Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

w miescie to ostatnio moja mala maupa Nikodem dostal szalu i byloby wiecej, inczej szybciej ziu, gdyby nie smycz na ktorej sie rzucal od ciekawego miejsca do ciekawego a dyc tam tyyyllllaaa ciekawych miejsc!
ale u nas jak chodza na smyczach to czasem jest calkiem oki a czasem jak durne sie miotaja w zaleznosci od inetensywnosci tropow dzikiej zwierzyny.
ale jak sa bez ograniczeni to ... czasem nie zdazy sie powiedziec ziu a ich juz nie ma i to calej piatki bo Tekla niby juz nie nalezy do mlodziezy ale czasem to sobie przypomina jak szybka potrafi byc.
A Borys ... jak juz se wsio pozalatwia co mu trza to najchetniej i najczesciej depcze mi po pietach doslownie, nie bez kozery reszta rodziny nazywa go :cien

Posted

malawaszka napisał(a):
... jak jej założę obrożę zamiast szelek to się krztusi :splat:


Może wystarczy zapinać dwie dziurki luźniej:grab: :evil_lol:

Posted

a ja nie wiem , jak bym miała egzystować w mieście z moimi psami ....
warszawa to jakiś koszmar ... ostatnio wzięłam Frania do stolicy .... jakiś szał fobii strachu :mdleje:
ja rozumiem , gdyby on był rosłym samcem , wielkim monstrum z nienawiścią w oczach .... a przecież to 38cm konus ... ledwo go z nad ziemi widać .....

dziś miałam wziąć Lalkę , ale jej oszczędzę impertynencji :evil_lol: bo skoro na widok Frania walili w gacie ... to widoku Lalki mogą nie przeżyć :cooldevi:


10 minut , przekonywałam wielkiego , chłopa , który by zmiótł Frania palcem , by go pogłaskał .. Franek był wielości buta tego gościa ... ale mina pana bezcenna, jak już zaczął głaskać i panicz nawet się cieszył - uśmiech od ucha do ucha ... o rany on nie gryzie .... aleeeeee ... gdyby taki złapał (no i fobia jednak była silniejsza) :mdleje:

Posted

malawaszka napisał(a):
weź... aż mi wstyd - bo Luna zapomniała już jak się funkcjonuje w mieście i jak się chodzi na smyczy i jak jej założę obrożę zamiast szelek to się krztusi :splat:


ha mój Felek niby miastowy, ale śmiga w szelkach i po jakiś 5 miesiącach bez obroży, chciałam z nim zejsc tylko na szybkie siku i nie chciało mi sie szelek zakładać, woec pomyślałam, ze smycz przypne do obrózki przeciwpchelnej, to skubany włączył wsteczny i kombinował jakby się tu wyswobodzić:evil_lol: no i niestety szelki zostały założone i powrócił psi spokój:p

Posted

o szlag.... to TY obudziłeś tą bandę!!!!!!:motz: te małe mendy dziś o świcie na dwór sobie zażyczyły, Fifka uznała, że chce dzisiaj jeść wcześniej niż później i szurała miską :2gunfire: Sonia też się obudziła jakoś wcześniej, a ją trzeba natychmiast wypuścić bo nie trzyma długo jak wstanie, więc się zerwałam z wyrka uprzednio zrzuciwszy Dropsa i Brokata z mych odnóży, wstaję i..... leżę na glebie :eek2: qrde znowu mi ktoś nogę podmienił i nie chciała mnie słuchać :shocked!: normalnie wypatroszę gady... :chaos: dopiero co niedawno to samo miałam jak mi Drops nogę ścierpł był ścierpnął :icon_roc:

Posted

[quote name='malawaszka']o szlag.... to TY obudziłeś tą bandę!!!!!!:motz: te małe mendy dziś o świcie na dwór sobie zażyczyły, Fifka uznała, że chce dzisiaj jeść wcześniej niż później i szurała miską :2gunfire: Sonia też się obudziła jakoś wcześniej, a ją trzeba natychmiast wypuścić bo nie trzyma długo jak wstanie, więc się zerwałam z wyrka uprzednio zrzuciwszy Dropsa i Brokata z mych odnóży, wstaję i..... leżę na glebie :eek2: qrde znowu mi ktoś nogę podmienił i nie chciała mnie słuchać :shocked!: normalnie wypatroszę gady... :chaos: dopiero co niedawno to samo miałam jak mi Drops nogę ścierpł był ścierpnął :icon_roc:

buahahah :lol: Kocham Cię malawaszka
Od razu mi się humor poprawił :lol:

Posted

no BARDZO się cieszę, mój dzisiejszy dzień jest beznadziejny.... nie tylko poranek :shock:


