Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak jak widziałaś funiu, Frytka już była słabiutka, ale jak pojechałaś zjadła jeszcze twoje mięsko i to z apetytem. Chociaż już od trzech dni nie chciała jeść.
Za godzinę zaczęła się duszność. Podaliśmy leki i czekamy na reakcję. Dostała już maksymalną dawkę.
Tak jak z Lilith, siedzę i patrzę jak odchodzi....

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Trzymam :happy1:


trzymammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmy
Fryta nie wygłupiaj sie AL Capone
za rok majówka!!!kto bedzie straszył wszystkich..coooo
panikaro kochana

Bianka - buziaki od nas dla was

Posted

Noc była bez cienia nadziei, myślałam kilka razy że już po Frytce.
Dzień bez większych zmian, po podaniu leków 2 godziny lepiej, potem to samo. Cały czas jedziemy na moczopędnych, sterydach i nasercowych.
Przed nami kolejna noc.

Posted

Być może będzie nadal potrzebować pomocy taki zabiedzony,chory bardzo i zaniedbany i skrzywdzony przez los ,sliczny jamniorek szorstkowlosy z Łodzi -Boss...Na razie wstępnie jednak umieszczam wątek biedaka jamnika 15-let. Bossa...
http://www.dogomania.pl/threads/209137-Zag%C5%82odzony-JAMNIOREK-w-%C5%81ODZI_-nie-wiem-co-poradzi%C4%87-i-zaproponowa%C4%87_-POM%C3%93ZCIE!/page5

filmik z zabiedzonym ,chorym jamnikiem
http://www.youtube.com/watch?v=dtOawJDa48s

Posted

Bardzo mi Was szkoda. Trzymamy z Kapslem kciuki za psiaka :D Oby jej stan był stabilny! Szybko wracaj do zdrowia malutka! Gorąco pozdrawiamy z Bydgoszczy :*
Buziaki na pocieszenie :* :* :*

Posted

bianka0 napisał(a):
Odsypiałam noce.
Nie poprawia się Fryteczce, duszność nasila się.Sprawiam jej już ból.
Muszę podjąć dzisiaj decyzję i skrócić jej cierpienie.


To trudne wiem....Ale nie bedzie ja juz bolało....

Posted

bianka0 napisał(a):
Odsypiałam noce.
Nie poprawia się Fryteczce, duszność nasila się.Sprawiam jej już ból.
Muszę podjąć dzisiaj decyzję i skrócić jej cierpienie.

Bianko, nie pozwólcie Jej cierpieć. Jeśli nie ma nadziei, to pozwólcie Jej na ostatni spacer za TM.
Kiedyś nie potrafiłam podjąć takiej decyzji i moja kochana Aza bardzo cierpiała. Do dzisiaj mam wyrzuty sumienia,że bardziej myślałam o sobie a nie o Niej.

Posted

Tak mi przykro. Wszyscy się starali...
Gorące całusy.
Nic więcej chyba nie napiszę na ten temat bo jeszcze nigdy (odpukać) nie miałam takiej trudnej sytuacji.
Jednoczę się w bólu :glaszcze: :sad: :lilangel:

Posted

Jeszcze nie czas na Frytkę.
Zrobiła mi dzisiaj niespodziankę. Już praktycznie podjęłam decyzję i prosto po pracy pojechałam do mojego weterynarza umówić się, żeby wieczorem przyjechał uśpić ją w domu.
Kiedy wróciłam Fryteczka na mój widok wypełzła z kojca.
Nie jest dobrze, ale już dzisiaj lżej oddycha, pije wodę. Zjadła nawet parę kęsków sarninki.
Jest iskierka nadziei.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...