Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W lato też w rękawiczce?:p
No mi nogi nie przypaliła ale wiem,że jest to możliwe :eviltong:
Owszem mechanizm zdecydowanie najważniejszy no ale zawsze jakoś było tak, że te z linkami wyrywały mechanizm a ta od taśmy nie. no i pare linek nam sie przetarło... Co ciekawe Figa nie szarpała - ładnie chodziła na smyczy, zawsze tak było, ze to było jednorazowe szarpnięcie np. za kotem czy czymś innym i po lince.
No generalnie mi do głowy też nie przychodziło łapanie za linke ale jak ona nagle za czymś pobiegła to to był taki odruch ... :oops:
No ale teraz Brokat ma linke i nic się nie dzieje - nie licząc tego, ze to już chyba z 6 linka w ciągu niecałych 2 lat..:p

Posted

[quote name='Erhan']http://img15.imageshack.us/i/dsc0147av.jpg/
Ale Srasz Lesna mialaby radoche 4x500 pln za piesy bez smyczy w lesie:evil_lol:

hihihi zawsze można ich "załatwić" tekstem o dyrektywie unijnej, mówiącej że pies ma prawo biegać luzem przez godzinę dziennie (podobno jest coś takiego) :evil_lol:
przetestowaliśmy takie stwierdzenie ze znajomymi podczas wspólnego spaceru, gdzie w parku biegały luzem 3 labradory+mój Felek i patrol policji zwrócił nam uwagę, że psy luzem
ha ha ha jakie było ich zdziwienie, po kilku minutach usiedli na ławce, mocno o czymś debatując, a my się śmialiśmy, że notują sobie żeby nie zapomnieć co to takiego ta dyrektywa i czy takowa w ogóle istnieje :lol:

http://img705.imageshack.us/img705/381/dsc0017kg.jpg baletnica:p
http://img189.imageshack.us/img189/9715/dsc0042aey.jpg 'cześć maleńka, jestem Zgredek, znany w okolicy sznupiasty przystojniak';)
http://img580.imageshack.us/img580/2029/dsc0044nw.jpg 'nie bądź taka daj buziaka'

Posted

[quote name='ania0112']W lato też w rękawiczce?
No a czemu nie w lato? Ogródek pieli się latem i używa rękawiczek
[quote name='ania0112']Owszem mechanizm zdecydowanie najważniejszy no ale zawsze jakoś było tak, że te z linkami wyrywały mechanizm a ta od taśmy nie. no i pare linek nam sie przetarło... Co ciekawe Figa nie szarpała - ładnie chodziła na smyczy, zawsze tak było, ze to było jednorazowe szarpnięcie np. za kotem czy czymś innym i po lince.
Moja też tak sama z siebie nie szarpie, tylko jak zobaczy zwierza łownego czy mega wroga. Raz to mi nawet wyszarpała flexi z ręki (beznadziejne są te duże uchwyty) i prawie zeżarła kurę Flexi ta jest kupiona jako używka na bazarku i super chodzi, małą miałam 3 lata i też się linka nie przetarła ani nic... tylko zostawiłam na treningu :placz: Ale miałam kiedyś innej firmy, szlag ją trafił raz dwa.

Posted

No my dla Brokata nie mamy z flexi i dlatego zmieniamy je jak rękawiczki... trzeba będzie pomyśleć o jednej porządnej no ale zawsze nam się trafiają jakieś inne.. a po Fidze to jakoś mamy wiarę, ze linka tak czy siak w końcu się zepsuje.. . Kure? o matko. Moja Figa nie miała takich zapędów albo już po prostu nie pamiętam, za to nigdy nie zapomnę widoku jak kiedyś wróciłam ze szkoły do domu a przez przedpokój biegła papuga za nią mój Ajax (jamnik szorstkowłosy) a za nim moja babcia próbująca go zatrzymać... :turn-l:
Samą pogoń papuga przetrwała - straciła tylko kilka piórek z d... no ale potem dostała prawdopodobnie zawału serca..

