bianka0 Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 No tak, w dużych miastach jest to problem, ale tak jak u mnie ...., wokół piękne lasy, zagajniki gdzie praktycznie raz w tygodniu jestem u Fryteczki. A tą sumę można wydać na jakąś potrzebującą pomocy biedę. Ale pomysł świetny. Jak byłaby konkurencja, to pewnie i ceny byłyby niższe. Quote
danka1234 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Zaglądam często, choć rzadko pisze to jestem na bierząco w Waszym psim życiu. Quote
funia Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 zdjęcie tego Pana przy grobie psa tak mnie rozwaliło,ze nie mogę się uspokoić ...... Anita to dobre miejsce na nawiązanie rozmów ,znajomosci oraz na moze zaproponowanie psiaka który szuka domu ...... Quote
bianka0 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 Nie zrobiłam zdjęć, nie miałam weny. Wczoraj zmarła moja pracownica, młodsza ode mnie. Jutro pogrzeb.... Quote
Isadora7 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Bianko - smutne, trudno sie dziwić że nastroju nie masz. Echh życie to tylko ulotna chwila... Quote
bianka0 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 Niestety takie jest życie, nierówne dla ludzi i zwierząt. Młoda, zdrowa kobieta, banalny ból na początku czerwca. Nowotwór zmiótł ją w piorunującym tempie. Nie miała żadnych szans. Quote
anita_happy Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='funia']zdjęcie tego Pana przy grobie psa tak mnie rozwaliło,ze nie mogę się uspokoić ...... Anita to dobre miejsce na nawiązanie rozmów ,znajomosci oraz na moze zaproponowanie psiaka który szuka domu ......[/QUOTE] jest nawet tablica adopcyjna...a 2 paź Azyl ma co roku tam stoisko z promocją adopcji Bianko - współczuję - bo Twój ośrodek to zespół ludzi, którzy lubią to co robią i są oddani temu co robią...strata członka zespołu jest tym bardziej bolesna:( Quote
Celina12 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 ....życie-tak wiele przynosi radości i smutków...bólu...tak mi przykro... Quote
bianka0 Posted October 6, 2011 Author Posted October 6, 2011 Już po wszystkim. Smutno było, bardzo smutno.:-( Nadal pracuje u mnie mąż pani Marysi. Quote
anita_happy Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 smutne...spieszmy się kochac ludzi bo tak szybko odchodza.. :// straszne jak szybko Quote
Celina12 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 ...tak tu cichutko i smutno się zrobiło....Bianka wracaj i opowiadaj o swej gromadce..proszę! Quote
bianka0 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 [quote name='Celina12']...tak tu cichutko i smutno się zrobiło....Bianka wracaj i opowiadaj o swej gromadce..proszę![/QUOTE] Jutro Celinko, jeszcze nie dzisiaj. Mam dwa dni wolnego. Może w końcu porobię im zdjęcia i ogłoszenia dla Ledy. Jutro będziemy robić sałatkę z białej kapusty z marchewką, cebulką i papryką. Zimno się u nas zrobiło jak diabli, nie chcą wychodzić na dwór, nawet na ogródek. Ale nareszcie pada deszcz, może chociaż podgrzybki i gąski jeszcze będą. Chyba polecę trochę do lasu. Quote
Celina12 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Rozumiem Kochana-rozumiem ...u ans też zimno do dziś...wczoraj porobiąlm nieco fotek więc wstawiam powoli...oj aż mi ślinka poleciała na samą myśl o sałatce. Krzysio też pojedzie do lasu ale nie jutro.Jutro jedziemy do Kłobucka-Pani T ma 75 lat... Quote
bianka0 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 [quote name='Celina12']Jutro jedziemy do Kłobucka-Pani T ma 75 lat...[/QUOTE] Czy to Wasza podopieczna ? Quote
Celina12 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 :roflt::roflt:-można tak powiedzieć i o Teściowej :diabloti: Quote
bianka0 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 [quote name='Celina12']:roflt::roflt:-można tak powiedzieć i o Teściowej :diabloti:[/QUOTE] No to dałam plamę :evil_lol: Ale tak dla ścisłości, mój mąż ma tyle samo lat, a to ja i moje psy jesteśmy jego podopiecznymi :diabloti: To człowiek z kamienia i hartowanej stali. Quote
Celina12 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 No cóż podopiecznych można mieć różnych...:diabloti: Moja Pani T nie jest ze stali i betonu....a nie choruje na nic.....no ale czasem warto ponarzekać...więcej ludzi z pomocą leci.No i nie jest zupełnie reformowalna jeśli chodzi o psy,o adopcje....:shake: Quote
bianka0 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Widzisz Celinko kiedy poznałam Joosefa, to owszem, lubił psy. Ale tylko duże :wyżły, ONki, foksteriery. Pies miał miejsce na podwórku i na legowisku w kuchni lub przedpokoju. Mój pierwszy jamniczek Kuba był testerem kandydata :evil_lol: A był naprawdę nieznośny. Ulubionym numerem Kubusia było położyć się, po półgodzinnym wierceniu blisko jego nosa i za moment puścić mu bączka ;). A potem dyla w nogi. Jak Joosef go pokrzyczał, to poszedł po cichu na dół i nasikał albo zrobił koopkę w jego gabinecie. :diabloti: Joosef zdał egzamin Kubusia, został przez niego zaakceptowany. A teraz jak widzisz, te wszystkie psiaki mają w nim opiekuna jakiego rzadko można spotkać wśród tej gorszej płci. Także teściowa też ma jeszcze szansę na poprawę.:cool3: Quote
Celina12 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Nie Kochana ta osoba wychowana na gospodarstwie...nauczycielka i jakoś nie do złamania..ale ja i tak robię swoje.Dziwi mnie to,że Krzysio-nie wychowany w miłości do piesków,zwierząt tak bardzo kocha nasze....nigdy złego słowa...nigdy protestów...On Im gotuje,miesza...kupuje....Fokus stale przy NIM...śpią razem..Krzysio projektuje w swym pokoju a Fokus gdzie? Przy nim na wersalce.... Quote
bianka0 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 No to Krzysio i Joosef powinni się poznać, będą mieli wspólne tematy do rozmów i stado jamników do towarzystwa, o kundelku Jogusiu nie wspomnę :diabloti: A teściowa niech narzeka sama do siebie, bo psiak też wysłucha narzekania i jakoś lżej się wtedy człowiekowi robi. Quote
Celina12 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 O święta racja...moja Dumiś to zaraz wyczuwa jak mi źle-przychodzi i tak mocno się wtula... Musimy poznać tych naszych Panów...hihihi....mój Krzycho uwielbia las...wyślę Go kiedyś do WAS....będą mogli z Josefem polatać z psiakami sobie :diabloti:...potem Josef do nas...oczywiście z Tobą...i z naszymi w las...na łąki... Quote
bianka0 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Celinko łatwiej jest podróżować z trzema psiakami, niż ośmioma :evil_lol: A las jest moją domeną, kuchnia domeną Józia :diabloti: Quote
Mika31 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 ciocie lepiej nie bo jak pójdą w las to na syberi wyjdą Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.