WATACHA Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 jednak nie dała rady, szkoda, bardzo szkoda :( Quote
sybil Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Bardzo mi żal tego ślicznego mopika, była tak pełna życia i radości :-(. I współczuję Pysi, wiem jak to boli :-(. Quote
wilczy zew Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Możesz mi wysłać plakat z 1% to może p.Basia od Zefirka powiesiłaby w swojej kwiaciarni. Quote
malawaszka Posted February 1, 2013 Author Posted February 1, 2013 uhm... mamy najbardziej atrakcyjne dni... Zgredka wczoraj na siłę do spania zagoniłam bo mi się chłopina wykończy... a Figa nadal molestuje Dropsa aż ten się wkurza i już ucieka od niej, i tak sobie we trójkę po domu biegają... No i śnieg spłynął więc mogliśmy pójść na łąkę (jak jest śnieg to nie ma jak bo sznupy nie chcą brodzić w takim śniegu) - okazało się, że z Figą wcale nie jest tak fajnie na spacerach jak myślałam - fajnie jest na ścieżkach które już poznała, ale łąka nowa więc znowu przestoje... ona kompletnie nie kuma podążania za człowiekiem, jakiejkolwiek współpracy - NIC :shake: jednak nie będzie tak szybko - w domu jest fajnie, ale z psami bardziej niż z nami, pomału zaczyna jakoś tam na mnie reagować, merdać kikutkiem jak wracam do domu, jak niosę jedzenie, zaczynam dawać jej jeść tylko z ręki - o tyle jest lepiej, że jak jest głodna to bierze - wcześniej nie brała nic; Bardzo trudno z nią chodzić jak jest tak jak teraz na dworze - mokro, błoto, kałuże - jak to omijać jak ona nigdy nie chce iść w tą stronę co ja - nigdy - zawsze po swojemu :shake: chyba się zacznę smarować wędzoną makrelą bo ostatnio za tym przepadają... :shock: Quote
AnkaG Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 No pilnuj Zgredka bo to już nie te lata na harce :) Figa musi poznać świat. Wiesz co ja miałam z Nuką? Ech dłuuugo by opowiadać. Wiesz, że to już 6 lat w sylwka minęło? Quote
marako Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='malawaszka']chyba się zacznę smarować wędzoną makrelą bo ostatnio za tym przepadają... :shock:[/QUOTE] Wędzona makrela - wspaniale się sprawdzała, jak układałam kiedyś ślady (wchodziłam do reklamówki z rozciapaną makrelą i 10 kroków, potem znowu buty w reklamówkę i dalej chodu itd.). Później przyprowadzałam Hondę, która jakoś nawet sobie radziła z z tym śladem. A za godzinkę jak poszłam na spacer z całą resztą - Grace nagle się ożywiła, nawęszyła tamte ślady i sama, bez pokazywania przeleciała z nosem przy ziemi całą trasę. Taka stara, a węch lepszy od córki ma i zapał do pracy. Szkoda, że nie mam czasu się w to bawić. Jedynie zmuszam się dla Hondy czasem. Ale makrela is the best! Smaruj się, to będziesz miała przyklejone pieski. Quote
Karilka Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Co do śladów - ja miałam w skarpetce (mój zapach) mix: makrelka, kiełbaska, smaczki, sucha karma. Tym szurałam ślad.. Wchodzenie do reklamówki? Ło maaatko... :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/239445-Bluza-Nike-kosmetyki-FARMONA-klocki-COBI-!!!!!-N%C3%93WKI-SZTUKI!!!!!-7-02-dla-GAMZY!!!?p=20378439#post20378439 Zapraszam w imieniu Gamzy! Quote
ulana Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 Od razu oczami wyobraźni zobaczyłam jak zamiast balsamem smarujesz się tą makrelką. :roflt: Może ogranić się do butów jak pisze marako...;) Quote
malawaszka Posted February 2, 2013 Author Posted February 2, 2013 a co - omega 3 i 6 i inne dobra zawiera to czemu nie :D Quote
