Erhan Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Cały czas mówisz o plaskatych, które pewnie są przyjemnymi autkami na asfalt. Mam dwóch dobrych kolegów, którzy od 3 lat mieszkają pod Gdańskiem, ok. 1km drogą wiejską utwardzoną tłuczniem, jeden ma paska drugi mondeło ;-) i powiem Ci, że przez te trzy lata oba auta uległy na tej drodze sporym uszkodzeniom - elementy karoserii, zawieszania itd, dlatego może dopuść też do swoich rozważań (teoretycznych) myśl o trochę wyższym autku (już pisałem o suv'ach), chyba że masz już asfalcik pod sam dom. ;-) Quote
jambi Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Erhan napisał(a):Tylko pamiętaj, żeby na wątku czasami zdjątko jakiegoś psińca zapodać, bo przez kilka miesięcy rozważań teoretycznych na tematy motoryzacyjne, temat przewodni może ulec zatarciu :evil_lol: eee tam, ja myśle że oddział psychiatryczny jak najbardziej pasuje, a i geriatria tyż wziąwszy pod uwage wiek naszych (niektórych) autek :roflt: naszemu expo już niewiele brakuje do pełnoletności... a ale widze że i Elitesse tu zawitała, ona miała sznanse przejechać sie parokrotnie naszym złomkiem ;) Quote
malawaszka Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Erhan napisał(a):Cały czas mówisz o plaskatych, które pewnie są przyjemnymi autkami na asfalt. Mam dwóch dobrych kolegów, którzy od 3 lat mieszkają pod Gdańskiem, ok. 1km drogą wiejską utwardzoną tłuczniem, jeden ma paska drugi mondeło ;-) i powiem Ci, że przez te trzy lata oba auta uległy na tej drodze sporym uszkodzeniom - elementy karoserii, zawieszania itd, dlatego może dopuść też do swoich rozważań (teoretycznych) myśl o trochę wyższym autku (już pisałem o suv'ach), chyba że masz już asfalcik pod sam dom. ;-) no nie mam asfaltu pod sam dom :D ale niewiele jest tej drogi nieasfaltowej bo jakieś :hmmmm: 200-300 m może? nie wiem bo jestem kobieta mimo wszystko i nie umiem określać odległości :roflt: może 100 m.... albo 150 :shock: a jakiego SUVa można kupić za MAX 13-15k PLN żeby nie palił zylion litrów i zeby umiał przy nim dłubać ktoś kto umie dłubać przy VW :D Quote
jambi Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Erhan napisał(a):Ale polskiej czy amerykanckiej ? ;-) jako że to amerykancki wóz to... nie wiem :lol: rocznik 1994 Wasia, nasze autko początkowo kosztowało 12 tysi, ale w kredycie jakiśmy wzieli... we franiach szwajcorskich.... echhh..... Quote
Erhan Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 jambi napisał(a):eee tam, ja myśle że oddział psychiatryczny jak najbardziej pasuje, a i geriatria tyż wziąwszy pod uwage wiek naszych (niektórych) autek :roflt: naszemu expo już niewiele brakuje do pełnoletności... Ale polskiej czy amerykanckiej ? ;-) Quote
malawaszka Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 jambi napisał(a):jako że to amerykancki wóz to... nie wiem :lol: rocznik 1994 Wasia, nasze autko początkowo kosztowało 12 tysi, ale w kredycie jakiśmy wzieli... we franiach szwajcorskich.... echhh..... ja żadnych kredytów nie chcę! muszę spłacić to co mam :shock: Quote
jambi Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Erhan napisał(a):Ale polskiej czy amerykanckiej ? ;-) jako że to amerykancki wóz to... nie wiem :lol: rocznik 1994 Wasia, nasze autko początkowo kosztowało 12 tysi, ale w kredycie jakiśmy wzieli... we franiach szwajcorskich.... echhh..... Quote
Erhan Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Może Forestera z dwulitrową benzynką:cool3: Quote
jambi Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 malawaszka napisał(a):ja żadnych kredytów nie chcę! muszę spłacić to co mam :shock: Waszuż Ty masz kredyty? :shock: ja tam brałam z dobrodziejstwem inwentarza... mój TZ wziął ten kredyt na tydzień przed naszym tym... no wiesz... i w sumie dowiedziałam sie po fakcie... a że inteligent wział we frankach, to jak frank uprzejmie wspiął sie na wyżyny to z tych 12 tysi zrobiło nam sie 20... właśnie poszła ostatnia rata więc z bańki... a jak Ci mówiłąm ostatni rok gnił pod domem... po awarii automatycznej skrzyni :motz:... od miesiąca już jeździ... ale tylko do przodu :roflt: Quote
malawaszka Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Erhan napisał(a):Może Forestera z dwulitrową benzynką:cool3: oczywiście i będę go pchała jambi napisał(a):Waszuż Ty masz kredyty? :shock: szok nie??!! TAKA MŁODA i ma kredyty! :diabloti: haha ciesz się, że do przodu jeździ - wystarczy! Quote