Posted

[quote name='Fides79']hihihi zawsze można ich "załatwić" tekstem o dyrektywie unijnej, mówiącej że pies ma prawo biegać luzem przez godzinę dziennie (podobno jest coś takiego) :evil_lol:
przetestowaliśmy takie stwierdzenie ze znajomymi podczas wspólnego spaceru, gdzie w parku biegały luzem 3 labradory+mój Felek i patrol policji zwrócił nam uwagę, że psy luzem
ha ha ha jakie było ich zdziwienie, po kilku minutach usiedli na ławce, mocno o czymś debatując, a my się śmialiśmy, że notują sobie żeby nie zapomnieć co to takiego ta dyrektywa i czy takowa w ogóle istnieje :lol:
[/QUOTE]

Hahahah no prosze :)

Posted

[quote name='zerduszko']Cały czas myślę jakim cudem ta linka... zwijająca się linka.... automatycznie... Cię przypaliła i w co :eviltong:

napisałam, że taka linka mnie przypaliła - taka jak jest w smyczach z linką - na zdjęciach ze Zbyniem było widać na takiej go "prowadzałam" no i ten wariat raz tak się rozpędził, że przejechał mi tym po kostce i blizna jest do dzisiaj, poza tym - nie lubię tych sznurków i już - nie ufam, mam tez takie automaty ze sznurkiem, ale na nich prowadzam tylko takie najmniejsze gnojki

[quote name='Saththa']mi na szkoleniu mówili ze pies jak się w tasme zaplącze to nic m unie będzie natomiast kiedys ktos na szkoleni uopowiadał ze mu pies uciekł z flexi linką i strasznie copie oplatał łapę jakas martwica cos....


A classic od comfort czyms ie rózni? ja dojrzewam powoli dla Tazza na spokojne spacery na smcyzy wygodniej by mu byoo a nie na 1,2 m :lol:

classi jest taka normalna plastikowa, a comfort ma inny kształt uchwytu i chyba jakąś gumą to jest powleczone i że niby się lepiej trzyma

[quote name='Margi']
http://img90.imageshack.us/img90/3427/dsc0132wc.jpg oj żeby się nie przeziębiła.


ona mieszkała w kojcu więc zahartowana ale i tak nie pozwalam jej długo tak leżeć , jestem brutal ale zima to nie najlepszy czas na pozwalanie psu żeby sam dochodził do wniosków, że nic mu nie grozi...


[quote name='ania0112']No linka może przypalić... jeżeli pies szybko biegnie a ty z jakiegoś powodu złapiesz za linke ( np żeby nie rozwalić mechanizmu od naciśnięcia guzika) to może przypalić ci dłoń - przerabiałam niestety. Jest też opcja ze jeżeli pies zakręci się w koło nogi a ty masz np krótkie spodenki i pies szarpnie to przypali ci łydkę :)
Miałyśmy sunie Figę która była mistrzem rozwalania linek - jak biegła za czymś i się nacisnęło guzik to łamała mechanizm, a jak się nie nacisnęło to wyrywała mechanizm - generalnie żadna linka nie przetrwała 2 miesięcy. Ostatecznie taśma z flexi dla dużych psów dała rade i się nie zepsuła.. chociaż nie pamiętam czemu już jej nie mamy..:hmmmm: czy jednak po paru latach padła czy może Inka jak była mała to przegryzła taśmę... no nie pamiętam..

huh masakra dlatego wlaśnie nie polecam nigdy tych nie flexi bo to trzeba co chwilę kupowac i sumujac wychodzi, że płaci sie wiecej niż raz kupić porządną. no i niebezpiecznie jak pies wyrwie się w nieodpowiednim momencie

[quote name='zerduszko']Dla grubej mam linkę do 25 kg, ale do 12kg też nigdy nie rozwaliła, mimo iż szarpie strasznie :angryy: Myślę, że to kwestia dobrego mechanizmu, a nie czy linka czy taśma. I nigdy by mi nie przyszło do głowy żeby łapać za linkę :razz: nawet jak chodziłam z linką zwykłą, to nosiłam rękawiczkę ;) i uważałam coby się mi pies nie okręcił. Moja siooostra tak złamała łapę w nadgarstku :mad:

no ja bym chyba sobie musiała do czoła tą rękawiczkę przykleić, żeby o niej pamiętać :shake:


