Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cały czas mówisz o plaskatych, które pewnie są przyjemnymi autkami na asfalt. Mam dwóch dobrych kolegów, którzy od 3 lat mieszkają pod Gdańskiem, ok. 1km drogą wiejską utwardzoną tłuczniem, jeden ma paska drugi mondeło ;-) i powiem Ci, że przez te trzy lata oba auta uległy na tej drodze sporym uszkodzeniom - elementy karoserii, zawieszania itd, dlatego może dopuść też do swoich rozważań (teoretycznych) myśl o trochę wyższym autku (już pisałem o suv'ach), chyba że masz już asfalcik pod sam dom. ;-)

Posted

Erhan napisał(a):
Tylko pamiętaj, żeby na wątku czasami zdjątko jakiegoś psińca zapodać, bo przez kilka miesięcy rozważań teoretycznych na tematy motoryzacyjne, temat przewodni może ulec zatarciu :evil_lol:



eee tam, ja myśle że oddział psychiatryczny jak najbardziej pasuje, a i geriatria tyż wziąwszy pod uwage wiek naszych (niektórych) autek :roflt:
naszemu expo już niewiele brakuje do pełnoletności...

a ale widze że i Elitesse tu zawitała, ona miała sznanse przejechać sie parokrotnie naszym złomkiem ;)

Posted

Erhan napisał(a):
Cały czas mówisz o plaskatych, które pewnie są przyjemnymi autkami na asfalt. Mam dwóch dobrych kolegów, którzy od 3 lat mieszkają pod Gdańskiem, ok. 1km drogą wiejską utwardzoną tłuczniem, jeden ma paska drugi mondeło ;-) i powiem Ci, że przez te trzy lata oba auta uległy na tej drodze sporym uszkodzeniom - elementy karoserii, zawieszania itd, dlatego może dopuść też do swoich rozważań (teoretycznych) myśl o trochę wyższym autku (już pisałem o suv'ach), chyba że masz już asfalcik pod sam dom. ;-)


no nie mam asfaltu pod sam dom :D ale niewiele jest tej drogi nieasfaltowej bo jakieś :hmmmm: 200-300 m może? nie wiem bo jestem kobieta mimo wszystko i nie umiem określać odległości :roflt: może 100 m.... albo 150 :shock:

a jakiego SUVa można kupić za MAX 13-15k PLN żeby nie palił zylion litrów i zeby umiał przy nim dłubać ktoś kto umie dłubać przy VW :D

Posted

Erhan napisał(a):
Ale polskiej czy amerykanckiej ? ;-)


jako że to amerykancki wóz to... nie wiem :lol: rocznik 1994

Wasia, nasze autko początkowo kosztowało 12 tysi, ale w kredycie jakiśmy wzieli... we franiach szwajcorskich.... echhh.....

Posted

jambi napisał(a):
eee tam, ja myśle że oddział psychiatryczny jak najbardziej pasuje, a i geriatria tyż wziąwszy pod uwage wiek naszych (niektórych) autek :roflt:
naszemu expo już niewiele brakuje do pełnoletności...

Ale polskiej czy amerykanckiej ? ;-)

Posted

jambi napisał(a):
jako że to amerykancki wóz to... nie wiem :lol: rocznik 1994

Wasia, nasze autko początkowo kosztowało 12 tysi, ale w kredycie jakiśmy wzieli... we franiach szwajcorskich.... echhh.....



ja żadnych kredytów nie chcę! muszę spłacić to co mam :shock:

Posted

Erhan napisał(a):
Ale polskiej czy amerykanckiej ? ;-)


jako że to amerykancki wóz to... nie wiem :lol: rocznik 1994

Wasia, nasze autko początkowo kosztowało 12 tysi, ale w kredycie jakiśmy wzieli... we franiach szwajcorskich.... echhh.....

Posted

malawaszka napisał(a):
ja żadnych kredytów nie chcę! muszę spłacić to co mam :shock:



Waszuż Ty masz kredyty? :shock:
ja tam brałam z dobrodziejstwem inwentarza... mój TZ wziął ten kredyt na tydzień przed naszym tym... no wiesz... i w sumie dowiedziałam sie po fakcie... a że inteligent wział we frankach, to jak frank uprzejmie wspiął sie na wyżyny to z tych 12 tysi zrobiło nam sie 20... właśnie poszła ostatnia rata więc z bańki...
a jak Ci mówiłąm ostatni rok gnił pod domem... po awarii automatycznej skrzyni
:motz:... od miesiąca już jeździ... ale tylko do przodu :roflt:

Posted

Erhan napisał(a):
Może Forestera z dwulitrową benzynką:cool3:


oczywiście i będę go pchała

jambi napisał(a):
Waszuż Ty masz kredyty? :shock:


szok nie??!! TAKA MŁODA i ma kredyty! :diabloti:

haha ciesz się, że do przodu jeździ - wystarczy!

