Zofia.Sasza Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Wydaje mi się, że on musi najpierw trochę dojść do siebie i zaufać ludziom w tym hoteliku... Jest mooocno wystraszony, a pamiętajcie ile piesów z OS uciekło. Wątpię, żeby był np. w stanie chodzić na smyczy... Quote
donacja Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Czemu nikt Tollerka nie odwiedza? Tollerku pokaż się! Quote
Olga7 Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Może uda się wyrwac tego pieknego ,płomiennego -rudego psa -Tollerka i trafi do dt -ajk już jest w planach .Trzymamy za to kciuki .W górę piesku !! Quote
jola_li Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Zofia.Sasza napisał(a):Wydaje mi się, że on musi najpierw trochę dojść do siebie i zaufać ludziom w tym hoteliku... Jest mooocno wystraszony, a pamiętajcie ile piesów z OS uciekło. Wątpię, żeby był np. w stanie chodzić na smyczy... Może - gdyby był tak przerażony jak Sonia :-( - zastosować jakąś łagodną kurację uspokajającą?...... Maleńkiej sparalizowanej ze strachu Elzie (jest teraz u Wiosny), która nie chciała jeść bardzo to pomogło w początkowym okresie... Teraz to już zupełnie inny piesek! Niech już żaden więcej przerażony nieszczęśnik nie błąka się niewiadomo gdzie..... Quote
Ewa i flatki Posted July 25, 2009 Author Posted July 25, 2009 Kupiłam dla niego szelki, będzie w nich chodził u dziewczyn. Wybiegi są duże, z podmurówką, w przeciwieństwie do "Dżozefków" po siatce nie wdrapuje się ( chyba). DT w jego przypadku jest konieczny - nie oddałabym nikomu psa lękliwego, zanim nie określi się, czy nie ma agresji. No i męczy mnie myśl, co zrobimy, jeżeli Tollerek będzie miał "odpały", czy znajdziemy mu odpowiedzialny dom ? Quote
Zofia.Sasza Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Ewa i flatki napisał(a):Kupiłam dla niego szelki, będzie w nich chodził u dziewczyn. Wybiegi są duże, z podmurówką, w przeciwieństwie do "Dżozefków" po siatce nie wdrapuje się ( chyba). DT w jego przypadku jest konieczny - nie oddałabym nikomu psa lękliwego, zanim nie określi się, czy nie ma agresji. No i męczy mnie myśl, co zrobimy, jeżeli Tollerek będzie miał "odpały", czy znajdziemy mu odpowiedzialny dom ? Nie kracz, koleżanko! Jakie odpały? Dobrze będzie! A co do wyłażenia z boksu, to on na pewno nie wyłazi. Na tym jego wybiegu jest siatencja góra 1.20m. Jeśli tam nie wyłazi, to i gdzie indziej nie będzie. ;) Quote
WeronikaM Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 trzymam kciukasy za tollerka i przy okazji podnoszę :razz: Quote
Toller Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 dolane na Ostatnią Szansę kolejne pieniążki na Rudziznę :cool3: Quote
Ewa i flatki Posted July 31, 2009 Author Posted July 31, 2009 Mamy z Donacją zaplanowane na środę przewiezienie rudaska do Wiskitek - trzymajcie kciuki za powodzenie akcji ! Quote
Toller Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Ewa i flatki napisał(a):Mamy z Donacją zaplanowane na środę przewiezienie rudaska do Wiskitek - trzymajcie kciuki za powodzenie akcji ! zaciśnięte mocniutko! Quote
pinkmoon Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Oby rudzielec szybko się zaaklimatyzował w nowym miejscu i okazał się być super adopcyjnym psiakiem :loveu: Quote
WeronikaM Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 trzymam kciukasy !!!!!!!! za rudaska :loveu: Quote
donacja Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Wielki dzień przełożony na sobotę-ale kciuki cały czas trzymajcie:) Quote
Isadora7 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 donacja napisał(a):Wielki dzień przełożony na sobotę-ale kciuki cały czas trzymajcie:) No to się trzymie kciukasy :megagrin::megagrin: Quote
Ewa i flatki Posted August 8, 2009 Author Posted August 8, 2009 No to część pierwsza planu została dziś zrealizowana: przewiozłyśmy z ciotką Donacją Tolka do Wiskitek do Hani i Ani. Psiak przy łapaniu go na wybiegu pełnym psów doznał stresu i nasza nieoceniona Cool Caty ( dzięki, dzięki, dzięki) zaordynowała mu środek uspokajający. Założyłyśmy mu szelki z adesówką, smycz, kaganiec i został zataszczony przez panią Marzenę do auta. Podróż zniósł spokojnie, przekładał się tylko z boku na bok. Po wjezdzie na teren hoteliku i otwarciu klapy, wyskoczył i zaszył się w trawkę. Dopięłyśmy do smyczy jeszcze 10 metrów linki i zostawiłyśmy biedaka w spokoju, żeby doszedł do siebie po tym całym potwornie stresującym go popołudniu. Trzymajcie kciuki, pies boi się i ludzi i psów, miał w Boguszycach naprawdę marnie. Quote
pinkmoon Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 No to się zaczęło ;) Niech tylko dalej wszystko przebiega również zgodnie z planem, tzn. szybka obserwacja w hoteliku, dobre rekomendacje :evil_lol: i nowy dom :) Quote
Hania Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Szybko to nie będzie. Pies jest koszmarnie przerażony. Quote
Ewa i flatki Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 Myślę, że tylko czas i brak negatywnych bodzców może coś zmienić. Okropnie się nim martwię, biedny dzieciak :-( Quote
donacja Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Pozostaje tylko czekać-dostał swoją szansę, miejmy nadzieję, że ją wykorzysta Quote
Ewa i flatki Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Ba, to tylko biedny psiak ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.