malawaszka Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 eria napisał(a):http://img244.imageshack.us/img244/3025/dsc0011qa5.jpg prześlicznie wygląda:loveu::loveu: a biegunka ...u nas zwykle węgiel plus smecta pomaga.... nie mam węgla, ale dałam jej stoperan - mam nadzieję, że pomógł bo póki co tfu tfu nie woła że na dwór moja myszka kochana:loveu: nie lubie jak sie źle czują :placz: weszka napisał(a):Elegancka Luneciasta :) Ale ciotka tyle godzin się męczysz nad nią??? Ja w takim czasie oblatuję moją olbrzymiastą ;) to chyba albo ja za szybka i bylejakościowa albo Ty za dokładna i ślamazarna hehehe bo Twoja olbrzymiasta pewnie stoi jak posąg i ani drgnie a mnie połowę czasu zajmuje przytrzymywanie, odwracanie, uspokajanie, proszenie, żeby się nie kręciła, nie kładła, nie gryzła grzebienia, nie siadała frontem do mnie i nie dawała przekupnych buziaków :lol: i tak w kółko :mad::lol: Quote
malawaszka Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 Pysia napisał(a): Kurcze....Moje wpierdzielaja wsio co znajdą i biegunki niet bo qndle to są a te są odporniejsze - a moja arystokratyczna rasówka taaka delikatna :evil_lol: Quote
Pysia Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 malawaszka napisał(a):bo qndle to są a te są odporniejsze - a moja arystokratyczna rasówka taaka delikatna :evil_lol: Masz racje :evil_lol: Moje koondle są odporne :evil_lol: Mamy arystokratka zje cokolwiek i ma srake :cool1: Quote
anetta Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Anetta gdzie??? Tu, tu, tu....o! i jeszcze tutaj jest!! :jumpie: Quote
Alicja Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 [FONT=Arial]cholerka i tu sralnia :shake:...masakra ....Pandisi Pandś też ma srake i wymiatało go[/FONT] Quote
malawaszka Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 Pepę wygryzły mole - pewnie te z karmy :mdleje: Quote
Alicja Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 malawaszka napisał(a):Pepę wygryzły mole - pewnie te z karmy :mdleje: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: Quote
malawaszka Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 Alicja napisał(a)::roflt: :roflt: :roflt: :roflt: nie śmieszne!!! ani trochę!!! potrzebuję pomocy - ktoś musi ją trzymać - najlepiej dwie osoby :mdleje: ona się wierci gorzej niż Luna i do tego stosuje broń biologiczną :mdleje: Quote
ariss Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 w broni biologicznej to jest najlepsza Gasska jak biorę się za trymowanko:evil_lol:czasem nawet i mnie przebije:roflt: Quote
malawaszka Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 gassira napisał(a):czasem nawet i mnie przebije:roflt: no wiesz? :turn-l: :errrr: Kurde martwi mnie ta moja Luneta no - po dwóch stoperanach i smeccie (:hmmmm:) dalej była biegunka - dopiero po trzecim się jako tako uspokoiło, a nie powinnam jej tak dużo zapodawać tego, ale nie chciałam do weta jej ciągnąć na zastrzyki :shake: Zastanawiam się czy to nie jakiś taki wirus podobny do tego co miały baby w zeszłym roku jakoś - Luna po jednym dniu biegunki była odwodniona, a Pepa pierdziała bardziej niż zwykle - dziś też :roll: ale dziś to może byc przez te mole co ją wygryzły :mdleje: a ja mam jutro jechać na kilka godzin i będę myśleć czy Luncik sięnie męczy i czy udało jej się dobudzić J jakby co czy nie :placz: Quote
Doginka Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Monika, a może zapodaj jej jakiś nifuroxazyd albo furazolidon:razz: Czyżby te mole co wygryzły Pepę to Twoja ręka uzbrojona w maszynkę?:cool3::evil_lol: Quote
Vectra Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 malawaszka napisał(a):Pepę wygryzły mole - pewnie te z karmy :mdleje: buhahahahahaha :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: przepraszam , ale nie mogłam się powstrzymac :roflt: :roflt: :roflt: musisz ją ogolic :diabloti: Quote
Hanna R. Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Vectra napisał(a): musisz ją ogolic :diabloti: Taka trauma ! Nigdy nie zrobiłabym tego Geziowi :shake: Quote
AlKil Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Witaj Waszka! :lol: Mam nadzieję, że Lunetka czuje się już ok. Quote
tangerine74 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 malawaszka napisał(a):bo Twoja olbrzymiasta pewnie stoi jak posąg i ani drgnie a mnie połowę czasu zajmuje przytrzymywanie, odwracanie, uspokajanie, proszenie, żeby się nie kręciła, nie kładła, nie gryzła grzebienia, nie siadała frontem do mnie i nie dawała przekupnych buziaków :lol: i tak w kółko :mad::lol: Skąd ja to znam... ;) Szykuje mi sie miłe spotkanko za tydzień - Gimlas jedzie odwiedzić swoja mamę i starszą siostrę. Oczywiscie bedę musiała go przygotować do wizycie, bo w końcu przed mama musi jakoś po ludzku, tfuuuu, po psiemu wypaść ;) Mam z tego ogromna radochę :multi: A z tym srankiem po zjedzeniu czegos, to u nas bywa identycznie. Mały paproszek zje, a potem Jego Gimlowska Mość męczy sie dobę i odwadnia :-( Mam nadzieje, ze juz Lunce lepiej :loveu: Quote
