Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 173
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozważamy cały czas sprawę piesia; mamy jeszcze w wielkiej potrzebie psią rodzinke z Zamoscia koczującą na ulicy - sunia z małymi (kolejny miot) i piesek. Rodzinka od jesieni mieszka na ulicy:-( Maluchy juz podrosły i biegaja po chodniku tuz przy głównej ulicy.
Mam nadzieję, ze uda się pomóc wszystkim.

Posted

GoskaGoska napisał(a):
podniose zeby ktos jeszcze zauwazyl - a czy karma jakas specjalna czy moze jakas sredniej jakosc np bosch

Wydaje mi się, ze pies jest w ogólnej niezłej kondycji i wystarczy ta średniej jakosci...

Posted

Labek chodzi za pijakiem ,śpi pod jego domem .Czasami wpuści go na podwórko ,ale wiecie co to za życie z osoba pijącą .....

Po za tym biega po całym mieście za jedzeniem .Jego złapanie też musi być pod kontrolą ,to duży pies i nikt nie wie jak zachowa się w aucie :roll:

Posted

u mnie to jest tak że musi małża nie być a moja mama musi mieć wolne żeby sie zająć Emilką...czyli weekend:-)

a ja go bez klatki przewioze jak chcecie:-) aby kaganiec miał:-)

no i ktos musi konieczne zemna jechac bo ze mnie taki kierowca ze hej:-) orientacja w terene zerowa:-) baba:-)

Posted

Super dziewczyny ze tylu juz zrobilyscie, ja jestem ostatnio strasznie zaganiania bo mam problemy zdrowotne ale widze ze wy tu czuwacie :) a labka widzialam przed wczoraj bo chodzil za mna i moja sunia:) ogolnie ma sie dobrze z tego co widze na codzien

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
u mnie to jest tak że musi małża nie być a moja mama musi mieć wolne żeby sie zająć Emilką...czyli weekend:-)

a ja go bez klatki przewioze jak chcecie:-) aby kaganiec miał:-)

no i ktos musi konieczne zemna jechac bo ze mnie taki kierowca ze hej:-) orientacja w terene zerowa:-) baba:-)

jejku jejku jak tylko cos to piszcie koniecznie jak się akcja toczy, bo ja mam go w glowie caly czas

Posted

wstepnie to ja sie musze z mamą dogadać kiedy mi z Emilką zostanie (a zacząć gadać moge od piątku jak mąż wyjedzie z samego ranka buuu) ale myslę ze w gre wchodzi tylko piątek po południu i sobota po południu bo w niedziele impreze moja mama organizuje u siebie w barze (chrzciny) a w sobote wieczorem ja jade na urodziny do swojej chrzesniaczki...
to co kaganiec swój labkowy szykować? funia Ty bys ze mną jechała?

Posted

Nie, jechałaby Torusia ja do 17 jestem w pracy ,dałam jej numer do Ciebie .
Zadzwoniłam juz do Szczebrzeszyna ,pies ma być złapany do godz 14 najpózniej .Magda ma mi dać znac ,jeśli wszystko sie powiedzie to wtedu dzwonie do Pirani i ona pojedzie ;)

Posted

psa przywieźliśmy...jakimś cudem:roll:
w ostatniej chwili udało mi sie wyjechać (wypadek w domu) ,zajechałam na miejsce a psa nie ma...wiec szukamy go po mieście..znaleźliśmy, zakładamy smycz a pies szarpie sie i w nogi...to my w samochód i za nim...zatrzymał się...gdyby nie pijany koleś którego pies znał i na niego reagował i który wlazł mi do bagażnika z kiełabasą a pies za nim to bym nie przywiozła go dziś napewno.
To przerażony silny pies...nie ma pojęcia co to smycz...na wszelkie próby prowadzenia reaguje paniką totalną...
nie mamy fot bo zwyczajnie nie myślałam o pstrykaniu zdjęć jak urządzał akcje ucieczka:roll:

Posted

pies jest faktycznie przerażony i dziki,nie wie co to smycz i mizianie,jest tak bardzo przyzwyczajony do dzikiego swobodnego życia,że ciężko będzie Go ułożyć,a najgorzej było jak byłyśmy na miejscu u Diany i Wojtka,bo trudności były z wprowadzeniem psa do boksu bronił się i chce uciekać

Posted

jejku jak dobrze, ze juz jest bezpieczny - teraz to dla niego szok ale moze szybko jednak sie oswoi. czyli co teraz szukamy funduszy na karme?
pomyslec co by bylo jakby trafil do zamojskiego schroniska :(

Posted

moim zdaniem pies wychował się na ulicy i świetnie sobie radził. nie jest nawet chudy...widziałam tam jeszcze kilka takich...gdyby nie pijani non stop opiekunowie psa pewnie bym go zostawiła na tej ulicy...przykro mi to mówić ale gdyby nie oni to wolałabym go zostawić i wziąć do kojca jakąś umierającą w schronie bide...możecie mnjie za to zlinczować, ale takie jest moje zdanie...

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
moim zdaniem pies wychował się na ulicy i świetnie sobie radził. nie jest nawet chudy...widziałam tam jeszcze kilka takich...gdyby nie pijani non stop opiekunowie psa pewnie bym go zostawiła na tej ulicy...przykro mi to mówić ale gdyby nie oni to wolałabym go zostawić i wziąć do kojca jakąś umierającą w schronie bide...możecie mnjie za to zlinczować, ale takie jest moje zdanie...

To miejsce w kojcu było przeznaczone właśnie na taka bidę...
A moze to jest czyjs pies, tylko wypuszczany na całe dnie jak to w polskiej tardycji bywa...

Posted

Tola napisał(a):

A moze to jest czyjs pies, tylko wypuszczany na całe dnie jak to w polskiej tardycji bywa...

nie sądze....pies kompletnie nie wie co to obroza i smycz...
tak czy inaczej, zaproponowałam pomoc jeśli chcecie go przywieżć i przywiozłam...jeśli będziecie potrzebować pomocy transportowej w obrębie tutejszych okolic to ja jak najbardziej postaram się zorganizować;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...