Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dorotko mój mąż też jest do dzisiaj pod wielkim wrażeniem po poznaniu Waszej Rodziny:loveu:.Powiedzial ,że rzadko w dzisiejszych czasach spotyka się ludzi o tak wielkim serduchu.Często Was wspomina waszą goscinność i stado psiakow a zwłaszcza Goliata a kiedyś nie przepadal za szorściakami.

  • 3 weeks later...
Posted

Słyszałam od Eluni o Waszej gościnności,wielkim Sercu :loveu::loveu::loveu:

Całuski ślemy...ja sama też się przekonałam o tym jaka Dorotka jest-uczynna,jak bardzo mi pomogła po operacji,przy bólach-jesteś Cudowna.

Posted

Dorotko to może mnie też pomożesz. Moja nowa psina-sunia Lusia (Owczarek niemiecki lat 7 po przejściach) niechcący złapała mnie za stope i rozorałami podbicie na 12 cm. Dość głęboko. Zeszyli mi zagoiło sie , ale nie zginam dwóch palców ostatnich i mam słabe czucie tu na podbiciu, no i puchnie mi stopa dośc mocno.
Wiecie co zrobiłam, że mnie użarła? Napisze o mojej głupocie, ku przestrodze.Miałam jednego psa mixa amstaffa (przekochane stworzenie, nauczone juz tolerancji innych zwierzaków)i ponieważ przeniosłam się z miasta pod las postanowiłam wziąć jeszcze jednego psa.Trafiło na Lusie.Po 3 dniach pobtu u mnie i zabieraniu Maksowi patyków, doszło do spięcia między nimi. Wyglądało to groźnie, więc co uczyniłam? wlazłam między nie i zaczęłam rozdzielać:wallbash: no i mi sie dostało,bo przy odciaganiu Lusi od Maksa musiałam jej sprawić ból bo zapiszczała i złapała za moja nogę. Super nie?? Ja, która juz niejeden incydent przeżyłam, bo troche w schronie wolontariowałam , popełniłam taki błąd. No zaćmienie jakieś.:oops:
A tak abstrahując , to kochana Dorotko czy beda powidła rabarbarowe?:lol:

Posted

Dziękujemy Wam Wszystkim za miłe słowa :loveu:
Przepraszam za rzadką obecność na dogomanii, siedzę ciągle w przetworach, a teraz jeszcze jest wysyp grzybów.:multi:
Już byłam tydzień na urlopie, ale spędziłam go w lasach i przy obieraniu prawdziwków.

Miałam miłe odwiedziny funi i handzi. Z handzią zresetowałyśmy się skutecznie do końca 2013 roku, no chyba że to powtórzymy kiedy zacznie nas zżerać stres.
Za tydzień znowu będę miała urlop i odwiedziny halizy i jej Fafików, z lasu będziemy wychodzić nocą :diabloti:

Do-Pi przez internet trudno coś doradzić, może gdybyś wstawiła chociaż malutkie zdjęcie stópki. Na takie powikłania najlepiej radzi fizykoterapia. Można wziąć 4 zabiegi na jedno miejsce , czyli mogłabyś poprosić o laseroterapię, masaże wirowe, ultradźwięki i jonoforezę z Liotonem 1000. To może Ci wypisać Twój lekarz rodzinny.
Rabarbar będzie i wiele innych rzeczy :razz: Od funi dostaliśmy 70 kg śliwek węgierek na bazarek, do dzisiaj mnie mdli jak widzę śliwki, przerabialiśmy je 4 dni.

Posted

No, no to teraz wcześniej grzybobranie niż w ubiegłym roku :razz:- mogłoby się troszkę ocieplić ;) - u nas w nocy była burza z grzmotami, tłukła się ze 3 godz. teraz nie pada ale jest pochmurno i chłodno....

Posted

Bianko :) resetowanie się z Tobą i funią to była czysta przyjemność :evil_lol:

Ps. Zdradzę małą tajemnicę ciotkom, widziałam spiżarnię Bianki :crazyeye: tego się nie da opisać słowami, po prostu zawrót głowy. Jeszcze czegoś podobnego w życiu nie widziałam. Do tego jeszcze jakie pyszności....dała nam popróbować :) Bianka jest niesamowita :loveu:

Posted

też widziałam spiżarnie Dorotki, oczy wychodzą z orbit z tym , że ja wpadłam w zeszłym roku przejazdem. Najpyszniejsze są powidła śliwkowe. Zamawiam duuuuużo.Oczywiście czekam na bazarek i mnie skęca już. Nogi nie przysyłam, Nie odpadła. Za dużo masz dziewczyno pracy;)

Posted

Podczytuję, wpadam i widzę wielkie przygotowania na bazarro Bianki, już dziewczyny stoją w szyku bojowym ;) :evil_lol:.

