taxelina Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 a powiedz mi nigdy zaden z jamnisiow nie pogonil za jakas zwierzyna? czy jej tam nie ma w tym lesie? Quote
bianka0 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 (edited) Takie wycieczki robimy im raz w tygodniu, jeżeli pogoda na to pozwala. Nam tez jest to potrzebne, trzeba zrzucić zaoszczędzone kilogramy :diabloti: Planowaliśmy dzisiaj wypad nad rzeczkę w lesie, zobaczyć czy płotka już bierze. Ale jest zimno , deszczowo i strasznie wieje. Muszą poczekać do środy. deer_1987 napisał(a):a powiedz mi nigdy zaden z jamnisiow nie pogonil za jakas zwierzyna? czy jej tam nie ma w tym lesie? Z psami zachowujemy się w lesie głośno, zwierzyna słyszy nas z daleka i opuszcza ten teren. Czasami łapią trop, ale dlatego idziemy zawsze we dwoje, lub troje. Jeszcze jest problem z Negrą, trzeba ją często nawoływać, i nie spuszczać z oka. Dlatego zmieniłam jej obrożę, na szeroką, odblaskową. Wczoraj po raz pierwszy została całkowicie spuszczona ze smyczy( do tej pory biegała z luźno puszczoną po ziemi), ale nie było kłopotów, już wraca na zawołanie. Uczymy je tego od pierwszej wycieczki w lesie. Edited March 11, 2012 by bianka0 Quote
bianka0 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 (edited) Film nie jest jeszcze za dobry ( ciągle ćwiczymy z Bianką), ale widać na nim jak ładnie się pilnują i nie odbiegają poza ścieżkę. [video=youtube;MUmgmdmXIqQ]http://www.youtube.com/watch?v=MUmgmdmXIqQ[/video] Edited March 11, 2012 by bianka0 Quote
taxelina Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 No widac wlasnie ze trzymaja sie wszystkie razem kolo Was :loveu: A jakie ogonki zadowolone :loveu: Quote
Celina12 Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 No biegają zadowolone-i pięknie się WAS trzymają....:loveu::loveu: Quote
bianka0 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 Mój pierwszy jamnik Kubuś był strasznie nieposłuszny na spacerach, a w lesie doprowadzał nas do zawału. Kiedyś szukaliśmy go kilka godzin, przez tydzień potem chodziłam ochrypnięta. Potem chodził już tylko na otoku. Musiałam popełnić jakiś błąd przy jego wychowaniu, miałam go od szczeniaka. Nie miałam jeszcze wtedy pojęcia o wychowywaniu psów, był jedynakiem, nie mieliśmy jeszcze wtedy dziecka i chyba za bardzo go rozpieszczałam. Do dzisiaj wspominamy, jak jeden Kubuś dawał nam więcej popalić niż teraz cała ósemka.:diabloti: Quote
Celina12 Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Pięknie to wygląda jak idą gęsiego.....:loveu: Quote
taxelina Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 No widac wlasnie ze sie trzymaja, sherry to leci do przodu potem wraca a potem znow leci przed siebie :diabloti: milka chodzila przy nodze ale po dzisiejszym szalenstwie na dworzu ciekawa jestem czy bedzie sie tak oddalac :diabloti: Quote
bianka0 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 Ale Milka szaleje :evil_lol: Widać że jest szczęśliwa, odżyła u Ciebie.:lol: Celina12 napisał(a):Pięknie to wygląda jak idą gęsiego.....:loveu: Te nowe które przychodzą naśladują poprzednie. Bardzo szybko się uczą, że nie wolno się oddalać. Myśleliśmy że z Negrą będzie więcej roboty, żeby ją tego nauczyć, spodziewałam się że nie będzie zbyt posłuszna w lesie. Quote
Mika31 Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Bianko bo to zawsze tak jest jak jest jeden to człowiek świata nie widzi jak jest więcej to trzeba być tolerancyjnym np.Pik nie miał humoru jak się z nim bawiłam i mam siny policzek od 3 dni bo mnie ugryzł Quote
bianka0 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 Masz rację Mika.:cool3: Przy Kubusiu popełniłam mnóstwo błędów wychowawczych. Atakował ludzi, inne psy, był nieposłuszny. Z trudem zaakceptował mojego męża :diabloti: Ale kochałam go ponad życie i zawsze łobuza będę pamiętała. Quote
