marra Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Ciekawe gdzie to biedne zwierze się podziało... Kubusiu wracaj :( Quote
Mysia_ Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 taka cisza... :-( Czy domek Kubusia sie odzywał? Quote
gonia66 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Mysia_']taka cisza... :-( Czy domek Kubusia sie odzywał?[/QUOTE] NIeeeeeeeeeeeee......ani słowka...:(...obiecali, ze gdyby jakis sygnal..to od razu zadzwonia...nie zadzwonili...wiec pewnie i zadnego sygnalu nie bylo...:( Quote
Mysia_ Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 jejku... Niedobrze... Gdzie on może być :-( Quote
gonia66 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Mysia_']jejku... Niedobrze... Gdzie on może być :-([/QUOTE] JA juz nie wiem...przeciez się nie rozpłynął w powietrzu...:(:(:(............czy myslicie, ze zaszyty gdzies w lesie moze przezyc..??? Quote
halbina Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 właśnie wracam ze spaceru, coś szczeknęło, spojrzałam, mignęło mi biało, więc pobiegłam na Różańskiego... to jednak był jakiś młody amstaff, stanął nam naprzeciw, a ja zacisnęłam dłonie na obrożach Inki i Platona, bo jakby podbiegł, to byłaby jatka... postał tak z postawionym na sztorc ogonem, na szczęście na widok dwóch psów nie zdecydował się na kontakt... Platon dałby sygnał do ataku, Inka w takeij sytuacji się przyłącza do sfory, a ja nie mam szans ich obu utrzymać... niestety nie jestem w stanie psa złapać, a tym bardziej przenocować... ale jak mi mignęło na biało, pomyślałam, że to nasz zaginiony... Quote
Mysia_ Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='gonia66']JA juz nie wiem...przeciez się nie rozpłynął w powietrzu...:(:(:(............czy myslicie, ze zaszyty gdzies w lesie moze przezyc..???[/QUOTE] Goniu, a jak myślisz on by tak siedział w lesie? :-( Quote
gonia66 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='halbina']włąsnie wracam ze spaceru, coś szczeknęło, spojrzała, mignęło mi biało, więc pobiegłam na Różańskiego... to jednak był jakiś młody amstaff, stanął nam naprzeciw, a ja zacisnęłam dłonie na obrożach Inki i Platona, bo jakby podbiegł, to byłaby jatka... postał tak z postawionym na sztorc ogonem, na szczęście na widok dwóch psów nie zdecydował się na kontakt... Platon dałby sygnał do ataku, Inka w takeij sytuacji się przyłącza do sfory, a ja nie mam szans ich obu utrzymać... niestety nie jestem w stanie psa złapać, a tym bardziej przenocować... ale jak mi mignęło na biało, pomyślałam, że to nasz zaginiony...[/QUOTE] Jesssssssoooo..przeczytalam pierwsze zdanie i o malo mi serce nie wyskoczylo z piersi...az wstrzymalam oddech....obudzialas halbinko moja nadzieje na nowo.... Quote
gonia66 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Mysia_']Goniu, a jak myślisz on by tak siedział w lesie? :-([/QUOTE]Wlasnie nie wiem...:( MArta mi mowila, ze wyraźnie w nocy sie ozywial(jak moja Salmunia)....teraz, jak napisala Halbinka to pomyslalam sobie, ze on w dzien moze siedziec w lesie a w nocy, jak jest cicho- przychodzi na osiedla, pod domy i smietniki i szuka jedzonka...tak, jakos sobie wyobrazilam..ze w dzien go mozemy noe znaleźć, bo on sie na pewno boi mialsta i ruchliwych miejsc...ale w nocy moze wyłazic..tylko gdzie..??:( W ten sposob odnalezienie go graniczy z cudem...:(:(:( Quote
