Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cieszę się dziewczyny. Naprawdę się cieszę :multi:
Wydawało mi się że nowelizacja ustawy niczego nie zmieni, a jednak. Gdyby nie nowelizacja nadal nikt nie chciałby ze mną rozmawiać.
Po latach pracy nad ludźmi na wsi wzrosła ich świadomość, więc coraz częściej przychodzili do mnie z podrzuconymi psami. Zaczynałam mieć spory problem żeby im pomóc.
Pewnie suma przeznaczona na ten cel nie będzie zawrotna, ale zawsze to będzie już sukces, kilka psów więcej, którym da się szansę na życie.

Posted

bianka0 napisał(a):
Dzisiaj miałam wspaniały dzień :multi:
Na reszcie udało mi się osiągnąć porozumienie z gminą w sprawie bezdomnych zwierząt. Tyle lat o to walczyłam, na reszcie nie będę musiała sterylizować bezdomnych suczek na swój koszt.
Wszystko dzięki Pani Sekretarz - Jadzi. To jedyna tam osoba którą ta sprawa interesuje.
Gmina wysłała prośbę o zawarcie kontraktu na rok 2013 z Przytuliskiem w Lipinach Górnych. Jest to przytulisko Ani Smyk, rok temu wstawiałam na wątek zdjęcia z tego cudownego miejsca. Oczywiście zadzwoniłam do Ani i prośba gminy będzie przyjęta.
Wysłali również pismo o zawarcie kontraktu na sterylizację bezdomnych suczek do mojego weterynarza, oczywiście odpowiedź będzie pozytywna.:lol:

Na ten rok była zatwierdzona w budżecie gminy suma na te cele, ale rada nie zatwierdziła tego wydatku, bo nie przedstawiono projektu.
W tym roku dopilnowałam, żeby projekt był gotowy do terminu sesji budżetowej.
Chwilami miałam wrażenie że walę głowa w mur, a tu taka niespodzianka. Trochę ich straszyłam Lubelską Strażą Ochrony Zwierząt, którą już zdążyli poznać podczas interwencji 2 lata temu.


Gratulujemy i bardzo się cieszymy:loveu:
Wiem jakie to uczucie walić głową w mur, bo zdarza mi się w pracy zajmować co niektórymi przestępstwami z ustawy o ochronie zwierząt. I niektórych nawet dziwuje że taka ustawa istnieje...:crazyeye:

Posted

TeklaTulaLatika&PePa napisał(a):
Jak biegały po ul. Kościuszkowców - to mieszka w domu gdzie jest ogrodzenie z takich pionowych, czarnych prętów...


Ooooooo widzę że mam tu sąsiadkę:multi: Akcja zakończyła się pomyślnie. Po godzinie pielgrzymek, kiedy dziewczyny miały iść z yorkiem do domu naszej pani wet, żeby sprawdzić czy jest czip, pojawił się jakiś pan i rozpoznał pieska. Okazało się że wybrał się na spacer bardzo daleko od swojego domu, dom wszczął poszukiwania, ale nie na tak daleką skalę. Piesek nazywa się Maksio i jego pani była bliska załamania nerwowego.

Posted

bianka0 napisał(a):
To najszczęśliwsze zakończenie dla Maksia :lol:

Nie Muszka nie zostanie u mnie, jest młodziutka, bardzo adopcyjna. Szukam jej domu.


Porozglądam się za dobrym domkiem dla Muszki:p

Posted

Dziewczyny? dawałyście swoim pieskom te reklamowane na dogomani produkty husse? Moje jedzą gotowane, ale w miseczce mają psie chrupki i od nie wiem jak dawna kupowałam royal canin i eukanube.Ostatnio eukanuba poszła w odstawkę bo robią eksperymenty na zwierzakach. Znalazłam w necie jakąś nową fajną karmę holistyczną (fajną z opisu, a jak jest faktycznie?) Ale intryguje mnie olej husse LAXOLJA. wydaje mi się że może być ok. Próbowały wasze mordki tego?

Posted

[quote name='ladyahia']Dziewczyny? dawałyście swoim pieskom te reklamowane na dogomani produkty husse? Moje jedzą gotowane, ale w miseczce mają psie chrupki i od nie wiem jak dawna kupowałam royal canin i eukanube.Ostatnio eukanuba poszła w odstawkę bo robią eksperymenty na zwierzakach. Znalazłam w necie jakąś nową fajną karmę holistyczną (fajną z opisu, a jak jest faktycznie?) Ale intryguje mnie olej husse LAXOLJA. wydaje mi się że może być ok. Próbowały wasze mordki tego?

