Pink Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Ale maja wszystkie paszczaki radoche :multi: ja musze sprawdzic czy moje sa wodne psy czy bardziej ladowe, bo jeszcze nie mielismy okazji znalezdz sie nad jakims jeziorkiem. Quote
danyww Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Z Luny jak widzę to super pływaczka. :loveu: A z chłopaków? :cool3: ..noooo co sie będą moczyć :roll: A kruszynka Furcia od wody z daleka? Quote
malawaszka Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 tylko Luna pływa :lol: miałam nadzieję, że może Furiatka da się namówić, ale nawet do wody nie podeszła Quote
marako Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Woda wygląda na krystalicznie czystą. Piaseczek też fajny. Że też ludziska wszystko lubią zafajdać. Luna - widać, że ten wypad dla niej był najlepszy. Furiatkę to trzeba wrzucić na głęboką wodę (i ewentualnie wyłowić), to może nabrałaby szacunku do sprawcy tych czynów. Też dołączam się do spóźnionych życzeń - oby szybko ten domowy staw się wykopał sam za sprawą jakiegoś meteorytu, co by dół w ziemi zrobił, a woda to już napłynie, żebyście nie musieli kopać (a zresztą koparka musi też popracować czasem, żeby nie rdzewiała). No i obfitości sensownych telefonów od dobrych domków. I spełnienia takich nawet najbardziej skrywanych marzeń, które nawet Ty nie do końca masz sprecyzowane. Quote
Margi Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Psiaki miały fajną wycieczkę.Sama bym chętnie zamoczyła stópki. Quote
ania0112 Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Nie, tam gdzie ja byłam nie było żadnych śmieci. No w jednym miejscu było palenisko to może ze 2 papierki i tyle. Ja omijam szkło bo znając brokata to odrazu by się pocial :] tam musiałam brokata pchnąć dalej bo za wszelka cenę chciał jakas kiełbaskę wykopać:D generalnie czysto ale to w lipcu było. Mama teraz z nimi była na pogori kilka razy to może powiedzieć jak jest ale nie wiem czy tam była czy gdzieś indziej. Tak blisko masz a zgredus pierwszy raz? Bidulek;) Quote
malawaszka Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 no biedulek bo zawsze było dla niego za gorąco, albo za daleko, a on takie wyprawy potem odchorowywał, dziś też się wahałam czy go zabrać, ale zabrałam bo nie chodziliśmy daleko Quote
Pink Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Teraz juz nie ma takich upalow, tak ze niech chlopak korzysta ze swiezego powietrza ile mozna. Niedlugo jesien przyjdzie, zimno, mokro brrrr Quote
malawaszka Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 jemu wystarczają nasze spacerki okołodomowe, bo już dziś widziałam że było za dużo i kawałek go niosłam pod górę piachu i szkła Quote
Pink Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 musisz sobie plecaczek zakupic i niech zwiedza okolice na cudzych nogach ;) a powaznie, jak widzisz ze forsuja go takie wypady, to moze faktycznie lepiej go oszczedzac. Quote
malawaszka Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 No niestety nie może na długie spacery chodzić bo potem cierpi i muszę mu przeciwbólowe ładować, a to niedobrze przy jego wątrobie bo i tak jest obciążona vetorylem... a ja się nad nim trzęsę jak nad jajkiem więc będzie zostawał w domu Quote
Pysia Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 malawaszka napisał(a):bajeczne widoki nie ma co... Tam calutkie lato było ogrom ludzi i masa imprez. Tylko że przy tym wszystkim zabrakło jednej jedynej rzeczy. A własciwie wielu. Zabrakło koszy na śmieci.... No i toy toy-ów! Pojechaliśmy tam ze Zmorką na spacer pod koniec lipca. Napotkaliśmy namioty, impreze- nawet się ludzie fajnie bawili. Ale brak koszy jak widać swoje zrobił. A powiat wie że są tam imprezy! Quote