[quote name='Fides79']hihihi zawsze można ich "załatwić" tekstem o dyrektywie unijnej, mówiącej że pies ma prawo biegać luzem przez godzinę dziennie (podobno jest coś takiego) :evil_lol:
przetestowaliśmy takie stwierdzenie ze znajomymi podczas wspólnego spaceru, gdzie w parku biegały luzem 3 labradory+mój Felek i patrol policji zwrócił nam uwagę, że psy luzem
ha ha ha jakie było ich zdziwienie, po kilku minutach usiedli na ławce, mocno o czymś debatując, a my się śmialiśmy, że notują sobie żeby nie zapomnieć co to takiego ta dyrektywa i czy takowa w ogóle istnieje :lol:


buuuahahah dobreee :lol: ja się nie boję bo ci drwale jak jadą do lasu to pędzą za nimi ich burki często - nie na smyczach :D dużych jak mam na tymczasie to nie puszczam w lesie - kiedyś leśniczego spotkałam - chyba z Sagą, potem chyba z Nazirem to pytał podchwytliwie :lol: czy do polowania przyuczam :evil_lol: powiedziałam delikatnymi słowy co myślę o polowaniach i co to są za psy i dał se spokój


[quote name='ania0112']Moja Figa nie miała takich zapędów albo już po prostu nie pamiętam, za to nigdy nie zapomnę widoku jak kiedyś wróciłam ze szkoły do domu a przez przedpokój biegła papuga za nią mój Ajax (jamnik szorstkowłosy) a za nim moja babcia próbująca go zatrzymać... :turn-l:
Samą pogoń papuga przetrwała - straciła tylko kilka piórek z d... no ale potem dostała prawdopodobnie zawału serca..

no widok zabawny, ale ten zawał to zaraz po tej pogoni????


[quote name='jambi']
http://img705.imageshack.us/img705/381/dsc0017kg.jpg - ja nie wiem, ale mi sie to skojarzyło z "gestem Kozakiewicza" :evil_lol:

aa - i jak sie tak dokładniej przyjrzałam - to jeszcze raz potwierdzam, Abi robi tak samo, toczka w toczke niestety...

Furia to jest cała jak gest kozakiewicza :lol:
no nie pocieszasz mnie tym, że Abi nadal tak ma, ale nie poddaję się - Figa szczeka - coraz więcej :shock: stoi w tym przedsionku jakby była tam zamknięta - ona chyba to za taki swoj kojec jak w przytulisku przyjęła... jakby tam była niewidzialna bramka, i poszczekuje - chce bardzo wyjść tu do nas, do psów, ale się boi, kilka razy już się wypuściła stamtąd sama - oczywiście za kotem... ale zaraz biegiem z powrotem do kanciapy... dziś zaczęłam ją stamtąd wynosić do nas do pokoju - posiedzi chwilę, dziś się nawet z Dropsem pobawiła (amory ma... to i się bawi... :roll: ) po czym uciekła do przedsionka, powoli powoli będę ją stamtąd wyprowadzać bo tak to ona się całkiem przywyczai że tam będzie mieszkać, a to bez sensu

Posted

To masz tak samo, jak ja miałam przez cały czas z Shilą, jak nie chciała kroku zrobić ze swojego legowiska. Nawet do jedzenia. Jedynie na spacer i to jak już drzwi były pootwierane i widziała to, co na zewnątrz. Ale już jest naprawdę nieźle - po miesiącu, bo trochę chodzi (10% tego, co inne psy). Dobrze, że ją wyprowadzasz do pokoju, w końcu się przełamie i sama się odważy bez pomocy kota.