Handzia z tego co wiem to koło południa nie chodzi się do lasu na grzyby :eviltong::diabloti:.

Posted

Hahahahaha, wiem, ale ja straszny śpioch jestem :oops: :lol:
Tydzień temu guzik znalazłam, tylko jednego prawdziwka, ale się nie poddaję i jutro znowu jadę :) Może coś dla mnie zostawią poranne skowronki? ;) :hmmmm:

Posted

Jak mogłam chodzić na grzyby, to bywałam w lesie o różnych porach i zawsze coś znalazłam.
Tylko trzeba w zakamarki zaglądać, albo trafić na miejsca gdzie byli " niedzielni" grzybiarze, co to złapią jednego, nie rozejrzą się wokół i reszta rodzinki zostaje dla mnie ;)

Posted

A my niestety już jesteśmy w domku, czas spędzony u Bianeczki zleciał w mgnieniu oka :roll::loveu:, ale co nabiegałyśmy się po lesie to NASZE :loveu::loveu::loveu:.JESZCZE RAZ SERDECZNIE DZIĘKUJEMY ZA GOŚCINĘ :loveu::loveu::loveu: - a piwniczka Dorotki :p, potwierdzam wygląda imponująco :crazyeye::evil_lol:

Posted

Dla tych co za TM a w sercach na zawsze

Psi adventus

Istnieje chyba dla psich dusz
po życiu psim i niebo psie,
wiedzie je tam psi Anioł Stróż
na smyczy z gwiazd. Kto wie...

Poczłapią ze spuszczonym łbem
pod psiego nieba bramę,
zawyją: "Byłem do-o-brym psem !"
i w psi uderzą lament.
Zlituje się psi Święty Piotr,
uchyli na wpół wrota:
"Wnijdźcie! Rasowy najpierw miot,
a potem psia hołota.

Kagańców ni psich innych pęt
na kark wam nie założę;
wiem, ze czujecie do nich wstręt.
Ściągnijcie też obroże.
Służyły wam w żywotach psich
na ziemskim psim padole.
Tu niebo psie! Zrobimy z nich
nad łbami aureolę."

Rozłoży się na wyrkach z chmur
czereda psów zziajana,
czekając w męce psiego snu
jak wpierw: na Przyjście Pana.

autor: Tadeusz B. Dobrzyński

Posted (edited)



[FONT=comic sans ms][SIZE=6]
Kochani Przyjaciele - pamięć o Was pozostała w nas na zawsze!!!


Lilithko
  • , Fryteczko
  • ,
  • [/FONT][FONT=comic sans ms][SIZE=6][SIZE=4][FONT=comic sans ms][SIZE=6]Tinusiu
  • ,
  • [/FONT]Poluniu
  • , Dumciu
  • , Fioneczko


  • biegajcie szczęśliwe za Tęczowym Mostem... czekajcie TAM na nas...
    do zobaczenia Kochane!!!
  • [/FONT]






    Edited by Sarunia-Niunia
    Posted

    Skończyły się już prawdziwki, kończą się podgrzybki. Już znajduje się sporo gąsek.
    Wczoraj zostawiłam samochód na skraju lasu i powędrowałam w głąb 10 km. Trafiłam na miejsce usiane podgrzybkami, zapakowałam kosz z górką, kieszenie i kaptur. Droga powrotna wydawała mi się najdłuższa na świecie, nie mogłam się już schylać po mijane po drodze grzyby, bo mi wypadały te już poupychane.
    Na murku leżą dynie do przerobienia, w altanie biała i czerwona kapusta, buraczki. Nie wiem kiedy to zrobię bo gąski same do koszyczka nie wskoczą.

    Dziękuję za pamięć o moich suniach, przez ostatnie 3 lata zmarło ich sześć :
    Lilithka
    Frytka
    Tinka
    Poleńka
    Dumka
    Fonka

    Aż sześć, to strasznie dużo.

    Posted

    bianka0 napisał(a):
    ............

    Dziękuję za pamięć o moich suniach, przez ostatnie 3 lata zmarło ich sześć :
    Lilithka
    Frytka
    Tinka
    Poleńka
    Dumka
    Fonka

    Aż sześć, to strasznie dużo.


    Jak ja mogłam zapomnieć o Fryteczce???? to niewybaczalne.... edytuję post...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...