Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Serdecznie zapraszam na kolejny bazarek dla małej Laleczki, która wyjada tyle naszych przetworów jak Smok Wawelski.:evil_lol:
Wczoraj w ten upał udało nam się wytopić z Józiem świeżutki smalczyk :eviltong:

Posted

[FONT=Times]ja sie juz nie zalapie na ten smalczyk ale napewno na bazarek z grzybkami jezeli bedzie w tym roku :) zalatwilam sobie adres pod Poznaniem a z tamtad juz autkiem pod sam dom :)
pozdrawiamy u nas leje....[/FONT]

Posted

[quote name='wieso'][FONT=Times]ja sie juz nie zalapie na ten smalczyk ale napewno na bazarek z grzybkami jezeli bedzie w tym roku :) zalatwilam sobie adres pod Poznaniem a z tamtad juz autkiem pod sam dom :)
pozdrawiamy u nas leje....[/FONT]


Jeżeli będzie taka susza jak jest teraz o grzybach będzie można pomarzyć.

U nas żar z nieba się leje już od tygodnia. Ani kropli deszczu i wiatru. Noce nieprzespane, duszno i gorąco. To jest chyba przedsionek piekła :diabloti:

Psy leżą pod wiatrakami w salonie, nie chcą w ogóle wychodzić na dwór.

Posted

[quote name='bianka0']Jeżeli będzie taka susza jak jest teraz o grzybach będzie można pomarzyć.

U nas żar z nieba się leje już od tygodnia. Ani kropli deszczu i wiatru. Noce nieprzespane, duszno i gorąco. To jest chyba przedsionek piekła :diabloti:

Psy leżą pod wiatrakami w salonie, nie chcą w ogóle wychodzić na dwór.[/QUOTE]
A u nas leje i leje :(

Posted

[quote name='Jagoda1']Jeśli tego nie zrobia, to nie zaznaja spokoju:shake:.[/QUOTE]
i ja tak myślę! ... mam jeszcze nadzieję... że jednak Kuba się odnajdzie... lub usłyszymy jakieś dobre wieści o domku...
raczej Jego Pan.... będzie Czuwał nad Nim!!!....

Posted

Nie mamy zamiaru zapomnieć o Kubie, będziemy się starali wszystkimi siłami czegoś o nim dowiedzieć.
Jutro znowu pójdziemy do mieszkania żony, może ją zastaniemy.

Posted

Dziękuję :loveu: Szkoda tylko że taki mały, ale jakoś sobie radzimy i pogodziłam kwiaty z ośmioma psami :evil_lol:
Chociaż moja ogrodniczka Negra lubi mi czasami pomóc w zmianie aranżacji ogrodowej.

Posted

Kwiaty są wszystkie w donicach lub dobrze ogrodzone siatkami. Pieski są niskopodwoziowe, więc nie przeskoczą, czasami robią tylko podkopy :evil_lol:

A dzisiaj rozmawialiśmy z żoną zmarłego, prosiłam żeby przekazała córce że mam dobry dom dla Kuby i proszę o kontakt. Bo rzeczywiście mam chyba dobry dom dla Kuby. :multi:

Posted

[quote name='bianka0']Kwiaty są wszystkie w donicach lub dobrze ogrodzone siatkami. Pieski są niskopodwoziowe, więc nie przeskoczą, czasami robią tylko podkopy :evil_lol:[/QUOTE]
Moi też robią podkopy, najchętniej pod tujami... Nercio dzisiaj wrócił z tak umorusanym buziakiem, że aż mnie rozśmieszył(a ja za łopatę i dalej szukać, gdzie trzeba zakopywać:shake:)

[quote name='bianka0']A dzisiaj rozmawialiśmy z żoną zmarłego, prosiłam żeby przekazała córce że mam dobry dom dla Kuby i proszę o kontakt. Bo rzeczywiście mam chyba dobry dom dla Kuby. :multi:[/QUOTE]
Byłoby cudownie, gdyby Pani zgodziła się oddać Kubusia, zwłaszcza, że (chyba) czeka już na Niego domek.
Swoją drogą Bianko, historia, którą opisałaś o Panu Kuby... ech, gęsia skórka na plecach....

Posted

Poleńka źle znosi te upały, ciągle na siłę zabieramy ją z ogrodu do kojca przed wiatrak. Ale ona tak bardzo chce być z nami, zapitala na tych malutkich nóżkach tam i z powrotem.
Jutro ma być u nas trochę chłodniej, dzisiaj znowu jest 33 stopnie.

Biedny Rafi, zawsze boję się zwrotu z adopcji, ta myśl mnie prześladuje przy każdym psiaku.
Ale aż wstyd się przyznać, że nawet moja psychika przy Fionce na kilka dni wymiękła :oops:

Dzisiaj był telefon od córki pana Kuby, przysięgła mi że pies u nich zostanie, nie oddadzą już go nigdzie. Jeszcze jest na wsi i ma być tam 2 tygodnie aż poukładają sprawy spadkowe, obiecała mi na dowód tego przesłać zdjęcie MMSem kiedy Kuba będzie już u nich.

Posted

Ech, no to żeby Kuba miał się dobrze - trzymam kciuki...

co do Rafiego - u ZuziM do końca lipca miejsc brak :( Cały czas się głowię co zrobić, pakowanie go na siłę do innego hotelu to dal niego niepotrzebny stres, no ale jak będzie taki mus to mus...

Posted

Czuję, że wnuczek zrobił swoje i psinka zostanie, to dobrze. :lol:
Ja po 40 latach rzuciłam jednego dnia palenie papierosów. We łbie mi się kręci już mniej (miesiąc już nie palę), ale ten upał i reszta "przyjemności" daje mi się we znaki.
Ferka ma ucisk w kręgosłupie (śródpiersiowy) i bidulkę muszę nosić, troszkę drepcze sama , ale tak na 3 tygodnie zakaz chodzenia. Bierze leki, mam nadzieję, że będzie lepiej (od trzech dni bez zmian).
Biedne te psiaki wracające z adopcji:shake: , ale potem znajdują dobre domki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...