Ile razy NORMALNY Człowiek jeździ do UM żeby przerejestrować samochód?
DWA - raz złożyć wniosek i dostać tablice i dowód tymczasowy, drugi raz odebrać dokumenty stałe

Ile razy jeździ malawaszka????
CZTERY!!!!!! :angryy::angryy::angryy::motz:
Raz zeby się dowiedzieć, że należało zabrać ze sobą kartę pojazdu
Drugi żeby złożyć wniosek, odebrać tablice i dowód tymczasowy
Trzeci żeby się dowiedzieć, że aby odebrać dowód stały należało ze sobą zabrać co???? KARTĘ POJAZDU :eek2:
Czwarty.... odebrać dowód rej.... :wallbash:


Po cholere są te karty pojazdu???!!!! leży toto byle gdzie, nikt o tym nie pamięta i tylko sie człowiek musi najeździć, nadenerwować i nawstydzić w urzędzie :watpliwy:

Posted

Kocham perypetie z samochodem :angryy: Jak po czterech miesiącach walki z ubezpieczycielem ( po odmowie wypłaty odszkodowania ) w końcu mi wypłacili odszkodowanie z AC to kochany producent samochodu odmówił mi partycypowania w kosztach naprawy wspomagania ( jeszcze w grudniu miałam to obiecane ) i teraz zamiast 1600 zł. zaśpiewał 3500 zł.
Tak więc moje wozidełko absorbuje mój czas , portfel i nerwy już od 18.10.2010 r. ,- 2 szkody AC i szlag trafił wspomaganie.... a czy to koniec ???:shake:

Posted

:evil_lol:

AniaGucio napisał(a):
Potrzebna jest jeszcze do załatwiania formalności jak wjedziesz w drugi samochód tak jak to zrobił dzisiaj mój mąż :(

Pierwszy raz słyszę :evil_lol: chyba pomyliłaś z dowodem rejestracyjnym i potwierdzeniem ubezpieczenia :cool3: :lol:

Posted

Erhan napisał(a):
:evil_lol:
Pierwszy raz słyszę :evil_lol: chyba pomyliłaś z dowodem rejestracyjnym i potwierdzeniem ubezpieczenia :cool3: :lol:


Też mi się tak wydaje.
Ta śliczna, czerwona książeczka o wdzięcznej nazwie "karta pojazdu" leży sobie gdzieś na dnie szuflady i odpoczywa.

Posted

Grosziwo napisał(a):
... kochany producent samochodu odmówił mi partycypowania w kosztach naprawy wspomagania ( jeszcze w grudniu miałam to obiecane ) i teraz zamiast 1600 zł. zaśpiewał 3500 zł.


Uroki autoryzowanych serwisów producentów, oni potrafią jedynie wymieniać kompletne podzespoły na nowe, a i takie "naprawy" bardzo często potrafią spieprzyć.:roll:

Posted

zerduszko:
"Nie mam pojęcia o czym mówicie Latarnia żadnych książek ode mnie nie chciała, jak w nią wjechałam "

Ten co mi wjechał w bok samochodu na parkingu też nie chciał, zwiał dziadu :mad:
A jak zaliczyłam latarnie , jeszcze maluchem, to wtedy takich książeczek nie było i latarnia mnie nie prosiła :diabloti:

Posted

Erhan napisał(a):
Uroki autoryzowanych serwisów producentów, oni potrafią jedynie wymieniać kompletne podzespoły na nowe, a i takie "naprawy" bardzo często potrafią spieprzyć.:roll:


I dlatego powiedziałam, że dziękuję ... stracili klienta.

Posted

Grosziwo napisał(a):
I dlatego powiedziałam, że dziękuję ... stracili klienta.

To zostało Ci jeszcze najtrudniejsze zadanie - znalezienie dobrego zaufanego mechanika :evil_lol:

Posted

Grosziwo napisał(a):
A bo stoją jakoś tak na drodze :roll:
malawaszka wracaj bo Ci wątek na motoryzacyjny przerobimy :diabloti:



lubię wątek motoryzacyjny więc hulaj dusza :loveu: kocham jeździć samochodami, ale tymi fajnymi - nie takim jak mój złomek, bo to mnie denerwuje :lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
lubię wątek motoryzacyjny więc hulaj dusza :loveu: kocham jeździć samochodami, ale tymi fajnymi - nie takim jak mój złomek, bo to mnie denerwuje :lol:

Jutro wyprowadzę Rudolfa na pola, żeby sobie pohasał po świeżutkim śniegu, bo właśnie nas zasypuje, więc jakbyś była przypadkiem w pobliżu, to zapraszam - Rudolf fajny jest :cool3:;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...