Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ahaa no widzisz ja tego lekarza nie znam, ale tez mogę polecić Panią doktor na ul. mazowieckiej wspaniała Pani ciepła i zna sie na rzeczy, co do bardziej specjalistycnzych badań,diagmnoz itp to jak mowie mozna do Ani wolontariuszki

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ooo mój Rychu:):):):)ale fajna stronka:)tzn historie przemiany:):):):)Rysio dzisiaj miał sprawdzane serduszko pika zdrowo, owszem powiększone ale bije w miare dobrze...pazurki z ogromnym wrzaskiem ale obcięte;P Buba była na sprawdzeniu płci...raczej dziewczynka ale Pan nie był pewien bo coś dłuższego wystawalo ale brak jąder;);):):):):):):)cha cha cha....na 90 % dziołcha:)zaszczepiłam ją od razu:):):):)a co do Rysia cud mod chodzi 24 na dobe z 10 minutowymi przystankami na sen a tak to chodzi chodz chodzi:):):):):)albo pędzi

  • 2 weeks later...
Posted

wczoraj wieczorem mój Niko jakoś dziwnie się zachowywał...spał..spał a gdy obudził się, nie wiem czy przez sen, czy wystraszył sie, ale z ząbulami na Rysia...on zawsze ma humory ale wczoraj się ostro wkurzył....podeszłam, musiałam podnieśc głos, że źle zrobił, ja patrze, a jemu ta trzecia powieka wyszła na wierzch(to chyba tak się nazywa ta błonka co zakryła prawie pól oka i wyglądał, jak po tabletce psiej na uspokojeinie) i całe czerwone oczko....wystraszyłam sie, że znowu wylew u drugiego piesia....smętny był potem, ospały i nie czekając wzięłam pod pache i do lekarza po północy...na szczęście lecznica otwarta 24 h...był młody doktor, zbadał, temperatura 39,8 i stwierdził,że z oczkiem to do okulisty, łapkę tez ma lekko wysuniętą, ale jak biegł to po prostu więzadełko mu wyskoczyło (o losie ale ja nie wetowym językiem piszę)ale chodzi, biegnie nawet więc z tym w miare ok.Lekarz mowi, że z serduszkiem najlepiej przyjśc na badania...wyprosiłam jakis lek, by zmniejszyc gorączke lub żeby spokojnie spał i ja też, że rano jeszcze z nami będzie....wrociłam do domku, rano Nikus wstał juz z normalnym oczkiem....ale dzisiaj do swojego weta skoczyłam no i tak jak myślałam, ma powiekszone serduszko i coś w płucach, jakby wydzielina...zauważyłam, że coś z sercem juz być może, bo podnosząc go a nastepnie stawiając na ziemię, zaczynał sapać, kaszleć..więc myślę, na bank serce i nie myliłam sie....dostał antybiotyk,bo poprzedni wet stwierdził, że gorączka jest od nerwow, bo trząsł się,no tak podskoczyc może, ale nie doprawie 40....dostalismy tez karsiwan 2 razy dziennie i w sobote kolejna wizyta....Rysiowi serduszko już lepiej pracuje, vetmedin bierze cały czas, furosemid,itp. no a Nikuś teraz tez pewnie zacznie brac leki, w sobote okaże się...ehhhhh moje dziadzie pikaweczka juz słabnie, ale wciąz dla nas pika to najwazniejsze..mimo to, Niko jak to Niko tak samo Rychu charakterki niezłe..Niko z zebami hehehe a Rychu krzyczący:):):):):)mówie Wam istny dom wariatów;)Wega z Buba szaleja po domu, Rysiek ani chwili nie usiedzi, Niko teraz spi dużo no ale jak otwieramy lodówke, to caaała banda stoi i patrzy:):):):)

