Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest Elżbieta481
Posted

bianka0 napisał(a):
Moja kochana Dumeczka umiera, nie ma już dla niej ratunku. Rozsiane przerzuty do płuc.

------------
Jesteśmy z Tobą..
E/W/R

Posted

bianka0 napisał(a):
Moja kochana Dumeczka umiera, nie ma już dla niej ratunku. Rozsiane przerzuty do płuc.


Matko jedyna to strasznie smutne. Ogromny ciężar psychiczny masz na sobie :(

Dumeczko :(

Posted

Dzisiaj o osiemnastej pomogliśmy bez bólu i cierpienia odejść Dumce.
Moje cielątko biega już sobie szczęśliwe razem z Kubusiem, Lilithką, Frytką, Tinką i Poleńką.
Kiedyś się wszyscy razem znowu spotkamy........

Posted

bianka0 napisał(a):
Dzisiaj o osiemnastej pomogliśmy bez bólu i cierpienia odejść Dumce.
Moje cielątko biega już sobie szczęśliwe razem z Kubusiem, Lilithką, Frytką, Tinką i Poleńką.
Kiedyś się wszyscy razem znowu spotkamy........

Trzymaj sie .Płacze razem z Tobą .....

Guest Elżbieta481
Posted

Pomogliście jej godnie odejść..To niestety ostatni dar naszej ludzkiej miłości dla tych najwspanialszych PRZYJACIÓŁ jakich Bóg dał człowiekowi...
Do zobaczenia Dumeczko..Jesteś już razem z moim najukochańszym,nigdy niezapomnianym Guciem..Napewno na twoje spotkanie wybiegł też mój uwielbiany,przepiękny Basza..Będziesz bezpieczna pod jego opieką,a twoja ukochana opiekunka kiedyś się z Tobą psinko spotka..
Smutno...
Elżbieta

Posted





[FONT=comic sans ms][SIZE=6]
  • Dumeczka

  • odeszła za Tęczowy Most
    13 maja 2013r.
  • [/FONT]
    [FONT=comic sans ms]



    [/FONT]
    [SIZE=5][FONT=comic sans ms][SIZE=6]Żegnaj Dumeczko
  • [/FONT]
    [SIZE=5][FONT=comic sans ms]
    [/FONT]
    [SIZE=5][FONT=comic sans ms]
    [/FONT]
    [FONT=Comic Sans MS][FONT=comic sans ms]To tylko pies, tak mówisz
    Tylko pies
    A ja Ci powiem
    Że pies to czasem więcej jest
    niż człowiek

    On nie ma duszy, mówisz
    Popatrz jeszcze raz
    Psia dusza większa jest od psa
    My mamy dusze kieszonkowe.
    Maleńka dusza, wielki człowiek.
    Psia dusza się nie mieści w psie.
    I kiedy się uśmiechasz do niej
    Ona się huśta na ogonie

    A kiedy się pożegnać trzeba[/FONT]

    I Psu czas iść do psiego nieba
    To niedaleko Pies wyrusza
    Przecież przy Tobie jest psie niebo
    Z Tobą zostaje jego dusza...

    Barbara Borzymowska


    [/FONT]


    Posted

    Bianko przytulam 18 dni temu straciłam Pikusia znam ten straszny ból i tęsknotę .Miejmy nadzieję ,że są w lepszym miejscu szczęśliwi .
    Ból nie będzie mniejszy tylko każdego dnia będzie łatwiej z nim żyć .Trzymaj się przytulam z całego serca

    Posted

    Sąd Ostateczny

    Święty Piotr u nieba wrót
    Stoi trzymając listę cnót
    A wszystkie dusze w milczeniu
    Przypatrują się jego skinieniu
    "Ten wejdzie pierwszy, kto
    był lekiem na cało zło;
    Kochał i służył ze wszystkich sił;
    Brzydził się złością,
    Dzielił radością,
    Na dobre
    I na złe.
    Kto jednego tylko chce:
    Kochać wiecznie jak szalony."
    Piotrowa dłoń otwiera drzwi-
    Lśnią oczy, merdają ogony...
    Pierwsze do raju wchodzą
    PSY!

    Millicent Bobleter

    Posted (edited)

    Dziękuję za dobre słowa, teoretycznie to niewiele pomaga, ale chyba jest lżej, kiedy ma się obok osoby rozumiejące rozpacz za psem.

    Nasza księżniczka griffonka była cichutka, nienarzucająca się swoją obecnością, ale pustka po niej jest bardzo odczuwalna. Nie spodziewaliśmy się jej choroby i śmierci, była taka młoda, miała dopiero 4 lata.
    Była wyjątkowa, zresztą każda z moich kochanych suczek taka była. Tylko zauważa się to dopiero po ich śmierci.
    Każda zabrała ze sobą kawał serca, tylko już chyba mi go brakuje i nie będę miała odwagi i siły przyzwyczaić się do kolejnego psa.
    Strasznie tęsknimy za Dumisią. Szukam po domu jej sierści, schowałam kocyk z jej zapachem.