jambi Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 no jest szansa że zacznie i do tyłu - H. właśnie dziś wyjechał do znajomego mechanika co by kolejny raz rozłożyć skrzynie i tym razem złożyć razem z wstecznym ;) zresztą wisz przecież... opowiadałam Ci przy okazji szukania transportu dla Birmana a ja kredytów nie mam... choć cały czas sie przymierzam ... trzeba raz a porządnie, na jakieś 30 lat... póki co sie przyczajam mając nadzieje, że mieszkania stanieją :roflt: Quote
malawaszka Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 jambi napisał(a):póki co sie przyczajam mając nadzieje, że mieszkania stanieją :roflt: nooo to powodzenia :roflt: Quote
Vectra Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 malawaszka napisał(a): szok nie??!! TAKA MŁODA i ma kredyty! :diabloti: pierwszy kredyt brałam jak miałam 19 lat , na autko własne ;) szczerze , dla banków byłam nie do przyjęcia ... ze względu na wiek ... ale się udało .. niektóre banki wręcz , życzyły sobie świadectw ze szkoły , jakiś opinii etc Jedyny bank jaki mnie skredytował , to bank ogrodniczy :diabloti: obecny Voy , kosztował mnie ok 6 tysięcy , rocznik 99 R będzie miał lada chwila , Voya 2000rok .. na handel ;) szykuje go. Quote
Grosziwo Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 A mi zostało jeszcze 10 rat za tego mojego czerwonego dziada :-( Kocham jak w samochodzie zaczyna się sypać po upływie gwarancji.........nigdy więcej nowego samochodu........bo ten pewnie będzie już do emerytury :roll: Quote
zerduszko Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Vectra napisał(a):obecny Voy , kosztował mnie ok 6 tysięcy , rocznik 99 W jakiej walucie? :lol: I mówisz o opłatach czy jak? ;) Jambi - widzę, ze nie tylko mój mądraliński zrobił świetny zakup przed ślubem :mad: Quote
malawaszka Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 zerduszko napisał(a):W jakiej walucie? :lol: I mówisz o opłatach czy jak? ;) 6k kosztował Vectrę - resztę R :roflt: Quote
Vectra Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 zerduszko napisał(a):W jakiej walucie? :lol: I mówisz o opłatach czy jak? ;) Jambi - widzę, ze nie tylko mój mądraliński zrobił świetny zakup przed ślubem :mad: w Pelneach malawaszka napisał(a):6k kosztował Vectrę - resztę R :roflt: reszta jego praca - prawie darmowa graty i złom kupowałam ja :diabloti: Quote
Elitesse Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 a my z TZtem zyjemy bez kredytow jak na razie .... i mieszkanie mamy ( co parwda malutkie) i auto ( stare juz)... dziwni jacys jestesmy :evil_lol: ale ja wole troche poczekac i sobie uskladac niz sie w raty pakowac :roll: w koncu z wyksztalcenia ekonomista jestem Quote
Erhan Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 malawaszka napisał(a):oczywiście i będę go pchała że niby za dużo pali ? to może suzę grand vitara, tam były jakieś motorki na gnojówke. Quote
malawaszka Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 Elitesse napisał(a):a my z TZtem zyjemy bez kredytow jak na razie .... i mieszkanie mamy ( co parwda malutkie) i auto ( stare juz)... dziwni jacys jestesmy :evil_lol: ale ja wole troche poczekac i sobie uskladac niz sie w raty pakowac :roll: w koncu z wyksztalcenia ekonomista jestem ja też wolę bez... ale ... :shake: Dziś bardzo smutny dzień dla nas.... chyba musimy pożegnać się z Sonią :( Quote
jambi Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 malawaszka napisał(a):Dziś bardzo smutny dzień dla nas.... chyba musimy pożegnać się z Sonią :( nie.... :( ... ale to "chyba" pozostawia nadzieję ...? Quote
malawaszka Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 jambi napisał(a):nie.... :( ... ale to "chyba" pozostawia nadzieję ...? to "chyba" to jak zawsze milion wątpliwości, które towarzyszą podejmowaniu tej ostatecznej decyzji :( ale... ja nie chcę, żeby ona umierała w bóli... jest źle i nie wiem czy jest jakakolwiek szansa na to, że będzie lepiej u psa w wieku 19 lat... postępują zmiany neurologiczne, ledwo daje radę chodzić, przewraca się, ma problem żeby się napić wody i nie chce jeść - nie mogę pozwolić na to, że Sonia umrze z odwodnienia i z głodu przecież... pół nocy (już kolejnej) chodziła wkoło miski z wodą - wchodzi w nią, i milion innych problemów :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.