malawaszka Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 a z Lunetką sama nie wiem - niby lepiej bo już jej nie goni, ale qpa niefajna - wczoraj ją przegłodziłam, dziś dostała dopiero teraz ryżyk z kurczaczkiem i marchewką i modlę się, żeby mnie w nocy nie budziła - zjadła ze smakiem więc źle nie jest, ale nie lubię jak jest taka smutna i widać, że ją boli brzunio - wczoraj wieczorem miała taki fajny humorek, przyniosła mi resztki kubusia swojego żeby się bawić, więc się ucieszyłam, że jest super, a po zabawie zaraz ją pogoniło :roll: i qrde mam dość mieszkania w tym cholernym bloku:motz: - bo jak wychodziłam z nimi (to było koło 1) to na piętrze stał jakiś znietrzeźwiony stary dziad z rozpiętym rozporem obleśny i ledwo przytomny :angryy: psy narobiły rabanu na cały blok, ja narobiłam rabanu na cały blok - zwyzywałam dziada :grins: i musiałam iść schodami bo on stał koło windy i tak obudziliśmy wszystkich :grins: a ja nie miałam telefonu bo bym zadzwoniła po policję, ale jakbym miała wracać się z tymi krzykaczami do domu to :mdleje: Ale tak jak dziadowi kazałam - spier***** z bloku zanim wróciłam :diabloti: No a żeby bylo ciekawiej to dziś jechałam z missieek zawieźć dwa psy do nowych domów - byłam w górach :multi::loveu: przejazdem :placz: i J był z psami w domu, ale że był po nocce to spał, no więc w porze spaceru dzwonię, coby sobie nie zapomniał :mad: obudziłam go a ten mi mówi, że LUNY NIE MA W DOMU!!! nosz qrwa mać JAK TO LUNY NIE MA?! no to on, że MYŚLAŁ że może moja siostra ją zabrała na wieś bo szukał jej i jej nie ma - no to mówię, sprawdź za łóżkiem, w kuchni, pod narożniekiem w kuchni, w dużym pokoju za fotelem, no nie ma i nie ma no to w mojej siostry pokoju pod łóżkiem - JEST!!! A POKóJ BYł ZAMNKIęTY!!! :motz:moja siostra wychodząc zamknęła Lunę i jakby ją kurna pogoniło to by miała zasr***e łóżko albo wykładzinkę swoją piekną - a J nie słyszał bidulki z tamtego pokoju i ona biedna pół dnia tam sama... :placz::placz::placz: no i jak ja mam spokojnie gdzieś jechać? i jak mam nie mieć syndromu wiecznie niespokojnej matki??? Quote
Vectra Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Faceci , zawsze można na nich liczyc :diabloti: Quote
Doginka Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 No to całe szczęście, że zadzwoniłaś:razz: A na ból brzunia możesz podać Lunce doraźnie pół no-spa;) Quote
eria Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 oj bidulka zamknięta w tym pokoju :-( ale faktem jest że bez psa to się w ogóle nie należy ruszać z domu :diabloti::loveu: żeby z tym brzuniem już było dobrze....... Quote
Vectra Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 no - spa - TAK :) pomaga Waszka , a z tą biegunką ... nie zmieniłaś karmy ? ew czy nie otworzyłaś nowego worka ? Z karmami , to czasem jakaś abstrakcja jest .... 3 worki SUPER , przychodzi kolejny i ZONK. Quote
malawaszka Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Vectra napisał(a):Faceci , zawsze można na nich liczyc :diabloti: faceci i siostry :mad: Doginka napisał(a): A na ból brzunia możesz podać Lunce doraźnie pół no-spa;) dałam :p eria napisał(a):oj bidulka zamknięta w tym pokoju :-( ale faktem jest że bez psa to się w ogóle nie należy ruszać z domu :diabloti::loveu: żeby z tym brzuniem już było dobrze....... no ja chciałam je zabrać - wtedy bym była spokojniejsza i jechałabym spokojniej, ale kurcze wiozłam szczeniaka nieszczepionego i 8 mies psa i po pierwsze bałam się żeby maluch się nie zaraził jakby Luna miała jakąś grypę, a po drugie to byłaby męczarnia z tyloma psami w aucie w tym moje dwie pindeczki :lol: Quote
Pysia Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Nie histeryzuj babo bo Luneta była U SIEBIE w SWOIM DOMU a nie w obcym miejscu :mad: I na bank źle się z tym nie czuła ;) A nie zasrała - więc po licho ta histeria? :diabloti: Quote
malawaszka Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Tyś chyba histerii nie widziała - ja się tylko podzieliłam emocjami - nie nadmiernymi tylko moimi :diabloti: a luna nie czuła się dobrze w TAMTYM pokoju bo tam nie przebywa :eviltong: Quote
AnkaG Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Wasiu u nas w Szczecinie jakaś jelitowa wirusówka od miesiąca panuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.