keciulinka Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Anetko Ty to jesteś aniołem dla zwierząt zawsze się znajdujesz w miejscu gdzie potrzebują pomocy :) Quote
togaa Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Isadora7 napisał(a):Przesłodki pycholek. Rozczulające foteczki To prawda.....rozczulające. Ach, jak tu sie człowiek do siebie nauśmiecha...Mój ulubiony wątek.... Quote
Isadora7 Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 togaa napisał(a):To prawda.....rozczulające. Ach, jak tu sie człowiek do siebie nauśmiecha...Mój ulubiony wątek.... Ja jeszcze u Lolusia lubię podczytywać. Quote
anetek100 Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 Isadora7 napisał(a):Ja jeszcze u Lolusia lubię podczytywać.dokładnie:):):):)tyle miłości i ciepła na tym wątku Lolusiowym:) Quote
togaa Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 No i mamy towarzystwo wzajemnej adoracji....:evil_lol: I dobrze..!;) Quote
Monias Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Musze częściej do Ciebie tu zaglądać Anetek bo od razu humor lepszy :D Moja Rozia nie jest taka kochana jak Twoja Wega - ona za ptaszkami to gania ile sił w nogach :D Quote
anetek100 Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 każdy piesio ma inny zew:):):):)moja Wega tez biega za ptakami, w domu mam dwa kanarki i jednego już zamieniła na zabawkę, ale jest baaardzo posłuszna i wystarczy spojrzenie,lubzostaw puść i puszcza:)ale zdarzyło sie to jej raz i teraz chyba wydoroślała:)a ptaszek tak szybko uciekł, że chyba bardziej była zabawa z kotkiem zainteresowan aniz ptakiem ktorego pewnie nie zauważyła Quote
Monias Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 anetek100 napisał(a):każdy piesio ma inny zew:):):):)moja Wega tez biega za ptakami, w domu mam dwa kanarki i jednego już zamieniła na zabawkę, ale jest baaardzo posłuszna i wystarczy spojrzenie,lubzostaw puść i puszcza:)ale zdarzyło sie to jej raz i teraz chyba wydoroślała:)a ptaszek tak szybko uciekł, że chyba bardziej była zabawa z kotkiem zainteresowan aniz ptakiem ktorego pewnie nie zauważyła Na szczęście Rózia tez jest karna i posluszna, ale jak doszla do siebie zaczela szalec - przed chwila wskoczyla na stol wylizac talerz po jajku sadzonym :mad: nie zdazylam na nia porzadnie nakrzyczec, a juz sama sie skulila - wie maly gagatek, ze zle robi ale nie moze sie powstrzymac :D no ale Rózia dla jedzenia to wszystko zrobi :) A te Twoje pieski Aneta - cuda po prostu - taka dobroć i wdzięczność z nich bije :) Quote
anetek100 Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 a u mnie Rysio to juz w ogóle w kuchni pierwszy:):):):)piszczy macha tym ogonkiem swoim i kombinuje wskoczyc lapkami na kolano ale nie daje rady:) Quote
Monias Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 :D A najgorsze,że człowiek musi im odmawiać, bo by były chodzące (a raczej leżące ) tłuściochy :D Quote
anetek100 Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 dokładnie:):):):):)ja staram się nie przekarmiac, mają stałe pory karmienia, jedzenia nie po same brzegi, ale hehe jak mnie nie ma w domu, opieke sprawuje Mamusia która hmmmmm rozpieszcza, ale wie że nie można i już postepuje bardziej rozważnie:) Quote
anetek100 Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 nie wiem czy pisałam to już tutaj kiedyś czy nie, w każdym razie jak poszłam z Rysiem do lekarza po raz pierwszy mowiłam, że on tak dziwnie ma głowke skręconą, tzn nie cały czas ale leci mu na prawą stronę, uszko przechyla, lekarz zajżał i wyczyścił uszka bo było duuuużo bagienka...po pewnym czasie patrzę, że znowu całym ciałkiem podejrzewano że po prostu ma jakiś delikatny świąd i bardziej wrażliwą skórę, ale....to co przed chwilką zobaczyłam po prostu nieźle mnie wystraszyło:(:(:(:(usłysząłam takie stukanie o kafelki na podłodze obok legowiska Nikusia...Wega w nim leżała i tylko patrzyła z gory wąchając jego....ja patrzę, a Rysiu wygląda jakby nie mogł wstać, jakby ślizgał się po terakocie, pomyślałam zrobił siusiu i ślizga się, ale p[atrzę ....sucho....myśląc nawet czarnymi kategoriami że może objawy jakieś padaczkowe podsunęłam mu miekką rzecz, ale on nadal jakby nie mogł wstac, jakby się ślizgał:(:(:(i miał przechyloną główkę w prawą stronę:(:(:(tak go skęcało łaśnie w tę stronę...miał ze mna kontakt, strasnzie duyszał tym bardziej że gorąco, ale to wygląało jakby nie wiem może on ma guza:(:(:(:(:(:(o losie a może to padaczka:(:(:(teraz biega po domu szaleje, a ten widok nie mogącego wstac Rysiosława bbył straszny:(:(:(:(teraz jest ok, uśmiechnięty chodzi za Mamą:(nie wiem chyba do lekarza biegusiem trzeba iść:( Quote
magenka1 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Z Rysiem wszystko musi być dobrze! Ja już nie chcę złych wiadomości właśnie dowiedziałam się, że Lakuś poszedł nagle za TM Anetko będzie dobrze te upały robią swoje Quote
anetek100 Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 mam nadzieję, bo wcześniej się tak nie zachowywał przynajmniej przy mnie:(ta główka przechylona mnie bardzo martwi:(ale mam nadzieje, że jest wszystko ok:)a ktory to Lakuś??:( Quote