...i jest temat:lol:...ja nie dawałam!...,dziwne?... jestem rok na dogo i Ty dopiero zwróciłaś moją uwagę na tę karmę:razz:....może dlatego ,że jestem handlowcem a więc uodporniona na reklamę;)... Royala nie kupuję już... kilka lat ,podobno został wykupiony przez Pedigree i jakoś nie jest adekwatna do ceny?.. Eukanuba ,też bardzo zjechała z jakością?... tak twierdzą moi znajomi ,którzy prowadzą sklepy zoologiczne?...natomiast polecana Acana nie zrobiła na mnie najlepszego wrażenia ,ponieważ wydawało mi się że Jasia( moja sunia ,która prawdopodobnie i tak cierpi na polidypsję stresową) więcej pije ,zadowolona byłam jak dotychczas z Britt Premium i Happy Dog Supreme ,biorąc pod uwagę kryteria ,że koopki są o twardej konsystencji i nie wydają brzydkiego zapachu ,bo jeśli chodzi o jedzenie to Jasia nie je suchej karmy samej:shake:... muszę jej mieszać z gotowanym kurczkiem ,wołowinką ,łososiem itp powinnam jeszcze dodać ,że to była zawsze półka z grupy< dla seniora>... ciekawa jestem dalszych opinii na temat karmy ,przecież kochamy naszych... członków rodziny :lol:... i chcemy dla nich jak najlepiej a nieraz ... po prostu z niewiedzy popełniamy błędy:roll:!...

Posted

Anica co do karmy psiej to mam.... bardzo ostrożne podejście. Absurdem wydaje mi się że psia karma (jakakolwiek) jest dobrym pożywieniem. Bo jak się tak głębiej zastanowić to może zalegać na sklepowych półkach latami ( hehe brak konserwantów) i nie chcę wiedzieć z czego jest robiona ( jakby nie było ludzi karmią MOM i innymi świństwami). A jak zrobiłam eksperyment i zalałam karmę wodą to okazuje się 3 razy cięższa. To tak jak człowiek zjadł by bułkę, a w żołądku rozmnożyłyby się w 3 bułki. Ciężkość tej karmy mnie przeraziła,a psi żołądek nie jest z gumy jak i ludzki. Generalnie stosuje zasade że co jest dobre dla dzieci, jest dobre dla psa. Czy nakarmilibyśmy siebie albo dziecko takim świństwem? w diecie moich psic przeważa mięsko - są małe to koszty dogadzania małe- kurczak, wołowina, czasem serca drobiowe, trochę wątróbki, polędwiczki.Po za tym mam s ystematyczne darmowe dostawy dziczyzny, której nikt nie lubi i nie je oprócz psic. Ostatnio Bajka nauczyła się jeść marchewkę więc gotuje do mięsa, jajko, biały serek,czasem ryż .Jedzenie posypuje ziarnami- dynia, słonecznik i polewam olejem lnianym ok. 1 łyżeczki. To samo z psimi przysmakami- mam taki sklep w którym psie ciacha produkuje ludzka cukiernia- mało cukru za to dokładka mikroelementów. A przede wszystkim na opakowaniu pisze że mogą jeść też ludzie i to mnie przekonuje do ich kupna (próbowałam:diabloti:) Poza tym wędlinę w domu dla domowników też piekę sama, więc jak im nie ugotuje nic, to jedzą pieczone mięso). Zasada jest prosta- jak gotuje gulasz doprawiam przyprawami po odłożeniu psiej części, kotlety - część do ugotowania, mielone uwielbiają, gotuje zupę- wrzucam więcej bioderek z kurczaka i marchewki. I tym sposobem nie gotuje aż tak często. Takie samo zdanie mam na temat psich kosmetyków. Moje używają szamponu dla dzieci bez silikonów. Bo niby dlaczego ludzkie kosmetyki testują na zwierzętach? Bo nie różnimy się tak bardzo od siebie jak nam się wydaje...
LAXOLJA zwróciła moją uwagę bo w informacji podają że mogą przyjmować ją dzieci i dorośli. Dlatego mnie zainteresowała. Chętnie poczytam opinie i dowiem się czegoś nowego:loveu:

Posted

A psia karma gości u nas w miseczce tylko dlatego że w pracujące dni nie ma nikogo w domu od 5 do 7 godzin. A gdyby stało się jakieś nieszczęście ( tfu tfu tfu) i nie dojechałybyśmy do domu to z głodu nie umrą przez 2-3 dni. Ale o jej jakości świadczy że zalega w miskach - ta z górnej półki:diabloti: Czasem porcję wyrzucam po kilku dniach bo przykurzona... Moją teorię poświadcza Bajka- mimo że jest straszliwym łasuchem, bardzo rzadko częstuje się psim chrupkiem.
A ogólnie to te moje psiurki są bardzo uczłowieczone:p mają w domu prawa domownika do jedzenia, do łóżka i zaspokajania potrzeb emocjonalnych:loveu: Bardzo je kocham. Ogólnie to psi gatunek, jest mądrzejszy niż myślimy...
Bianeczka, przepraszam że troszkę zaśmieciłam jamniczy wątek:p

