Doginka Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Wiem, że to Lunka, ale się przejęzyczyłam:eviltong: Pomiziaj bidulkę za uszkami:-( DOBRANOC:hand: Quote
malawaszka Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 miziam cały czas i narazie tfu tfu jest spokój - no! prawie bo bączki cały czas :roll: ale bieganka póki co nie ma - mam nadzieję, że zatrzymane :kciuki: Quote
tangerine74 Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 I jak tam Lunce po nocy? Przestało ja męczyć? Obiecany Gimloń :cool3: Tak wyglada teraz tuz po spacerze, czyli wyczochrany na wczorajszej wichurze: grzbiet pieknie leży, łopatki jeszcze wciaz zarośnięte, dolna cześć udka jeszcze szara i puchata. Na udach juz włos porzadnie wychodzi, ale łopatki wciaz jeszcze się trochę bronią :mad: A tu widać miejsca które były zupełnie szare. Są wyraźnie mniejsze i ciemniejsze (chociaż zdjęcie jakieś mocniej skontrastowane, niz w rzeczywistości). No i widać, że jednak ma talię:multi:, a jeszcze 2 tygodnie temu był czarną owcą :lol: Quote
Alicja Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 :razz: :razz: sraczka po rodzynkach ;) ja podaję na takie dolegliwości ziołowy Taninal ... u nas działa rewelacyjnie cze Waszko ;) Quote
clockwork Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 cze weszko... i jak.. noc zasrana była??? :roll: miźnij Lunete ;) Quote
LeCoyotte Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 bry;) jak tam Loona? Gimlon nareszcie zaczyna wygladac jak sznaucer:p Quote
malawaszka Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 hej! padam na pysk - siedziałam w nocy, trochę spałam, teraz skończyłam drukować i jadę do Knurowa, w między czasie pożarłam się z moją matką bo znowu zabrała psy i przywiązała je pod sklepem :angryy::angryy::angryy: brak mi już słów a ona nie przyjmuje do wiadomości żadnych argumentów :shake: załamać się można... Luna - hmmm sama nie wiem - w nocy bieganka nie było, ale poranna qpa rzadka - dałam jej smecte i zobaczymy - teraz i tak nie mam chwili, żeby u weta w kolejce stać :shake: oczywiście część smecty wylądowała na brodzie i na psie :roll: Quote
Erhan Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Uch... Jak zaczęło ładować fotki to myślałem, że będzie ta rzadka qpa, a akurat jestem przy kolacji:lol: Quote
agbar Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 przylaczam sie do serdecznych zyczen Klockowej:diabloti: czesc Waszencjo:p Quote
Alicja Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 a ona leti....i.....leti........ http://img139.imageshack.us/img139/2941/dsc0175iw0.jpg Waszko ja też chcę fotki w ruchu robić :placz::placz::placz: Quote
aga1215 Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Bry Wieczór:multi: Cuś zrobili z czasem na DG :hmmmm: mam takie w ostatnim poście Alicji Dzisiaj 21:11Alicja ????????????????? Quote
anetta Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Nadrobiła :mdleje: Miałam śmiechoterapie, potem Olsztyn, potem....nie pamiętam...kiepsko się czuje... Świetny av. Aaa, przykre to że to nie Elmo...:( A i Mróweeee wiiidzzziaaaałaaam... :razz: Quote
Doginka Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Co z Luniastą dowiem się dopiero w niedzielę wieczorem, bo robię wypad do mamuni:loveu::diabloti: - będę leniem:multi: i utyję parę kilo:-(, ale raz się żyje:evil_lol: Wrócę wieczorową niedzielną porą:hand: Quote
malawaszka Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 kurde sama nei wiem co z tą Luną - apetyt ma i wcina ryżyk z mięskiem, ale bieganko o 5 rano dzis też było w mega ulewie :roll: dzisiaj narazie nie dostała jeszcze nic do jedzenia - może ją przeglodzę trochę :roll: Quote