magenka1 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/179385-Lucky-odszed%C5%82-... Lakuś był w DT który nie dawno został jego DS i tak nagle odszedł tyle on przeszedł :( Quote
anetek100 Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 Laki był szczęśliwy chociaż w DT i DS chcoiaż przez chwilkę:(smutne bardzo taki pycholek uśmiechnięty... Quote
anetek100 Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 no mam nadzieje, że to nie padaczka że po prostu nie wiem akiś atak innego typu albo upał ....może przypadek??no on od początku główkę przechylał w prawa stronę, ocierał się całym ciałem też prawa stroną i teraz przewracając się nie wstał na rowne łapki ale przewrocił się znowu i głowkę tez przechylił..także na wszelki wypadek poleće do lekarza i sprawdzę Quote
madcat1981 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Hmmmm biedny Rysiaczek, na pewno te nasze upały mu nie służą. Młode psy ledwo dyszą, a co dopiero takie staruszeńki maleńkie :sad: Mam nadzieję, że to chwilowa niedyspozycja Rysieńka i nie wyniknie z tego nic poważnego. Np. u ludzi na każdym etapie życia może dojść do ataku przypominającego padaczkę (wystarczy odwodnienie, stres, niski poziom elektrolitów, niedobór niektórych pierwiastków) i nie określa się tego jako choroby dopóki atak się nie powtórzy. Musi być dobrze!!! Quote
anetek100 Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 dziekuje mam nadzieje, bo Ryszard fika i bryka jak ten źrebaczek i krolik w jednym:):):)a to co teraz nad nami fruwa to ta ogromna ulewa jak żyje widze takie coś drugi raz......może zabrzmi to dziewnie ale uwielbiam takie zjawisko...co do Rysia jeszcze nagralam go niestety poświęcając jeden "atak" widziałam że jest delikatny ale nagrałam żeby pokazać lekarzowi - akurat aparat leżał obok....i ma nagrane "to coś"...mało widać bo na serio to było lżejsze o wiele niż to wczoraj aha magenka1 byłam dzisiaj w naszym pawilonie osedilowym - wiadomo Samba i zaszłam do zoologicznego ze swoimi pieskami, okazało się, zę 17 letnia yorczka Państwa umarła 13 maja:(:(:(była dla nich jak dziecko, ukochana malenka sunieczka..właściciel znalazł się u kardiologa bo dostał nerwoboli, a że ma chore serce i towarzyszącą ciężką chorobę to takie przeżycie naprawde ich kosztowało:(Pani chciała kolejnego pieska, mowi obojętne jaki najbrzydszy najbardziej niechciany ale Pan już nie chce boi się że kolejnegorozstania juz jie przeżyje...wzruszyłyśmy się obie:( Quote
madcat1981 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 A ja źle zrozumiałam, że ten atak tylko raz się przydarzył:sad: :oops: Mam nadzieję, że lekarz Cię uspokoi. Ta burza właśnie przeszła nade mną i muszę przyznać, że cały dzień czekałam aż się zbierze :) Super była :) Musiałam zapalić lampkę w pokoju tak się zrobiło ciemno.... i nagle znów jasno, jak to w dzień :) Mocno wiało i padało, zalało mojego A. stację paliw, ale szybko przeszło i co najważniejsze atmosfera się oczyściła... piesom łatwiej oddychać :) Chyba możemy założyc fanklub burz, ja też bardzo lubię choć się boję :) Quote
anetek100 Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 hehe a ja sie wcale nie boję, powiem w sekrecie że marzy mi się stanąc w szczerym polu - no dobra kilka obiektow wokoło by sie przydało - a nade mną takie trzaski..suuuuperr...no u mnie też jasno,też światełko zapaliłam, bo normalnie ciemno jak nic..ale powietrze świetne teraz ehhhh tez czekałam na to:) nie wiem czy to dobry pomysł ale myśłlałam Rysieńka ...ostrzyc;)on ma gęste futerko, strasnzie mu wychodzi teraz, widac że mu gorąco i moze przez chwilę będzie obrażony swoją urodą, ale moze mimo jego charakterku i niedawania sobie w kasze dmuchac może jakoś się uda;)zobaczymy, bo on bardzo nie lubi jak się cos przy nim robi za długo Quote
magenka1 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Cioteczki u mnie na wsi też była okropna burza, ja się burz boję strasznie :) Anetko z tym pieskiem państwa smutna wiadomość [*] Trzeba tym państwu znaleźć szybko nowego pieska jakiegoś bidulka najlepiej Na stratę pieska najlepszym lekarstwem jest drugi piesek i to szybciutko Quote
anetek100 Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 Marzenus ale jak napisałam pani chce a Pan nie, wylądował w spzitalu, ma ciężką chorobe kochał tego psa i wszystkie zwierzaczki swoje sklepow..drugiego nie chcą Pan ma słabe serce boi się .. proponowałam że znajdziemy im pieska ale Pani nie chce ryzykowac, a piesek miałby naprawde jak w raju...takich ludzi powinni klonowac i stawiac pomnik każdemu..ostatnio poszlam po basenk dla kanarkow bo mój sie połamał a Pani mowi, że nie ma i ja strasznie przepraszam że nie ma jejku bardzo...no tacy ludzie naprawde wrażliwi delikatni, nawet rybki bez marży dają żeby innym nie zabierac za dużo pieniążków..:(dzisiaj nai wiedzącże zbieram rzeczy dla pieskow ze shcroniska mowi że odda mi szampon i rzeczy po suni zostawiają c kilka żeby tylko inne pieski schroniskowe miały..no płakac się chce tacy wspaniali ludzie:(każdy ich gest słowo to cś niesamowitego Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.