wilczy zew Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 ja proponuję kawałek rybki w foliowej torebce Quote
jambi Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 smaruj się nawet i po rzęsy, ale jeżeli Figa jest typ jak Abi to i tak nic Ci to nie pomoże... no może tylko to, że Jarosław zweryfikuje swe uczucia... Abi ma tak samo - droga którą zna - ok, droga której nie zna - fuuu... a spróbuj trase spaceru zmienić - ni huhu! jakaś nerwica natręctw chyba! siusiu w tym samym miejscu, kupka w tym samym, zaprze sie, a nie pójdzie... a co do smakołyków - mój H. próbował ostatnio przełamywać lęk Abi względem siebie- z parówką w ręku klęczał przed nią z 15 minut a pies nic, nawet na niego nie spojrzała, a śline przełykała :shake: Quote
wilczy zew Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 [quote name='jambi'] mój H. próbował ostatnio przełamywać lęk Abi względem siebie- z parówką w ręku klęczał przed nią z 15 minut a pies nic, nawet na niego nie spojrzała, a śline przełykała :shake: powinien się położyć Quote
marako Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 wilczy zew napisał(a):powinien się położyć Na plecach, na boku, czy na brzuchu? Quote
wilczy zew Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 marako napisał(a):Na plecach, na boku, czy na brzuchu? to nie ma znaczenia,chodzi aby nie górować nad wystraszonym psem Quote
jambi Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 ale on nie klęczał nad nią, on klęczał kawałek przed nią, lekko bokiem, nie patrząc na nią, wyciągając tylko rękę z parówką, a właściwie nie wyciągając, co nęcąc psa ta parówką, zważ jeszcze, że ta suka mieszka z nami od ponad roku - i cały czas zachowuje dystans, mówiąc delikatnie, bo niedelikatnie to sika pod siebie gdy mój mąz się poruszy Quote
marako Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 No, domyślam się, ale zastanawiałam się jak to można praktycznie z tym leżeniem uskutecznić - chyba bok najlepszy, bo ma się rękę wolną i widzi się dobrze. Quote
malawaszka Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 jambi napisał(a):smaruj się nawet i po rzęsy, ale jeżeli Figa jest typ jak Abi to i tak nic Ci to nie pomoże... no może tylko to, że Jarosław zweryfikuje swe uczucia... Abi ma tak samo - droga którą zna - ok, droga której nie zna - fuuu... a spróbuj trase spaceru zmienić - ni huhu! jakaś nerwica natręctw chyba! siusiu w tym samym miejscu, kupka w tym samym, zaprze sie, a nie pójdzie... a co do smakołyków - mój H. próbował ostatnio przełamywać lęk Abi względem siebie- z parówką w ręku klęczał przed nią z 15 minut a pies nic, nawet na niego nie spojrzała, a śline przełykała :shake: no to ja już wiem, że Figa jednak łatwiejszy przypadek niż Abisia - z każdym dniem jest lepiej, a jak skończy się ta cholerna cieczka to pójdzie łatwiej bo nie będzie nerwowych sytuacji ze stadem wiejskich burków... właśnie koło domu nam przebiegła ekipa chyba z 6 ich było :angryy: ale już chyba jest blisko końca bo Zgredek odpuszcza, ta lafirynda jeszcze próbuje im się podstawiać, ale już ją chłopaki gonią :lol: koniec miłości :D no i smakołyki coraz lepiej bierze - na dworze, co prawda, jeszcze nie, ale w domu już bez problemu i ode mnie i od Jarka - no zdecydowanie łatwiejsza z Figą jest praca niż z Furiatką... Furiatka dostaje teraz jeść tylko i wyłącznie z ręki i z dotykaniem i głaskaniem... ale to jest taka zołza sprytna, że głaskam ją, ona weźmie co na wziąć i się uchyla, ale ja uparta jestem :mad: z Figą na spacerach pracuję też - nawet dziś udało się ją trochę rozbrykać i podbiegła ze mną kawałeczek zanim się kapnęła, że to przecież strasznie straszne jest i trzeba przycupnąć... jak nie ma śniegu po kolana to mamy trochę większy wybór tras spacerowych i każdy spacer czy chce czy nie chce (a zwykle nie chce) jest inną trasą; zabawa będzie potem jak zacznę ją brać do miasta... nie miała baba kłopotu... Quote
