Kitka20 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Pewnie że dobrze, bo lepiej żeby adoptowali ze schroniska, bidy przynajmniej zaznają miłości niżeliby zapełniali portfele pseudohodowcom Quote
Viz Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Zielony, zgadzam się z Tobą. ;) Jestem oczywiście wolontariuszką, uczę się jeszcze. Ok. 5 lat na Orunię jeździłam, a od dwóch lat około na Kokoszki (to jest to samo schronisko, przeniesione. ;)) Quote
AniaAniołek Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 TO NAJLEPSZE CO MOżNA SOBIE DAć .TAKI PIESEK KOCHA JAK żADEN INNY MóJ PIERWSZY PIES TO BYł OWCZAREK DłUGOWłOSY ADOPTOWANY Z SCHRONISKA MIAł STRASZNE żYCIA A POTEM BYł MOIM NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM W MOIM żYCIU , TO WłASNIE ON NAUCZYł MNIE MIłOśCI I SZACUNKU DO WSZYSTKIEGO CO żYJE NA ZIEMI. ZAWSZE BEDE O NIM PAMIęTAć ,A DOTYCHCZASOWE MOJE ZWIERZąTKA TO PRZYBłEDY KTóRE JUż ZOSTAJą U MNIE NA ZAWSZE:loveu::loveu::loveu:A JEST ICH JUż 5:multi::multi:I TO RACZEJ NIE KONIEC:lol: Quote
Marzenuś Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Mój kolega (zaciągnęłam na Paluch) w piątek wziął półtoraroczną sunię amstaffa. Hera mieszka na jego łóżku i kumpluje się z ratlerkiem jego mamy. Jak widać nie każdy amstaff to pies morderca :D I oczywiście to wspaniałe kiedy ludzie biorą psy ze schroniska. One zasługują na szanse i miłość. Quote
violka49 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Zabranie psiaka ze schroniska to najlepsze co mozna mu dać. Moja Sonia (czarna na fotce) jest *znajdą* , błąkała się po osiedlu teraz jest u mnie już 6 rok i jest chyba najwierniejszym psiakiem jakiego miałam.Niestety do dziś pozostał jej uraz do obcych ludzi obojętnie czy to dziecko czy dorosły..poprostu omija go szerokim łukiem za to w domu mozna z nia zrobić wszystko a seterkę traktuje jak córkę :) Quote
Sonika Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Uwazam, ze tak, ale tylko wtedy gdy jestesmy na to 100% zdecydowani. Szczególnie jeśli chcemy wzisc psiaka po przejściach. Ja tez byłam wolontariuszką przez ponad dwa lata. Wróce do tego na wiosne. :loveu: :cool3: Quote
joasiasia Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Ja mam dwa rottweilery, które pochodzą ze schroniska. Jeden nawet jak się okazało rodowodowowy... Psychikę mają jak rottki, które miałam do tej pory,od małego ze mną. wiadomo jakieś piętno jest, ale żadna agresja czy niezrównoważenie. Taki pies długo boi się, że zaraz znów zostanie porzucony. Są kochane, ale widać tą obawę i niepewność. Mówię im, że już zostanę z nimi na zawsze, ale chyba nie rozumieją:razz: Quote
elapieczus1 Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 a co by się działo jakby ludzie nie brali psiaków ze schroniska? Quote
Hailwyn_Hailwey Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 No jasne, ze tak;) Nawet troche bezsensowne, bo chyba nikt nie uwaza, ze to zle A nie jednak jest jeden glos ze nie. No ciekawe co to za madrala:mad: Quote
haska_12 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Oczywiście, że dobrze! Przecież po to schronisko przygarnia te biedne pieski, zeby znaleźć im kochający domek.Jak bierzemy przyjaciela ze schroniska - dajemy mu dom i radość, oraz ratujemy życie :loveu: Quote
Dariette. Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Tym, którzy mają psy ze schroniska mogę obcałować stopy, naprawdę. :razz: ja psa miałabym ze schroniska, tyle, że w moim mieście nie ma, ale za to przygarniam bidy z ulicy, ale w przyszłości planuję przygarnąć trójkę schroniskowców. :loveu: ale niestety, niektórzy wolą zapychać portfele pseódohodoffcom, a potem "to jest `rasowy pies`, a twój to tylko kundel! " :shake: pomagajmy psom, które tego naprawdę potrzebują, bo one odwdzięczą się najlepiej, całym swoim kochającym serduszkiem. Nie mają rodowodu, ale posiadają ogromne pokłady miłości, które są gotowe oddać swojemu ludziowi. :loveu: Quote
Niebieska713 Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Niestety wiekszosc ludzi po prostu boi sie wzias takiego psiaka ze schroniska,bo to zawsze jest pies po przejsciach... Quote
kopciuszek Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Pewnie, że tak ;) Sama mam zamiar adoptować przynajmniej dwa pieski gdy się wyprowadze na swoje ;) Quote
Biutka Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Moim zdaniem jak najbardziej tak, myślę ze ludzie którzy decydują się na kundelka ze schroniska mają wielkie serce, bo niestety ale większość przechodzi obojętnie i nie bierze pod uwagę uczucia psa. :( Quote
muu Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Jak to - czy dobrze? To najwierniejsze, najkochańsze psy. Takie 'burki' są najbardziej oddanymi psiakami. Potrafią bezgranicznie kochać. Wiem o tym, doświadczam tej miłości od moich podopiecznych, odkąd podjęłam się wolontariatu w schronisku. To cudowne - dzięki nim czuję się potrzebna. Quote
Irvette Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 siostra wzięla psa ze schroniska.Po 2 miesiącach przypadkiem okazało się że jest w typie. 99,9 hovawarta, kochany jest. Quote
obca_zolza Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Nie ma innej opcji. Tylko - TAK!. Chociaż mnie się nie powiodlo. Kiedys z 12 lat temu (wziełam smiercielnie chorą sunie, była z nami tylko pól roku) Myśle że za te lata wiele sie zmieniło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.