Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Różnie jest wapiszonie, tak jak w życiu :razz:
Za stara już jestem na to żeby się w nim samych przyjemności spodziewać. Więc nauczyłam się znajdować przyjemności we wszystkim.
A ja na wątku wyścigowym TZetów podziwiałam Twojego, takiego spokojnego, miłego mężczyznę. Nie supermena wyidealizowanego, tylko takiego od którego bije ciepło i oparcie. :loveu:

Posted

[quote name='JamniczaRodzina.']Witajcie( leniuszki )tylko pozazdrościć błogiego leniuchowania

W leniuchowaniu przeszkadzają nam potworne wyrzuty sumienia.:-(
Powinnam umyć okna, szybki w kredensach, i tyle innych rzeczy na które nie mam zwykle czasu.
Ale mi się po prostu NIE CHCE :evil_lol:

[quote name='Mika31'] życzę miłego odpoczynku

Dziękuję Mika.:lol: Mam zamiar to robić niezależnie od tego co powinnam.

Posted

[quote name='bianka0']W leniuchowaniu przeszkadzają nam potworne wyrzuty sumienia.:-(
Powinnam umyć okna, szybki w kredensach, i tyle innych rzeczy na które nie mam zwykle czasu.
Ale mi się po prostu NIE CHCE :evil_lol:



Dziękuję Mika.:lol: Mam zamiar to robić niezależnie od tego co powinnam.


Zrobiło mi się lżej, że nie tylko mi się NIE CHCE :evil_lol::diabloti::diabloti:
Dzisiaj mam wolny dzień ( ale nie urlop - pracuję w sobotę :-( ) i powinnam tyle zrobić a tu taka pogoda:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
I na szczęście ... popsuł się odkurzacz :diabloti::diabloti::diabloti::multi::multi::multi:

Posted

Tak Anitko, największą metamorfozę przeszła u nas Fryteczka i fizyczną i tą psychiczną.
Lilith też, ale maleńkiej zdrowia nie wróciliśmy, cały pobyt u nas wiązał się ze specjalnym trybem jej życia.
Obie były bardzo kochane i bardzo ich brakuje.

Posted

Mamy straszną burzę i ......gościa.




Przed burzą usłyszeliśmy z mężem straszny skowyt pod domem. Wybiegłam na taras i zobaczyłam małego pieska który ciągnął tylne nóżki za sobą, a drugi, większy próbował go jeszcze gwałcić.
Wyczołgał się spod domu sąsiada, gdzie prawdopodobnie został pobity. Sąsiedzi ( deklarujący się jako wielcy miłośnicy psów )mają sukę Fazę, którą w czasie cieczki zabezpieczają zamykając w garażu. Stado psów koczuje pod ich domem. I ten maluch pewnie też tam kolędował. Ktoś podpity ( w tle słychać było odgłosy libacji ) pewnie wyszedł i maleństwu przyłożył.
Wzięłam go na ręce i leży sobie w piwnicy, na dworze szaleje żywioł. Merda ogonkiem, więc przypuszczam że niedowład jest przemijający. Nie ruszam go, nie będę go stresować, wygląda dobrze, jest tylko w szoku. Ale paróweczek nie chce.
Jutro go wypuszczę lub pojadę z nim do weterynarza. Zobaczymy co będzie dalej z maleństwem. To pewnie piesek z naszej ulicy.

Posted

No i znowu jutro czeka mnie rozmowa z sąsiadami. Parę lat temu biedna Faza w czasie cieczki była wyrzucana z domu. Chowaliśmy ją wtedy u siebie. Ale nie wytrzymałam i zagroziłam zgłoszeniem na policję. Dwa lata się nie odzywali i zaczęli sunię zamykać.
A jutro znowu muszę im powiedzieć, że widziałam co się zdarzyło.
Niedługo nikt do mnie na ulicy nie będzie się odzywał.

Posted

bianka0 napisał(a):
No i znowu jutro czeka mnie rozmowa z sąsiadami. Parę lat temu biedna Faza w czasie cieczki była wyrzucana z domu. Chowaliśmy ją wtedy u siebie. Ale nie wytrzymałam i zagroziłam zgłoszeniem na policję. Dwa lata się nie odzywali i zaczęli sunię zamykać.
A jutro znowu muszę im powiedzieć, że widziałam co się zdarzyło.
Niedługo nikt do mnie na ulicy nie będzie się odzywał.


Skąd ja to znam ;)

Posted

bianka0 napisał(a):
No i znowu jutro czeka mnie rozmowa z sąsiadami. Parę lat temu biedna Faza w czasie cieczki była wyrzucana z domu. Chowaliśmy ją wtedy u siebie. Ale nie wytrzymałam i zagroziłam zgłoszeniem na policję. Dwa lata się nie odzywali i zaczęli sunię zamykać.
A jutro znowu muszę im powiedzieć, że widziałam co się zdarzyło.
Niedługo nikt do mnie na ulicy nie będzie się odzywał.


Obecnie doświadczam dokładnie tego samego... Niestety... Moi sąsiedzi też przestali się do mnie odzywać, bo nie mogłam patrzeć, jak krzywdzą psa...
I zareagowałam. Niestety, wygląda na to, że to kompletnie nie reformowalne typy...

Posted

Dobrze jest :multi:
Mały wstał i chodzi. Tylko jest bardzo wystraszony, widać że chce do domu.
Ale muszę go przetrzymać do rana bo strasznie pada.







Zaniosę mu ryżu z mięskiem. Może się skusi.

Posted

bianka - FRYTA ma miejscówkę w kalendarzu

wybór miesiaca nalezy do Ciebie!!!

tylko jedna prośba -
zdjęcia
te z Anioła masz od kogo???
bo potrzebna będzie zgoda autora na druk :(
masakra..to pewnie bedzie problem

ale - mogła je robic albo Sylwien albo siekowa

Posted

anita_happy napisał(a):
jak ty bedziesz sie zawijac z tego swiata TAM będzie cie witała GROMADA merdających ogonów...
:)


To będzie niezłe stado :evil_lol:
Ludzcy przodkowie raczej się nie dopchają pierwsi. :diabloti:

Posted

No to rano mamy tak :diabloti:



Piesek dalej kolęduje pod domem suczki. Sąsiad nie odezwie się do mnie tym razem 5 lat.
A mąż kazał mi resztę okładziny sobie samej wygryźć.:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...