maciaszek Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Bo w schronie Blacky wyglądała znacznie, znacznie gorzej... Quote
__Lara Posted January 15, 2010 Author Posted January 15, 2010 maciaszek napisał(a):Bo w schronie Blacky wyglądała znacznie, znacznie gorzej... Dokładnie. I to się niestety tyczy wszystkich zwierząt (psów) w schronie :/ Quote
gość123456 Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Niestety tak to już jest, ale jak ktoś raz weźmie psa ze schroniska, to będzie chciał tylko takiego - zwłaszcza jeśli chodzi o dorosłe osobniki. Czy w ciągu 10 godzin można rozwalić stado? Bo ja chyba mam ten problem... Quote
__Lara Posted January 16, 2010 Author Posted January 16, 2010 [quote name='publikacja']Niestety tak to już jest, ale jak ktoś raz weźmie psa ze schroniska, to będzie chciał tylko takiego - zwłaszcza jeśli chodzi o dorosłe osobniki. Czy w ciągu 10 godzin można rozwalić stado? Bo ja chyba mam ten problem... ????????????? Quote
gość123456 Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Dziadkowie mi Blacky rozpuścili - ja rozumiem odwiedziny i smakołyk mały, ale to co oni robią to przesada. I już Księżniczka zaczyna obejmować tron - pogoniła koty, szczeka nazbyt często, na spacer wychodziłaby 5 minut po powrocie, opiera się o stoły, żebrze, nawet bierze zamachy na kanapki... ;/ A to wszystko w ciągu 10 godzin i kilku odwiedzin wcześniej... Ja tu się staram - kot z psem jedzą równocześnie, pies się bawi kot jest głaskany i na odwrót, jak jest spokój to oboje śpią. Mimo próśb częstuje Blacky raz na jakiś czas jakimś kurczakiem albo wędliną z talerza i zawsze kiedy ja skończę i z dala od stołu... A tu rano dziadek wchodzi z garścią wędliny i bez pytania buch psu do miski - wcześniej dostała porcje odpowiednią ode mnie... Oczywiście zabierali Blacky na obiady, kota pewnie izolowali - przez co pies nie widział, że on też jest kochany. Wystarczy chwila popiskiwania i już na dwór - z tym, że Blacky czasem popiskuje i sapie jak się ekscytuje i bawi albo próbuje zwrócić na siebie uwagę. Trochę pokrzyczałam i wraca do normy, ale jak tak dalej będzie to Blacky będzie nieznośnym grubaskiem dziadków... Proszę traktować wszystko z przymrużeniem oka, bo ja chyba jestem jakąś straszną hersztbabą dla psów. Quote
Ingrid44 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Ale masz fajnych dziadkow :) Wyobraz sobie co moga zrobic z dzieckiem w ciagu 5 godzin ? :) Quote
zerduszko Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 publikacja napisał(a): Proszę traktować wszystko z przymrużeniem oka, bo ja chyba jestem jakąś straszną hersztbabą dla psów. Prawidłowo :diabloti: Quote
__Lara Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 publikacja napisał(a):Dziadkowie mi Blacky rozpuścili - ja rozumiem odwiedziny i smakołyk mały, ale to co oni robią to przesada. I już Księżniczka zaczyna obejmować tron - pogoniła koty, szczeka nazbyt często, na spacer wychodziłaby 5 minut po powrocie, opiera się o stoły, żebrze, nawet bierze zamachy na kanapki... ;/ A to wszystko w ciągu 10 godzin i kilku odwiedzin wcześniej... Ja tu się staram - kot z psem jedzą równocześnie, pies się bawi kot jest głaskany i na odwrót, jak jest spokój to oboje śpią. Mimo próśb częstuje Blacky raz na jakiś czas jakimś kurczakiem albo wędliną z talerza i zawsze kiedy ja skończę i z dala od stołu... A tu rano dziadek wchodzi z garścią wędliny i bez pytania buch psu do miski - wcześniej dostała porcje odpowiednią ode mnie... Oczywiście zabierali Blacky na obiady, kota pewnie izolowali - przez co pies nie widział, że on też jest kochany. Wystarczy chwila popiskiwania i już na dwór - z tym, że Blacky czasem popiskuje i sapie jak się ekscytuje i bawi albo próbuje zwrócić na siebie uwagę. Trochę pokrzyczałam i wraca do normy, ale jak tak dalej będzie to Blacky będzie nieznośnym grubaskiem dziadków... Proszę traktować wszystko z przymrużeniem oka, bo ja chyba jestem jakąś straszną hersztbabą dla psów. To za niedługo będzie rozpuszczona jak dziadowska torba :diabloti::evil_lol: Quote
bela51 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dziadkowie od tego są ! Quote
