Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chyba trochę spanikowałam :wink: Salcia od razu po tym jak zauważyłam posikiwanie na legowisku wyszła na dwór, a po powrocie to się już nie powtórzyło. Ale jutro na wszelki wypadek nie bedziemy tyle łazić po mrozie :D

  • 9 months later...
Posted

moj p-ies z kolei sika baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo duzo. niestety godzine po powrocie ze spaceru potrafi mi nasikac kałuze tak wielką ze nawet ja bym tyle nie wysikała (a ma 4 kilo, wiec to niesamowite). Z tego co tu czytam to nie zapalenie pecherza. Co to moze byc???? Naprawde nie jestem w stanie wychodzic z psem 10 razy dziennie :(
czy moze byc to wynikiem podjadania sniegu na spacere? Nie jest tego duzo ale costam czasem zje (głownie jak leci z nieba:P)
coz ta zima nam nie sluzy w tym roku :( Łapy rozwalone, sikanie co chwile :( ehh

Posted

coztego napisał(a):
julita, złap mocz i zanieś do badania. Bez badania niczego się nie dowiesz.


o rety widze ze nas jakies chorobsko probuje dopasc z kazdej strony
jutro bede łapac siuski
dzis juz 2 razy w domu nalal :nonono2:
moze to ma zwiazek z tym ze po sterylce przestal znaczyc teren?
moze nie wysikuje sie do konca i to kwestia przyzwyczajenia :question:

Posted

Ja jestem na etapie leczenia psa z zapalenia nerek i pęcherza. Na początku były chore same nerki, ale po nieudolnym leczeniu weta przeszło jeszcze na pęcherz.
Zapalenie pęcherza objawia się częstym sikaniem (w dużych ilościach) i ropna wydzielina.
Na początku były wymioty, biegunka, więc zrobiliśmy badania krwi i moczu. Wyniki były bardzo złe, podwyższkna kreatynina i mocznik (kazdy wet robi przerażoną mine widząc te wyniki). Pies dostawał kroplówki, ale jak się stan pogorszył trafiliśmy na innego weta, zrobiliśmy usg i dopiero wtedy dowiedzieliśmy się o zapaleniu. Leczymy psa kroplówkami i zastrzykami i od razu widać poprawe.

Posted

julita104 napisał(a):
jutro bede łapac siuski

Powodzenia :kciuki:
Przyczyn takiego sikania pewnie może być kilka, tak czy siak- musisz zacząć od badania moczu, póki co, nie ma co gdybać. Mam nadzieję, że będzie to tylko stan zapalny pęcherza, psiak zje trochę tabletek i będzie jak nowy :kciuki:

Przy okazji- przyjrzyj mu się, czy nie pije więcej niż zwykle... Bo to też dla weta może być cenną wskazówką.

Posted

coztego napisał(a):


Przy okazji- przyjrzyj mu się, czy nie pije więcej niż zwykle... Bo to też dla weta może być cenną wskazówką.


na 100% nie, własnie dlatego jest to dla mnie zagadką
ale podzera snieg lecący z nieba, tzn poluje na niego (taka głupia zabawa, ktora sprawia mu niesamowitą radosc)

Posted

snieg bardzo wzmaga siusianie - jak Aza wyjdzie na dluzszy spacer i poje sniegu to po tych 3-4 godzinach potrafi zrobic wieeelka kaluze.
Ale z tego co piszesz Twoj pies tylko lapie spadajacy snieg, a w takim wypadku raczej bardzo duzo go nie zje, wiec nie wiem czy mozna to "zwalac" na snieg

Posted

Agnes napisał(a):
snieg bardzo wzmaga siusianie - jak Aza wyjdzie na dluzszy spacer i poje sniegu to po tych 3-4 godzinach potrafi zrobic wieeelka kaluze.
Ale z tego co piszesz Twoj pies tylko lapie spadajacy snieg, a w takim wypadku raczej bardzo duzo go nie zje, wiec nie wiem czy mozna to "zwalac" na snieg

ale on go łapie tonami
walcze z tym juz od ubiegłego roku bo wiem ze to grozi anginą ale ten osioł rzuca sie w zaspy, szału dostaje, no kocha zimę całym sobą :P
siuski jeszcze nie złapane, ale dzis ostatni dzien w pracy (potem urlop świateczny czyli harówa w domu) to albo złapie po poludniu albo wieczorem.
dzis pod całodniową opieką meza (nie daje mu az tak szalec) nie zrobił kałuży :puppydog:
wiec moze cos z tym sniegiem jednak, ale siuski złapie mimo to.

Posted

u mnie pojawił się tez problem - dziś Beta oszalała. 0,5 h po spacerze zrobiła siku w domu a 15 min. później znowu. Nie powiem wypiła w międzyczasie michę wody, dostaje tez profilaktycznie wit. C - z polecenia weterynarza (od jakiś 2 tygodni). No ale dziś przeszła samą siebie...Nie wiem czy to coś z pęcherzem - przeziębiona nie jest, bo dziś badał ją weterynarz...esz...W sumei to szczeniak, ale dawno czegoś takiego nie zrobiła...

Posted

po intensywnych testach i waszych doswiadczeniach zauwazylam niezaprzeczalne powiazanie sikania w domu z bardzo intensywnymi zabawami na sniegu.
poniewaz jestem mocno zfiksowana na punkcie moich psow i jesli one sa szczesliwe dzieki dlugim zabawom to ja tez jestem, wiec przezyje te siuski od czasu do czasu. a witaminke tez bede podawac
poki co snieg stopnial, Tofik po spacerze wielce nieszczesliwy z tego powodu - kwestia siuskow zostala odsunieta do nastepnych opadow

Posted

u mnie tez dziś jakoś spokojniej było - zero :lol: . Może to wczorajsze siuśkowe szaleństwo spowodowane było zastrzykami jakie Beta na stłuczenie dostała...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...