Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale maja wszystkie paszczaki radoche :multi: ja musze sprawdzic czy moje sa wodne psy czy bardziej ladowe, bo jeszcze nie mielismy okazji znalezdz sie nad jakims jeziorkiem.

Posted

Woda wygląda na krystalicznie czystą. Piaseczek też fajny. Że też ludziska wszystko lubią zafajdać.

Luna - widać, że ten wypad dla niej był najlepszy.
Furiatkę to trzeba wrzucić na głęboką wodę (i ewentualnie wyłowić), to może nabrałaby szacunku do sprawcy tych czynów.

Też dołączam się do spóźnionych życzeń - oby szybko ten domowy staw się wykopał sam za sprawą jakiegoś meteorytu, co by dół w ziemi zrobił, a woda to już napłynie, żebyście nie musieli kopać (a zresztą koparka musi też popracować czasem, żeby nie rdzewiała). No i obfitości sensownych telefonów od dobrych domków. I spełnienia takich nawet najbardziej skrywanych marzeń, które nawet Ty nie do końca masz sprecyzowane.

Posted

Nie, tam gdzie ja byłam nie było żadnych śmieci. No w jednym miejscu było palenisko to może ze 2 papierki i tyle. Ja omijam szkło bo znając brokata to odrazu by się pocial :] tam musiałam brokata pchnąć dalej bo za wszelka cenę chciał jakas kiełbaskę wykopać:D generalnie czysto ale to w lipcu było. Mama teraz z nimi była na pogori kilka razy to może powiedzieć jak jest ale nie wiem czy tam była czy gdzieś indziej. Tak blisko masz a zgredus pierwszy raz? Bidulek;)

Posted

musisz sobie plecaczek zakupic i niech zwiedza okolice na cudzych nogach ;) a powaznie, jak widzisz ze forsuja go takie wypady, to moze faktycznie lepiej go oszczedzac.

Posted

No niestety nie może na długie spacery chodzić bo potem cierpi i muszę mu przeciwbólowe ładować, a to niedobrze przy jego wątrobie bo i tak jest obciążona vetorylem... a ja się nad nim trzęsę jak nad jajkiem więc będzie zostawał w domu

Posted

malawaszka napisał(a):
bajeczne widoki nie ma co...

Tam calutkie lato było ogrom ludzi i masa imprez. Tylko że przy tym wszystkim zabrakło jednej jedynej rzeczy. A własciwie wielu. Zabrakło koszy na śmieci.... No i toy toy-ów! Pojechaliśmy tam ze Zmorką na spacer pod koniec lipca. Napotkaliśmy namioty, impreze- nawet się ludzie fajnie bawili. Ale brak koszy jak widać swoje zrobił. A powiat wie że są tam imprezy!

Posted

ten teren nie należy do powiatu - należy do RZGW i to pewnie w tym jest problem, że gminy się nie poczuwają... ale to mieszkańcy gmin śmiecą i tam wypoczywają na dziko bo zasadniczo nie wolno

Posted (edited)

Ja na Pogorię 4 jeżdżę od strony Marianek. Tam czasem są kupki śmieciowe zostawione przez wędkarzy!ale ogólnie jest ok!! Widziałam jak jeździli i kosze sprzątali tylko może za małe te kosze albo za rzadko sprzątają. Tam gdzie Monika była to spacerem z psami dla mnie za daleko. Moja Inka to tak jak Lunka pływak super i też patyczakowa :). Brokat to tylko przednie łapki jak pije umoczy, ale ja mu pomagam zawsze trochę :) Ale fotki są super!!!
Te fotki psów, nie śmieci!
Spóźnione ale szczere życzenia : Sto lat !!!!! od Brokata z rodzinką :)))

Edited by brokatka
Posted

masz racje , sami sobie syf robimy i mamay nadzieje ze ktos inny posprzata, mam przyklad na naszym wioskowym malym jeziorku, w zasadzie ino tutejsi z niego korzystali i sami se zrobili syf a teraz maja pretensje a jak ja z dzieciakmi sprztalam swego czasu to ile gadania bylo ze nie warto ze oni juz wczesniej sprztali i nic to nie dalo wiec dalej co roku jest syf i obawiam sie ze przez te inowacje w smieciach nie bedzie na razie wcale lepiej .
twoja gromada mimo wszystko miala rakoche i chyba cenia sobie ten wypad hihihi

Posted

Bo kazdy oglada sie jeden na drugiego i macha reka. U mnie na wsi tez sie patrza na mnie jak na Ufo, jak zbieram kupy paszczakow z kawalka trawy na nieuzytkach, gdzie chodze na szybkie siku. No bo przeciez i tak inne wioskowe burki tam robia, to nie ma sensu. To tlumacze, ze burki burkami ale jak dodatkowo wychodze z moimi trzema czy teraz dwoma, to nie przeszla bym czystym butem po 2 tygodniach. W tym roku jeszcze zaadoptowalam sobie z tych nieuzytkow dosc spory kawalek, kosze trawe, coby paszczaki w chaszczach nie biegaly, wycinam osty i takie tam, to zaczely dzieciaki sie tam bawic i ciagle mamuski marudza, ze ciagle wysmarowane gownem buty maja - to powiedzialam, ze jakby po swoich burkach wolnobiegajacych od czasu do czasu posprzataly, to nie mialy by problemu z umorusanymi malcami.

Posted

hahaha Pink BRAWO!!!!! na mnie patrzą jak na kosmitę jak sprzątam kupy po psach na podwórku :D i co jakiśczas przez łąkę też z kupozbieraczem przelecę bo przecież niedługo w kupach byśmy brodzili... ble

Posted

no nie na polach nie zbieram ale z przydomowych gminnych trawnikow w kolo siebie ta i owszem[ mimo ze moje nie lataja po ulicy] i to tez budzilo oromne zdziwienie
w ogole jak zaczelismy kosic trawe na tych trawnikach, sprzatac w kole ulicy i zamiatac ulice to patrzyli na mnie jak na .... wariatke , ale dzis po prawie 15tu latach juz w zasadzie wiekszosc tak robi i oczywiscie twierdza ze od zawsze tak wlasnie robili co mnie wcale nie przeszkadza wazne ze juz zaczyna byc porzadek, przynajmniej przy ulicy
mam nadzieje ze to sie rozrosnie i w koncu zaczniemy dbac nie tylko o ulice ale i o miejsca spacerowe

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...