Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bianka0 napisał(a):
Na razie dzielimy skórę ( futro ?) na niedźwiedziu :evil_lol:



....no fakt ale co mi tam.....można i tak jak nie można inaczej.....idę se powstawiać fotki.....z teraz....a po poludniu byliśmy grabić liście...a grabiliśmy do zera w poniedziałek.Pospadało tyle,że aż strach...Wikunia i jamniki miały zabawę....teraz śpią jak szalone-Dumiś chrapoli....

Posted

Marta jamniki wygłaskane :p
Celinko i Krysiu liście nie zgrabione, bo jabłoń i orzechy systematycznie je zrzucają, a w nich moje jamniki chowają dla nas pachnące niespodzianki. Zwariować można :mad:
Yunono kostki siana zakupione, zgodnie z poleceniem.
Robię dzisiaj ( i jeszcze jutro mnie to czeka) dynię na słodko, na bazarek.

Dla mojej Ledy przywiezionej z Gostynia do Murki szykuje się domek w Puławach :multi:

Posted

Dzięki serdeczne za reakcję.:loveu: Widzę , że ładnie jamnikowe się zlatują , biedne te psiurki. Niestety to my zgotowaliśmy im taki los.:-( Sorry za uogólnienia chodziło o ludzi.
A na bazarek też odkładam po parę groszy mam nadzieję, że dasz cynk o otwarciu :)

Posted

lilk_a napisał(a):
Anitko , podglądam Trevora na fb , jest piękny :loveu: to faktycznie jakiś mix pointera , ma lekko zadartą kufę :)


ma ma.. i jaką piekną stójkę robi na spacerze jak zobaczy OBIEKT :) ehhh
dzis leciałam za nim jak trusia:))) rzuciłam aport latice, A ON POBIEGL!!!!20 metrów linki...dobrze ze zrobiłam unik!!!bo bym reki nie miała..a tak puścił zamek w obroży!!!dobrze, ze pies miał dwie obroze...na zapięcie i zacisk!!!

Posted

Biegałam dzisiaj po polach za pieskiem.
Pijaczki dzisiaj mi powiedziały, że w polu ktoś tydzień temu wyrzucił zawiązanego w worku niedużego pieska. Psina wygryzła dziurę w worku, uwolniła się. Ale jest tak wystraszony, że nie da się złapać.
Pojechałyśmy z pielęgniarką po pracy. W szczerym polu koło - nomen omen krzyża siedział mały yorkowty piesek. W tym miejscu jakiś dobry człowiek porzucił go na łaskę Boga. Kiedy samochód się zatrzymał zaczął w obłędzie uciekać w pole.
Nie ma szans żeby go złapać.
Zostawiłam mu tam kiełbaskę, widać wytłuczoną trawę pod krzyżem, zrobił tam sobie legowisko. Od ponad tygodnia siedzi ciągle w tym samym miejscu.
Pojechałam do weta wzięłam sedalin. Będzie trzeba przygotować obławę. Chyba w niedzielę. Musze przygotować więcej osób, żeby przeczesać teren jak psina uśnie. Muszę się liczyć z tym, że może odbiec od krzyża.
Jak go nie znajdziemy, może się zbyt przechłodzić. Maleństwo takie.

Posted

yunona napisał(a):
mam nadzieję, że jesteście sprytne i złapiecie maliznę.


Będziemy łapać z Joosefem. Im mniej na początku osób, tym lepiej. Żeby tylko podszedł do jedzenia z sedalinem. My się zaczaimy z lornetkami i zobaczymy gdzie się będzie układał. W niedzielę nie będzie ludzi w polu.
W razie czego prosiłam o pomoc Murkę, to niedaleko od nich.
Żeby tylko nie było tak jak z Lorim, trzy tygodnie łapania.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...