Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam;)
Mam prawie roczną sznaucerke miniaturkę- Mele :) już kiedyś o niej tu pisałam. Ale teraz pojawił się nowy problem, którym jest szczekanie. Kiedy wychodzę z nią na dwór Mela potrafi bez powodu podbiec do jakiegoś człowieka i zacząć go obszczekiwać. Nie ugryzie (tego jestem pewna) ale tak stoi i szczeka:mad:. Ja znam mojego psa i się jej nie boje, ale wiem, że jakiś człowiek może pomyśleć, że jest agresywna i chce się na niego rzucić czy coś... albo dzisiaj drzwi od windy się otworzyły i stała tam mała dziewczynka a Melka na nią z pyskiem. Oczywiście mała się przestraszyła i w płacz a jej mama, że zadzwoni na policje itd... proszę pomóżcie mi! Na Mele nic nie działa. Wiem, muszę zabrać się za jej wychowanie. Planuje pójść na szkolenie, ale dopiero w wakacje. Musze też jej kupić kaganiec. Zdaje sobie sprawę z tego, że każdy człowiek ma prawo bać się psa. Szczególnie takiego, który leci do niego i szczeka. Być może wynika to ze strachu, ponieważ Mela daje się pogłaskać tylko osobom z rodziny i moim znajomym, których zna, ale nikomu obcemu. Melka ma też zaplanowany czas na spacerach, to znaczy nauka przynoszenia piłeczki, nauka nowych komend, skakanie przez różne rzeczy. To nie jest też tak, że Mela obszczeka każdego, po prostu kiedy ktoś jej się nie spodoba to biegnie, obszczeka i wróci do mnie. Jakby chciała powiedzieć : „Hej ja tu rządzę!”. Zauważyłam też u niej skłonności do dominacji. To nie jest typ takiej przylepy (no chyba że kogoś naprawdę lubi). Co mam zrobić? Dokładnie zdaję sobie sprawę z konsekwencji jakie mogą z tego wyniknąć. Gdyby do mnie podbiegł jakiś pies i zaczął szczekać to nie była bym zadowolona….

Posted

Czy sunia wychodzi na spacer bez smyczy? To duży błąd, narażasz się na nieprzyjemności a psa na niebezpieczeństwo.Uważam, że szkolenie to dobry pomysł a do tego czasu na spacerach przechodząc obok innych ludzi staraj się odwrócic uwagę psa , będzie to możliwe tylko wtedy , kiedy będziesz ją miała na smyczy .Mów coś do niej, kucnij i pogłaszcz, każde poprawne zachowanie nagradzaj smaczkiem.Sznaucer jako rasa raczej nie należy do przytulanek i to że przymila sie tylko do właścicieli to raczej dobrze.Zachowanie suni, tak jak piszesz jest spowodowane lękiem, ale to niczego nie usprawiedliwia , to najwyższy czas, by zająć się szkoleniem.

Posted

[quote name='Cybulka_m']Witam;)
Mam prawie roczną sznaucerke miniaturkę- Mele :) już kiedyś o niej tu pisałam. Ale teraz pojawił się nowy problem, którym jest szczekanie. Kiedy wychodzę z nią na dwór Mela potrafi bez powodu podbiec do jakiegoś człowieka i zacząć go obszczekiwać. Nie ugryzie (tego jestem pewna) ale tak stoi i szczeka:mad:. Ja znam mojego psa i się jej nie boje, ale wiem, że jakiś człowiek może pomyśleć, że jest agresywna i chce się na niego rzucić czy coś... albo dzisiaj drzwi od windy się otworzyły i stała tam mała dziewczynka a Melka na nią z pyskiem. Oczywiście mała się przestraszyła i w płacz a jej mama, że zadzwoni na policje itd... proszę pomóżcie mi! Na Mele nic nie działa. Wiem, muszę zabrać się za jej wychowanie. Planuje pójść na szkolenie, ale dopiero w wakacje. Musze też jej kupić kaganiec. Zdaje sobie sprawę z tego, że każdy człowiek ma prawo bać się psa. Szczególnie takiego, który leci do niego i szczeka. Być może wynika to ze strachu, ponieważ Mela daje się pogłaskać tylko osobom z rodziny i moim znajomym, których zna, ale nikomu obcemu. Melka ma też zaplanowany czas na spacerach, to znaczy nauka przynoszenia piłeczki, nauka nowych komend, skakanie przez różne rzeczy. To nie jest też tak, że Mela obszczeka każdego, po prostu kiedy ktoś jej się nie spodoba to biegnie, obszczeka i wróci do mnie. Jakby chciała powiedzieć : „Hej ja tu rządzę!”. Zauważyłam też u niej skłonności do dominacji. To nie jest typ takiej przylepy (no chyba że kogoś naprawdę lubi). Co mam zrobić? Dokładnie zdaję sobie sprawę z konsekwencji jakie mogą z tego wyniknąć. Gdyby do mnie podbiegł jakiś pies i zaczął szczekać to nie była bym zadowolona….


