Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='HankaRupczewska']:megagrin: :megagrin: :megagrin: Magda, uwierz mi ! Chciałam napisać DOKŁADNIE TAKI SAM KOMENT do tego zdjęcia ! Naprawdę ! :lol:



zupełnie nie rozumiem czemu... :hmmmm:

czyżbyś była podobnie jak ja odchylona pod tym samym kątem? :grins:

Posted

Świetne fotki :multi:

malawaszka; napisał(a):


Dogadały się i wspólnie spiskują przeciwko grzywkom :cool3: Boluś stanie Gizmo na drodze, a Lunka przejmie piłkę :razz: Potem podzielą się kurczakiem :cool3:

Posted

HankaRupczewska napisał(a):
:megagrin: :megagrin: :megagrin: Magda, uwierz mi ! Chciałam napisać DOKŁADNIE TAKI SAM KOMENT do tego zdjęcia ! Naprawdę ! :lol:

Ja też :lol: Powinnyśmy chyba grupowo popaść w kompleksy, że takie mało oryginalne jesteśmy :evil_lol:

Waszko, a niech Oliwka pęka, łatwiej jej będzie w życiu z przekonaniem, że jest cudowna! :multi: :lol:

Posted

Waszko mała :shake::shake::shake: nie spodziewałam się tego pop Tobie :shake::shake:
bbiedy mały kogutek :placz::placz::placz: pozazdrościłaś rosołku z żaby :evil_lol::evil_lol: i gumnianego;) kogucika pozbawiłaś życia :placz::placz::placz:

Posted

madzia18sosnowiec napisał(a):
czesc wasia, jak ma sie dzisiaj bolus?;)



cześć dziewczynki - no właśnie - jak się ma Boluś :placz:

Bolo postanowił chyba doszczętnie wykończyć mnie psychicznie i finansowo :placz: dziś od rana byliśmy na wsi z burkami i Oliwkową, poszliśmy na niedaleki spacerek na polankę, Bolo w świetnej formie, biegał, bawił się - a ja się bardzo cieszyłam, że syneczek czuje się lepiej; wróciliśmy ze spacerku, przywiązałam Bola do samochodu na chwilę bo szłam do domu powiedzieć OD że jadę już, więc musiałam wziąć Oliwke na ręce bo tam schody niezabezpieczone - byłam na górze może 5-10 min. wracam a Bolo cały zaśliniony, obok niego narzygane i qpa (normalna) - w wymiocinach których było niewiele znalazłam jakieś dwie tabletki, których ja mu na pewno nie dawałam (bo dziś miał mieć badanie krwi i był na czczo) - tabletki były całe, niepogryzione, żółte więc nawet nie rozpuściła się powłoka; Bolo cały czas straszny ślinotok - takie gluty do ziemi :shake: no to szybko w auto Olwika, psy i jedziemy do weta - blisko jeszczezadnego weta nie mam, więc do Sosnowca, po drodze Oliwke i Lune wysadziłam z samochodu i przekazałam szwagrowi i popędziłam z Bolem - musiałam się zatrzymać podczas jazdy bo Bolo się zrobił nerwowy i jak tylko wysiadł to fontanna z poopy :shake: cały czas ślinotok i rzyganie śliną :placz: u weta okazało się że ponad 40 st. gorączki, kroplówka, zastrzyki jakieś i Bolo sie zaczął uspokajać - tzn coraz mniej ślinić; leżał i spokojnie przyjmował kroplówkę; pod koniec już nawet nawarczał na pana doktora przy drugim mierzeniu temp - spadła do 39 :roll: dziś o 18 jeszcze jedna kroplówka i jutro chyba też, a Bolo sobie załatwił dwudniową głodówkę - nie wiem jak to wytrzyma :placz: no i nie wiem jak jego wątroba i nerki wytrzymają ten wybryk - nawet nie wiem od czego to wszystko - caly czas go miałam na oku bo przecież biegał bez smyczy to ja go wtedy pilnuję bo by sięzgubił, no i klops - znowu coś siędzieje :placz:

Posted

O kurde :-o Waszko, może faktycznie wszamał łakomiec jakieś prochy i się struł? Wzięłaś te dwie do weterynarza, żeby pokazać? Może mu jeszcze jakieś w brzuszku zostały i stąd te sensacje? Tylko gdzie on mógł prochy dorwać? A to co zwymiotował to na pewno nie były wczorajsze tabletki?

Posted

nie wiem gdzie qrna - w lesie tablety rosną :-o w brzuchu mu nic nie zostało raczej bo rzygał juz samą sliną; wczorajsze to nie mogły byc bo takich akurat nie mamy :shake: teraz siedzi w kuchni i płacze że głodny :mad: nie wytrzymam z nim do jutra bo będzie jęczał cały czas :shake:

Posted

malawaszka napisał(a):
nie wiem gdzie qrna - w lesie tablety rosną :-o w brzuchu mu nic nie zostało raczej bo rzygał juz samą sliną; wczorajsze to nie mogły byc bo takich akurat nie mamy :shake: teraz siedzi w kuchni i płacze że głodny :mad: nie wytrzymam z nim do jutra bo będzie jęczał cały czas :shake:

Waszko, a może on wszamał je wcześniej? Z takich najbardziej popularmych żółtych, to witamina C mi na myśl przychodzi, rivanol i nifuroksazyd (ale te dwa ostatnie nie mają otoczek, są po prostu całe żółte, z kolei na wit. C nie zareagowałby chyba tak gwałtownie). Moze macie cos takiego na budowie, jakaś apteczka, komuś się wysypały? Albo w lesie ktoś wywalił, w lecie pełno jest śmieci zazwyczaj.
A w brzuszku mogło zostać o tyle, że częśc prochów Bolek może strawił i stąd te jazdy? :hmmmm:
A weterynarz co powiedział?

