Tekla64 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 w miescie to ostatnio moja mala maupa Nikodem dostal szalu i byloby wiecej, inczej szybciej ziu, gdyby nie smycz na ktorej sie rzucal od ciekawego miejsca do ciekawego a dyc tam tyyyllllaaa ciekawych miejsc! ale u nas jak chodza na smyczach to czasem jest calkiem oki a czasem jak durne sie miotaja w zaleznosci od inetensywnosci tropow dzikiej zwierzyny. ale jak sa bez ograniczeni to ... czasem nie zdazy sie powiedziec ziu a ich juz nie ma i to calej piatki bo Tekla niby juz nie nalezy do mlodziezy ale czasem to sobie przypomina jak szybka potrafi byc. A Borys ... jak juz se wsio pozalatwia co mu trza to najchetniej i najczesciej depcze mi po pietach doslownie, nie bez kozery reszta rodziny nazywa go :cien Quote
Erhan Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 malawaszka napisał(a):... jak jej założę obrożę zamiast szelek to się krztusi :splat: Może wystarczy zapinać dwie dziurki luźniej:grab: :evil_lol: Quote
Vectra Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 a ja nie wiem , jak bym miała egzystować w mieście z moimi psami .... warszawa to jakiś koszmar ... ostatnio wzięłam Frania do stolicy .... jakiś szał fobii strachu :mdleje: ja rozumiem , gdyby on był rosłym samcem , wielkim monstrum z nienawiścią w oczach .... a przecież to 38cm konus ... ledwo go z nad ziemi widać ..... dziś miałam wziąć Lalkę , ale jej oszczędzę impertynencji :evil_lol: bo skoro na widok Frania walili w gacie ... to widoku Lalki mogą nie przeżyć :cooldevi: 10 minut , przekonywałam wielkiego , chłopa , który by zmiótł Frania palcem , by go pogłaskał .. Franek był wielości buta tego gościa ... ale mina pana bezcenna, jak już zaczął głaskać i panicz nawet się cieszył - uśmiech od ucha do ucha ... o rany on nie gryzie .... aleeeeee ... gdyby taki złapał (no i fobia jednak była silniejsza) :mdleje: Quote
Fides79 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 malawaszka napisał(a):weź... aż mi wstyd - bo Luna zapomniała już jak się funkcjonuje w mieście i jak się chodzi na smyczy i jak jej założę obrożę zamiast szelek to się krztusi :splat: ha mój Felek niby miastowy, ale śmiga w szelkach i po jakiś 5 miesiącach bez obroży, chciałam z nim zejsc tylko na szybkie siku i nie chciało mi sie szelek zakładać, woec pomyślałam, ze smycz przypne do obrózki przeciwpchelnej, to skubany włączył wsteczny i kombinował jakby się tu wyswobodzić:evil_lol: no i niestety szelki zostały założone i powrócił psi spokój:p Quote
Erhan Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Hallo geriatria :evil_lol:, czas na spacerek:painting:, czubki i koty też do wietrzenia :megagrin: Quote
malawaszka Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 o szlag.... to TY obudziłeś tą bandę!!!!!!:motz: te małe mendy dziś o świcie na dwór sobie zażyczyły, Fifka uznała, że chce dzisiaj jeść wcześniej niż później i szurała miską :2gunfire: Sonia też się obudziła jakoś wcześniej, a ją trzeba natychmiast wypuścić bo nie trzyma długo jak wstanie, więc się zerwałam z wyrka uprzednio zrzuciwszy Dropsa i Brokata z mych odnóży, wstaję i..... leżę na glebie :eek2: qrde znowu mi ktoś nogę podmienił i nie chciała mnie słuchać :shocked!: normalnie wypatroszę gady... :chaos: dopiero co niedawno to samo miałam jak mi Drops nogę ścierpł był ścierpnął :icon_roc: Quote
Katerinas Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 [quote name='malawaszka']o szlag.... to TY obudziłeś tą bandę!!!!!!:motz: te małe mendy dziś o świcie na dwór sobie zażyczyły, Fifka uznała, że chce dzisiaj jeść wcześniej niż później i szurała miską :2gunfire: Sonia też się obudziła jakoś wcześniej, a ją trzeba natychmiast wypuścić bo nie trzyma długo jak wstanie, więc się zerwałam z wyrka uprzednio zrzuciwszy Dropsa i Brokata z mych odnóży, wstaję i..... leżę na glebie :eek2: qrde znowu mi ktoś nogę podmienił i nie chciała mnie słuchać :shocked!: normalnie wypatroszę gady... :chaos: dopiero co niedawno to samo miałam jak mi Drops nogę ścierpł był ścierpnął :icon_roc: buahahah :lol: Kocham Cię malawaszka Od razu mi się humor poprawił :lol: Quote
malawaszka Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 no BARDZO się cieszę, mój dzisiejszy dzień jest beznadziejny.... nie tylko poranek :shock: Ile razy NORMALNY Człowiek jeździ do UM żeby przerejestrować samochód? DWA - raz złożyć wniosek i dostać tablice i dowód tymczasowy, drugi raz odebrać dokumenty stałe Ile razy jeździ malawaszka???? CZTERY!!!!!! :angryy::angryy::angryy::motz: Raz zeby się dowiedzieć, że należało zabrać ze sobą kartę pojazdu Drugi żeby złożyć wniosek, odebrać tablice i dowód tymczasowy Trzeci żeby się dowiedzieć, że aby odebrać dowód stały należało ze sobą zabrać co???? KARTĘ POJAZDU :eek2: Czwarty.... odebrać dowód rej.... :wallbash: Po cholere są te karty pojazdu???!!!! leży toto byle gdzie, nikt o tym nie pamięta i tylko sie człowiek musi najeździć, nadenerwować i nawstydzić w urzędzie :watpliwy: Quote