Posted

Oj zapomniałam napisać o Bajki przysmaku, który uwielbia. Raz w tygodniu kupuje w "Biedronce" mrożone krewetki tygrysie , te duże. w promocji 250 gram- 6.99 zł. Krótko smażę na oleju lnianym, albo kokosowym. Jak Bajka wyczuje przysmak to stoi w kuchni i daje koncert- płacze tak rozpaczliwie jakby z tydzień nie jadła:diabloti: A Sonia jak czuje jakikolwiek zapach rybi ucieka gdzie pieprz rośnie:evil_lol:

Posted

Oj się rozpisałam:diabloti: Ale jeszcze jedno ważne spostrzeżenie. Każdy z nas lubi sobie dogodzić, jeść to co lubi, robić to co lubi, nie lubimy jak nam zimno albo gorąco, a nasze psiaki mają te same potrzeby. Tylko nam nie powiedzą o tym i są zmuszone zdać się na swojego pana. Intuicja właściciela, obserwacja pieska i "głębokie porozumienie" dają super efekty zdrowego i szczęśliwego pieska.

Posted

Bianeczko dopiero poczytałam, jestem pod wrażeniem i bardzo, bardzo się cieszę, że Twoja ciężka praca znalazła wreszcie wymierne rezultaty :loveu:, budżet dla psiaków na nowy rok.....to na wsi wielki sukces, podziękuj przy okazji p. Jadzi, że tak dzielnie poparła pomoc dla psiaków. Może faktycznie światełko w tunelu :p

Posted

[quote name='ladyahia']Oj zapomniałam napisać o Bajki przysmaku, który uwielbia. Raz w tygodniu kupuje w "Biedronce" mrożone krewetki tygrysie , te duże. w promocji 250 gram- 6.99 zł. Krótko smażę na oleju lnianym, albo kokosowym. Jak Bajka wyczuje przysmak to stoi w kuchni i daje koncert- płacze tak rozpaczliwie jakby z tydzień nie jadła:diabloti: A Sonia jak czuje jakikolwiek zapach rybi ucieka gdzie pieprz rośnie:evil_lol:.. o to też spróbuję :) ...jeśli chodzi o mnie to też podpisuję się pod tym co piszesz obiema raczej czterema rencami i łapami bo z Jasią:p.... skoro tak to też spróbuję tej szwedzkiej karmy?... popatrz jakie dziwne?... tyle cioteczek na dogo i żadna? chyba jeszcze nie próbowała?:roll:... ciocie zapraszam do Niteczki ,bo cichutko u suni na wątku może coś razem wymyślimy? http://www.dogomania.pl/forum/thread...9Bpienia/page2

Posted

Niestety nic Wam nie podpowiem co do suchej karmy.:shake:
Moje psiaki codziennie dostają tylko gotowane jedzonko. Pewnie wtrząchnęłyby jeszcze i suchą karmę, ale ze względu na obfite kształty już jej nie dostają.
Mój mąż twierdzi że to ,,nieludzkie " karmić psiaki tymi różnymi świństwami i im gotuje, co widać po ich grubych tyłkach :evil_lol:
Niestety nie mam na to wpływu, ja idę do pracy, a on karmi w tym czasie pieski.

Posted

bianka0 napisał(a):
Niestety nic Wam nie podpowiem co do suchej karmy.:shake:
Moje psiaki codziennie dostają tylko gotowane jedzonko. Pewnie wtrząchnęłyby jeszcze i suchą karmę, ale ze względu na obfite kształty już jej nie dostają.
Mój mąż twierdzi że to ,,nieludzkie " karmić psiaki tymi różnymi świństwami i im gotuje, co widać po ich grubych tyłkach :evil_lol:
Niestety nie mam na to wpływu, ja idę do pracy, a on karmi w tym czasie pieski.


Mężczyźni tak mają.... Mój mąż dostał "zakaz" karmienia bokserki ze względu na jej paskudną alergię, sunia wagę ma prawidłową. Po grubym terierku, natomiast, widać, że pan realizuje swoje teorie żywieniowe.

Posted

bianka0 napisał(a):
Niestety nic Wam nie podpowiem co do suchej karmy.:shake:
Moje psiaki codziennie dostają tylko gotowane jedzonko. Pewnie wtrząchnęłyby jeszcze i suchą karmę, ale ze względu na obfite kształty już jej nie dostają.
Mój mąż twierdzi że to ,,nieludzkie " karmić psiaki tymi różnymi świństwami i im gotuje, co widać po ich grubych tyłkach :evil_lol:
Niestety nie mam na to wpływu, ja idę do pracy, a on karmi w tym czasie pieski.


I bardzo dobrze:loveu: nikt nie byłby zdrowy i szczęśliwy jedząc codziennie tą suchą obrzydliwą karmę, przecież one też mają smak. Nie ma takiego psa który wybierze suchą karmę mając w misce domowe jedzonko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...