Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dumka, kiedy do nas przyjechała była toporna jak trzonek od łopaty.
Cieszyła się każdym najmniejszym zainteresowaniem nią. Bała się podniesionego głosu, gwałtownego ruchu. Ale mocnym ogonem ciągle trzepała dywan i kanapy.
Teraz leży jak księżniczka, najchętniej z łapami na moich plecach i strasznie kopie.
Jedzenie bierze łaskawie, delikatnie rozdziawiając paszczę i trzeba je tam jej włożyć, bo księżniczce nie chce się wykonać żadnego ruchu. Patrzy z wyrzutem, jakby chciała zapytać : ,, dlaczego nie pogryzione ?"
Jak siądzie i całym ciałem oprze się o moje nogi, a ja się przesunę, to ona po prostu pada jak klocek. Przeczołga się kawałek i znowu opiera, a potem znowu bęc. Więc poruszanie się po kuchni z Dumką tak ciekawie ostatnio wygląda.
Teraz żeby zasłużyć na trzepanie jej ogonem, trzeba się dobrze napracować.
W nocy przeżywa straszne rzeczy przez sen. Szczeka, skomli, płacze jak dziecko. Często muszę wstawać żeby przerwać te koszmary.
Tak jak kiedyś mojej kochanej Fryteczce.

Negra to zupełnie inna bajka. Ale to potem.
Wyklarował się transport Saby, idę opisać :cool3:

Posted

Takie złe wspomnienie po schronisku:shake: Mój Tobik udawał bardzo samodzielnego i zaradnego i najchętniej sypiał na krzesełku a jak się go wołało na kanapę to tylko podnosił głowę i jego mina mówiła (a dajcie mi święty spokój):eviltong: Teraz chodzi za nami krok w krok i przygląda się z zainteresowaniem co się robi a gdy mój TZ kładzie się na kanapie to bez pytania on zaraz do niego pod paszkę:evil_lol: Rozbraja mnie u nich wszystkich jak dostają czkawki . To zdarza się dość często:evil_lol:

Posted

Dumka to chyba nie była zbyt długo w schronisku. Ona ma tylko półtora roku a zachowuje się poważniej niż moje staruszki.
Mam wrażenie że te koszmary są również z jej poprzedniego domu /domów ?
Chyba nigdy nie była dobrze traktowana, a ten jej specyficzny autyzm i powolność to sposób na przeżycie.
Czasami uda jej się już biegać i cieszyć. Wtedy każda łapa, ucho i ogon idą w swoją stronę, a ona jest zdziwiona tym co się dzieje z jej ciałem.
Widać że wcześniej tego nie robiła, objawy radości są w jej życiu czymś nowym.

Posted

A może ta powolność to cecha wrodzona:eviltong: Moje" bliżniaki,, są takie różne:evil_lol: Toffik jest z mordki taki poważny i gdy nikt nie patrzy to bardzo smutny:shake: jest też bardzo bojażliwy(gdzieś coś puknie to zaraz ucieka) Riki wręcz odwrotnie . Jak się coś dzieje to zaraz tam biegnie, rozstawia te swoje małe, krótkie nóżki i dalej go szczekać do bólu uszu swojej pani:eviltong: Mordkę ma stale uśmiechniętą . Na to wszystko Tobi patrzy:crazyeye: na nie pobłażliwie :evil_lol: i też się zrobił weselszy i bardziej przytulaśny ale prawie zawsze ustępuje miejsca małym . Zresztą Tobi zmienił się w charakterze i wyglądzie całkowicie od czasu jak jest u nas.Cieszy mnie również to że małe boją się odgłosów samochodu i innych sprzętów dzięki temu jak jakiś samochód na podwórku to one biegiem z płaczem do domu :cool3: A jak oglądaliśmy reportaż o schronisku to wszystkie trzy siedziały przed telewizorem patrzyły uważnie i małe rozpaczały :mad:

Posted

Fajnie tak Krysiu patrzeć jak te małe bliźniaczki dorastają, jak kształtują im się charaktery.:lol:
Bo zmiany dorosłych psów zabranych z różnych sytuacji już znam i też bardzo lubię obserwować jak psy się otwierają i ujawniają swoją naturę.
Ale bliźnięta to musi być świetna sprawa.:evil_lol:

Dumka ma taką naturę, ona ma jak prawie wszystkie jamniki niewielką wadę serca z bradykardią.
To też pewnie wpływa na jej specyficzne charakter.
Józio nazywa ją TUMKA ( od tumanka :diabloti: )

A z Negrą mamy już wspólną piosenkę.:razz:
Jak zaśpiewam ,,jesteś szalona" to szybko biegnie do mnie, bo już wie że to do niej.

Posted

To znaczy że już macie swój wspólny język i cię rozumieją .Ja z tobim to długo nie mogłam się dogadać ja do niego mówiłam a on kręcił głową patrzył w oczy i nie wiedział o co chodzi.Żartowałam nawet że ja po śląsku nie umiem więc z psem się nie dogadam, a może w tym też ziarenko prawdy było:shake: Teraz po 9 miesiącach to gest, spojrzenie i wiadomo o co biega:diabloti: A jak chcą na dwór to i tak wykorzystują Toffika bo malec najbardziej pojętny jak chce siku to idzie do dżwi siada i woła tak fajnie mruczy:evil_lol: Mówię Ci to jest cudowne uczucie że czegoś już się udało nauczyć .Normalnie pękam z dumy:diabloti: Zresztą ty na pewno znasz to uczucie doświadczyłaś go nie raz:multi::evil_lol:.