malawaszka Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 marako napisał(a):No, domyślam się, ale zastanawiałam się jak to można praktycznie z tym leżeniem uskutecznić - chyba bok najlepszy, bo ma się rękę wolną i widzi się dobrze. na boku, na brzuchu też się da i wtedy ręce są wolne w miarę, a głowę można odwrócić, a psy mają największą radochę jak się kładę na plecach - ojjj wtedy hulaj dusza piekła nie ma i można skakać pańci po brzuchu :lol: Quote
wilczy zew Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 jambi napisał(a):ale on nie klęczał nad nią, on klęczał kawałek przed nią, lekko bokiem, nie patrząc na nią, wyciągając tylko rękę z parówką, a właściwie nie wyciągając, co nęcąc psa ta parówką, zważ jeszcze, że ta suka mieszka z nami od ponad roku - i cały czas zachowuje dystans, mówiąc delikatnie, bo niedelikatnie to sika pod siebie gdy mój mąz się poruszy biedna psica ale leżenie byłoby lepsze-będzie mniejszy a próbowaliście karmienia tylko z ręki przez H,ziewanie marako napisał(a):No, domyślam się, ale zastanawiałam się jak to można praktycznie z tym leżeniem uskutecznić - chyba bok najlepszy, bo ma się rękę wolną i widzi się dobrze. chyba tak Quote
marako Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 malawaszka napisał(a):a psy mają największą radochę jak się kładę na plecach - ojjj wtedy hulaj dusza piekła nie ma i można skakać pańci po brzuchu :lol: Moje też najbardziej to lubią, ale wtedy mam co najmniej 40 kg na brzuchu i kilka jęzorów tudzież "łapek" na twarzy. Nie wiem, co robić, zasłaniać cycki, twarz czy osłaniać się od nagłego ciosu pejczem /ogonem przygotowanym do wystawy/. Quote
malawaszka Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 marako napisał(a):Moje też najbardziej to lubią, ale wtedy mam co najmniej 40 kg na brzuchu i kilka jęzorów tudzież "łapek" na twarzy. Nie wiem, co robić, zasłaniać cycki, twarz czy osłaniać się od nagłego ciosu pejczem /ogonem przygotowanym do wystawy/. hahaha noo i im bardziej się cżłowiek zasłania i piszczy tym większą radochę mają potwory :lol: u mnie jednak ciut łatwiej bo gabaryty zgoła inne :lol: współczuję :lol: Quote
jambi Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 WZ gdybym próbowała karmić ją tylko z ręki Huberta, to ona niechybnie zeszłaby z głodu! lepiej Wam powiem! Ona WOGÓLE nie chce jeść w naszym mieszkaniu! iodkąd się przeprowadziliśmy, 5 razy jej miske pokazywałam - wogóle tam nie chodzi! tylko na posłanie albo do pokoju Szymka na dywanik; co innego u mojej mamy - tam wpada jak "meserszmit" (nie wiem jak to sie pisze) i opiernicza miske, potem leci na łózko i skacze jak szalona, wogóle u mojej mamy jest inna, no ale tam sa dziewczynki... i nie ma mojego męża... Quote
zerduszko Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Kurde, Jambi to Ty nie wiesz... pewnie przed nią nikt inny nie klęczał, to i się dziewczyna speszyła :eviltong: Jak z ręki nie chce, to tysz trze się do psa dostosować i położyć koło ręki :eviltong: Jak to dobrze, że Lizka się tylko na moje zrywy zlewała, szybciej poszło ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.