JamniczaRodzina. Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Dzielna Fryteczka.Nasz Tolo w tym tygodniu też idzie na usuwanie zęba ,najpierw treba przepiłować na pół a dopiero usunąć. Quote
bianka0 Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 JamniczaRodzina. napisał(a):Dzielna Fryteczka.Nasz Tolo w tym tygodniu też idzie na usuwanie zęba ,najpierw treba przepiłować na pół a dopiero usunąć. Fryteczka miała usunięte prawie wszystkie zęby, trudno mi powiedzieć ile zostało, ale po śladach na mojej ręce mogę przypuszczać, że chyba z 5 :evil_lol: Natychmiast tego samego wieczora, w podziękowaniu udziabała mnie w palec, a potem w grzbiet ręki. Jej wolno wszystko, ona strasznie się boi ingerencji, nawet dobrze nie da sobie łapki obejrzeć. Najbardziej szokująca jest utrata sierści w gabinecie weterynaryjnym, to wygląda niesamowicie jak po minucie pobytu tam cała sierść zostaje na człowieku. magenka1 napisał(a):biankO byłyśmy dzisiaj w schronisku w Szcztynie (warm-maz) jak byś szukała jamników podobnych to tam dwa są Dziękuję mika, ale na razie z nowych jest Inka i Liroj, który wczoraj przyjechał z Mielca. Muszę chwilę odpocząć, ale zawsze tak sobie mówię.... Quote
Celina12 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Fryteczko zdrowiej...mój Dżekuś i Atosik też mieli ząbki usuwane. Bazarek-aj jak szkoda mi rydzów...ale tak jest jak się człowiek nie wyrabia i nie jest tam gdzie trzeba w porę. Yunona mam w domu moją mamusię po takiej właśnie operacji kolana-miała ją 22 marca a jutro jedziemy na kontrolę i wyjęcie szwów.Noga też boli,rwie i jest popuchnięta.Mamcia mieszka na 2 piętrze-bez windy i dlatego musi być u mnie.Zajęć mi przybywa stalle\:diabloti: Quote
bianka0 Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Mój nowy podopieczny, LIROJ przyjechał przedwczoraj z Mielca. http://www.dogomania.pl/threads/2053...4#post16628724 INKA przyjechała dzisiaj od tripti do DIF http://www.dogomania.pl/threads/2051...4%99%C5%9Bliwa. Quote
bianka0 Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 Nic z tego jeszcze je ma, przełożone na przyszły tydzień.:roll: Pańcia migrenę miała ( czytaj : łeb mnie na....ał ) po 40-tu pacjentach i nie mogłaby przy tym ważnym rytuale asystować. :no-no-no: Quote
taxelina Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Oj to odpocznij sobie przy jamnisiach :loveu: Quote
bianka0 Posted April 9, 2011 Author Posted April 9, 2011 deer_1987 napisał(a):Oj to odpocznij sobie przy jamnisiach :loveu: Tak się złożyło, że w soboty i niedzielę jeżdżę na szkolenia, a odpoczywam już cały tydzień przy pakowaniu 40 paczek z bazarku :evil_lol: Quote
yunona Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 bianka0 napisał(a):Tak się złożyło, że w soboty i niedzielę jeżdżę na szkolenia, a odpoczywam już cały tydzień przy pakowaniu 40 paczek z bazarku :evil_lol: Odpoczynek aktywny jest zalecany przez lekarzy:eviltong::evil_lol: Quote
bianka0 Posted April 9, 2011 Author Posted April 9, 2011 yunona napisał(a):Odpoczynek aktywny jest zalecany przez lekarzy:eviltong::evil_lol: Jakoś takie mam szczęście w życiu, że tylko odpoczynek aktywny mi się trafia :evil_lol: Jak się robi za spokojnie, to czegoś mi brakuje :diabloti: Quote
taxelina Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 bianka0 napisał(a):Tak się złożyło, że w soboty i niedzielę jeżdżę na szkolenia, a odpoczywam już cały tydzień przy pakowaniu 40 paczek z bazarku :evil_lol: No to pelno roboty! Sherry do Was pedzi!! Quote
bianka0 Posted April 10, 2011 Author Posted April 10, 2011 deer_1987 napisał(a):No to pelno roboty! Sherry do Was pedzi!! Śliczna jest :loveu: Tuptusiowi siwieje pyszczek, dopiero teraz uświadomiłam sobie, że w czerwcu będzie już 3 lata jak jest u mnie. Czyli ma 9 lat. Czego ten czas tak szybko leci :shake: Quote
taxelina Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 No ale z kolei to jamnis nie dog to jest szansa ze dlugo pozyje :loveu: cvzego i jemu i innym zyczymy :loveu: Quote
