Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 275
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
Wiking piękny psiaku - nawet założycielka wątku dawno do ciebie nie zaglądała.

A przyjaciel_koni w dzioba chce? :eviltong: Założycielka wątku zagląda za każdym razem, no prawie :razz:

U Wikinga bez zmian, może poza tym, że nie młodnieje, kolejne dni w schronisku mu upływają - tak, że już dawno schroniskowy kojec za swój dom uznał :(

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Dzisiaj odnalazłam w koncu ten wątek (szukałam już w nowym domu:placz: )a Wiking jeszcze nie ma domu,to straszne jak długo tutaj nikogo nie było ,nikt o Tobie nie pamieta :placz:

Posted

makulka napisał(a):
Kto sie nim zajmuje,co sie z nim dzieje?

Makulka - wystarczy byś zajrzała na poprzednią stronę, albo na jeszcze wcześniejszą, albo po prostu na pierwszą stronę topiku Wikinga by wiedzieć kto za psa jest odpowiedzialny.
(Przepraszam za uszczypliwość, ale to nagminne, że ludzie nie zaglądają na poprzednie strony topików :shake: - a gdy dotyczy to osoby wystawiającej więcej psiaków - ciągłe odpowiadanie na te same pytania robi się problematyczne.)


Wiking oczywiście potrzebuje promocji w każdym możliwym miejscu - na pierwszej stronie topiku są pełne dane potrzebne do ogłoszenia, czyli namiary na mnie i link do jego podstronki (bo trzeba pamietać, że pierwszy wpis nie jest zbyt aktualny, pełna historia wikusiowa jest na stronie schroniska).
Na allegro pojawia się, jak każdy wieluniak, dość często, ale akurat nie w tej chwili.

Posted

Ależ właśnie wystawiaj gdzie tylko można, byle z głową ;)
Fajnie by było gdyby tu się linki do ogłoszeń pojawiły, żebym wiedziała skąd ewentualnie mogą ludzie się do mnie zgłaszać.

Posted

MałGośka napisał(a):
Makulka - wystarczy byś zajrzała na poprzednią stronę, albo na jeszcze wcześniejszą, albo po prostu na pierwszą stronę topiku Wikinga by wiedzieć kto za psa jest odpowiedzialny.
(Przepraszam za uszczypliwość, ale to nagminne, że ludzie nie zaglądają na poprzednie strony topików :shake: - a gdy dotyczy to osoby wystawiającej więcej psiaków - ciągłe odpowiadanie na te same pytania robi się problematyczne.)


Wiking oczywiście potrzebuje promocji w każdym możliwym miejscu - na pierwszej stronie topiku są pełne dane potrzebne do ogłoszenia, czyli namiary na mnie i link do jego podstronki (bo trzeba pamietać, że pierwszy wpis nie jest zbyt aktualny, pełna historia wikusiowa jest na stronie schroniska).
Na allegro pojawia się, jak każdy wieluniak, dość często, ale akurat nie w tej chwili.


Małgosiu ja tą pod stronę dokładnie przewertowałam . Niestety do ogłoszeń tam nic nowego nie znalazłam oprócz tego co napisałaś na pierwszej stronie
Według mnie to stanowczo za mało, aby ktoś się zainteresował poważnie tą ofertą.

  • 2 weeks later...
Posted

Nic nie trwa wiecznie :( Nawet psia przyjaźń... Pozostaje ból, poczucie niesprawiedliwości, pretensje do losu, pretensje do siebie. I pamięć - o psie mądrym i wspaniałym.
O Wikingu.


Dzięki częstej możliwości opuszczania swego kojca i namiastce normalnego życia jakie próbowaliśmy Wikingowi ofiarować - psisko ożywiło się, uśmiechniętym pycholem witało swoich ulubionych gości. Z namiętnością godną pozazdroszczenia Wikuś adorował psie piękności, udzielał się ochoczo w schroniskowym życiu towarzyskim.

Niestety trudy życia jakie go spotkały odcisnęły piętno, a organizm seniora nie reagował już na próby jego wzmocnienia... Głównie tylne łapy coraz oporniej współpracowały z wciąż pełnym wigoru psem.

Dziś nagle przewrócił się na środku podwórka. P. Krysia z chłopakami przeprowadziła Wikinga na wygodne posłanko do pomieszczenia i pobiegła po naszego weta.
Niestety, choć pomoc nadeszła piorunem - stan Wikinga był fatalny, miał drgawki, źle oddychał, serce odmawiało posłuszeństwa. Mógł to być zawał, nastąpiło dodatkowo porażenie psiego organizmu - wet nie był w stanie nic zrobić, Wikuś odchodził... Pomógł więc mu przekroczyć Tęczowy Most jak najmniej boleśnie :(

Przez ponad dwa lata Wiking towarzyszył nam, a my jemu. Choć nie znaleźliśmy mu domu, mam nadzieję, że to co od nas wszystkich otrzymał - i realnie, i wirtualnie - naszą miłość, troskę, nie tylko pełną miskę, ale i ręce, które wygłaskały, przytuliły - że to wszystko choć w części wynagrodziło mu wcześniejsze przeżycia. Że czuł się psem posiadającym własne miejsce na ziemi, własną rodzinę...

Mam taką nadzieję. Bo bez niej byłoby niewyobrażalnie trudno żyć dalej :(

Wiking, piesku - będziemy pamiętać. I wciąż kochać, i tęsknić :(
Żegnaj przyjacielu :(

Posted

:placz: :placz: :placz: :placz: :placz:
Żegnaj Wiking ,postawiłam sobie za cel znalezc Ci domek,nie udało się jednak,przykro piesku ze na koniec swoich dni ,nie poczułeś ciepła swojego jedynego człowieka.
[*]

  • 3 months later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...