..:( Ale ja mysle, ze ma..tak, czy siak... Kubus je juz sam....załatwia sie..(Marta mowi, ze nie wie dokladnie jak, bo byla w emocjach wielkich i nie zapytala dokladniej)...Kubus ją poznaje, bardzo sie cieszy na jej widok, merda ogonkiem(po zachowaniu Kubusia, lekarz mylal, ze to Ich pies od zawsze...)...tylko ustać biedaczek nie moze...:(:( Martwie się bardzo...bo zaraz mi czarne mysli do glowy przychodzą..:(Oby wszystko sie unormowalo...i juz bylo dobrze...nie wyobrazam sobie inaczej.... Quote
rita60 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Malenki badz dzielny,juz jestes bezpieczny i teraz musi byc tylko lepiej......... Quote
dorota1 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Biedny Kubuś.:shake: Też się strasznie o niego martwię:-( Quote
Mysia_ Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Kubusiu tyle juz przeszłeś, że i tym razem musisz być dzielny! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.