Mysia_ Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='gonia66']Wlasnie nie wiem...:( MArta mi mowila, ze wyraźnie w nocy sie ozywial(jak moja Salmunia)....teraz, jak napisala Halbinka to pomyslalam sobie, ze on w dzien moze siedziec w lesie a w nocy, jak jest cicho- przychodzi na osiedla, pod domy i smietniki i szuka jedzonka...tak, jakos sobie wyobrazilam..ze w dzien go mozemy noe znaleźć, bo on sie na pewno boi mialsta i ruchliwych miejsc...ale w nocy moze wyłazic..tylko gdzie..??:( W ten sposob odnalezienie go graniczy z cudem...:(:(:([/QUOTE] ehhhh... No rzeczywiście to mało optymistyczna wersja :-( Quote
marra Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 hmmm może nie tyle w lesie siedzi ale może w jakimś zacisznym miejscu ? nie wiadomo co o tym myśleć, w jakiej okolicy Kubuś mieszka ? Quote
Bjuta Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Jak np. kot ginie i od razu się go nie znajdzie, to głównym źródłem informacji są sprzątacze - jak oni wychodzą do pracy, koty powoli się zwijają do schowków. Ale psy to chyba jednak ciemności się boją? Quote
gonia66 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='Bjuta']Jak np. kot ginie i od razu się go nie znajdzie, to głównym źródłem informacji są sprzątacze - jak oni wychodzą do pracy, koty powoli się zwijają do schowków. Ale psy to chyba jednak ciemności się boją? Wlasnie Bjutko niekoniecznie..Moja Slamunia tez tak ma, ze najbardziej lbi spacerki w nocy...ozywia się bo jest cicho i spokojnie....nie ma ruchu dookola...a ona ma lęki, bo żyla dziko na dzialkach od urodzenia...MArta(domek Kubusia) mowila mi kiedys, ze Kubs ma podobnie..dlatego oni zcesto wychodza (wychodzili..???) go szukac po zmroku....NO nie wiem..alejesli chodzi gdzies w dzien, to chyba nie jest mozliwe, ze sie rozpłynąl...i ze nikt go nie widzial:(:(.............. Quote
Mysia_ Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='gonia66']Wlasnie Bjutko niekoniecznie..Moja Slamunia tez tak ma, ze najbardziej lbi spacerki w nocy...ozywia się bo jest cicho i spokojnie....nie ma ruchu dookola...a ona ma lęki, bo żyla dziko na dzialkach od urodzenia...MArta(domek Kubusia) mowila mi kiedys, ze Kubs ma podobnie..dlatego oni zcesto wychodza (wychodzili..???) go szukac po zmroku....NO nie wiem..alejesli chodzi gdzies w dzien, to chyba nie jest mozliwe, ze sie rozpłynąl...i ze nikt go nie widzial:(:(..............[/QUOTE] nie mozemy tracić nadzieji... Moja Hasa [*] zagineła jak miała koło roku (to było dobrych kilkanascie lat temu), rowiesiliśmy ogłoszenia w całej naszej dzielnicy.. Po trzech tygodniach przyprowadzili ją chłopcy, którzy ją znaleźli, ale nie wiedzieli, że ktoś jej szuka, dopiero ktoś im powiedział o ogłoszeniu. Niestety nie wszyscy zwracają uwage na ogłoszenia :-( Quote
gonia66 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='Mysia_']nie mozemy tracić nadzieji... Moja Hasa [*] zagineła jak miała koło roku (to było dobrych kilkanascie lat temu), rowiesiliśmy ogłoszenia w całej naszej dzielnicy.. Po trzech tygodniach przyprowadzili ją chłopcy, którzy ją znaleźli, ale nie wiedzieli, że ktoś jej szuka, dopiero ktoś im powiedział o ogłoszeniu. Niestety nie wszyscy zwracają uwage na ogłoszenia :-([/QUOTE] NO tak...nadzieja umiera ostatnia...ja ciągle wierze...tylko jakos tak smutno, jak pomysle ile to juz dni..:( Quote