gość123456 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Ingrid44 napisał(a):Ale masz fajnych dziadkow :) Wyobraz sobie co moga zrobic z dzieckiem w ciagu 5 godzin ? :) Przecież widać co ze mnie wrosło... :P Dziadkowie dostali ochrzan i o dziwo posłuchali Quote
Wiewiórka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Chciała bym wszystkich przeprosić, jest mi bardzo przykro że tak wyszło ale nic nie mogłam zrobić, nie miałam też jak kogoś o tym poinformować. To się stało nagle usłyszałam tylko wyjazd mi z domu i za kilka minut byłam już z Manią i Blacki za drzwiami błagałam rodziców żeby psy zostały, mniejsza ze mną ja sobie poradzę i zgodzili się ale podczas gdy ja łaziłam bez celu i chęci do życia po dworcu oni wzięli i zawieźli psy. Do tej pory mam ograniczony wstęp do domu, jest mi strasznie wstyd... wiedziałam że prędzej czy później tak się stanie ale nie miałam pojęcia że moja mama która kocha zwierzęta (dużo bardziej niż mnie, własną córkę) pozwoli na to by ojciec oddał tymczasy do schronu. Jak usłyszałam że Blacki ma dom popłakałam się ze szczęścia, mam nadzieje że mania też za niedługo znajdzie kochający dom. Nie miałam z czego zadzwonić żeby opisać sytuacje, ledwo dałam rade wysłać te pare sms. Jeszcze raz wszystkich bardzo przepraszam Quote
Jasza Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Wiewiorko, a co teraz sie z Tobą dzieje? Dobrze wszystko? Quote
Wiewiórka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Radze sobie, aktualnie nie przebywam w domu i nie mam zamiaru mam zbyt duży żal do rodziców Quote
Jasza Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Trzymaj się jakoś. I zaglądaj jeżeli możesz. Wszystkiego dobrego, niech Ci się pouklada, Wiewiórko. Quote
Jasza Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Przyznam się, że byłam strasznie zła, jak się dowiedziałam, że Blacky i Mania są z powrotem w schronisku... Ale nie mi jest oceniać kogoś, jak nie mam pełnego obrazu całej sytuacji.... Poza tym, chciałaś dobrze, zabierając i pomagając jako DT tyle psiaków.. Frania, Perełka i Iskierka mają dzięki Tobie swoje DOMY. A to co się stało....dobrze, że Publikacja zabrała czarnulkę Blacky do siebie.... Quote
maciaszek Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Jasza napisał(a):Przyznam się, że byłam strasznie zła, jak się dowiedziałam, że Blacky i Mania są z powrotem w schronisku... Ale nie mi jest oceniać kogoś, jak nie mam pełnego obrazu całej sytuacji....Podpisuję się pod tym obiema rękami. Czasami tak bywa, że życie się poplącze. I nie nam to oceniać, gdy nie jesteśmy w centrum wydarzeń. A że złość się pojawiła? To chyba normalne w tej sytuacji, ale najważniejsze, że już minęła! Przynajmniej mnie. Trzymam kciuki za to, żeby poplątane sprawy się wyprostowały i życie zaczęło się układać w dobra stronę! Quote
gość123456 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Dosyć smutów, wszystko będzie ok. A Blacky ma się wspaniale, powoli poukładała sobie życie z kotami, dziadkami, mną i w ogóle. Trochę popiskuje jak zostaje sama, ale daje rade. Zaczyna wybrzydzać nawet kiedy dostaje smakołyki. Czasem nie chce iść na spacer tylko do dziadków - wychodzi wtedy na klatkę i pod ich drzwi. A dzisiaj jak poszłam z nią trochę pobiegać to musiałyśmy wrócić, bo biedaczce zaczęły łapki marznąć. Quote
__Lara Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 ;) pozdrowienia dla Blacky i jej Pani! ;) Quote
gość123456 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Dziękuję, do jutra wszystkim którzy będą w SCC, ja niestety wpadnę tylko na chwilę. Quote
bela51 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 __Lara napisał(a):Fajnie, że choć na chwilę ;) Mogłyscie zabrac chociaz zdjecie Mani. Może ktoś by sie zakochał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.