Mika31 Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 u nas bieda ale na petardy zawsze się znajdzie Pik ze stresu zrobił sobie rane na uszku :shake: Quote
bianka0 Posted January 1, 2013 Author Posted January 1, 2013 Mika31 napisał(a):u nas bieda ale na petardy zawsze się znajdzie Pik ze stresu zrobił sobie rane na uszku :shake: No właśnie Mika, o to chodzi, powiem szczerze że mnie szkoda by było nawet złotówki na te głupie petardy. Zawsze jak na to patrzę to liczę ile pieniędzy poszło z hukiem, ilu ludziom lub zwierzętom można by było za tą sumę pomóc. Co się stało Pikowi w uszko ? Quote
danka1234 Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 biedne te psiaczki ,musza tak cierpieć by ludzie mogli sie bawic marnując tyel pieniedzy Quote
Mika31 Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 ze stresu od huków ostatnie dni trzepał uszkami potem potarł jedno a dziś zrobił ranę krew brzydko leciała ale odkażone plus opatrunek w spreju Właśnie o te pieniądze chodzi ile zwierząt można by uratować............. Quote
danka1234 Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 bianka0 napisał(a):Strasznie Danusiu i to jest ta przyczyna że zwlekam z napisaniem tekstu :oops: Uwielbiam ją i wszystkie psy też bardzo ją lubią. Cały dzień dzisiaj noszę ją na rękach i przytulam, na myśl co będzie czuła kiedy ją oddam, słabo mi się robi. I to jest najtrudniejsze zadanie dt ale zazwyczaj wbrew naszym obawom psiaczki bardzo szybko zadamawiają się w nowym domu nie ciepią tak jak nam sie wydaje.Za to my cierpimy i czujemy sie jak zdrajcy. Quote
bianka0 Posted January 1, 2013 Author Posted January 1, 2013 Masz rację Danusiu, jak oddawałam Nukę, to płakałam jak bóbr. A ona po 2 dniach w nowym domu czuła się jak u siebie. To jest chyba egoizm, jeszcze nie miałam tak malutkiego pieska, którego mogłabym nosić na rękach. Budowa jamnika nie jest do tego przystosowana. Mika31 napisał(a):ze stresu od huków ostatnie dni trzepał uszkami potem potarł jedno a dziś zrobił ranę krew brzydko leciała ale odkażone plus opatrunek w spreju Właśnie o te pieniądze chodzi ile zwierząt można by uratować............. Biedny Pik.:-( Nasza Dumka w lęku wchodzi na ażurowe, wewnętrzne schody, na które nigdy by nie weszła normalnie. Potrafi z nich spaść łapkami i przewiesić się przez deskę. Teraz już o tym wiemy i je zabezpieczamy kiedy będą wystrzały. Quote
Mika31 Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 mój Maks kocha być na rękach a po prawie 3 latach Pik też nie ma fobii i da się nosić Quote
bianka0 Posted January 1, 2013 Author Posted January 1, 2013 Kiedy biorę jamnika na ręce to muszę go tak układać, żeby nie obciążać tego długiego kręgosłupa. Wyjątkiem była Tika, która kochała być noszona na rękach, była taka wiotka, elastyczna. A Muszka jest stworzona do noszenia na rękach :p Quote
Mika31 Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 Muszka mały psotnik .Maksiu to miniaturka i kocha na łapkach a Pik się oswoił po latach , Quote
haliza Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 bianka0 napisał(a):Kiedy biorę jamnika na ręce to muszę go tak układać, żeby nie obciążać tego długiego kręgosłupa. Wyjątkiem była Tika, która kochała być noszona na rękach, była taka wiotka, elastyczna. A Muszka jest stworzona do noszenia na rękach :p Po prostu nie masz wyjścia, musisz jej znaleźć taki domek żeby przekazać ją z rąk do rąk :diabloti: Quote
TeklaTulaLatika&PePa Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 bianka - Dziękujemy za smsikową pamiac:) Sylwestrowo było zacnie - oby ten 2013 był taki jak sylwestrowy wieczór - spontaniczny i wesoły a to na drugi dzień - MY buziaki Quote
bianka0 Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 My w tym roku też spędzaliśmy Sylwestra w pozycji poziomej :evil_lol: Quote
TeklaTulaLatika&PePa Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 bianka0 napisał(a):My w tym roku też spędzaliśmy Sylwestra w pozycji poziomej :evil_lol: my w pionie:) goście z fejsa wpadli :) heh a to drugi dzień...leżaki totalne Quote
bianka0 Posted January 6, 2013 Author Posted January 6, 2013 Nie wiem co się działo na dogo przez 2 dni, w ogóle nic nie mogłam pisać, ani edytować.:niewiem: Mogłam tylko czytać, a widziałam że inni pisali... Quote
haliza Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 bianka0 napisał(a):Nie wiem co się działo na dogo przez 2 dni, w ogóle nic nie mogłam pisać, ani edytować.:niewiem: Mogłam tylko czytać, a widziałam że inni pisali... Ja nie miałam problemów, dobrze ,że już Cię odblokowało :loveu: Quote
edyseja Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 (edited) danka1234 napisał(a):biedne te psiaczki ,musza tak cierpieć by ludzie mogli sie bawic marnując tyel pieniedzy U nas z trzech psiaków dwa boją się petard. Grupa Sylwestrowego Wsparcia siedziała w łazience bo tam nie widać błysków. Strzelania w tym roku było wyjątkowo dużo i trwało wiele godzin. To nowy sposób świętowania rodaków - siedzą przed TV, a w okolicach północy wychodzą grupami przed domy i strzelają. Niektórzy już o 16.00 zaczęli, inni skończyli wieczorem w Nowy Rok. Przez ten wielogodzinny łomot nie zauważyłam momentu wybicia godziny 0... Edited January 6, 2013 by edyseja Quote