Saththa Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Pysia napisał(a): A powiat wie że są tam imprezy! Tylko te smieci trzeba zabierac a i toi toie opróżniać.... Strasznie szkoda miejsca... Quote
malawaszka Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 ten teren nie należy do powiatu - należy do RZGW i to pewnie w tym jest problem, że gminy się nie poczuwają... ale to mieszkańcy gmin śmiecą i tam wypoczywają na dziko bo zasadniczo nie wolno Quote
brokatka Posted August 24, 2013 Posted August 24, 2013 (edited) Ja na Pogorię 4 jeżdżę od strony Marianek. Tam czasem są kupki śmieciowe zostawione przez wędkarzy!ale ogólnie jest ok!! Widziałam jak jeździli i kosze sprzątali tylko może za małe te kosze albo za rzadko sprzątają. Tam gdzie Monika była to spacerem z psami dla mnie za daleko. Moja Inka to tak jak Lunka pływak super i też patyczakowa :). Brokat to tylko przednie łapki jak pije umoczy, ale ja mu pomagam zawsze trochę :) Ale fotki są super!!! Te fotki psów, nie śmieci! Spóźnione ale szczere życzenia : Sto lat !!!!! od Brokata z rodzinką :))) Edited August 24, 2013 by brokatka Quote
Saththa Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Wasiu dotarły dwa listy wysyłane tego samego co do Ciebie, sprawdź skrzynkę :lol: Quote
Tekla64 Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 masz racje , sami sobie syf robimy i mamay nadzieje ze ktos inny posprzata, mam przyklad na naszym wioskowym malym jeziorku, w zasadzie ino tutejsi z niego korzystali i sami se zrobili syf a teraz maja pretensje a jak ja z dzieciakmi sprztalam swego czasu to ile gadania bylo ze nie warto ze oni juz wczesniej sprztali i nic to nie dalo wiec dalej co roku jest syf i obawiam sie ze przez te inowacje w smieciach nie bedzie na razie wcale lepiej . twoja gromada mimo wszystko miala rakoche i chyba cenia sobie ten wypad hihihi Quote
Pink Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Bo kazdy oglada sie jeden na drugiego i macha reka. U mnie na wsi tez sie patrza na mnie jak na Ufo, jak zbieram kupy paszczakow z kawalka trawy na nieuzytkach, gdzie chodze na szybkie siku. No bo przeciez i tak inne wioskowe burki tam robia, to nie ma sensu. To tlumacze, ze burki burkami ale jak dodatkowo wychodze z moimi trzema czy teraz dwoma, to nie przeszla bym czystym butem po 2 tygodniach. W tym roku jeszcze zaadoptowalam sobie z tych nieuzytkow dosc spory kawalek, kosze trawe, coby paszczaki w chaszczach nie biegaly, wycinam osty i takie tam, to zaczely dzieciaki sie tam bawic i ciagle mamuski marudza, ze ciagle wysmarowane gownem buty maja - to powiedzialam, ze jakby po swoich burkach wolnobiegajacych od czasu do czasu posprzataly, to nie mialy by problemu z umorusanymi malcami. Quote
Saththa Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Pink napisał(a):no co :oops: w sumie "Ty" to nic ale te mamy... Quote
malawaszka Posted August 26, 2013 Author Posted August 26, 2013 hahaha Pink BRAWO!!!!! na mnie patrzą jak na kosmitę jak sprzątam kupy po psach na podwórku :D i co jakiśczas przez łąkę też z kupozbieraczem przelecę bo przecież niedługo w kupach byśmy brodzili... ble Quote
Tekla64 Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 no nie na polach nie zbieram ale z przydomowych gminnych trawnikow w kolo siebie ta i owszem[ mimo ze moje nie lataja po ulicy] i to tez budzilo oromne zdziwienie w ogole jak zaczelismy kosic trawe na tych trawnikach, sprzatac w kole ulicy i zamiatac ulice to patrzyli na mnie jak na .... wariatke , ale dzis po prawie 15tu latach juz w zasadzie wiekszosc tak robi i oczywiscie twierdza ze od zawsze tak wlasnie robili co mnie wcale nie przeszkadza wazne ze juz zaczyna byc porzadek, przynajmniej przy ulicy mam nadzieje ze to sie rozrosnie i w koncu zaczniemy dbac nie tylko o ulice ale i o miejsca spacerowe Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.