Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bianka0 napisał(a):
Przed chwilą skończyliśmy operować Maluszka.
Trzymajcie kciuki żeby mój Gospodarzyk przeżył. Operacja trwała 3 godziny.
Kamienie w cewce zablokowały odpływ moczu, trzeba było operować w nocy, żeby nie rozwinęła się niewydolność nerek.
Jeden duży kamień utkwił w cewce w połowie długości kości prącia. Na razie trudno mi powiedzieć jak będzie dalej.

Trzymamy kciuki!

Posted

Dorotko cały czas trzymam kciuki za MAluszka-Ty sama chora Jesteś...słyszałam jak Biedna mówisz-a tu zmęczenie po operacji,pracy i nerwach jak biedak się miewa,czuje.

CZekam na wieści...

Posted

Z Maluszkiem trochę lepiej.
Wczoraj go dobrze nawodniłam. Wieczorem podniósł łepek kiedy inne dostawały kolację, dostał kąsek na smaczek.
W nocy skrzepem zatkał się cewnik , usunęłam go. Rano poszło siusiu samo bez cewnika. Dzisiaj trochę merdał ogonkiem.Pospacerował niewiele po trawce.
Jeszcze dzisiaj sporo leków i kroplówek. Mocz z krwią, ale dość szerokim strumieniem.
Niestety musiałam iść do pracy, jest z nim mąż.

Posted

Maluszek bardzo dobrze, aż sama jestem zdziwiona, że tak ładnie dochodzi do zdrowia.
Zaczyna mieć ochotę na jedzenie i przeszkadza mu kołnierz. To dobry znak.

Maluszek pod kroplówką.

[IMG]http://images45.fotosik.pl/835/aa85a51fffafacc2med.jpg[/IMG]

[IMG]http://images39.fotosik.pl/827/da2c206c670444cemed.jpg[/IMG]

Posted

Dziękujemy :loveu:
Jeszcze nigdy tak nie cieszyło mnie siusianie u psa :multi:
Kiedy dzisiaj wysiusiał się bez cewnika i bez krwi, pomyślałam że to najszczęśliwszy moment od kilku dni.

Posted

Siusiaczka mu uratowałam, ale jajek nie ma, to na pewno potem przytyje :-(
Ale to nieważne. Jak wyzdrowieje musimy znowu zrobić zdjęcie i sprawdzić czy w pęcherzu nie zostały jeszcze kamienie.

Posted

SłONECZKO kOCHANE!

Zdrowiej -Dorotko uratowałaś GO.Czy przyyje?Mój Hejuś po pozbyciu się jajeczek prztytył a Pirat nie-stracił na wadze.Najważniejsze żeby wyzdrowiał..

Posted

Maluszek dzisiaj jeszcze pod kroplówką, wczoraj chyba przeforsował sie trochę. Za szybko chciał być zdrowy i sprawny.

[IMG]http://images47.fotosik.pl/834/db2dd34b05e0e43dmed.jpg[/IMG]


Z tym siusiaczkiem to jest tak, że w weterynarii w przypadku takiego zaklinowania się kamienia w kości prącia, nacina się cewkę moczową i robi się jej ,, wyszycie", czyli wyłania się ją na kroczu pod ogonkiem lub tam gdzie były jajeczka. Tu też wszystko było przygotowane do takiej operacji. Ale dzięki naszemu wspaniałemu weterynarzowi, dr Kaliszowi powalczyliśmy 3 godziny żeby jednak wypchnąć kamienie zaklinowane w kości, potem zostały one usunięte przez naciętą cewkę. Cewka zeszyta na cewniku.
Dzięki temu jest szansa że będzie dalej siusiał jak piesek a nie suczka.
Chcę bardzo podziękować dr Kaliszowi i jemu pomocnikowi. Trzygodzinna nocna operacja i ani grosza opłaty za ratowanie pieska.:loveu:

Posted

Chyba lepiej.
Wsunął kolację, kłócił się i startował z zębami przy pielęgnacji rany i wyjmowaniu wenflonu.
Rana jeszcze bardzo obrzęknięta i podkrwawia, ale mocz czysty bez bólu i krwi.
Dostał antybiotyk, ale p-bólowego już mu nie podawałam.
Strasznie ruchliwy, za dużo chodzi.
No i już szczeka na ludzi przychodzących do domu, gospodarz wielki.:evil_lol:

Posted

To troszkę się pomęczyliście przy tym siusiaku :eviltong::evil_lol: , na pewno bidulka bolało, ja pierdziu. Najważniejsze, że już po sprawie i wszystko wraca do normy.:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...