Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

eria napisał(a):
http://img244.imageshack.us/img244/3025/dsc0011qa5.jpg

prześlicznie wygląda:loveu::loveu:

a biegunka ...u nas zwykle węgiel plus smecta pomaga....


nie mam węgla, ale dałam jej stoperan - mam nadzieję, że pomógł bo póki co tfu tfu nie woła że na dwór moja myszka kochana:loveu: nie lubie jak sie źle czują :placz:

weszka napisał(a):
Elegancka Luneciasta :) Ale ciotka tyle godzin się męczysz nad nią??? Ja w takim czasie oblatuję moją olbrzymiastą ;) to chyba albo ja za szybka i bylejakościowa albo Ty za dokładna i ślamazarna hehehe


bo Twoja olbrzymiasta pewnie stoi jak posąg i ani drgnie a mnie połowę czasu zajmuje przytrzymywanie, odwracanie, uspokajanie, proszenie, żeby się nie kręciła, nie kładła, nie gryzła grzebienia, nie siadała frontem do mnie i nie dawała przekupnych buziaków :lol: i tak w kółko :mad::lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
bo qndle to są a te są odporniejsze - a moja arystokratyczna rasówka taaka delikatna :evil_lol:

Masz racje :evil_lol: Moje koondle są odporne :evil_lol: Mamy arystokratka zje cokolwiek i ma srake :cool1:

Posted

Alicja napisał(a):
:roflt: :roflt: :roflt: :roflt:


nie śmieszne!!! ani trochę!!! potrzebuję pomocy - ktoś musi ją trzymać - najlepiej dwie osoby :mdleje: ona się wierci gorzej niż Luna i do tego stosuje broń biologiczną :mdleje:

Posted

gassira napisał(a):
czasem nawet i mnie przebije:roflt:


no wiesz? :turn-l: :errrr:


Kurde martwi mnie ta moja Luneta no - po dwóch stoperanach i smeccie (:hmmmm:) dalej była biegunka - dopiero po trzecim się jako tako uspokoiło, a nie powinnam jej tak dużo zapodawać tego, ale nie chciałam do weta jej ciągnąć na zastrzyki :shake: Zastanawiam się czy to nie jakiś taki wirus podobny do tego co miały baby w zeszłym roku jakoś - Luna po jednym dniu biegunki była odwodniona, a Pepa pierdziała bardziej niż zwykle - dziś też :roll: ale dziś to może byc przez te mole co ją wygryzły :mdleje:

a ja mam jutro jechać na kilka godzin i będę myśleć czy Luncik sięnie męczy i czy udało jej się dobudzić J jakby co czy nie :placz:

Posted

malawaszka napisał(a):
Pepę wygryzły mole - pewnie te z karmy :mdleje:

buhahahahahaha :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
przepraszam , ale nie mogłam się powstrzymac :roflt: :roflt: :roflt:


musisz ją ogolic :diabloti:

Posted

malawaszka napisał(a):
bo Twoja olbrzymiasta pewnie stoi jak posąg i ani drgnie a mnie połowę czasu zajmuje przytrzymywanie, odwracanie, uspokajanie, proszenie, żeby się nie kręciła, nie kładła, nie gryzła grzebienia, nie siadała frontem do mnie i nie dawała przekupnych buziaków :lol: i tak w kółko :mad::lol:


Skąd ja to znam... ;)
Szykuje mi sie miłe spotkanko za tydzień - Gimlas jedzie odwiedzić swoja mamę i starszą siostrę. Oczywiscie bedę musiała go przygotować do wizycie, bo w końcu przed mama musi jakoś po ludzku, tfuuuu, po psiemu wypaść ;) Mam z tego ogromna radochę :multi:

A z tym srankiem po zjedzeniu czegos, to u nas bywa identycznie. Mały paproszek zje, a potem Jego Gimlowska Mość męczy sie dobę i odwadnia :-(

Mam nadzieje, ze juz Lunce lepiej :loveu:

