Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mało brakowało a przywlokłabym dziś do domu kociątko :o
Jechałam do misska zawieźć leki dla psiaków, patrzę a przy drodze, a własciwie na jezdni już siedzi przerażone kociątko - malutki burasek! No to po hamplach i wysiadam. Kocię ogonek w górę jak strzała i leeeciiii do mnie skarżąc się niemiłosiernie jakie to ono jest przerażone, że samochody jeżdżą, że psy biegają, że głodne, że siku się chce... wzięłam to maleństwo na ręce i stoję na tej ulycy przerażona :o bo przecież mnie z domu eksmitują jak przywlokę teraz kociątko, zwłaszcza, że dopiero wczoraj siostra zabrała po wakacjach swoje dwa rozrabiaki brudasy i rodzice miali ich już serdecznie dość :-? :x I stoję z tym kocięciem - burza mózgów w głowie, ale cóż - przeca nie zostawię na ulicy na pewną śmierć :-? Pomyślałam, że to może czyjeś kociątko, ale jak to na wsi - pewnie i czyjeś, ale komu to potrzebne :roll: wziąwszy się na odwagę wchodzę na pierwsze z brzegu podwórko i pytam pana który tam przesiadywał - czy to aby nie jego kocię? no i nie jego i nie wie czyje może być, ale "Niech se pani bierze!!!" - No cóż gdybym tylko mogła... no to następne podwórko... i następne... i wszędzie "Niech se Pani bierze kociaka tu wszyscy już mają!" Ehhh gdybym tylko mogła... ale cóż pomyślałam, niech się dzieje co chce, ale zauważyłam jeszcze jeden dzwonek przy bramie - maluutki dzwoneczek przy bramie której wcześniej nie umiałam sforsować :oops: automatyczna jakaś :roll: i dzwonię, z okna wychyla się pani - więc ja pytam czy nie wie czyje to kociątko? "OOO TO NASZE!!! JUŻ LECĘ!!!" No i przyleciała, kociątk ozabrala tłumaczywszy, że synek pilnował ale poszedł właśnie na obiad :-? nie omieszkałam zapodać krótkiego wykładziq :evilbat: i pani obiecała, że będą pilnować - a ja dodałam, że codziennie tędy jeżdżę i jak jeszcze raz..... :lol:


ufffff :drinking: i tak oto mało brakowało a miałabym kociątko - przyjechałam do domu i chciałam mamie opowiedzieć jakie to emocje dziś przeżywałam - ale ledwo zaczęłam: "Mamo. Mało brakowało a przywlokłabym dziś do domu kociątko..." i usłyszałam "ANI MI SIĘ WAŻ.... blaa bla blaaa" :x :evil: postanowiłam więc nie kończyć opowieści i poszłam zamknąć się w swej pustelni i z Wami tylko podzielić przeżyciami o małym kotku, który już prawie był mój!

Dziękuję wszystkim, którzy dotrwają do końca opowieści nie rzucając się na mnie z pazurami :drinking: :drinking: :drinking:

Posted

a wczoraj padało :roll:





wariatk biegała po tylniej półce w samochodzie i się wycierala w szybę :lol:


eee tam! przesadzasz :evilbat:


Boluś mniej mokry bo na wsi zrobił tylko siku qpe i do samochodu :lol:


Lunie natomiast jako wiejskiemu psu podwórzowemy nic tam nie przeszkadza :roll:


No jedźmy już

Posted

Jakie szczureczki :angel: :loveu: :angel:

śliczniaste fotosy :angel:

Waszko nie ma się za co na Ciebie rzucać, a tym bardziej z pazurami ! :wink: Bardzo dobrze że oddałaś go właścicielom :P
kochana :calus:

Posted

U talkin' to me maaaan??? :-?
:roflt:
Luna jest boska, no po prostu boska :lol:

A kotek... całe szczęście u nas nie ma bezdomnych kotków, a nawet jakbym się na jakiegos natknęła, to i tak do domu bym go przywlec nie mogła... Mama może by to jakoś przełknęła, ale Sabina tym bardziej 8) Dosłownie 8)

Posted

[quote name='malawaszka']
wariatk biegała po tylniej półce w samochodzie i się wycierala w szybę :lol:



:o jaka śliczna ozdóbka samochodowa :wink: zawsze bardzo podobały mi sie te plastikowe psiaki z kiwającą sie główką na tylnej półce w samochodzie... a w komplecie z płytką CD na przednim lusterku to już ful-wypas :wink: :cunao:

Posted

O matko Waszka, Ciebie to wszystkie bezdomne stwory chyba lubią, bo zawsze Ci się jakiś napatoczy :lol:

Mokra Luna jest odjazdowa :lol: I to chyba nie padało tylko nieźle lało :o

Posted

hahaha jak jej nie przypnę pasami to właśnie często tam jeździ - oczywiście to tylko po mieście dozwolone bo w trasie już za duża prędkość i nie pozwalam jej tam siedzieć, ale maupa od czasu jak wożę maluchy do weta brzydzi się siedzeniami i siedzi albo na podłodze :o albo własnie na półce :roll:

a teraz była kąpana bo mi się goownianymi perfumami wypachniła :x :evil:

Posted

PIKA napisał(a):
O matko Waszka, Ciebie to wszystkie bezdomne stwory chyba lubią, bo zawsze Ci się jakiś napatoczy :lol:

Mokra Luna jest odjazdowa :lol: I to chyba nie padało tylko nieźle lało :o


ten był domny jak się okazało :fadein:

a faktycznie lało dość ostro a mądra luna żeby się wytrzeć z deszczu tarzała się w mokrej trawie :roll: a potem w mokrym piaseczku - mmmmm samochodzik mam cyściusieńki :-?

Posted

a co tam samochodzik,wazne ze Looneta szczesliwa :lol: .U mnie jak ktos wsiada do auta to sie rozglada zgorszony strasznie-spodziewaja sie super wnetrza-a tu :o ..malo miejsca bo lawka wsunieta na maksa wprzod,pelno klakow i blota :lol:

Posted

mmmmm samochodzik mam cyściusieńki


ja to w ogole przestalam sprzatac samochod po Azie - syzyfowa praca i tyle :evil:
Co do Luny - fakt jest odjazdowa! te minki sa genialne :lol: wyciernie sie w mokrej trawie czy o szybe samochodu - obled :lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
hahaha jak jej nie przypnę pasami to właśnie często tam jeździ - oczywiście to tylko po mieście dozwolone bo w trasie już za duża prędkość i nie pozwalam jej tam siedzieć, ale maupa od czasu jak wożę maluchy do weta brzydzi się siedzeniami i siedzi albo na podłodze :o albo własnie na półce :roll:

a teraz była kąpana bo mi się goownianymi perfumami wypachniła :x :evil:

ale jej krzywdę zrobiłaś :nono: - musiała być baaardzo nieszczęśliwa w tej kąpieli :lol:

Posted

Waszka, jestes niesamowita :calus: :D Jak dobrze ze bedziesz tamtedy jezdzic :evilbat:

A foty wyjechane :angel: hahhahahaha :lol:

A mi tez wytykaja jak Masaja przewoze w samochodzie :evil: On ma biala siersc gdzieniegdzie i strasznie sie sypie i za kazdym razem jak z nim wychodze z samochodu to slysze:
"No zobacz ile klakow!!" "samochod byl niedawno odkurzany"
No kurna no... :evil: Moja wina ze tak ma...? :shake: :shake:
A o Kaji to nic nie powiedza jak jedzie na tylnym siedzeniu, bo siersci nie widac :x A wbijaja sie we wszystko co popadnie...

Posted

sierść? kto by się tym przejmował - ja np mam aktualnie w samochodzie tonę piachu oraz dwa bonusy - spawika i koopke od szczeniaczków które wożę do weta :lol:

jest cool :drinking: a teraz lecę na grillka urodzinowego :drinking:

Posted

malawaszka napisał(a):
sierść? kto by się tym przejmował - ja np mam aktualnie w samochodzie tonę piachu oraz dwa bonusy - spawika i koopke od szczeniaczków które wożę do weta :lol:

Wyszło na to, że wozisz do weta koopkę i pawika :roflt:

Posted

asher napisał(a):

Wyszło na to, że wozisz do weta koopkę i pawika :roflt:

No czasami i kupkę trzeba do weta zawieźć :lol: na przebadanie :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...