Posted

no jest szansa że zacznie i do tyłu - H. właśnie dziś wyjechał do znajomego mechanika co by kolejny raz rozłożyć skrzynie i tym razem złożyć razem z wstecznym ;)
zresztą wisz przecież... opowiadałam Ci przy okazji szukania transportu dla Birmana

a ja kredytów nie mam... choć cały czas sie przymierzam ... trzeba raz a porządnie, na jakieś 30 lat... póki co sie przyczajam mając nadzieje, że mieszkania stanieją :roflt:

Posted

malawaszka napisał(a):

szok nie??!! TAKA MŁODA i ma kredyty! :diabloti:


pierwszy kredyt brałam jak miałam 19 lat , na autko własne ;)
szczerze , dla banków byłam nie do przyjęcia ... ze względu na wiek ... ale się udało ..
niektóre banki wręcz , życzyły sobie świadectw ze szkoły , jakiś opinii etc
Jedyny bank jaki mnie skredytował , to bank ogrodniczy :diabloti:

obecny Voy , kosztował mnie ok 6 tysięcy , rocznik 99

R będzie miał lada chwila , Voya 2000rok .. na handel ;) szykuje go.

Posted

A mi zostało jeszcze 10 rat za tego mojego czerwonego dziada :-(
Kocham jak w samochodzie zaczyna się sypać po upływie gwarancji.........nigdy więcej nowego samochodu........bo ten pewnie będzie już do emerytury :roll:

Posted

Vectra napisał(a):
obecny Voy , kosztował mnie ok 6 tysięcy , rocznik 99

W jakiej walucie? :lol: I mówisz o opłatach czy jak? ;)

Jambi - widzę, ze nie tylko mój mądraliński zrobił świetny zakup przed ślubem :mad:

Posted

zerduszko napisał(a):
W jakiej walucie? :lol: I mówisz o opłatach czy jak? ;)

Jambi - widzę, ze nie tylko mój mądraliński zrobił świetny zakup przed ślubem :mad:

w Pelneach
malawaszka napisał(a):
6k kosztował Vectrę - resztę R :roflt:

reszta jego praca - prawie darmowa
graty i złom kupowałam ja :diabloti:

Posted

a my z TZtem zyjemy bez kredytow jak na razie .... i mieszkanie mamy ( co parwda malutkie) i auto ( stare juz)... dziwni jacys jestesmy :evil_lol:

ale ja wole troche poczekac i sobie uskladac niz sie w raty pakowac :roll:
w koncu z wyksztalcenia ekonomista jestem

Posted

Elitesse napisał(a):
a my z TZtem zyjemy bez kredytow jak na razie .... i mieszkanie mamy ( co parwda malutkie) i auto ( stare juz)... dziwni jacys jestesmy :evil_lol:

ale ja wole troche poczekac i sobie uskladac niz sie w raty pakowac :roll:
w koncu z wyksztalcenia ekonomista jestem



ja też wolę bez... ale ... :shake:



Dziś bardzo smutny dzień dla nas.... chyba musimy pożegnać się z Sonią :(

Posted

malawaszka napisał(a):
Dziś bardzo smutny dzień dla nas.... chyba musimy pożegnać się z Sonią :(


nie.... :(

... ale to "chyba" pozostawia nadzieję ...?

Posted

jambi napisał(a):
nie.... :(

... ale to "chyba" pozostawia nadzieję ...?



to "chyba" to jak zawsze milion wątpliwości, które towarzyszą podejmowaniu tej ostatecznej decyzji :( ale... ja nie chcę, żeby ona umierała w bóli... jest źle i nie wiem czy jest jakakolwiek szansa na to, że będzie lepiej u psa w wieku 19 lat... postępują zmiany neurologiczne, ledwo daje radę chodzić, przewraca się, ma problem żeby się napić wody i nie chce jeść - nie mogę pozwolić na to, że Sonia umrze z odwodnienia i z głodu przecież... pół nocy (już kolejnej) chodziła wkoło miski z wodą - wchodzi w nią, i milion innych problemów :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...