ala123 Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Dawno tutaj nie zaglądałam i nawet nie wiedziałam,że mój Bodzio występuje wśród Twojego zacnego jamniczego towarzystwa:lol:. A właściwie jamniczo-basseciego,bo przecież już wiemy,że Dumka okazała się być Hrabiną Griffon (mój TZ tak ją nazywa ;) ). Muszę powiedzieć,że jadąc do Was obawiałam się trochę reakcji statecznego Bodzia na stadko małych,ruchliwych,niuchających ze wszystkich stron, długich niskopodwoziowców, ale na szczęście zachował zimną krew (choć widziałam,że uszy uniosły mu się ze zdziwienia:evil_lol::evil_lol:). A już jak poniosło go na górę ( prawdopodobnie trofea myśliwskie kazały mu tam iść:diabloti:),to wiedziałam,że poczuł się jak u siebie :lol:. Quote
bianka0 Posted January 6, 2013 Author Posted January 6, 2013 (edited) haliza napisał(a):Ja nie miałam problemów, dobrze ,że już Cię odblokowało :loveu: Ja tez się cieszę że mnie już odblokowało :diabloti: edyseja napisał(a):U nas z trzech psiaków dwa boją się petard. Grupa Sylwestrowego Wsparcia siedziała w łazience bo tam nie widać błysków. Strzelania w tym roku było wyjątkowo dużo i trwało wiele godzin. To nowy sposób świętowania rodaków - siedzą przed TV, a w okolicach północy wychodzą grupami przed domy i strzelają. Niektórzy już o 16.00 zaczęli, inni skończyli wieczorem w Nowy Rok. Przez ten wielogodzinny łomot nie zauważyłam momentu wybicia godziny 0... Czyli u mnie w rezultacie wypada mniejszy procenta szalejących na wybuchy psów, bo z 8 tylko 3.:razz: ja niestety zauważyłam godzinę 0. Wybuchy były tak silne, że zagłuszyły nawet wrzaski świętujących Nowy rok w okolicznych domkach na ,,domówkach". Niestety nasze miatseczko ma mnóstwo hoteli i zajazdów, a tam odbywają się imprezy prześcigające się w tego typu rozrywkach. Nie wspominając o zamiłowaniu burmistrza do corocznego pokazu na rynku. Edited January 6, 2013 by bianka0 Quote
Jagoda1 Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Zobacz,jak bida... po śmierci Pana. Ma ogłoszenia., może komus spodoba się. http://www.dogomania.pl/forum/threads/113543-Schronisko-w-Olsztyni******-koty-do-adopcji-wątki-zdj-ze-spacerów/page274 Quote
haliza Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Ja dzisiaj poszłam po południu do znajomych, było ślisko, wczorajsza woda zamarzła na szklankę :cool3:, ale było czarno a wieczorem napadało na biało a pod spodem lód - ledwo doszłam :roll: Quote
bianka0 Posted January 6, 2013 Author Posted January 6, 2013 [quote name='Jagoda1']Zobacz,jak bida... po śmierci Pana. Ma ogłoszenia., może komus spodoba się. http://www.dogomania.pl/forum/threads/113543-Schronisko-w-Olsztyni******-koty-do-adopcji-wątki-zdj-ze-spacerów/page274 Szkoda że jesteśmy wszyscy tak totalnie zapsieni :-( Bardzo fajny psiak. Już czas zabrać do siebie staruszkę jamniczkę, tylko jakoś nie mogę się zdobyć na ogłoszenia dla Muszki :shake: Rozsądek podpowiada co innego, a serce mówi zupełnie inaczej. Te jej oczka... [quote name='ala123']Dawno tutaj nie zaglądałam i nawet nie wiedziałam,że mój Bodzio występuje wśród Twojego zacnego jamniczego towarzystwa:lol:. A właściwie jamniczo-basseciego,bo przecież już wiemy,że Dumka okazała się być Hrabiną Griffon (mój TZ tak ją nazywa ;-) ). Muszę powiedzieć,że jadąc do Was obawiałam się trochę reakcji statecznego Bodzia na stadko małych,ruchliwych,niuchających ze wszystkich stron, długich niskopodwoziowców, ale na szczęście zachował zimną krew (choć widziałam,że uszy uniosły mu się ze zdziwienia:evil_lol::evil_lol:). A już jak poniosło go na górę ( prawdopodobnie trofea myśliwskie kazały mu tam iść:diabloti:),to wiedziałam,że poczuł się jak u siebie :lol:. Alu Bodzio spodobał nam się bardzo. Z chęcią będziemy go zawsze gościli, ten jego stoicki spokój i opanowanie. A Dumiśkę od zawsze nazywaliśmy Księżniczką :evil_lol: Quote
haliza Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Mam problem z tą ciężarną sunią :shake:, tzn. z jej panią :cool3: Quote
bianka0 Posted January 6, 2013 Author Posted January 6, 2013 haliza napisał(a):Mam problem z tą ciężarną sunią :shake:, tzn. z jej panią :cool3: Kurczę. Nie chce jej wysterylizować ? Quote
haliza Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 bianka0 napisał(a):Kurczę. Nie chce jej wysterylizować ? Nie mogę się z nią dogadać :cool3: - ale nie odpuszczę :mad: Quote
bianka0 Posted January 6, 2013 Author Posted January 6, 2013 Pewnie jak jej sunia urodzi 10 szczeniąt, podniesie larum i poprosi cię o pomoc. Szkoda że wykształcenie nie idzie w parze z inteligencją, szlag mnie trafia na takie osoby. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.