bianka0 Posted May 14, 2012 Author Posted May 14, 2012 Wszystko wytrzymam, tylko te moje ręce.... Musiałam odłożyć wszystkie zabiegi w tym tygodniu, nie jestem w stanie utrzymać narzędzi, palce spuchnięte, jeden z dwoma głębokimi ranami. Absolutnie nie spodziewałam się z jej strony ataku w tym momencie. Quote
haliza Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 O kurcze, to faktycznie fatalnie :shake:, ciężko współpracować z psiakiem po którym nie wiemy czego możemy się spodziewać :shake:. Nie wiadomo jaka jest tego przyczyna czy to tkwi w psychice czy jakieś pourazowe.....oj ciężko......musisz uważać bo głębokie rany potrafią się źle goić :shake: Quote
JamniczaRodzina. Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Bardzo współczuję wiem jak to diabelnie boli. Quote
funia Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 [quote name='bianka0']Przepraszam że nie pisałam, ale długo nie wchodziłam na dogo. Pola znacznie lepiej, zmiana pogody na chłodniejszą dobrze jej zrobiła. Ma wilczy apetyt, serce pracuje już równiutko, będzie musiała brać leki, ale zastrzyki już dzisiaj odstawione. Jutro kontrola na którą musi pojechać również Maluszek. Chyba znowu wydala kamienie moczowe, zrobimy USG. Fiona znowu mnie pogryzła. Suczka jest całkowicie niezrównoważona. Po ponad tygodniu normalnego zachowania, znowu załatwia się w domu, przypuszczam że dlatego że zrobiło się zimno i nie chce jej się wychodzić z domu. Dzisiaj sama podeszła do mnie przytuliła się i żebrała o jedzenie, kiedy jej nie dałam a chciałam pogłaskać rzuciła się z wściekłością na moją rękę. Niestety nieźle mi pocharatała palec prawej ręki, nie będę mogła pracować. Znowu chodziła w kagańcu, nie wiem czy kiedykolwiek będzie normalnym psem, po raz pierwszy widziałam taką szaloną złośnicę.[/QUOTE] O jej ,Dorotko .....podczytuje i martwi mnie to ... Quote
Celina12 Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Nie dośc ,że boli...to jeszcze w Twoim zawodzie-ręce są bardzo ważne.Życzę szybkiego gojenia ran....Dorotko.....a może kapusta?Mnie tak pomogła....może i Tobie też pomoże? Quote
bianka0 Posted May 14, 2012 Author Posted May 14, 2012 [quote name='Celina12'].a może kapusta?Mnie tak pomogła....może i Tobie też pomoże?[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie kapusta, tylko czas teraz pomoże. Całe szczęście u mnie rany goją się jak na psie ;) Quote
anica Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 więc Życzę -żeby goiły się jeszcze prędzej :) dobrze ,że jeszcze poczucie humoru nie opuszcza, zawsze to łatwiej :) Quote
yunona Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Pisałam u nas na wątku, że podstawowym wyposażeniem mojego domu to środki deynfekujące, H2O2 i spirytus oraz maść antybiotyczna i plastry. Raz miałam pogryzioną rękę przez Harutka z uszkodzeniem nerwu i nie mogłam ruszać kciukiem tylko tak dziwnie z bólem przeskakiwał. Po kilku tygodniach wszystko wróciło do normy. U mnie rany niestety goją się trochę gorzej , ale dzisiaj to nawet blizn nie widać. Bianko musisz uważać na swoje "narzędzia pracy" i do Fiony w rękawicach narciarskich:diabloti: Quote
bianka0 Posted May 17, 2012 Author Posted May 17, 2012 Poczucie humoru nie może mnie opuścić, bo decyzja adopcji psa, nawet takiego wcielonego diabełka jak Fiona jest nieodwracalna. Jakoś musimy się do siebie przyzwyczaić. Nie biorę już Fiony na ręce bez rękawiczek, już zdziabuje mi trzecią parę, na reszcie do czegoś mi się przydały. Nigdy ich nie noszę, leżały w szafie parę lat. :p Poleńka całkowicie wróciła do zdrowia, rozrabia jak pijany zając. Nauczyła się w czasie choroby, że poświęcałam jej więcej czasu i teraz tego się domaga. Biega po podwórku , ma szalony apetyt, dostaje leki i czuje się świetnie. Na reszcie będą ciepłe dni, to porobię zdjęcia na dworze. Mam zaplanowane od jutra wielkie wysadzanie kwiatów z całą moją asystą. Fiona również jest cały czas ze mną, chodzi przy mojej nodze jak cień, tylko nie chce żeby ją dotykać. Quote