Vectra Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 karta pojazdu kosztuje 500 zł - po to jest :diabloti: Quote
malawaszka Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Vectra napisał(a):karta pojazdu kosztuje 500 zł - po to jest :diabloti: WOW!!! to jest więcej warta niż ten pożal się boże samochód :shock: Quote
AniaGucio Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Potrzebna jest jeszcze do załatwiania formalności jak wjedziesz w drugi samochód tak jak to zrobił dzisiaj mój mąż :( Quote
Katerinas Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Dobra jesteś malawaszka :lol: Znaczy się - drogę do UM znasz już na pamięć ;) Quote
Grosziwo Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Kocham perypetie z samochodem :angryy: Jak po czterech miesiącach walki z ubezpieczycielem ( po odmowie wypłaty odszkodowania ) w końcu mi wypłacili odszkodowanie z AC to kochany producent samochodu odmówił mi partycypowania w kosztach naprawy wspomagania ( jeszcze w grudniu miałam to obiecane ) i teraz zamiast 1600 zł. zaśpiewał 3500 zł. Tak więc moje wozidełko absorbuje mój czas , portfel i nerwy już od 18.10.2010 r. ,- 2 szkody AC i szlag trafił wspomaganie.... a czy to koniec ???:shake: Quote
Erhan Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 :evil_lol:AniaGucio napisał(a):Potrzebna jest jeszcze do załatwiania formalności jak wjedziesz w drugi samochód tak jak to zrobił dzisiaj mój mąż :( Pierwszy raz słyszę :evil_lol: chyba pomyliłaś z dowodem rejestracyjnym i potwierdzeniem ubezpieczenia :cool3: :lol: Quote
Grosziwo Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Erhan napisał(a)::evil_lol: Pierwszy raz słyszę :evil_lol: chyba pomyliłaś z dowodem rejestracyjnym i potwierdzeniem ubezpieczenia :cool3: :lol: Też mi się tak wydaje. Ta śliczna, czerwona książeczka o wdzięcznej nazwie "karta pojazdu" leży sobie gdzieś na dnie szuflady i odpoczywa. Quote
Erhan Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Grosziwo napisał(a):... kochany producent samochodu odmówił mi partycypowania w kosztach naprawy wspomagania ( jeszcze w grudniu miałam to obiecane ) i teraz zamiast 1600 zł. zaśpiewał 3500 zł. Uroki autoryzowanych serwisów producentów, oni potrafią jedynie wymieniać kompletne podzespoły na nowe, a i takie "naprawy" bardzo często potrafią spieprzyć.:roll: Quote
zerduszko Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Nie mam pojęcia o czym mówicie :lol: Latarnia żadnych książek ode mnie nie chciała, jak w nią wjechałam ;) Quote
Grosziwo Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 zerduszko: "Nie mam pojęcia o czym mówicie Latarnia żadnych książek ode mnie nie chciała, jak w nią wjechałam " Ten co mi wjechał w bok samochodu na parkingu też nie chciał, zwiał dziadu :mad: A jak zaliczyłam latarnie , jeszcze maluchem, to wtedy takich książeczek nie było i latarnia mnie nie prosiła :diabloti: Quote
Grosziwo Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Erhan napisał(a):Uroki autoryzowanych serwisów producentów, oni potrafią jedynie wymieniać kompletne podzespoły na nowe, a i takie "naprawy" bardzo często potrafią spieprzyć.:roll: I dlatego powiedziałam, że dziękuję ... stracili klienta. Quote
Erhan Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Co Wam te latarnie przeszkadzają :roll::evil_lol: Quote
Erhan Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Grosziwo napisał(a):I dlatego powiedziałam, że dziękuję ... stracili klienta. To zostało Ci jeszcze najtrudniejsze zadanie - znalezienie dobrego zaufanego mechanika :evil_lol: Quote
Grosziwo Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Erhan napisał(a):Co Wam te latarnie przeszkadzają :roll::evil_lol: A bo stoją jakoś tak na drodze :roll: malawaszka wracaj bo Ci wątek na motoryzacyjny przerobimy :diabloti: Quote
malawaszka Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Grosziwo napisał(a):A bo stoją jakoś tak na drodze :roll: malawaszka wracaj bo Ci wątek na motoryzacyjny przerobimy :diabloti: lubię wątek motoryzacyjny więc hulaj dusza :loveu: kocham jeździć samochodami, ale tymi fajnymi - nie takim jak mój złomek, bo to mnie denerwuje :lol: Quote
Erhan Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 malawaszka napisał(a):lubię wątek motoryzacyjny więc hulaj dusza :loveu: kocham jeździć samochodami, ale tymi fajnymi - nie takim jak mój złomek, bo to mnie denerwuje :lol: Jutro wyprowadzę Rudolfa na pola, żeby sobie pohasał po świeżutkim śniegu, bo właśnie nas zasypuje, więc jakbyś była przypadkiem w pobliżu, to zapraszam - Rudolf fajny jest :cool3:;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.