Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I jak tam Lunce po nocy? Przestało ja męczyć?

Obiecany Gimloń :cool3: Tak wyglada teraz tuz po spacerze, czyli wyczochrany na wczorajszej wichurze: grzbiet pieknie leży, łopatki jeszcze wciaz zarośnięte, dolna cześć udka jeszcze szara i puchata. Na udach juz włos porzadnie wychodzi, ale łopatki wciaz jeszcze się trochę bronią :mad:


A tu widać miejsca które były zupełnie szare. Są wyraźnie mniejsze i ciemniejsze (chociaż zdjęcie jakieś mocniej skontrastowane, niz w rzeczywistości). No i widać, że jednak ma talię:multi:, a jeszcze 2 tygodnie temu był czarną owcą :lol:

Posted

hej! padam na pysk - siedziałam w nocy, trochę spałam, teraz skończyłam drukować i jadę do Knurowa, w między czasie pożarłam się z moją matką bo znowu zabrała psy i przywiązała je pod sklepem :angryy::angryy::angryy: brak mi już słów a ona nie przyjmuje do wiadomości żadnych argumentów :shake: załamać się można...

Luna - hmmm sama nie wiem - w nocy bieganka nie było, ale poranna qpa rzadka - dałam jej smecte i zobaczymy - teraz i tak nie mam chwili, żeby u weta w kolejce stać :shake: oczywiście część smecty wylądowała na brodzie i na psie :roll:

Posted

Nadrobiła :mdleje:
Miałam śmiechoterapie, potem Olsztyn, potem....nie pamiętam...kiepsko się czuje...
Świetny av.
Aaa, przykre to że to nie Elmo...:(

A i Mróweeee wiiidzzziaaaałaaam... :razz:

Posted

Co z Luniastą dowiem się dopiero w niedzielę wieczorem, bo robię wypad do mamuni:loveu::diabloti: - będę leniem:multi: i utyję parę kilo:-(, ale raz się żyje:evil_lol:
Wrócę wieczorową niedzielną porą:hand:

Posted

kurde sama nei wiem co z tą Luną - apetyt ma i wcina ryżyk z mięskiem, ale bieganko o 5 rano dzis też było w mega ulewie :roll: dzisiaj narazie nie dostała jeszcze nic do jedzenia - może ją przeglodzę trochę :roll:

Posted

malawaszka napisał(a):
kurde sama nei wiem co z tą Luną - apetyt ma i wcina ryżyk z mięskiem, ale bieganko o 5 rano dzis też było w mega ulewie :roll: dzisiaj narazie nie dostała jeszcze nic do jedzenia - może ją przeglodzę trochę :roll:

No dziwnie. Jak ja nie lubię takich niejasnych sytuacji. :angryy:
Pewnie to Ci pozostaje - przegłodzić Lunkę. Trzymamy kciuki, żeby to wystarczyło.

U nas tez lało od rana, ale teraz wyszło słońce. W efekcie pozbyłam się właśnie futrzaków (Gimlonia i M) z domku: poszli wywietrzyć futra:p

Pojutrze doroczne szczepienie Gimlego. To na wsciekliznę i przeziw całej reszcie paskudztw. Celowo piszę, że NA wściekliznę, bo u sznaucerów to na pewno w tą stronę działa. No przecież skądś sie bierze ich szaleństwo... :lol:

Posted

hahaha to ja chyba przestanę Lunę szczepić na tą wściekliznę bo czasem mam bardzo dość tego jej wściekania się na klatce schodowej :angryy::mad:

kurde no ja się trochę martwię bo ona pić nie chce - ogólnie zawsze pije mało, a teraz nie chce wcale (jeden z objawów wścieklizny :shock: ) -wstrzykuję jej do pysia smectę to zawsze jakis płyn - ale ona przez to już ode mnie ucieka :placz: nie podoba mi się, ze to trwa tak długo :shake:





dlaczego Lunie rzucasz patyki???


noo!!! pytam się!!!:mad:

Posted

no i cierpliwość Pepowa się skończyła - ja zamarłam, że znowu będzie avanti o patyk bo pognały obie :eek2:


i!!! wygrała PEPA :crazyeye:
Luna się wycofała :crazyeye:ona już chyba wtedy była jakaś chora :roll:


dumna zwyciężczyni




Posted

Spojrzałam na fotki i stwierdziłam, ze psinki wreszcie razem sie bawią.:loveu: No ale możesz mieć rację, ze to złe samopoczucie Lunki.:shake:
To że nie chce pić mnie by mocno zaniepokoiło.:shake:
Ja wiem, ze jestem panikarą, jesli o Gimlasia chodzi, ale gdyby nie pił w swoich standardowych porach, to bym sie mocno martwiła. Czy Lunka ma stałe pory picia (oczywiście poza gonitwami)?
U nas ostatnio przy żyganku tak było, ze Gimli nie chciał pić. Jak sie okazało to było mądre z jego strony, bo jak go namówiłam 2 razy i sie napił, to bardzo wzmocniły mu sie odruchy wymiotne i czuł sie coraz gorzej. Po całej takiej nocy zlądowaliśmy u weta i Gimli dostał przeciwwymiotny zastrzyk i zalecenie głodówki. Wtedy mógł już pić i sam sie pchał do michy z wodą.

Mozesz zadzwonic do weta i zapytać go czy masz sie juz martwić? Sprawdzałas temperaturę? Macałas brzucho?

Posted

tangerine74 napisał(a):

Ja wiem, ze jestem panikarą, jesli o Gimlasia chodzi, ale gdyby nie pił w swoich standardowych porach, to bym sie mocno martwiła.



Gimli pije o stalych porach dnia? czy po prostu np. przed/po jedzeniu/spacerze? Samba pije jak sie jej przypomni;) i zazwyczaj po jedzeniu i ZAWSZE po przyjsciu kogos z rodziny, w koncu taka radocha jest bardzo wyczerpujaca:lol:

Posted

no własnie Luna nie ma stałych pór picia - ona mało pije jak nie ma upałów, często jej po prostu musze podstawiać kubeczek z wodą żeby się dama napiła bo woda w misce z której pije Pepa śmierdzi księżniczce :lol:

Gorączki nie ma, rzyganka też nie - qpka była rzadkawa, ale nie wodnista więc się trochę uspokoiłam - dam jej znowu smecte i zobaczymy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...