Posted

Tak prawdę mówiąc to nigdy tych moich staruszków nie uczę. One są już po przejściach i staram się im zapewnić przede wszystkim spokój.
Ale jak się okazuje one zawsze coś umieją i jak się do mojego domu przyzwyczajają, dopiero to pokazują.
I tak Tuptuś , Polcia , Tinka i Negra bardzo ładnie umieją służyć.
Nie wymagam od nich tego przy rozdawaniu smaczków więc wykorzystują to jako swój atut jak stasznie czegoś chcą.
Wygląda to komicznie. Zaczyna Polcia, za chwilę Tuptuś ją naśladuje, potem cwaniara Negra, a na koniec łaskawie z zazdrości siada na kuprze Tinka.
Tych moich, które są u mnie od szczeniaczka nigdy nie uczyłam sztuczek, więc Maluszek i Goliat w ogóle ich nie umieją.
A Dumka jest teraz takim moim oczkiem w głowie. Nigdy jeszcze nie miałam psa z autyzmem.

Posted

Też wiem co to psi autyzm. Moja Kora (onka po przejściach) też żyje w swoim świecie:( Nie czuje potrzeby kontaktu z ludźmi, cieszy się na nasz widok tylko jak wracamy do domu a ona jest na dworze. Przy bramie się cieszy ale jak tylko wejdziemy na posesję, to już koniec czułości. Kora nie umie się bawić, nie aportuje. Pop prostu nie Onka ;(

Posted

Co Wy tu panienki :diabloti: wypisujeta za brednie :evil_lol:. Jaki psi autyzm? Dumka jest u Bianki króciutko raptem dwa miechy? a Wy tu koło pióra jej robicie? :mad: Co ma latać za piłeczką jak kretynka :p, może ona w ogóle nie zna zabawy i rozmyśla, czy jestem już w psim raju czy gdzie? A może znowu mnie gdzies zapakują za kraty? Jej jeszcze trauma nie odpuściła. Wiem dużo o szorściakach i twierdzę , że pomimo niechlujnego wyglądu są to bardzo, bardzo (bardziej niż krótkowłose) czułe i delikatne psychiki. Moja koleżanka miała szorściaka jamnisia i dużo od niej się dowiedziałam i oczywiście znałam go.
Uwielbiam szorściaki i nie dam złego słowa szepnąć na ich temat:mad:. Poczekaj Bianka z parę miesięcy i zobaczysz, że się otworzy (no i jeszcze duża konkurencja);)
Dumcia nie daj się! (zawsze tak mówię Ferce jak Harutek na nią warkoli- a dokładniej :
nie daj się doopkowi sopockiemu:evil_lol:).

Posted

Masz rację yunono, ona się już otwiera na otaczający świat. Ale ja jeszcze takiego psa nie miałam, to jest dla mnie nowe doświadczenie.
Już pisałam, jak potrafi parę kroków przebiec w podskokach jak szczeniaczek. Ale to nawet u niej budzi zdziwienie, siada potem i długo sobie nad tym duma....
Wszystko daje przy sobie robić bez żadnego oporu, bo nie umie biedactwo go nawet pokazać. To był jej sposób na przetrwanie.
Aż mi skóra cierpnie jak myślę o tym co by się z nią stało gdyby trafiła w złe ręce, jest całkowicie bezbronna.
A co do niechlujnego wyglądu, to jednak króluje w tym Goliacik :diabloti:

Posted

Pewnie nie wiesz skąd i od jakiego właściciela pochodzi? Ten jej stan to przejściowy, dla niej zawalił się świat. Też nie wiadomo jak była traktowana... To wszystko nakłada się na to kruche parę kilo, ja sama pewnie też nie dałabym rady tak od razu "znaleźć" się w grupie i brykać. Obserwowałam Harutka i trwało to strasznie długo. Teraz to zupełnie inny psiak. A jeszcze czasem potrafi mnie zaskoczyć po prawie trzech latach... oczywiście na plus :)

Posted

To właśnie jest to,że nie wiemy nic o naszych psiakach zabranych ze schroniska...jakie miały dzieciństwo,w jakim domku były,jakie mają przyzwyczajenia,co lubią....ale ONE są na tyle mądre,że same-nie umiejąc mówić-jakoś nam mówią,pokazują,uczą.....:loveu::loveu:.

Posted

rasowa2410 napisał(a):
Dumcia ma lasery w oczach :>


:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Jakoś nie umiem wyeliminować tego błysku w oczach psów w czasie fotografowania.
Najbardziej błyszczące ślipka ma Negra. I jej oczy wychodzą zawsze jak wilczycy.

Posted

Taką szaloną miłość w oczach to ma tylko Tuptuś jak na mnie patrzy.:p
Qurcze, ten to by naprawdę umarł beze mnie.
To jest nie do opisania, Anita może poświadczyć :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...