Trzymajcie się dzielnie, mam nadzieję, że to tylko chwilowe, że faktycznie coś Boluś zeżarł i mu zaszkodziło i szybciutko dojdzie do siebie... :kciuki:
Zresztą już chyba doszedł ;)

Posted

te tabletki były wielkości własnie vit C - w takiej powłoce; no ale przecież to by go tak nie wyszarpało :shake: wet powiedział, że jak Bolo taki odkurzacz to mogłoby być wszystko - łącznie z jakimś zdechłym szczurem, ale to wykluczam bo Luna by go wcześniej znalazła no i by capiło, a nie capiło nic :shake: może razem z tymi tabletkami zeżarł coś jescze ale co? :niewiem: :placz: na budowie wszystkie leki jakie są są pochowane bo Oliwia tam buszuje często, a to jest drugi odkurzacz w naszym domu :roll:

Posted

[quote name='malawaszka']te tabletki były wielkości własnie vit C - w takiej powłoce; no ale przecież to by go tak nie wyszarpało :shake: wet powiedział, że jak Bolo taki odkurzacz to mogłoby być wszystko - łącznie z jakimś zdechłym szczurem, ale to wykluczam bo Luna by go wcześniej znalazła no i by capiło, a nie capiło nic :shake: może razem z tymi tabletkami zeżarł coś jescze ale co? :niewiem: :placz: na budowie wszystkie leki jakie są są pochowane bo Oliwia tam buszuje często, a to jest drugi odkurzacz w naszym domu :roll:
trutke? nie nie sądze:shake:. W lesie mógł znaleźć wszystko..... Może wtedy gdy go do samohodu przywiązałaś coś znalazł... ojej:-(

Posted

[quote name='*luthien*']Może wtedy gdy go do samohodu przywiązałaś coś znalazł... ojej:-(

raczej nie - bo samochód stał na podwórku, a tam wszystko jest posprzątane bo dziecko biega :shake: najprędzej w lesie, bo mimo tego, że tam wiele ludzi nie chodzi to jednak wieśniaki oszczędzają na wywozie śmieci i czasem coś miżna znaleźć - chociaż ja nic nie widziałam żeby leżało :placz: głowa mi pęka :shake:

Posted

[quote name='malawaszka']raczej nie - bo samochód stał na podwórku, a tam wszystko jest posprzątane bo dziecko biega :shake: najprędzej w lesie, bo mimo tego, że tam wiele ludzi nie chodzi to jednak wieśniaki oszczędzają na wywozie śmieci i czasem coś miżna znaleźć - chociaż ja nic nie widziałam żeby leżało :placz: głowa mi pęka :shake:
biedny:-( I biedna waszka:-(Nie mam pomyslu co mogło się stać...

Posted

o cholera :shake::shake: no biedny ten Bolek :-(:-(
Monika w lesie ludzie różne dziwactwa wywalają :angryy::angryy: oby wszystko było dobrze trzymam kciuki :cool1:

A dałaś wetowi te tabletki ?? faktycznie może jakaś świństwo na szczury ktoiś rozsypał :mad::mad: a to jest taki zajzajer że moment jest reakcja.Lala patyczek koło śmietnika złapała który był najprawdopodobniej "umazany" w truciznie i reakcja była natychmiast (żyganko-sranko , wysoka temp,pies nieprzytomny)

Posted

nie wzięłam tych tabletek :placz: spanikowałam, a jeszcze dziecko miałam na głowie i szybko sie zapakowałam do samochodu :placz: :oops: trutka to chyba nie była - bo o ile wiem to one raczej w proszku a nie w tabletkach? no i o co w lesie dość daleko od domów ktoś miał rozrzucać trutki? :shake: a w sumie to nie wiem czemu mnie to dziwi - ludzie są dziwnie przecież :angryy:

Posted

Waszka trutke to mogłas na kołach samochodu przywieść :shake::shake: lub ktoś na butach.to badziewie się strasznie czepia wszystkiego i roznosi :angryy:

a ludzie to wywalają wszystko co się da nie myśląc o ew konsekwencjach :angryy:

Posted

kurde ja się tak bardzo boję żeby mu to nie zaszkodziło jeszcze bardziej na te nerki i wątrobę :placz: jakiś pechowy ten wrzesień, nie lubie wrześni - w zeszłym roku też był **ujowy :angryy:







Posted

Będzie dobrze! :kciuki:
Ja myślę, że Bolo faktycznie coś wsysnął i stąd taka reakcja...

Waszko, przed chwilą widziałam się z Izą Szumielewicz i jej dzidzią. Jak dla mnie Weronika i Oliwka są identyczne :lol: Takie pyzy z ogromnymi niebieskimi oczyskami :lol:

ps. Jabyś wiedziała coś o w miarę młodej szorstkowłosej jamniczce, albo mieszance jamniczki do adopcji, to Iza ma super domek. W domu jest dwójka małych dzieci, więc psina musi mieć stabilną psychikę, ci ludzie szykują się na wzięcie psa tak na przełomie jesieni/zimy, ale jakby jakaś bida pilnie domu szukała, to wezmą od zaraz. Częściej bywasz na PwP, może ci w oko wpadnie :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...