Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U nas od rana walka :diabloti:
Jak patrzę na zdjęcia Dumki, to ciągle nie mogę uwierzyć że ten basset półtora roku temu siedział i godzinami gapił się w ścianę kołysząc się z łapki na łapkę.
Jak dziecko z chorobą sierocą.









Posted

A to filmik z wzajemnego mordowania :diabloti:

Zachowałam oryginalny dźwięk, żeby było słychać jaka Dumka jest groźna :cool3:

[video=youtube;idY_wEXmQMs]http://www.youtube.com/watch?v=idY_wEXmQMs[/video]

Posted

bianka0 napisał(a):
A to filmik z wzajemnego mordowania :diabloti:

Zachowałam oryginalny dźwięk, żeby było słychać jaka Dumka jest groźna :cool3:

[video=youtube;idY_wEXmQMs]http://www.youtube.com/watch?v=idY_wEXmQMs[/video]


Ja bym się bała :0
Godzinami można patrzeć na takie filmiki

Posted

Isadora7 napisał(a):

Godzinami można patrzeć na takie filmiki


A na żywo jeszcze więcej :cool3:
Muszka ciągle kogoś podgryza i zaczepia, rzeczywiście rozruszała wszystkie psy. Nawet zaczepia Fionę, a kiedy ona rzuca się na nią z paszczęką to szybko zmyka, żeby za chwilę zrobić to samo.:evil_lol: Dzięki niej w domu jest cały czas powarkiwanie i tupot psich łapek.
Wprawdzie Muszka to nie jamnik, ale zupełnie skradła mi serce.

danka1234 napisał(a):
Pozdrawiam,pzresyłam mizianka wszystkim psiaczkom i całuska mojemu ulubieńcowi.


Danusiu Maluszek i Goliacik stanowczo przechodzą na dietę odchudzającą. Gotowane tylko co drugi dzień, a tak sucha karma dietetyczna.

Posted

"Danusiu Maluszek i Goliacik stanowczo przechodzą na dietę odchudzającą. Gotowane tylko co drugi dzień, a tak sucha karma dietetyczna. "
Bianca a wiedzą co planujesz im zrobić ?
:diabloti:

Posted

[quote name='Mika31']
Bianca a wiedzą co planujesz im zrobić ?
:diabloti:

Na razie jeszcze nie. Obecnie oduczam męża dokarmiania ich i czekam na zamówioną karmę. Oprócz Fiony i Jogusia wszystkie będą ją dostawały co drugi dzień zamiast gotowanego. Muszka też.

Posted

ale reżim planujesz mój Maks leki mu pomogły i wrócił apetyt że w 2 tygodnie 600g przybrał za to Pik odporny je jak koń i nic:roll:

Posted

Ciekawe z ta dietą będzie,to chyba tylko grożba trudna do spełnienia wiec niech sie maluchy darmo nie stresują.
Maluszek jest cudowny taki pulpecikowaty, u Goliacika pod futerkie sedełka nie widać wcale.

Posted

Niestety muszę, dla ich dobra. Na pewno Danusiu nie stracą na urodzie, bo nigdy nie będą szczupłe, ale zauważyłam że na spacerach w lesie nie są w formie. Nie chcę żeby chorowały.
Za karmę 14 kg zapłaciłam 245 zł, więc może ta suma dotrze do świadomości mojego męża, żeby przestał je dokarmiać.

Posted

Też mam taką nadzieję, a jak jeszcze skończy się ich dokarmianie, to uzyskamy poprawę formy.
Muszka też jest dla nich dobrodziejstwem, przez 12 godzin na dobę obraca któregoś z tłuściochów.:diabloti:

Posted

No to Muszka wprowadziła nowy styl życia :diabloti:, zapasy i aerobik :evil_lol: - potracą brzuszki szybciej niż myślisz przy takich treningach :evil_lol: (a co to za karmę im zaserwowałaś :roll:)

Posted

bianka0 napisał(a):
Pańcio na razie był dwa dni pod kontrolą, zobaczymy co będzie jak pójdę do pracy. Chyba kupię kamerkę i zamontuję cichaczem w jego kuchni :evil_lol:

Myślę, że Cię przechytrzy i przeniesie się do korytarza :p, nie uwierzy, że odpuściłaś :razz:

Posted

[quote name='haliza']Myślę, że Cię przechytrzy i przeniesie się do korytarza :p, nie uwierzy, że odpuściłaś :razz:


...przecież..." Nasze "musi być na wierzchu!... a jeszcze jak racja , jest po naszej stronie:eviltong:!...

Posted

Mnie Dorota namówiła na Brit, dostają po 100 g na dzień i wyobraź sobie o godz. 22 wieczorem prawie połowę porcji wraca do wora.
Złapały linię, Michał ma zakaz dokarmiania. Harek, który nie wskakiwał na kanapy , teraz robi to śmiało. Co prawda nie jestem zadowolona, bo jak zadzwoni dzwonek to skacze na oślep i boję się znowu jakiejś kontuzji.
Cieszę się, że Dumeczka wróciła do psich zabaw, u mnie Harek tak groźnie warczy jak chce się bawić. Początkowo myślałam, że zły jest, ale zupełnie inaczej warczy ze złości.
Właściwie powinnam osobny post napisać, ale chcę piać peany na cześć Twoich wspaniałych ogóreczków chili, które już dawno schrupałam (były właśnie chrupiące :) ). Jadłam w kilku wersjach takie ogórki, kupne, robione przez kogoś, ale Twoje biją wszystkich na głowę. Naprawdę rozkosz chrupania :loveu: i dlatego jeszcze raz dziękuję za super doznania smakowe :lol::multi::eating:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...