Kochanieńka niestety musisz powędrowac z sunią na szkolenie. ;) Tak bedzie lepiej dla niej i dla ciebie. W ostatecznosci zapytaj weta o kastracje, podobno pieski sie po niej troche uspokajają, ale to juz naprawde ostatecznosc :chaos::chaos:. Mój piecho to uosobienie spokoju dlatego nie moge za duzo pomóc.:shake: Zycze powodzenia. ;)

Posted

Wielkie dzięki za odpowiedź ewtos;) Wiem, kiedy widzę zbliżających się ludzi staram się zwrócić uwagę Meli na mnie albo na patyk czy coś :)
Niestety jest jeszcze jeden problem o którym nie napisałam. Melka więszość czasu spędza z moją babcią i dziadkiem, do których tak się przywiązała, że kiedy jest dłużej bez nich to strasznie płacze. A mój dziadek pozwala Melce na wszystko. I śmieje się kiedy szczeka i mówi, że to pies obronny:diabloti: żadne tłumaczenie do niego nie dociera. Mela uważa się przy nim za przywudczynię i robi z nim wszystko. Kiedy dziadek chce iść np. w lewo a Mela woli w prawo to muszą iść w prawo. Wiem, że to nie dobrze, szegónie dlatego, że Mela się mojego dziadka WOGÓLE nie słucha, tylko ja jestem dla niej panią i wie, że chce czy nie chce mnie musi się słuchać. Moi dziadkowie mieszkają 10 min. drogi ode mnie i widze się z Melą praktycznie codziennie i wtedy staram się ją jakoś ćwiczyć, ale czy pare godzin zastąpi jej ten czas jaki mogła by mieć ze mną gdyby była u mnie na stałe? nie sądze... dlatego myślałam też o sterylizacji tak jak mówiła LakusiowaPani, może to by pomogło? Uspokoiła by się trochę? Jak sądzicie?

Posted

Sterylizacja suki, jeśli dziadkowie jej nie pilnują jest bardzo dobrym pomysłem, lecz jej nie wyciszy. Jeśli opiekunowie nie będą pracowali z psem to prawdopodobnie będziesz działała na zasadzie krok w przód, krok wstecz. Być może, jeśli ktoś straci cierpliwość poturbuje psa lub zadzwoni na SM lub policję i padnie jakiś mandat, dziadkowie będą bardziej zainteresowani Twoją pomocą.

Posted

Cybulka_m napisał(a):
. dlatego myślałam też o sterylizacji tak jak mówiła LakusiowaPani, może to by pomogło? Uspokoiła by się trochę? Jak sądzicie?


Tak , sterylizacja to dobry pomysł, tak jak Paczanga pisze ale nie rozwiąże całkowicie problemu zachowania suni.Obecność Dziadków wiele zmienia- jak wszyscy Dziadkowie są na pewno kochani:loveu: ale straszne z nich "rozpuszczalniki" i psów i dzieci.Trudno "To" potem przywrócić społeczeństwu.:lol:

Posted

Moja sznaucerka miniaturka jedenascie lat obszczekuje,ale tylko obszczekuje.Przez jedenascie lat swego zycia nikogo nie ugryzla.Juz ja rozgryzlam,ona tylko obszczekuja i szczeka ,ale jak jak sasiedzi ja poglaskaja ,wtedy sie przymila i sie cieszy.Biora ja na rece i jest okey.Broni rowniez zawziecie terenu domu,ale jak ja zawolam natychmiast przychodzi do domu i nie szczeka.Dla mnie ,moj sznaucerek to "mala rycerka"Moja jest bardzo radosnym ,przymilnym i wrazliwym psiakiem.
Prawda jest ,ze psiaki sie zmienaja ,ale kastracja powinna przeprowadzona byc w mlodym wieku psiaka.Moge to stwiedzic po moich pieskach.Slyszalam ,ze nie dotyczy to kazdego zwierzaka.

Posted

Dzięki wszystkim za odpowiedzi:multi:
xxxx52 myślę, że twój psiaczek jest bardzo podobny do Melki. Ona też jak już kogoś dokładniej pozna i zauważy, że ja tego kogoś "toleruje na naszym terenie" to się uspokaja;) Ze szczekaniem sobie poradzimy, a ja sie ciesze, że Mela kiedy jest np. sama u mnie w domu z całą rodzinką, którą zna to do wszystkich leci sie poprzytulać i pobawić.
Tak ewtos :) masz racje z tymi rozpuszczalnikami, kiedy u moich dziadków w domu jest załóżmy kolacja to moja babcia robi kanapki dziadkowi, sobie i jedną dla Melki xD a przy naszym poprzednim psie Tosi, dziadek jak do nas przychodził kupował ciastko dla siebie i dla Tośki xDD

Posted

Cebulka- prosze zwroc uwage swoim dziadkom ,ze psiakow nie mozna dokarmiac,ze psiaczki maja zupelnie inny zoladek i wiele produktow spozywczych psom szkodzi

Posted

xxx, juz ktos wspomnial, zebys nie rzucala "porad" przynajmniej na Wychowaniu, moze raczej zajmij sie tymi stadami psow, ktore wraz z rodzina i znajomymi posiadasz, a wychowane raczej nie sa :eviltong:.

Cybulka, kto w koncu jest wlascicielem (prawnie) psa? Pies nie moze biegac luzem niekontrolowany, podbiegac, tym bardziej ujadajac, do ludzi i innych zwierzat.
W najlepszym wypadku skonczy sie to ostrym opr.. ze strony oszczekanej osoby, w gorszym - mandatem, sprawa w sadzie, kopniakiem badz pogryzieniem przez innego psa.
W tej sytuacji linka, koniec z puszczaniem luzem i praca z psem, a dziadkom uswiadom, ile moze ich kosztowac radosc z "psa obronnego".

Posted

xxxx52 napisał(a):
psiaczki maja zupelnie inny zoladek


Widzę, że nie tylko wychowanie, ale i anatomia psa nie jest na najlepszym poziomie... Żołądek psi i ludzki naprawdę niewiele się różnią. Jeśli dokarmianie szkodzi, to na pewno nie z tego powodu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...