wieso Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 o, jakie cudne Polinkowe nowinki :) a tych pogryzionych lapek wspolczuje....sama mam zawiniety palec ale to inny powod, za szybko kroilam chleb maszynka..... Quote
bianka0 Posted May 17, 2012 Author Posted May 17, 2012 Chyba wolę maszynką niż Fioną :diabloti: Quote
wieso Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 [quote name='bianka0']Chyba wolę maszynką niż Fioną :diabloti:[/QUOTE] wiedzialam ze sie nie zamienisz :) pozdrawiamy Quote
Mika31 Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 mizianko dla Poleńki cieszę się że jest lepiej a Fionka chyba taki jej urok Quote
Sarunia-Niunia Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 Wieści o Poleńce cudowne:) Bardzo, bardzo się cieszę:) Myślę, że jak Fiona poczuje się w domu i nie będzie czuła zagrożenia, nie będą potrzebne.... rękawiczki:) Quote
yunona Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 Poleńka tak trzymać - git majonez jak to mawia p. Basia z you tuba:loveu: . A ta "uszczypliwa" Fionka też będzie fajna , jak złapie, że kochana i nie biją to będzie następna w kolejce do myziania. :lol: Quote
Celina12 Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 Poleńka-super-jesteś dzielną Dziewczynką. Dorotko jak Twoje ręka????:diabloti:-wiedziałam,że kapusta nie na rany.....:evil_lol:....mnie pomogła na opuchliznę....ale ja juz stosowałabym ją wszędzie...hihihi. Quote
anica Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Poleńka dzielna mała :) przytulaski i buziole dla wszystkich...:kiss_2: Quote
bianka0 Posted May 21, 2012 Author Posted May 21, 2012 Przepraszam za ciągły brak czasu.:shake: U nas z Fionką coraz lepiej, od tygodnia mnie nie ugryzła i znowu ciepło, więc wychodzi na dwór. Chodzi za mną jak cień i jest coraz bardziej przystępna. Ręka goi się nie za dobrze, jeszcze w tym tygodniu nie będę mogła wykonywać zabiegów, jeden palec jest bardzo bolesny, więc muszę odpuścić. Poleńka rozrabia, chociaż dzisiejsze upały znosiła ciężko. Quote
haliza Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 I tak trzymać :loveu:, a ciepełko niech będzie jak najdłużej, bo nie mam ochoty już na grube ubrania brrrr....:cool3: Quote
anica Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Świetnie Wam się układa z Fioną.. trzeba przyznać , że szybko dzikuska się dała ułaskawić :wink: Polenka specjalne mizianka... i nie daj się maleńka w te upały.. Quote
wieso Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 a moze by jakies zdjatka na pocieszenie.....zyczymy paluszkom polepszenia... Quote
Krysia Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 Fionka to prawdziwe wyzwanie:) Życzymy zdrówka :))) Quote
Sarunia-Niunia Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 I ja zaglądam do jamniczej brygady, przesyłając najcieplejsze przytulanki dla wszystkich! Quote
anica Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 Zaglądam do Was z miziankami i życzeniami zdróweczka :Rose: znowu przeszła fala gorąca.. i od jutra chłodniej.. pewnie psiaki złapią oddech... Bianko bardzo mi zaimponowałaś < taka decyzja o adopcji, nawet takiego wcielonego diabełka jak Fiona jest nieodwracalna > jak się to czyta... WRACA WIARA W CZŁOWIEKA! :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.