bianka0 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 ZGINĘŁA NAM DZISIAJ NEGRA !!!! Teoretycznie jest to niemożliwe, ale po prostu dwie godziny temu zginęła nam. Quote
Celina12 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Boże-jak to? Uciekła:Ukradł Ją ktoś...:placz::placz: Quote
bianka0 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Nie, znalazła się ta cholera :mad: Jeszcze mi się trzęsą ręce i nogi. 2 godziny temu zauważyliśmy że nam brakuje jednego jamnika. Brakowało Negry. Bieganie i wołanie po całym domu, po piwnicy, garażu, podwórku. Na początku spokojnie, potem coraz bardziej nerwowo. Nic, ślad po niej zaginął. Mąż wyprowadził samochód i jazda po ulicach z wołaniem przez otwarte okno. Nic, ślad po niej zaginął. Potem on jeździł, ja biegałam po deszczu na piechotę. Potem ja jeździłam, on biegał po deszczu na piechotę. Jak już byliśmy przemoczeni i zmarznięci, postanowiliśmy wyprowadzić Józia samochód i jeździć po okolicy dwoma. Wsiadł do swojego samochodu i usłyszał z tylnego siedzenia ziewnięcie. :diabloti: Ta małpa władowała się na tylne siedzenie jego samochodu jak wyjmował zakupy w garażu. Siedziała tam i obserwowała nas jak latamy szaleni i wołamy ją i nawet się nie ruszyła. Dopiero jak zaczął wyprowadzać samochód, znudziło się jej.:evil_lol: Quote
Celina12 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 MAtko a ja tu latam-już chciałam dzwonić-pytać...aż mi serce zamarło....Królewna Jedna...mało kanap w domu???Bryki się zachciewa?Fura i komóra TAK???! Quote
taxelina Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 o matko..... ale sie jej zarty trzymaja,... Quote
bianka0 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Mnie się zrobiło słabo, biegłam po deszczu i płakałam, nie miałam nadziei że ją po ciemku znajdziemy. Oczywiście objechałam natychmiast Józia, że ją musiał wypuścić przy wprowadzaniu samochodu do garażu, bo nie było innej możliwości. :p Quote
Krysia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 O matko ja tez się przeraziłam jak przeczytałam że zginęła mała jedna:) chociaż ja się już przyzwyczaiłam do zaginięć moich:diabloti: trwa to co prawda bardzo krótko .Moje lubią łazić po dworze za moim tatą bo ciekawe rzeczy robi:evil_lol: i mój tato( 81 letni staruszek)zgubi czasem któregoś :evil_lol: Zaraz jest śledztwo :gdzie tata był? co robił po kolei proszę:mad:.Znajdują się migem a żaden się nie odezwie że jest zamknięty:evil_lol: Quote
bianka0 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Gdyby to był dzień, ale po ciemku dopadły mnie zaraz czarne myśli. Niedaleko jest centrum miasteczka, a zaraz obok biegnie ruchliwa ulica. 3 lata temu, niedaleko naszej ulicy uciekła z klatki Szermanowi suczka, którą wiózł do sterylizacji. Szukaliśmy jej wszyscy 5 dni, potem dowiedzieliśmy się że została zabita przez samochód. Wrzucili do samochodu- śmieciarki, nawet nie było jak suni odebrać, poznaliśmy po czerwonej obróżce, która jej kupiłam kilka dni wcześniej. Quote
wapiszon Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Na szczęście się znalazła :) My tak kiedyś szukaliśmy kota Garfielda. Pół dnia go nie było, już myśleliśmy, że po nim. A ten diabeł wszedł do tapczanu i nie reagował na nasze wołania. Bo on milczący jest ;) Quote
Mika31 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 to miałaś ciociu super sobote Negra zadbała o waszą kondycje fizyczną Quote
bianka0 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Niezłą nam dała dawkę adrenaliny :diabloti: TZet musiał się zresetować piwkiem i poszedł spać, informując małpę, że żałuje ze ja sobie zostawił.:evil_lol: A oto wredna małpa. Goliacik ma nową piłeczkę :evil_lol: Quote
bianka0 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Moje staruszeńki. Tinka Polcia Quote
Celina12 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 A co taka zziajana jest??? Pewnie nerwy co???:diabloti:Pan się resetuje,Pańcia restartuje....mateńko moja. Kocham GOLIATA...cudnie Mu z niebieskim....:loveu::loveu: Wzruszają mnie staruszki-te srebrzyste pycholki...jak mój Atosik i Dżekuś.... Quote
bianka0 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Zziajana bo została objechana przez nas oboje. To ją tylko pobudziło do szaleństwa, tak jakby była zadowolona ze swojego żartu. Quote
Sarunia-Niunia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 http://images38.fotosik.pl/1261/9d5c0538a66ce5c8med.jpg Takie cudne, niewinne oczęta...I co Wy wszyscy od Niej chcecie? Ale współczuję, że musieliście przez to przechodzić.... Najważniejsze, że Negrunia bezpieczna i w domeczku:) Quote
bianka0 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Dobili mnie dzisiaj ci ludzie, którzy byli zainteresowani Sabą. Czarno widzę los tej suni, nie mam dużej nadziei że ktoś ją adoptuje. To okropne, ale muszę chyba wystawić do adopcji Dumkę i Negrę, a do siebie zabrać Sabę. Chyba mi serce pęknie. Ale czułam, że nie powinnam zostawiać u siebie młodych, zdrowych psów. Quote
bianka0 Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Dumka jest młodziutka, zdrowa, adopcyjna. Quote
Celina12 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 :-(...szkoda....pokochały WAS a Wy Te Dziewczynki.... Quote
Sarunia-Niunia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Ech, okrutne to wszystko... Te DT, potem oddawanie psiaków, które kocha się całym sercem.... Quote
Krysia Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 [quote name='bianka0']Dumka jest młodziutka, zdrowa, adopcyjna. I podpasiona;) nie wyobrażam sobie rozstania:shake::-( tragedia:-( Quote
yunona Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Nie powinnaś Bianko robic sobie wyrzutów i to akurat Ty. Pomogłaś tylu psiakom, staruszkom dałaś dom i serce , wszystkim psiakom nie da się pomóc , choć już poznałam to uczucie, że chciałabym pomóc, a nie mogę z różnych względów. Ta niemoc jest okropna. Myślę , że Sabcia trafi na domek, który ją pokocha z tym jaka jest, sama wiesz, że są ludzie którzy nie patrzą na choroby czy ułomności psiaka. Ja wierzę, że Sabcia znajdzie dobry i odpowiedzialny domek. :) Quote
bianka0 Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 Józio nie chce słyszeć o oddaniu Dumki i Negry :multi: Powiedział że po jego trupie. Tym samym podjął decyzję za mnie. Dzisiaj Negra pomogła smażyć mu kotlety schabowe. :evil_lol: Kiedy poszedł wyłączyć pralki, Negra wskoczyła na stół i wtrząchnęła trzy kotlety przygotowane do smażenia, więcej nie zdążyła w dwie minuty :diabloti: Mięso było już posolone i natarte przyprawami, więc leży teraz z rozdętym brzuszkiem i sapie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.