Posted

nie wiem, czy to możliwe, hehehe ale jak dałam mu tabletkę karsivanu, tp poszedł spać, a po dwoch godzinkach poszłam z nim na pojutko, bez smyczy, bo ta łapka mu odskakuje trochę lewa i i tak nie wjejdzie a schodek, nie pobiegnie teraz, wysiusiał się, wykupkał, ja patrze, a ten pędzi, łapka jak nowa, nie boli, po schodach czmychnął...normalnie jakby zadziałała tez na nią hehe ale pewnie serduszko ciutke się uspokoiło i jakby sił dodało..także lekarstewko na razie wzięte tylko raz chyba zadziałało no i antybiotyczek:)teraz Niko sobie spi - a robi t teraz cały dzien prawie...a miałam nerwow wczoraj jak nic...Rychu jeździ ze mną do weta odwiedzić swoja ukochana Panią doktor hehehe i jak to on nawet u weta i jadąc autem sekundy nie siedzi..wyobraźcie sobie Ryszarda, jak siedzi z przodu na ziemi, bo z fotela by spadł i sobie w kółeczko chodzi :):):):):):):):) wariat mały...w Mamę wpatrzony jak w obraz chodzi za nia wszędzie...a jego oczy tak sie uśmiechają, że ja patrząc na niego zapominam o wszelkich problemach...kocham tego piesia.....tyle daje nam radości i szczęścia, że aż nam cieplej na serduszku....reszta także, ale one są tzw nasze od początku, a Rysiu juz przeszedł życie z kimś innym i jest nowy,ale także nasz do końca i na zawsze...artysta promyk nasz kochany:):):)wiem, że w jego ciałku uśmiecha sie do nas także Ada,która jak sami wiecie, odeszła nagle:(:(:(:(:(ale to już temat, ktory wystarczy że napisze jej imie i ryczę jak bóbr:(:(:(także Rysio to po prostu no Rysio i już:)

  • 4 weeks later...
Posted

a najbardziej Ryszard..on ma taki odruch, że wystarczy ręke do niego wystawic i chwyta myśląc,że to jedzonko...a żarłok sie zrobił, że cho cho...teraz moja najmłodsza jest na etapie odchudzania, bo Mamusia jak mnie nie ma dogadza i zrobiła się beczka z niej..zatem szybkie spacerki prawie truchcikiem;)karme zamówiłam mniej kaloryczną Ariona także zobaczymy co z tego będzie a staruszkom Arion tym bardziej bo to light więc dla nich jak znalazł:)

  • 3 weeks later...
Posted

dziękujemy z amiłe słowa..mam filmik jak Ryś...biegnie w czasie snu..wygląda jak atak padaczki, ale to chyba jego błogi sen...mam nadzieję wstawię niedługo:)u psiaków ok, ale nikuś ma już tenkaszel odsercowy jak to ja mówię,jest na karsivanie, ale już nawet jak leży jego powiększone serduszko mu przeszkadza:(no ale jeszcze szaleje to dobrze:Wega nęka psiaki bo młoda bawić się chce, a Rysio ehhh wariat po prostu

Posted

tak jak obiecałam filmik z Ryszardem:)że tak powiem biegniemy zataczając kółeczko;):):):)

[URL="http://tinypic.com/player.php?v=1zbgrv4&s=7"][B]http://tinypic.com/player.php?v=1zbgrv4&s=7[/B][/URL]

Posted

no ja to tez pomyślałam, ale to taki wariat że dosłownie aż szok:)zakkochaniec na niego mowie, bo on nawet jak w głebokim śnie, to wyczuje gdy Mama przejdzie:)apetyt ma ekstram, no co ja mówic mam więćej, wariat Rychu po prostu Rychu i tyle:)

  • 2 weeks later...
Posted

a dzisiaj Ricardo nasz wariat biegając po pokoju ot tak zahaczył za kabelek od choinki i ja sobie zrzucił:)oczywiście na niego nie poleciała, a on sobie wesoło pobiegł dalej:):):):):)potem troche poprzeszkadzał Pańciom w kuchni i zasnął na jej środku bo tak uważał, że należy zrobić w danym momencie:):):):)i ja,Mama oraz Ryszardowa banda - Wega,Nikuś,Buba,Żółty,Stefania i zaprzęg wodnej szarańczy składamy wszystkim najcieplejsze i nasjerdeczniejsze życzniea....jak największej ilości domków dla psiaków, co ja gadam aby w końcu wszystkie biedy znalazły swoje rodziny, aby nasze serca biły zawsze tym samym rytmem, rytmem milości i wiary w lepsze jutro, w lepszych ludzi i pomyślne dni:):):)wszystkiego najlepszego

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
ale Rysiczek zaszalał ;)
zdziwiłabym się, gdyby tego niezrobił, zaczęłabym się już martwic o niego:)zrzucenie choinki, to pikuś, bo wariat juz wyskakiwał z balkonu na spacer...musiałam biec z zawałem serca czy coś mu nie jest, a ten sobie usmiechnięty szedł obok klatki:) z drugiej strony bloku..na szczęście balkon na parterze, ale tera zjuż nie wyskakuje bo pilnujemy bacznie i wie że nic mu tonie da:)zatem rychu sbie z nas jaja robi na okrągło:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...