ala123 Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Strasznie ruchliwe są te Twoje jamniki,na filmie ma się wrażenie,że opanowały las i jakby ciągle ich przybywało:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: . Dwoją się i troją, jednym słowem podczas tropienia,jak przystało na psy myśliwskie. Czy mi się wydaje,że Goliatowi się trochę przytyło?Nie wiem,może to jest Dumka,której jeszcze nie widziałam osobiście? czy Jogi tez był z Wami? Quote
yunona Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Wspaniała uczta dla moich oczu, te cudowne doopeńki jamnicze superowo wyglądają, a każde kęci inaczej ;). W Warszawie śpiewu ptaków to na lekarstwo, chyba tylko rano o 4-5 jak budzi się dzień a na ulicach nie ma jeszcze takiego ruchu. Ja tez uwielbiam w lesie zatrzymać się i wsłuchiwać się w odgłosy lasu ( piękne trele ptasie). :) Quote
Holografic Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 piękne jamnisie :) chyba uwielbiają jeść, bo takie tłuściutkie :D ale to ich cecha charakterystyczna :D Dumka przepiękna! :) super rodzinka ;) Quote
Isadora7 Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 yunona napisał(a):Wspaniała uczta dla moich oczu, te cudowne doopeńki jamnicze superowo wyglądają, a każde kęci inaczej ;). W Warszawie śpiewu ptaków to na lekarstwo, chyba tylko rano o 4-5 jak budzi się dzień a na ulicach nie ma jeszcze takiego ruchu. Ja tez uwielbiam w lesie zatrzymać się i wsłuchiwać się w odgłosy lasu ( piękne trele ptasie). :) No tak te dzisiejsze zdjęcia dla Ciebie :) - ja chcę Goliacika. Gooooliacikkkkk!!!!! Quote
bianka0 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 Masz rację Alu wszystkim nam się przez zimę przytyło, wobec tego będzie więcej ruchu i mniej jedzenia dla całej rodziny. Alu Jogi też z nami był, widać go na filmie i zdjęciach. Była cała ósemka. Holografic dziękuję za delikatne określenie moich grubasów,:evil_lol: tak jest zawsze w zimie, w lecie zrzucamy te nadmierne okrągłości. Ale nigdy tak do końca, zawsze zostają tłuściutkie. Sama się dziwię dlaczego są takie grubiutkie, bo w domu też są ciągle w ruchu. W lesie jeszcze cisza, ptaki niewiele śpiewają. Ale mamy pod domem 7 budek dla szpaków i tu odchodzą teraz piękne trele, zaczynają gniazdować. Isadoro przyjeżdżaj zabieraj sobie Goliacika, może Tobie uda się go odchudzić.:p Quote
Mika31 Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 ciociu przyśle ci Pik on jest taki chudy jak szkielet Quote
taxelina Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 To prawda Milka odzywa :loveu: i razem podziwiamy Twoja 8 :loveu: Quote
bianka0 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 Ósemka to już ostateczna ilość jaką damy radę się zająć. Wiem, że osoby prowadzące hoteliki mają do dwudziestu, ale zazwyczaj już nie pracują gdzie indziej, mogą psom poświęcić cały swój czas. Nie wyobrażam sobie jak można mieć kilkanaście psów w hoteliku i jeszcze pracować, to jest wtedy nie do ogarnięcia. Dobre chęci to za mało. Pika z chęcią przyjmiemy na pdtuczenie, mój mąż sobie z tym poradzi w dwa miesiące. On kocha wszystkim gotować i wszystkich karmić. :diabloti: Quote
taxelina Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 No wlasnie najwazniejsze to wziasc tyle co sie da rade tez zaopiekowac, nie tylko dac jesc Quote
Mika31 Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 miło to słyszeć bianko ja gotuje karmie a on nie tyje byliśmy u tylu wetów i każdy mówi to samo ma chore serce i wątrobę i nie był leczony przez 6 lat dopiero jak trafił do mnie i nie wytworzył tkanki tłuszczowej pod skórnej i taki będzie do śmierci Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.