Posted

a z Lunetką sama nie wiem - niby lepiej bo już jej nie goni, ale qpa niefajna - wczoraj ją przegłodziłam, dziś dostała dopiero teraz ryżyk z kurczaczkiem i marchewką i modlę się, żeby mnie w nocy nie budziła - zjadła ze smakiem więc źle nie jest, ale nie lubię jak jest taka smutna i widać, że ją boli brzunio - wczoraj wieczorem miała taki fajny humorek, przyniosła mi resztki kubusia swojego żeby się bawić, więc się ucieszyłam, że jest super, a po zabawie zaraz ją pogoniło :roll: i qrde mam dość mieszkania w tym cholernym bloku:motz: - bo jak wychodziłam z nimi (to było koło 1) to na piętrze stał jakiś znietrzeźwiony stary dziad z rozpiętym rozporem obleśny i ledwo przytomny :angryy: psy narobiły rabanu na cały blok, ja narobiłam rabanu na cały blok - zwyzywałam dziada :grins: i musiałam iść schodami bo on stał koło windy i tak obudziliśmy wszystkich :grins: a ja nie miałam telefonu bo bym zadzwoniła po policję, ale jakbym miała wracać się z tymi krzykaczami do domu to :mdleje: Ale tak jak dziadowi kazałam - spier***** z bloku zanim wróciłam :diabloti:

No a żeby bylo ciekawiej to dziś jechałam z missieek zawieźć dwa psy do nowych domów - byłam w górach :multi::loveu: przejazdem :placz: i J był z psami w domu, ale że był po nocce to spał, no więc w porze spaceru dzwonię, coby sobie nie zapomniał :mad: obudziłam go a ten mi mówi, że LUNY NIE MA W DOMU!!! nosz qrwa mać JAK TO LUNY NIE MA?! no to on, że MYŚLAŁ że może moja siostra ją zabrała na wieś bo szukał jej i jej nie ma - no to mówię, sprawdź za łóżkiem, w kuchni, pod narożniekiem w kuchni, w dużym pokoju za fotelem, no nie ma i nie ma no to w mojej siostry pokoju pod łóżkiem - JEST!!! A POKóJ BYł ZAMNKIęTY!!! :motz:moja siostra wychodząc zamknęła Lunę i jakby ją kurna pogoniło to by miała zasr***e łóżko albo wykładzinkę swoją piekną - a J nie słyszał bidulki z tamtego pokoju i ona biedna pół dnia tam sama... :placz::placz::placz: no i jak ja mam spokojnie gdzieś jechać? i jak mam nie mieć syndromu wiecznie niespokojnej matki???

Posted

oj bidulka zamknięta w tym pokoju :-( ale faktem jest że bez psa to się w ogóle nie należy ruszać z domu :diabloti::loveu:
żeby z tym brzuniem już było dobrze.......

Posted

no - spa - TAK :) pomaga

Waszka , a z tą biegunką ... nie zmieniłaś karmy ? ew czy nie otworzyłaś nowego worka ?
Z karmami , to czasem jakaś abstrakcja jest .... 3 worki SUPER , przychodzi kolejny i ZONK.

Posted

Vectra napisał(a):
Faceci , zawsze można na nich liczyc :diabloti:


faceci i siostry :mad:

Doginka napisał(a):

A na ból brzunia możesz podać Lunce doraźnie pół no-spa;)


dałam :p

eria napisał(a):
oj bidulka zamknięta w tym pokoju :-( ale faktem jest że bez psa to się w ogóle nie należy ruszać z domu :diabloti::loveu:
żeby z tym brzuniem już było dobrze.......


no ja chciałam je zabrać - wtedy bym była spokojniejsza i jechałabym spokojniej, ale kurcze wiozłam szczeniaka nieszczepionego i 8 mies psa i po pierwsze bałam się żeby maluch się nie zaraził jakby Luna miała jakąś grypę, a po drugie to byłaby męczarnia z tyloma psami w aucie w tym moje dwie pindeczki :lol:

Posted

Nie histeryzuj babo bo Luneta była U SIEBIE w SWOIM DOMU a nie w obcym miejscu :mad: I na bank źle się z tym nie czuła ;) A nie zasrała - więc po licho ta histeria? :diabloti:

Posted

Tyś chyba histerii nie widziała - ja się tylko podzieliłam emocjami - nie nadmiernymi tylko moimi :diabloti:

a luna nie czuła się dobrze w TAMTYM pokoju bo tam nie przebywa :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...