GoskaGoska Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 podniose zeby ktos jeszcze zauwazyl - a czy karma jakas specjalna czy moze jakas sredniej jakosc np bosch Quote
Tola Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Rozważamy cały czas sprawę piesia; mamy jeszcze w wielkiej potrzebie psią rodzinke z Zamoscia koczującą na ulicy - sunia z małymi (kolejny miot) i piesek. Rodzinka od jesieni mieszka na ulicy:-( Maluchy juz podrosły i biegaja po chodniku tuz przy głównej ulicy. Mam nadzieję, ze uda się pomóc wszystkim. Quote
Tola Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 GoskaGoska napisał(a):podniose zeby ktos jeszcze zauwazyl - a czy karma jakas specjalna czy moze jakas sredniej jakosc np bosch Wydaje mi się, ze pies jest w ogólnej niezłej kondycji i wystarczy ta średniej jakosci... Quote
GoskaGoska Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 karma sie raczej zjadzie -tylko tytul trzeba bedzie zmienic, zeby tylko byl bezpieczny Quote
rotek_ Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 to młody psiak szybko powinnien znaleźć dobry dom Quote
funia Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Labek chodzi za pijakiem ,śpi pod jego domem .Czasami wpuści go na podwórko ,ale wiecie co to za życie z osoba pijącą ..... Po za tym biega po całym mieście za jedzeniem .Jego złapanie też musi być pod kontrolą ,to duży pies i nikt nie wie jak zachowa się w aucie :roll: Quote
sacred PIRANHA Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 mam kaganiec na labka jeśli chcecie, no i moge się też wybrać z kims na łąpanko, kto jak kto ale ja duzych psów się nie boje i uwielbiam trudne przypadki:-) Quote
GoskaGoska Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 cudnie dziewczyny -trzymam za was kciuki - jak cos to popytam sie czy nie ma ktos jakies karmy do oddania Quote
sacred PIRANHA Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 u mnie to jest tak że musi małża nie być a moja mama musi mieć wolne żeby sie zająć Emilką...czyli weekend:-) a ja go bez klatki przewioze jak chcecie:-) aby kaganiec miał:-) no i ktos musi konieczne zemna jechac bo ze mnie taki kierowca ze hej:-) orientacja w terene zerowa:-) baba:-) Quote
funia Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Pirania a ty byś nie podjechała po niego,bo do ciebie moze by wlazła klatka na niego :cool3: Quote
katarzyna.cane Posted June 17, 2009 Author Posted June 17, 2009 Super dziewczyny ze tylu juz zrobilyscie, ja jestem ostatnio strasznie zaganiania bo mam problemy zdrowotne ale widze ze wy tu czuwacie :) a labka widzialam przed wczoraj bo chodzil za mna i moja sunia:) ogolnie ma sie dobrze z tego co widze na codzien Quote
GoskaGoska Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 sacred PIRANHA napisał(a):u mnie to jest tak że musi małża nie być a moja mama musi mieć wolne żeby sie zająć Emilką...czyli weekend:-) a ja go bez klatki przewioze jak chcecie:-) aby kaganiec miał:-) no i ktos musi konieczne zemna jechac bo ze mnie taki kierowca ze hej:-) orientacja w terene zerowa:-) baba:-) jejku jejku jak tylko cos to piszcie koniecznie jak się akcja toczy, bo ja mam go w glowie caly czas Quote
funia Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Pirania to co wstepnie na sobote po południu:cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 wstepnie to ja sie musze z mamą dogadać kiedy mi z Emilką zostanie (a zacząć gadać moge od piątku jak mąż wyjedzie z samego ranka buuu) ale myslę ze w gre wchodzi tylko piątek po południu i sobota po południu bo w niedziele impreze moja mama organizuje u siebie w barze (chrzciny) a w sobote wieczorem ja jade na urodziny do swojej chrzesniaczki... to co kaganiec swój labkowy szykować? funia Ty bys ze mną jechała? Quote
