Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jadąc dzisiaj do Lublina widzieliśmy rozpaczliwą scenkę.
Jakiś sku.......syn wywalił przy ruchliwej trasie sukę ze szczeniaczkiem przed Strzeszkowicami. Mały leżał rozkawałkowany na jezdni, a ta biedna próbowała go ściągnąć. Zjechaliśmy na pobocze próbując się do niej zbliżyć, ale już było za późno. TIR zmiażdżył jej łepek.
Mam tego dosyć, boję się ruszać w trasę, żeby nie oglądać takich rzeczy.

Posted

bianka0 napisał(a):
Jadąc dzisiaj do Lublina widzieliśmy rozpaczliwą scenkę.
Jakiś sku.......syn wywalił przy ruchliwej trasie sukę ze szczeniaczkiem przed Strzeszkowicami. Mały leżał rozkawałkowany na jezdni, a ta biedna próbowała go ściągnąć. Zjechaliśmy na pobocze próbując się do niej zbliżyć, ale już było za późno. TIR zmiażdżył jej łepek.
Mam tego dosyć, boję się ruszać w trasę, żeby nie oglądać takich rzeczy.


Pewnie nie widzieliście tego GNOJKA dokładnie i nie było szans zapamiętać nr rejestracyjnych? Choć to pewnie niewiele by dało....
Biedne maleństwa... Współczuję Ci takich przeżyć...
Moją Korunię, którą adoptowałam w tamtym roku w lipcu, też ktoś wyrzucił przy drodze, ale na szczęście Pani, która wzięła Ją na DT zdążyła w porę...
Uratowała Jej życie, i teraz Niunia jest u mnie i staram się jej dać przede wszystkim dużo, dużo miłości...
Po Jej zachowaniach i pozostałościach po kopniakach i bliznach po papierosach mogę się tylko domyślać, co ta Biedusia musiała przechodzić w starym "domu"...

Posted

bianka0 napisał(a):
Jadąc dzisiaj do Lublina widzieliśmy rozpaczliwą scenkę.
Jakiś sku.......syn wywalił przy ruchliwej trasie sukę ze szczeniaczkiem przed Strzeszkowicami. Mały leżał rozkawałkowany na jezdni, a ta biedna próbowała go ściągnąć. Zjechaliśmy na pobocze próbując się do niej zbliżyć, ale już było za późno. TIR zmiażdżył jej łepek.
Mam tego dosyć, boję się ruszać w trasę, żeby nie oglądać takich rzeczy.


Straszne :( Nie zazdroszczę, ta bezsilność jest najgorsza :(

Posted

funia napisał(a):
Przeczytałam i już mam dzień z głowy .....


Ja muszę znowu jechać w sobotę i teraz mam duże opory, czy znowu coś nowego nie zobaczę. Na tej trasie to norma, kiedy znajdzie się tam coś żywego, to raczej nie ma szans. Ani w dzień, ani w nocy.

Posted

Och Bianko, współczuję... My w zeszłym tygodniu mieliśmy - nie tak tragiczną - ale potencjalnie groźną sytuację. Znaleźliśmy przy drodze porzuconego psa. Siedział przy ruchliwej ulicy i wychodził przed każdy samochód :( Jak próbowaliśmy go przywołać, uciekał szczekając. Cholerne gps-y - to była taka boczna, mało uczęszczana, leśna droga, teraz tamtędy kierują nawigacje i wszyscy turyści jeżdżą tamtędy do Karpacza :mad: W każdym razie przez trzy dni tam jeździliśmy i próbowaliśmy go oswoić. Ludzie - chcąc dobrze - robili nam niedźwiedzią przysługę bo zostawiali mu mnóstwo żarcia więc nie był skłonny wpaść na smaczki ;) Drugiego dnia już kulał :( więc pewnie coś go stuknęło. Tam jest taka zatoczka leśna i staliśmy tam parę razy po kilka godzin, widzieliśmy jak kierowcy reagują, niektórzy wręcz przyspieszali, inni próbowali go karmić... Zauważyliśmy, że gorzej reaguje na kobiety więc tylko mój TZ do niego wychodził. trzeciego dnia mieliśmy ze sobą pokarm psich bogów - żwacze :D Podchodził coraz bliżej, bliżej - aż w końcu sam chodził za TZem i jakoś udało się go "pojmać". Miejsce w hoteliku u ZuziM już czekało - i tam jest teraz młody, śliczny Rafa (nazwany na cześć swojego wybawcy :loveu: ) Tu fotki (ostatni psiak na stronie) http://www.dogomania.pl/threads/199448-Bezpieczne-miejsce-dla-psiakow-ze-schronisk-HOTELIK-dolnoslaskie/page6 Właśnie robię mu wątek.

Posted

Holly miał psiak szczęście, że przy mniej ruchliwej ulicy go wyrzucili. Trasa Kraśnik-Lublin....tam zwierzę na prawdę nie ma żadnych szans. No i miał szczęście że trafił na holly i Maksymiliana :loveu:

Ale dla poprawiania humoru.
W sobotę przyjeżdża do mnie na DT taka śliczna malutka z Radysów.
( Boże, mąż jeszcze nic o tym nie wie :diabloti:)



A ten chłopiec musi pojechać do hoteliku do funi. Nie mogę go już wziąć do siebie :-(

Posted

:-(:-(...aż mi się słabo zrobiła...takim to bym najgorsze tortury zadała...:-(

MAlusia cudna jest.....Bianko-ja też powiększę chyba swoje stadko...o jamniczka ze schroniska z Łodzi.....

Posted

Celina12 napisał(a):
Bianko-ja też powiększę chyba swoje stadko...o jamniczka ze schroniska z Łodzi.....


Wiem Celinko, jestem wiernym podglądaczem Twojego wątku :cool3:
A w Radysach ( tam jest 1200 psów ) jest jeszcze jedna jamniczka 2 letnia. mogę ją dla Ciebie zabrać. W niedzielę mam transport psiaka z Janowa pod Opole. Byłaby dostarczona prosto pod same drzwi.
Zaraz będę miała jej zdjęcia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...