    Edited by bianka0
    Posted

    Dorotko, bardzo Cię przytulam. To bardzo trudne przeżycie. Sama wiesz, bo już nie raz to przechodziłaś. A żyć trzeba dalej, nosząc w sercu serdeczne wspomnienie ukochanego PRZYJACIELA.
    Chyba mam zły okres, bo z każdej strony otrzymuję takie smutne wiadomości. Na forum Miau odchodzi nasza Koleżanka ( jest już w hospicjum :( ), zostawiając nam w spadku kilka kotów i 2 psy. Dziewczyny są genialne i bardzo prężnie organizują tymczasowe domki dla zwierzaczków. Jakież biedne są te kocinki, które od zasze były razem, a teraz wystraszone, porozdzielane nie wiedzą co się wokół nich dziej i gdzie ich ukochana Duża :(
    Panicznie boję się takiej chwili........:(

    Posted

    EVA2406 napisał(a):
    Dorotko, bardzo Cię przytulam. To bardzo trudne przeżycie. Sama wiesz, bo już nie raz to przechodziłaś. A żyć trzeba dalej, nosząc w sercu serdeczne wspomnienie ukochanego PRZYJACIELA.
    Chyba mam zły okres, bo z każdej strony otrzymuję takie smutne wiadomości. Na forum Miau odchodzi nasza Koleżanka ( jest już w hospicjum :( ), zostawiając nam w spadku kilka kotów i 2 psy. Dziewczyny są genialne i bardzo prężnie organizują tymczasowe domki dla zwierzaczków. Jakież biedne są te kocinki, które od zasze były razem, a teraz wystraszone, porozdzielane nie wiedzą co się wokół nich dziej i gdzie ich ukochana Duża :(
    Panicznie boję się takiej chwili........:(

    Wiem o czym piszesz i już mam przed oczami te psiny i kociny nie rozumiejące tego wszystkiego wkoło ....Szukające wzrokiem swojej Pani ....
    Mam nadzieję ,ze ktoś dobrze zaopiekuje sie jej zwierzakami ...

    Posted

    Dorotko- bardzo współczuję . Nie ma dobrych słów
    w takiej sytuacji. Biedna psinka . Dobrze,że choć chwilę miała dobre życie ale smutno bardzo,że tak
    krótko.

    Posted

    bianka0 napisał(a):
    Dziękuję za dobre słowa, teoretycznie to niewiele pomaga, ale chyba jest lżej, kiedy ma się obok osoby rozumiejące rozpacz za psem.

    Nasza księżniczka griffonka była cichutka, nienarzucająca się swoją obecnością, ale pustka po niej jest bardzo odczuwalna. Nie spodziewaliśmy się jej choroby i śmierci, była taka młoda, miała dopiero 4 lata.
    Była wyjątkowa, zresztą każda z moich kochanych suczek taka była. Tylko zauważa się to dopiero po ich śmierci.
    Każda zabrała ze sobą kawał serca, tylko już chyba mi go brakuje i nie będę miała odwagi i siły przyzwyczaić się do kolejnego psa.
    Strasznie tęsknimy za Dumisią. Szukam po domu jej sierści, schowałam kocyk z jej zapachem.


    Dorotko, nie ma teraz słów, które mogłyby pocieszyć... nie ma...
    Ale zapewne łatwiej jest jak ma się świadomość, że są inni i rozumieją ból i rozpacz po stracie PSIEGO PRZYJACIELA...
    Jestem z Tobą całym sercem!!!

    EVA2406 napisał(a):
    Dorotko, bardzo Cię przytulam. To bardzo trudne przeżycie. Sama wiesz, bo już nie raz to przechodziłaś. A żyć trzeba dalej, nosząc w sercu serdeczne wspomnienie ukochanego PRZYJACIELA.

    Chyba mam zły okres, bo z każdej strony otrzymuję takie smutne wiadomości. Na forum Miau odchodzi nasza Koleżanka ( jest już w hospicjum :-( ), zostawiając nam w spadku kilka kotów i 2 psy. Dziewczyny są genialne i bardzo prężnie organizują tymczasowe domki dla zwierzaczków. Jakież biedne są te kocinki, które od zasze były razem, a teraz wystraszone, porozdzielane nie wiedzą co się wokół nich dziej i gdzie ich ukochana Duża :-(
    Panicznie boję się takiej chwili........:-(


    Boże, życie niestety bywa okrutne...

    Posted

    funia napisał(a):
    Wiem o czym piszesz i już mam przed oczami te psiny i kociny nie rozumiejące tego wszystkiego wkoło ....Szukające wzrokiem swojej Pani ....
    Mam nadzieję ,ze ktoś dobrze zaopiekuje sie jej zwierzakami ...


    Oby im się udało. W domu zostają 2 psy i 2 koty, a reszta musi znaleźć inne miejsca. Jedna koteczka pewnie wróci z adopcji.....ech szkoda słów......:(
    Życie jest takie trudne i niesprawiedliwe :(. Najlepiej mają Ci co martwią się tylko sobą i nic wokół ich nie interesuje.

    Posted

    ...tak słowami niewiele można oddać,pocieszyć....:-(:-(

    Tak bardzo mi przykro....Dorotko przytulam Cię ,przesyłam ciepłe myśli.....

    Dumeczko Iskiereczko-zgasłaś tu an ziemi ,by TAM za TM świecić nowym blaskiem....Byłaś ,Jesteś i Będziesz-w naszych sercach i pamięci...

    • 2 weeks later...
    Posted (edited)

    Bianko mogę tylko życzyć ci siły niestety żadne zaklinanie rzeczywistości czy modlitwy nie pomogą one tak szybko od nas odchodzą mimo naszej miłości .Dumka i pikuś psy po przejściach , którym był dany tylko krótki czas beztroskiego życia .Przytul lub pogłaskaj Fionke tak trudno patrzeć na ich śmierć .Zabierają taki kawałek serca ze sobą .Mam tylko nadzieję ,że jest im tam lepiej nie ma zimna , bólu głodu i spotkamy się kiedyś z znowu.
    ból pozostaje staram się z tym żyć oswajać go straciłam przyjaciela i to nie prawda że czas leczy rany ,po protu uczymy się jak z nimi żyć.
    Trzymaj się Bianko dzielę twój ból choć to niewiele znaczy .

    Edited by Mika31

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...