Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ona reaguje na moje wołanie ,, kociczka " jak niosę jej jedzenie w nocy. Jest strasznie dzika, podchodzi do mnie, ale tylko tak, żebym nie mogła jej dotknąć. Jest grubiutka, ma piękną sierść i to ona rządzi w naszej drewutni. Najpierw sama się nasyci, potem resztę zostawia innym kotom.
Jest mądra, wie jak unikać kontaktu z całym stadem psów.
Zdjęcie robione było przez szybę, żeby jej nie spłoszyć.

Posted

Zdjęcia bardzo udane, więc pewnie masz czyste do nieprzyzwoitości szyby:evil_lol::evil_lol::evil_lol: , przez moje to albo nie byłoby nic widać, albo kociczka wyszłaby bez zmarszczek :eviltong::diabloti::diabloti:

Posted

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Niestety okna po zimie czekają na mycie, jest ich trochę i tym razem nie będę ich myła sama. Jesienią myłam przez 2 miesiące codziennie po powrocie z pracy. :diabloti:
Jakoś tak dziwnie dobrze wyszły te zdjęcia, sama byłam zaskoczona, bo spodziewałam się zimowych artefaktów.

Posted

A to jeszcze zdjęcia dla lilki.
To są tinkowe uszyska, na zewnątrz widać jeszcze nierówności sierści. W środku uszka są takie grudki i malutkie łuski jak ciemieniucha.
Z zewnątrz z daleka nic już nie widać, ale jak się dotknie od środka uszko to się czuje pod palcami, że nie jest takie aksamitne jak pozostałych jamników.



Posted

Chyba mają podobny problem :p
Tina ma zaburzenia czynności wątroby. Podwyższone transaminazy, GGPT i fosfatazę zasadową. Od kiedy dostaje essliv forte skóra na uszkach znacznie się poprawiła. No i po zabiegach pielęgnacyjnych o których już pisałam.
W ogóle wszystkie moje gładkie jamniki ( również Fryteczka i Lilith) mają kaszaki i tłuszczaki. Najwięcej kaszaków ma Tuptuś.

Batman jest śliczny.:lol:

Posted

pójdą jutro do lecznicy , ja pamiętam że Fisia miała może nie aż tak ale też łysawe uszka , nic nie robiłam oprócz dawania witamin i siemienia lnianego regularnie do jedzenia , tuż po tym ( miała pół roku) przeszła na barfa i skończyły się wszystkie kłopoty
a Batman to taki słodki maluszek , nakręcony na piłeczkę , najchętniej to by cały czas w pysku ją trzymał , z Fiśką dogadują się już świetnie ,ona naprawdę jest oazą spokoju , nie doceniałam swojej suki :)

Posted

bianka0 napisał(a):

Figa jest naprawdę szczęściarą jedną z nielicznych.


ja też jestem szczęściarą, bo mam najfajniejszą suczkę, jaką od czasu mojej wyżlicy Tiny mogłam sobie wyobrazić:lol: Zresztą nie można jej nie kochać, mama zakochała się przy pierwszym spotkaniu, a babcia nie może wyjść z podziwu, jaki mądry pies jest w domu (pomimo tego, że jak każdy jamniol dziamie na dworze straszliwie:p). A ja, jak się na nia patrzę, to albo widzę Tinę buszującą w chaszczach w poszukiwaniu bażantów, albo Rogera, który kiedyś tu mieszkał, jak dziamie na rowerzystów:lol:

Posted

Raczej nie. Muszę najpierw złapać tego który najbardziej się wyrywa, czyli Tuptusia a potem tego który najbardziej wrzeszczy czyli Goliacika. Potem leci jak popadnie.

Posted

bianka0 napisał(a):
Film szkoleniowy :

Filnik naprawdę super - i jako szkoleniowy pierwsza klasa....
Ale jaka dyscyplina w czekaniu na swoją kolej do wyprowadzenia do samochodu? Jestem pod wrażeniem!!!

Posted

Ha ! Filmik extraklassa :). Jamniorki cudownie się cieszą i tak jak na tą ilość to pięknie i spokojnie się to odbyło :) Trochę to pakowanie trwa, ale potem ileż obustronnej przyjemności :))))))))

Posted

Po prostu padłam....ha ha ha.......muszę przyznać, że gdybym nie widziała to nie uwierzyłabym, że można tak zorganizować pakowanie 8 psiaków... po prostu cudne :p:evil_lol:

Posted (edited)

Cieszę się że Wam się filmik podobał :loveu:

Kiedy w domu jest 8 psów wszyscy musimy mieć dyscyplinę w każdej wykonywanej czynności. Nie ma na to rady, inaczej wszystko kończyłoby się niepotrzebnym stresem.
Psiaki w każdej czynności stają na wysokości zadania, nigdy żaden nie warknie na drugiego, nawet jak się poplączą obróżki.
Psiobus to starego typu Land Rover Discovery, niezwykle pojemne auto, mieścimy się spokojnie 3 osoby i 8 psów. Ma bardzo wysokie zawieszenie, dlatego żaden z psiaków nie jest w stanie do niego wskoczyć, muszę każdego zapakować ,,ręcznie". Jest świetny do lasu, przez 10 lat ani razu mnie nie zawiódł.
Pakowanie do lasu jest najtrudniejsze, bo są wtedy pełne wigoru i rozrabiają, kiedy wracamy to są już zmęczone i spokojne, patrzą tylko żeby dupki posadzić na miękkim siedzeniu.

Edited by bianka0
Posted

Silvee napisał(a):
hehe czad:cool1: uważam, że 8 jamniorów w 3 minuty to całkiem niezły czas:cool3: i te merdające ogonki, no boskie:loveu:


Ćwiczenia czynią mistrza :evil_lol:

Następnym razem nagram spożywanie kolacyjki .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...