Mysia_ Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 może ktoś o dobrym sercu go przygarnął... Tak bardzo bym chciała wiedzieć i mieć pewność, że nic mu sie nie stało. Quote
gonia66 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='Mysia_']może ktoś o dobrym sercu go przygarnął... Tak bardzo bym chciała wiedzieć i mieć pewność, że nic mu sie nie stało.[/QUOTE]TO tez byloby wtedy wyjasnienie, dlaczego nikt go nie widzial...dlatego ogloszenie w TV i w gazecie jest takie ważne...w TV juz mamy...a w gazecie mialo byc..ale czy to zostalo zalatwione , nie wiem:(... Quote
Mysia_ Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='gonia66']TO tez byloby wtedy wyjasnienie, dlaczego nikt go nie widzial...dlatego ogloszenie w TV i w gazecie jest takie ważne...w TV juz mamy...a w gazecie mialo byc..ale czy to zostalo zalatwione , nie wiem:(...[/QUOTE] jutro sprawdzę czy było w gazecie... Quote
gonia66 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='Mysia_']jutro sprawdzę czy było w gazecie...[/QUOTE] Dzieki Mysiu..:) Quote
Mysia_ Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='gonia66']Dzieki Mysiu..:)[/QUOTE] niestety ani w Głosie Zabrza i Rudy Śl. , ani w Nowinach nie znalazłam ogłoszenia... Obie gazetki są ze wczoraj i wychodzą co tydzień... Quote
gonia66 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='Mysia_']niestety ani w Głosie Zabrza i Rudy Śl. , ani w Nowinach nie znalazłam ogłoszenia... Obie gazetki są ze wczoraj i wychodzą co tydzień...[/QUOTE]KUrcze...Marta obiecała mi, że w tym tygodniu to juz na pewno ukaże się ogloszenie(nie zapytalam tylko w jakiej gazecie), ze juz ma wszystko przygotowane...:( Kubus nie wychodzi mi z głowy....całe szczescie, ze ostatnie dni byly dośc cieple(ale tylko dni, bo noce sa naparwde zimne:(:(....ale podobno to juz koniec pogodowej sielanki sie zbliża niuchronnie... BRak ogloszen w gazecie znacznie zmniejsza mozliwosci znalezienia(jesli go ktos przygarnąl)....Mysiu...a moze TY dalabys rade zalatwic takie ogloszenie...??Kubus u ketunii ma chyba jeszcze przeciez pieniązki...a jesli juz je rozdysponowala na inne psiaki, to moze się złożymy na jakies..???BO ja naparwde nie wiem juz, co robic...:( Quote
Mysia_ Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='gonia66']KUrcze...Marta obiecała mi, że w tym tygodniu to juz na pewno ukaże się ogloszenie(nie zapytalam tylko w jakiej gazecie), ze juz ma wszystko przygotowane...:( Kubus nie wychodzi mi z głowy....całe szczescie, ze ostatnie dni byly dośc cieple(ale tylko dni, bo noce sa naparwde zimne:(:(....ale podobno to juz koniec pogodowej sielanki sie zbliża niuchronnie... BRak ogloszen w gazecie znacznie zmniejsza mozliwosci znalezienia(jesli go ktos przygarnąl)....Mysiu...a moze TY dalabys rade zalatwic takie ogloszenie...??Kubus u ketunii ma chyba jeszcze przeciez pieniązki...a jesli juz je rozdysponowala na inne psiaki, to moze się złożymy na jakies..???BO ja naparwde nie wiem juz, co robic...:([/QUOTE] Mogę spróbować załatwić... Mam maila do fajnej osoby z Nowin Zabrzańskich, a Asia_Klero zna osobiście osobę z Głosu Zabrza i Rudy Śl. Marta moze załatwiła w Dzienniku Zachodnim (dodatek zabrzański) - to by musiało być w dzisiejszej gazecie, ale jeszcze jej nie mam w domu... Jak coś to zabiorę się za to w weekend OK.? bo dzisiaj nie bedzie mnie w domu... Prawdopodobnie do domu wrócę przed pierwszą w nocy :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.