Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Fotki fajne, plaskate też. :loveu: No i cwane wiedziały gdzie należy wylegiwać się :evil_lol: .Kubuś nie jest wcale taki malutki, ale ładny piesek, a Fionka nawet ładnie w tym kagańcu szmacianym wygląda. Ja jak Haremu czasem zakładam bo coś koło niego muszę zrobić, a jest nietykalny, to wygląda jak zbój, patrzy na mnie spode łba, a potem obserwuje wnikliwie co biorę do ręki, czy uszy będą czyszczone czy czesanie czy kąpiel. Stoi praktycznie nieruchomo i warkoli.:p Fionka jako ,że była w lesie po raz pierwszy to dlatego pewnie taka reakcja. Już następnym razem pewnie będzie się cieszyc :multi: na wycieczkę.

Posted

Super zdjęcia :)... też plaskate kojarzą mi się ... z arystokracją :)
Kubuś naprawdę słodki i bardzo mi się podoba jego pręgowana szata :)... a Fionka może właśnie tym warkoleniem? próbuje zwrócić na siebie uwagę?...

Posted (edited)

Może i dla tej mlodziutkiej jamniczki /ma ok.6-mcy/ znajdzie i tu pomoc w szukaniu nowego domu ??
Jamniczka ok.6-mcy do adopcji : /podrzucona /
Może uda się znalezc dobry dom,by nie trafila w złe ręce ? Okolice Leszna .Sunia żyje tam w tym kojcu z innymi 2 suniami-nie jest psem domowym. Szuka pilnie dobrego domu !!



A to nowe fot. jamnikowatej suni :

Edited by Olga7
Posted (edited)

Kubuś prawie jak nasz Maksio wygląda, fajny chłopak. A Amanda przepluszak Halizo. Fajne psiaki. Fionka bardzo groźnie wyglądajaca,ale bidusia pewnie sie bała, że znowu gdzieś ją zabiorą z fajnego domku. Nastepnym razem na pewno będzie lepiej.:lol:

Edited by DoPi
Posted

Nie mam pojęcia co się dzieje na tym świecie. Nie daję już rady pomóc wszystkim psom, które zgłaszają mi ludzie.
Dzisiaj znowu telefon od lekarki, że w bloku pod szpitalem koczuje wyrzucona młoda suczka, nikt nie chce jej wziąć, ani nawet jej dać jeść. Każdemu przeszkadza, pewnie i ona by ją przepędziła gdyby nie jej córka, która od 2 tygodni płacze i po cichu w nocy wstaje i ją dokarmia.
Wczoraj wieczór pod mój dom jacyś obcy ludzie przyprowadzili pieska, którego ktoś im przerzucił przez ogrodzenie. Coś im się już wszystkim popaprało w głowach, myślą że mam chyba schronisko, sądzą że jak mam 8 , to wezmę jeszcze z 10 psiaków. Ręce opadają, a u Murki już nie ma absolutnie miejsc.
Lada moment zaczną się odłowy przez hycla, potem psy są wywożone na śmietnisko, gdzie przebywają 2 - 3 dni w klatkach i są w 100% usypiane. Nie mam pomysłu jak je uratować.

Posted

A oto zdjęcia Halinki ( halizy), myślę że się na mnie nie obrazi bo świetnie na nich wyszła.:lol:
Halinka jest reewelacyjną towarzyszką wędrówek po lesie, tydzień zleciał nam stanowczo za szybko :shake:





Kochany Tomiczek



Delikatna Amanda



Tak nas witały psiaczki po powrocie z lasu

Posted

Jezu, jak się to czyta to normalnie skóra cierpnie, a świadomość, że jesteśmy kompletnie bezsilne jeszcze tylko dobija... co robić?
Przecież wszystkim nie damy rady pomóc... ja coraz częściej wymiękam... chyba się kompletnie do tego nie nadaję, żeby konkretnie pomagać...
Już przeżywam to, że jak podleczymy obecnego tymczaska, to trzeba będzie się z Nim pożegnać, a On już taki szczęśliwy, taki w nas wpatrzony... i jak tu po raz kolejny zawieść takie osierocone serduszko, te wpatrzone cały czas oczęta???

Posted

funia napisał(a):
maluch wygląda jak wietnamska świnka :evil_lol:I te urocze szeleczki !!Mistrzostwo swiata


:mad: Funiu nie ten kolor.
Wbrew pozorom cały czas jest bardzo ruchliwy i pomimo tuszy dzielnie dotrzymuje innym psom kroku.

Posted

Rewelacyjne zdjęcia z wyprawy. A najfajniej jak sie widzi taką zgodną gromadkę.
Bianko , zrobiłam z siatki sliwek i kilku jabłek "aż" 1,5 słoiczka 0.5 litrowego powidła. Tak, że jednak będe liczyc na Twoją spiżarnie:lol:

Posted

DoPi napisał(a):
Rewelacyjne zdjęcia z wyprawy. A najfajniej jak sie widzi taką zgodną gromadkę.
Bianko , zrobiłam z siatki sliwek i kilku jabłek "aż" 1,5 słoiczka 0.5 litrowego powidła. Tak, że jednak będe liczyc na Twoją spiżarnie:lol:


Bo niestety na powidła i konfitury zużywa się znacznie więcej owoców niż na dżemy.:shake:
Na razie mam jeszcze kilka dni urlopu, więc nie robię nawet przetworów. Jutro muszę wrócić na jeden dzień do pracy, mąż jedzie na pogrzeb do Olsztyna.
Przepraszam Dorotko że jeszcze nie zliczyłam przetworów, ale ostatnio wyłączyłam się z dogo, psów i przetworów. Musiałam od wszystkiego odpocząć, dzięki halizie udało mi się to :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...