bianka0 Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 Tak jak widziałaś funiu, Frytka już była słabiutka, ale jak pojechałaś zjadła jeszcze twoje mięsko i to z apetytem. Chociaż już od trzech dni nie chciała jeść. Za godzinę zaczęła się duszność. Podaliśmy leki i czekamy na reakcję. Dostała już maksymalną dawkę. Tak jak z Lilith, siedzę i patrzę jak odchodzi.... Quote
bianka0 Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 Nereczki ruszyły, poszło sporo moczu, ale nadal duszność. Quote
anita_happy Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 matrioszka2 napisał(a):Trzymam :happy1: trzymammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmy Fryta nie wygłupiaj sie AL Capone za rok majówka!!!kto bedzie straszył wszystkich..coooo panikaro kochana Bianka - buziaki od nas dla was Quote
anita_happy Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 trzymam..ale po rozmowie z Bianką wiem, ze na next majówkę Fryci - AL CAPONE - nie bedzie... cały dzien we łzach!!! cholera! Quote
bianka0 Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Noc była bez cienia nadziei, myślałam kilka razy że już po Frytce. Dzień bez większych zmian, po podaniu leków 2 godziny lepiej, potem to samo. Cały czas jedziemy na moczopędnych, sterydach i nasercowych. Przed nami kolejna noc. Quote
matrioszka2 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Jestem tu i czytam.Myślę ciepło o Was. Będzie ciężko ... Quote
Olga7 Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Być może będzie nadal potrzebować pomocy taki zabiedzony,chory bardzo i zaniedbany i skrzywdzony przez los ,sliczny jamniorek szorstkowlosy z Łodzi -Boss...Na razie wstępnie jednak umieszczam wątek biedaka jamnika 15-let. Bossa... http://www.dogomania.pl/threads/209137-Zag%C5%82odzony-JAMNIOREK-w-%C5%81ODZI_-nie-wiem-co-poradzi%C4%87-i-zaproponowa%C4%87_-POM%C3%93ZCIE!/page5 filmik z zabiedzonym ,chorym jamnikiem http://www.youtube.com/watch?v=dtOawJDa48s Quote
rasowa2410 Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Bardzo mi Was szkoda. Trzymamy z Kapslem kciuki za psiaka :D Oby jej stan był stabilny! Szybko wracaj do zdrowia malutka! Gorąco pozdrawiamy z Bydgoszczy :* Buziaki na pocieszenie :* :* :* Quote
anita_happy Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Bianka - ja zawału dostane przez Ciebie..nie odebrała fona:( wczoraj:( Quote
bianka0 Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Odsypiałam noce. Nie poprawia się Fryteczce, duszność nasila się.Sprawiam jej już ból. Muszę podjąć dzisiaj decyzję i skrócić jej cierpienie. Quote
funia Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 bianka0 napisał(a):Odsypiałam noce. Nie poprawia się Fryteczce, duszność nasila się.Sprawiam jej już ból. Muszę podjąć dzisiaj decyzję i skrócić jej cierpienie. To trudne wiem....Ale nie bedzie ja juz bolało.... Quote
wapiszon Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 bianka0 napisał(a):Odsypiałam noce. Nie poprawia się Fryteczce, duszność nasila się.Sprawiam jej już ból. Muszę podjąć dzisiaj decyzję i skrócić jej cierpienie. Bianko, nie pozwólcie Jej cierpieć. Jeśli nie ma nadziei, to pozwólcie Jej na ostatni spacer za TM. Kiedyś nie potrafiłam podjąć takiej decyzji i moja kochana Aza bardzo cierpiała. Do dzisiaj mam wyrzuty sumienia,że bardziej myślałam o sobie a nie o Niej. Quote
rasowa2410 Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Tak mi przykro. Wszyscy się starali... Gorące całusy. Nic więcej chyba nie napiszę na ten temat bo jeszcze nigdy (odpukać) nie miałam takiej trudnej sytuacji. Jednoczę się w bólu :glaszcze: :sad: :lilangel: Quote
bianka0 Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Jeszcze nie czas na Frytkę. Zrobiła mi dzisiaj niespodziankę. Już praktycznie podjęłam decyzję i prosto po pracy pojechałam do mojego weterynarza umówić się, żeby wieczorem przyjechał uśpić ją w domu. Kiedy wróciłam Fryteczka na mój widok wypełzła z kojca. Nie jest dobrze, ale już dzisiaj lżej oddycha, pije wodę. Zjadła nawet parę kęsków sarninki. Jest iskierka nadziei. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.