funia Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Nie, jechałaby Torusia ja do 17 jestem w pracy ,dałam jej numer do Ciebie . Zadzwoniłam juz do Szczebrzeszyna ,pies ma być złapany do godz 14 najpózniej .Magda ma mi dać znac ,jeśli wszystko sie powiedzie to wtedu dzwonie do Pirani i ona pojedzie ;) Quote
sacred PIRANHA Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 no to ja czekam na telefon że pies złapany i w droge jedziemy:-) czyli co jedziemy bez klatki?:cool3: bedzie zabawnie:diabloti: Quote
katarzyna.cane Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 I jak tam udal sie transport psiaka? Quote
sacred PIRANHA Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 psa przywieźliśmy...jakimś cudem:roll: w ostatniej chwili udało mi sie wyjechać (wypadek w domu) ,zajechałam na miejsce a psa nie ma...wiec szukamy go po mieście..znaleźliśmy, zakładamy smycz a pies szarpie sie i w nogi...to my w samochód i za nim...zatrzymał się...gdyby nie pijany koleś którego pies znał i na niego reagował i który wlazł mi do bagażnika z kiełabasą a pies za nim to bym nie przywiozła go dziś napewno. To przerażony silny pies...nie ma pojęcia co to smycz...na wszelkie próby prowadzenia reaguje paniką totalną... nie mamy fot bo zwyczajnie nie myślałam o pstrykaniu zdjęć jak urządzał akcje ucieczka:roll: Quote
Torusia Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 pies jest faktycznie przerażony i dziki,nie wie co to smycz i mizianie,jest tak bardzo przyzwyczajony do dzikiego swobodnego życia,że ciężko będzie Go ułożyć,a najgorzej było jak byłyśmy na miejscu u Diany i Wojtka,bo trudności były z wprowadzeniem psa do boksu bronił się i chce uciekać Quote
GoskaGoska Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 jejku jak dobrze, ze juz jest bezpieczny - teraz to dla niego szok ale moze szybko jednak sie oswoi. czyli co teraz szukamy funduszy na karme? pomyslec co by bylo jakby trafil do zamojskiego schroniska :( Quote
sacred PIRANHA Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 moim zdaniem pies wychował się na ulicy i świetnie sobie radził. nie jest nawet chudy...widziałam tam jeszcze kilka takich...gdyby nie pijani non stop opiekunowie psa pewnie bym go zostawiła na tej ulicy...przykro mi to mówić ale gdyby nie oni to wolałabym go zostawić i wziąć do kojca jakąś umierającą w schronie bide...możecie mnjie za to zlinczować, ale takie jest moje zdanie... Quote
katarzyna.cane Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 Ja czerpie z tego podwojną radosc;) po pierwsze udalo sie zabrac psiaka, a po drugie moglam na zywo poznac dwie super dziewczyny:):) Quote
Tola Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 sacred PIRANHA napisał(a):moim zdaniem pies wychował się na ulicy i świetnie sobie radził. nie jest nawet chudy...widziałam tam jeszcze kilka takich...gdyby nie pijani non stop opiekunowie psa pewnie bym go zostawiła na tej ulicy...przykro mi to mówić ale gdyby nie oni to wolałabym go zostawić i wziąć do kojca jakąś umierającą w schronie bide...możecie mnjie za to zlinczować, ale takie jest moje zdanie... To miejsce w kojcu było przeznaczone właśnie na taka bidę... A moze to jest czyjs pies, tylko wypuszczany na całe dnie jak to w polskiej tardycji bywa... Quote
sacred PIRANHA Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Tola napisał(a): A moze to jest czyjs pies, tylko wypuszczany na całe dnie jak to w polskiej tardycji bywa... nie sądze....pies kompletnie nie wie co to obroza i smycz... tak czy inaczej, zaproponowałam pomoc jeśli chcecie go przywieżć i przywiozłam...jeśli będziecie potrzebować pomocy transportowej w obrębie tutejszych okolic to ja jak najbardziej postaram się zorganizować;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.