Posted

[quote name='marako']To masz tak samo, jak ja miałam przez cały czas z Shilą, jak nie chciała kroku zrobić ze swojego legowiska. Nawet do jedzenia. Jedynie na spacer i to jak już drzwi były pootwierane i widziała to, co na zewnątrz. Ale już jest naprawdę nieźle - po miesiącu, bo trochę chodzi (10% tego, co inne psy). Dobrze, że ją wyprowadzasz do pokoju, w końcu się przełamie i sama się odważy bez pomocy kota.[/QUOTE]

ja to się już boję co będzie jak ona się przełamie bo zadatki na łobuza ma :D Figa się chyba szybciej niż Shila przełamie - ona zdecydowanie nie jest ciepłą kluchą i jak pęknie ten kokon który sobie wytworzyła to będzie się działo :lol: widać po niej jak bardzo ona chce wyjść, łapkami przebiera, podskakuje, ale jeszcze obawa wygrywa - już niedługo

Posted

[quote name='malawaszka']napisałam, że taka linka mnie przypaliła - taka jak jest w smyczach z linką - na zdjęciach ze Zbyniem było widać na takiej go "prowadzałam" no i ten wariat raz tak się rozpędził, że przejechał mi tym po kostce i blizna jest do dzisiaj, poza tym - nie lubię tych sznurków i już - nie ufam, mam tez takie automaty ze sznurkiem, ale na nich prowadzam tylko takie najmniejsze gnojki [/QUOTE]
Aaaaaaaa ;)
[quote name='malawaszka']no ja bym chyba sobie musiała do czoła tą rękawiczkę przykleić, żeby o niej pamiętać :shake: [/QUOTE]
Ja biorę tyyyyle rzeczy ze soba, ze jedna w tą czy tamtą... mam spakowany plecak z tym wszystkim, tylko żarcia dokąłdam :]

Ej... nie chcesz 72 opakowania unimilów ważnych do końca lutego lub marca :megagrin::megagrin::megagrin:

Posted

Wilcza, umarłam :turn-l:A jakiej nazy miałam uzyć, jak to się tak nazywa?

Damian wrócił dziś z pracy i się pyta czy nie chcę na bazarek :stupid::jumpie::laugh2_2: Ale widziałam kiedyś taki bazar, widziałam. tylko to było za czasów jak nas pp nie okradała :roll:

Posted

[quote name='zerduszko']Damian wrócił dziś z pracy i się pyta czy nie chcę na bazarek :stupid::jumpie::laugh2_2: Ale widziałam kiedyś taki bazar, widziałam. tylko to było za czasów jak nas pp nie okradała :roll:[/QUOTE]

haha był był nawet się tam zaopatrywałam :lol:

Posted

[quote name='agaga21']mówisz, że to na bieżące potrzeby?[/QUOTE]
Do końca marca zostało ponad 60 dni, więc czemu nie :eviltong: Ale pakowane po 3, to mogę się podzielić z kimś w pilnej potrzebie :evil_lol:

Posted

[quote name='zerduszko']Do końca marca zostało ponad 60 dni, więc czemu nie :eviltong: Ale pakowane po 3, to mogę się podzielić z kimś w pilnej potrzebie :evil_lol:[/QUOTE]

hehe, opchnij na allegro ;) albo faktycznie na bazarku

Posted

Wy tu o pieerrdołach :D a ja się zaraz rozpęknę z dumy jakiego mam syneczka Księciunia mądrego i dzielnego :lol: wyszliśmy na spacer - nas 5 i pojawił się OBCY :eek2: oczywiście się już po wsi lotem błyskawicy rozniosła wieść, że mamy tu pewną atrakcyjną pannę, która chętnie pozna pana :shock: no i mój Księciunio kochany nas chronił jak mógł, starał się bardzo i udało mu się obcego utrzymać w dystansie nie dopuścił go bliżej niż jakieś 15 czy nawet 20 m - bez gryzienia tylko po Dropsowemu - opierał się na nim przednimi łapami i odpychał i szczekał mu do ucha :lol: moje dziewczynki pobiegły zerknąć co tam się wyprawia i zostawiły panom te sprawy do załatwiania między sobą, Atrakcyjną pod pachę, Zgredka pod drugą... i do domu :mdleje:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...