Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lilith nie cierpi bólu, problemem jest okropna duszność, z płynem w drogach oddechowych. Jeżeli zareaguje na leki to jej stan się poprawia i nawet rozgląda się perełkami za jedzeniem. Za godzinę znowu się dusi.Dostaje taką ilość furosemidu, że ją już to osłabia, ale dopóki na lek reagują nerki warto walczyć.

Posted

Lilithka dzisiaj troszkę lepiej, cały dzień minął bez duszności, miała podaną znacznie mniejszą ilość furosemidu niż wczoraj. Zagląda nawet w stronę kuchni, czy będzie kolacja.
Tym razem znowu się udało, ta huśtawka trwa już 2 miesiące.

Posted

Dziękuję wszystkim za wsparcie i ściskanie moich łap, jeszcze dzisiaj z nikim tego nie robiłam.
Lilith dzisiaj ruchem wahadłowym kursuje od kojca do lodówki. Nadrabia stracone dni bez apetytu. Tym razem się udało ją wyrównać.

Tuptuś bardzo chętnie bawi się z Sonią.I pomyśleć, że ten Warszawiak kiedy do mnie przyjechał ,,brzydził '' się każdego psa.

Tuptuś zagryza Sonię





Sonia zagryza Tuptusia



Dalej zagryza




Próbują się zagryźć wzajemnie, do zabawy zaryzykowała przyłączyć się Frytka

Posted

teacherka napisał(a):
Sama przyjemność Was odwiedzać :)


W realu trochę mniejsza przyjemność.
Jak to określił synek matrioszki :trzeba uważać gdzie się staje, bo wszędzie pod nogami są psy :cool3:

Posted

[quote name='bianka0']Dziękuję wszystkim za wsparcie i ściskanie moich łap, jeszcze dzisiaj z nikim tego nie robiłam.
No widzisz, tylko na mnie możesz liczyć . Dzisiaj żadnych konewek nie nosiły, to można je ścisnąć. :lol:Serdecznie.;) Gdyby nie one, Liluni , mogłoby już nie być.
A poza wszystkim, to z tego Tuptusia - niezły gagatek.... Taki niby warszawiak i smerf Ważniak, a z dziewuchą się poniewiera po podłodze, jak Antek z Jagną w stogu .:evil_lol:

Podkreślam, że synek matrioszki powiedział to z TROSKĄ,:cool3: bo nie chciał nadepnąć czworonoga.

Posted

Kiedy nie noszę konewek :mad: i mam chwilę czasu, to kładę się między nimi. Ale robi się wtedy bardzo głośno i trudno wybrać którego wtedy głaskać. Nawet Lilith jak jest w formie to szoruje wtedy do pokoju i przewraca się kółkami do góry.

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Kiedy nie wiesz, którego głaskać - idź w ślady Tuptusia :podgryzaj.:evil_lol:


No tak, najpierw bym odgryzła, a potem musiałabym przyszywać :shake:

Posted

Przebrnęłam przez wątek i jestem pod wielkim wrażeniem. Wspaniałe zdjęcia szczególnie z psiobusa:lol: Będę do Was zaglądała i mam nadzieję,że będzie tu więcej tych radosnych chwil.

Posted

MaDi napisał(a):
Przebrnęłam przez wątek i jestem pod wielkim wrażeniem. Wspaniałe zdjęcia szczególnie z psiobusa:lol: Będę do Was zaglądała i mam nadzieję,że będzie tu więcej tych radosnych chwil.


Witamy i zapraszamy :p
Może mi się uda w lesie coś ciekawego, dzikiego pstryknąć.Pada deszcz, będą grzyby, więc zacznę sezon.

Posted

Jutro Sonia jedzie do nowego domu, wszystkie psiaki odetchną z ulgą, tylko Tuptuś nie będzie miał z kim wałkować się po dywanie.
Czuję się niezbyt dobrze, z jednej strony cieszę się, z drugiej bardzo mi przykro wobec pieska.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...