Isadora7 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Tooooo juuuuuuuż 3 laaaaaaaaaata?????? Rudej (w kwietniu 9 lat) tez zaczyna ciutke siwieć pycholek, Rambo się jeszcze trzyma (w czerwcu 9 lat) no Ganga ma siwe z natury. Quote
Mika31 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 mój Pikuś ma ok 6 i też siwieje a Maksiu jak go do domu przyniosłam 20.09.2004 miał ok.5,5 roku i już był siwy Quote
bianka0 Posted April 10, 2011 Author Posted April 10, 2011 Isadora7 napisał(a):Tooooo juuuuuuuż 3 laaaaaaaaaata?????? Rudej (w kwietniu 9 lat) tez zaczyna ciutke siwieć pycholek, Rambo się jeszcze trzyma (w czerwcu 9 lat) no Ganga ma siwe z natury. Tak to juuuuuuuż 3 lata. 2 lata temu przyjechała Fryteczka. Już pół roku jest u mnie Poleńka. Już pół roku jak zmarła Lilith :-( Quote
rasowa2410 Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Mika31 napisał(a):mój Pikuś ma ok 6 i też siwieje a Maksiu jak go do domu przyniosłam 20.09.2004 miał ok.5,5 roku i już był siwy Kapsel mój ma 5 lat i nie widać siwych włosków (uffff) ale ostatnio jeden się pojawił... na poliku (na tej ... hmmmm "brodawce") :) Aż mnie zatkało kiedy to zobaczyłam! Quote
bianka0 Posted April 17, 2011 Author Posted April 17, 2011 rasowa2410 napisał(a):Kapsel mój ma 5 lat i nie widać siwych włosków (uffff) ale ostatnio jeden się pojawił... na poliku (na tej ... hmmmm "brodawce") :) Aż mnie zatkało kiedy to zobaczyłam! Witaj u moich zwierzaków :cool3: Wszystkie siwieją tak, że jak to zauważymy to jesteśmy zdziwieni.:evil_lol: Dzisiaj pojechaliśmy na ryby na rzekę do lasu ( niestety nie wzięłam aparatu) Było chłodno. Chłopcy zmarznięci po godzinie siedzieli w samochodzie, tylko......nie Poleńka. To prawdziwy norowiec, wydzierała takie jamy, że sama w nie wchodziła. Bardzo dzielnie 3 godziny pracowała : tropiła, kopała, nie obyło się bez kąpieli w rzece do której oczywiście wpadła ( nie jest głęboka ). Została wyciągnięta podbierakiem.:evil_lol: Wytarta chwilkę posiedziała i znowu chciała kopać w tej samej jamie na samym brzeżku rzeki. Jest uparta i bardzo odważna, nic ją nie zraża. Musieliśmy jechać do domu, żeby się nie przeziębiła, albo znowu nie skąpała. Quote
bianka0 Posted April 17, 2011 Author Posted April 17, 2011 deer_1987 napisał(a):Porzadna jamniczka krew w niej :razz: Masz rację Marta :razz: Jeżeli którykolwiek z moich psów ma odrobinę żyłki myśliwskiej w sobie to jest to właśnie Poleńka. Baliśmy się z mężem żeby nam lisa w zębach dzisiaj nie przyniosła, tak zawzięcie rozkopywała jamy. Wprawdzie bobra, ale powiedziałam jej że bobry są pod ochroną i nie wolno na nie polować :diabloti: Quote
rasowa2410 Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 No i tu mi jest wstyd za Kapsia - tak naprawdę to "tylko" mieszaniec jamnika ale jest z niego taki mamisynuś że szok! Jest strasznie nieśmiały! Nie tchórzliwy tylko poprostu nieśmiały :) Nie lubi dużych psów, kocha przesiadywanie na słonku i jedzenie parówek. Nie lubi zimy, śniegu bo jego krótkie łapeczki ciągle wpadają w zaspy. Mogę ci jedynie pozazdrościć takiej "watahy" jamniorów. Uważaj na nie bo to jest wielki skarb mieć tylu, oddanych przyjaciół! Quote
Mika31 Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 :evil_lol:a ja chciała bym zobaczyć Polcie w podbieraku Quote
holly101 Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 oj, ja też - zwizualizowałam to sobie - bosko to musiało wyglądać ;) Quote
bianka0 Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Wyglądało świetnie.:evil_lol: Ona była tak uparta, że nic do niej nie docierało. Nie pojechaliśmy na karpie, tylko na małą rzeczkę na płoteczki a podbierak był w samochodzie na wyposażeniu. Jak mąż zobaczył co Poleńka wyprawia, to od razu go rozłożył i stwierdził że pewnie zaraz mi się przyda. Albo podbierak, albo wejście za Polcią do wody. Wyłowić ją było łatwo, gorzej potem wściekłą wyplątać z oczek siatki. :evil_lol: Pazurki się pozaplątywały. A za 15 minut jeszcze wilgotna znowu ruszyła do swojej bobrzej jamy nad samym brzegiem. W nocy spała jak aniołek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.