tangerine74 Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 malawaszka napisał(a):kurde sama nei wiem co z tą Luną - apetyt ma i wcina ryżyk z mięskiem, ale bieganko o 5 rano dzis też było w mega ulewie :roll: dzisiaj narazie nie dostała jeszcze nic do jedzenia - może ją przeglodzę trochę :roll: No dziwnie. Jak ja nie lubię takich niejasnych sytuacji. :angryy: Pewnie to Ci pozostaje - przegłodzić Lunkę. Trzymamy kciuki, żeby to wystarczyło. U nas tez lało od rana, ale teraz wyszło słońce. W efekcie pozbyłam się właśnie futrzaków (Gimlonia i M) z domku: poszli wywietrzyć futra:p Pojutrze doroczne szczepienie Gimlego. To na wsciekliznę i przeziw całej reszcie paskudztw. Celowo piszę, że NA wściekliznę, bo u sznaucerów to na pewno w tą stronę działa. No przecież skądś sie bierze ich szaleństwo... :lol: Quote
malawaszka Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 hahaha to ja chyba przestanę Lunę szczepić na tą wściekliznę bo czasem mam bardzo dość tego jej wściekania się na klatce schodowej :angryy::mad: kurde no ja się trochę martwię bo ona pić nie chce - ogólnie zawsze pije mało, a teraz nie chce wcale (jeden z objawów wścieklizny :shock: ) -wstrzykuję jej do pysia smectę to zawsze jakis płyn - ale ona przez to już ode mnie ucieka :placz: nie podoba mi się, ze to trwa tak długo :shake: dlaczego Lunie rzucasz patyki??? noo!!! pytam się!!!:mad: Quote
ariss Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 pierwsza foteczka mi bardzo do gustu przypadła:loveu: Quote
malawaszka Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 no i cierpliwość Pepowa się skończyła - ja zamarłam, że znowu będzie avanti o patyk bo pognały obie :eek2: i!!! wygrała PEPA :crazyeye: Luna się wycofała :crazyeye:ona już chyba wtedy była jakaś chora :roll: dumna zwyciężczyni Quote
tangerine74 Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Spojrzałam na fotki i stwierdziłam, ze psinki wreszcie razem sie bawią.:loveu: No ale możesz mieć rację, ze to złe samopoczucie Lunki.:shake: To że nie chce pić mnie by mocno zaniepokoiło.:shake: Ja wiem, ze jestem panikarą, jesli o Gimlasia chodzi, ale gdyby nie pił w swoich standardowych porach, to bym sie mocno martwiła. Czy Lunka ma stałe pory picia (oczywiście poza gonitwami)? U nas ostatnio przy żyganku tak było, ze Gimli nie chciał pić. Jak sie okazało to było mądre z jego strony, bo jak go namówiłam 2 razy i sie napił, to bardzo wzmocniły mu sie odruchy wymiotne i czuł sie coraz gorzej. Po całej takiej nocy zlądowaliśmy u weta i Gimli dostał przeciwwymiotny zastrzyk i zalecenie głodówki. Wtedy mógł już pić i sam sie pchał do michy z wodą. Mozesz zadzwonic do weta i zapytać go czy masz sie juz martwić? Sprawdzałas temperaturę? Macałas brzucho? Quote
LeCoyotte Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 [quote name='tangerine74']Celowo piszę, że NA wściekliznę, bo u sznaucerów to na pewno w tą stronę działa. No przecież skądś sie bierze ich szaleństwo... :lol: :roflt: http://img104.imageshack.us/img104/953/dsc0201cb1.jpg prawe ucho pepowe jest :thumbs: http://img225.imageshack.us/img225/5483/dsc0181zy0.jpg a Loona probuje zerznac pomysla i tez sobie ucho rozczochrala:cool3: Quote
LeCoyotte Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 tangerine74 napisał(a): Ja wiem, ze jestem panikarą, jesli o Gimlasia chodzi, ale gdyby nie pił w swoich standardowych porach, to bym sie mocno martwiła. Gimli pije o stalych porach dnia? czy po prostu np. przed/po jedzeniu/spacerze? Samba pije jak sie jej przypomni;) i zazwyczaj po jedzeniu i ZAWSZE po przyjsciu kogos z rodziny, w koncu taka radocha jest bardzo wyczerpujaca:lol: Quote
malawaszka Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 no własnie Luna nie ma stałych pór picia - ona mało pije jak nie ma upałów, często jej po prostu musze podstawiać kubeczek z wodą żeby się dama napiła bo woda w misce z której pije Pepa śmierdzi księżniczce :lol: Gorączki nie ma, rzyganka też nie - qpka była rzadkawa, ale nie wodnista więc się trochę uspokoiłam - dam jej znowu smecte i zobaczymy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.