Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Angelika_Roser']

[FONT=Comic Sans MS]No to my się zbieramy do wyjazdu do Berlina :loveu: więc życzymy wszystkim zdrowych wesołych i smacznych świąt :loveu::lol:[/FONT]


Ooo to się świetnie składa ;) za tyg pewnie zaczne wstawiać zdjęcia z Berlina (z 2008r), a już troche nie pamiętam co jest co, wiec jakby co to będzieś mnie poprawiac ;)

Wesołego jajka:)

Posted

[quote name='zubelekm']Witaj Angelika!!
Naprawdę przepiękny pies!! Miziaki dla Gina:loveu:
Pozdrawiam!

[FONT=Comic Sans MS]Witamy i zapraszamy :loveu:
W końcu w domciu po pięknej wycieczce, padam więc fotorelacje później :lol:
[/FONT]

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Póki co mam tylko połowę zdjęć z Berlina, ale na początek coś co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, budynki Berlina z czekolady :crazyeye::facelick:[/FONT][FONT=Comic Sans MS]
idealnie odzwierciedlenie starego kościoła zbombardowanego podczas nalotów, którego można zwiedzać :razz:

Bundestag

wieeeeelkie jajo :diabloti:

i jeszcze jedno :loveu:
[/FONT]

[FONT=Comic Sans MS]a jakie zapachy.... mmmm :evil_lol:
więcej później :lol:[/FONT]

Posted

[FONT=Comic Sans MS]To co chciałam zobaczyć najbardziej- Muzeum Egipskie i piękną Nefertiti, której nie można było robić zdjęć niestety.[/FONT][FONT=Comic Sans MS]
sarkofag

cudo

szkoda tylko, że światło ze względu na "lekkość i kruchość" wszystkich tych pięknych rzeczy musiało być odpowiednie dla nich, a nie dla aparatu więc mam dość mało fotek z tego muzeum

aż ciarki z wrażenia przechodziły...

choć czasem szkło z gablot dawało ciekawy efekt
[/FONT]

Posted

[quote name='Agappe']haha a ja mam zdjęcia Nefretiti ;)

a budynki czekoladowe ....mmmm jami ;)

[FONT=Comic Sans MS]A nam się nie udało bo 4 ochroniarzy stało obok... chlip :-([/FONT]

[quote name='Bartiśkowa_']Świetne te budynki :)

Ginuś był z wami ?
My ostatnio spotkaliśmy śliczną akitkę na spacerku,
Szkoda ze był agresywny bo Barti miał ochotę na zabwę xd
[FONT=Comic Sans MS]Gin był u babci Alicji, cioci Wioli i wujka Pepelusia :evil_lol::loveu:
ku mojemu zdziwieniu nawet zabrakło mu jedzenia i mama musiała dokupić :diabloti: a obstawiałam, że raczej nie będzie chciał jeść. No ale wszystko było ok, jadł był grzeczny, babcia go rozpieszczała :evil_lol: nawet z nim na działkę chodziła :crazyeye:podobno ładnie ją przeciągnął za pierwszym razem :evil_lol:. Ciocia i wujek głaskali, pieścili i do lasu zabierali. Nawet kleszcza wyłapał ;) co mnie zdziwiło, no ale zdarza się. Tylko biedny Toffik się podobno chował za firankę i kwiatka w doniczce żeby go nie było widać a Ginuchna jak sfinks leżał przed nim i czekał aż wylezie żeby się z nim pobawić :evil_lol:
Jak przyjechałam to ze szczęście mi zerwał kolczyk w uchu, wylizał mi twarz, ciągał za nogawki, wąchał i znów lizał, właził na ręce i tak chyba z pół godziny :loveu: aż się zasapał z tej radości. Psa mi rozpieścili i tyle :eviltong:
[/FONT]

Posted

o widzisz to Ty jesteś od muzeów, a ja od budynków ;p

a byliście w bunkrze "atomowym"?



a to pierwszy Wasz wyjazd bez Gina??
Anata przy moich 2 pierwszych wyjazdach zrobiła głodówkę.. aż mama poszła do weta - rozpoznanie = tęskni :evil_lol: <a niby Niunia została w tym samym miejscu, w którym mieszkała i z tymi samymi ludźmi (moimi rodzicami), tylko mnie nie było>

potem się już przyzwyczaiła do wyjazdów.. nie podoba jej się to, rozpacza chwile po moim wyjściu z walizkami, ale potem już zachowuje się normalnie ;)

Posted

[quote name='Agappe']o widzisz to Ty jesteś od muzeów, a ja od budynków ;p

a byliście w bunkrze "atomowym"?



a to pierwszy Wasz wyjazd bez Gina??
Anata przy moich 2 pierwszych wyjazdach zrobiła głodówkę.. aż mama poszła do weta - rozpoznanie = tęskni :evil_lol: <a niby Niunia została w tym samym miejscu, w którym mieszkała i z tymi samymi ludźmi (moimi rodzicami), tylko mnie nie było>

potem się już przyzwyczaiła do wyjazdów.. nie podoba jej się to, rozpacza chwile po moim wyjściu z walizkami, ale potem już zachowuje się normalnie ;)

[FONT=Comic Sans MS]W bunkrze nie byliśmy, wiele jeszcze zostało do zobaczenia, bardzo wiele :lol: Następnym razem nadrobimy. I tak dość dużo widzieliśmy i po każdym dniu 8 godzin chodzenia stania, zwiedzania itd. padałam ze zmęczenia, ale było oczywiście warto :loveu:

To nie nasz pierwszy wyjazd bez Gina. Pierwszy raz był u Kasi i Łukasza na agro-wczasach :evil_lol::loveu: a my na weselu. Podobno był grzeczny, tylko Arashi miała go dość bo za bardzo ją męczył :evil_lol:. Ogólnie dobrze znosi zarówno pobyty w obcych miejscach jak i przy obcych ludziach. Na szczęście jadł i to lepiej niż w domu :cool3:, czasem mama mówiła, że miał smutną minę i leżał taki nie do życia ale potem wariował i się bawił z domownikami.
[/FONT]

Posted

[quote name='Niufciak']http://i1015.photobucket.com/albums/af274/Angelika_Roser1/Nagareboshi1-1.jpg
Cudownie się prezentuje:loveu::loveu:

[FONT=Comic Sans MS]Też mi się podoba ta fotka :lol:[/FONT]

[quote name='Błyskotka']Super fotki :). A te cuda z czekolady mmmmm :).
[FONT=Comic Sans MS]Zaraz wrzucę pozostałe fotki, ale te z muzeów głowie, Daria u siebie dorzuciła wiele "budynkowych" więc nie będę tego powtarzać :lol:[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...