daga10011 Posted June 2, 2005 Posted June 2, 2005 hm....wiesz..najpierw musza zrobic elektryke i hydraulike..i ogrzewanie.....i wierz mi ze powoli mieszkac bedzie mozna pozniej :lol: ....bo potem trzeba wylac podlogi :oops: ....polozyc tynki.....takie ja mam doswiadczenia :oops: a na swiezo polozonych plytkach tez chodzic nie mozna....co zrobisz z psami?????no ale to moje doswiadczenia-kupilam dom w stanie surowym-wykonczenie zajelo 5 miesiecy z 8 osobowa ekipa :roll: i w dzien przeprowadzki nie mielismy barierek na chodach w srodku,na zewnatrz mam od 3 dni :roll: ..na balkony jeszcze poczekam :roll: life is hard :P :lol: Quote
malawaszka Posted June 3, 2005 Author Posted June 3, 2005 aaa oa takich wykończeniach mówisz - dla mnie wykończenia to meble, malowanie ścian i takie tam :lol: , a to o czym mówisz to w trakcie budowy - woda, prąd, ogrzewanie, etc. :roll: pożyjemy zobaczymy - ja chcę jak najszybciej :-? BTW co może oznaczać jak Lunetka sobie poopala wilizuje??? ona to robi co jakiś czas - a nigdy gruczołów nie miała zatkanych :-? uczulenie znowy czy co??? shit!! Quote
asher Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 Mój Bugajski też sobie raz na jakiś pupsko czas wylizuje... Odrobaczany jest regularnie, gruczoły ok... Może lubi? :roll: Quote
PIKA Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 malawaszka napisał(a): BTW co może oznaczać jak Lunetka sobie poopala wilizuje??? ona to robi co jakiś czas - a nigdy gruczołów nie miała zatkanych :-? uczulenie znowy czy co??? shit!! Zauważylam, że Saba po sterylce częściej sobie w tych okolicach jezorem majdruje :roll: Quote
Justi0022 Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 malawaszka napisał(a):no bo na co mamy czekać?? 8) budowa trwa niecały miesiąc i mamy tyle: to jest piwnica - dziś już jest odeskowane i odrutowane do zalewania stropu :fadein: Po zalaniu stropu - pierwsza wiecha i opijanie ?? :drinking: U mnie przy każdym stropie była własnie taka świecka tradycja :lol: Waszka - my od wjechania koparki, która kopała pod fundament do wprowadzenia się wyrobiliśmy się w 9 miesięcy :wink: - wykończone było wszystko - malowanie, łazienki, podłogi - w trakcie mieszkania kładliśmy jedynie płytki w piwnicy, tynkowaliśmy i biały montaż w drugiej łazience :wink: Quote
LAZY Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 Waszka ja się nie chcę narzuca, ale rozumiem, że jak już na tych pienych rterenach postawisz dom to zlot dogomaniaków u siebei zorganizujesz??? :lol: Quote
anushka Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 LAZY napisał(a):jak już na tych pienych rterenach postawisz dom to zlot dogomaniaków u siebei zorganizujesz??? :lol: :o :megagrin: :ylsuper: Quote
Guest bernulka Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 A ja nie chce bo Bolutek się zmieniał :cry: Bo on tak wygląda tak słodko, tak piknie :cry: paździoszki :cry: Quote
malawaszka Posted June 3, 2005 Author Posted June 3, 2005 Justi0022 napisał(a):Po zalaniu stropu - pierwsza wiecha i opijanie ?? :drinking: U mnie przy każdym stropie była własnie taka świecka tradycja a pewnie pewnie :angel: czekamy tylko aż murarza zatkną wiechę - flaszki się już chłodzą :lol: :drinking: :drinking: :drinking: Justi :klacz: gratuluję tak szybkiego uporania sie z tym wszystkim :angel: oby i u nas tak było :drinking: LAZ - jakiś malutki zlociq na pewno :lol: :lol: :lol: :angel: a z tym lizaniem doopska to Luna ma co jakiś czas - nie tylko po sterylce - i to jest takie jakby jej coś tam zasmyrało czy cóś :lol: bo elży leży, nagle sie zrywa i liże zapamiętale :niewiem: może ich jeszcze raz odrobaczyć - bo kto wie co tam Bolesław przyniósł w posagu :-? a wiecie co - dziś na spacerze o mało nie zeszłam na zawał :( Luna dostarczyła mi tylu emocji, że wracałam do domu z płaczem z nerwów :-? Jak już wiecie - ona ma różne dziwne zagrywki - m.in jak widzi dużego psa kudłatego (bo taka suka ją pogryzła kiedyś) to omijaaa szeeekookim łukiem - i nie patrzy na nic tylko omija. I tak było dzisiaj - szliśmy trawnikiem jak z Boluisiem na smyczy Luna miała patyka którego jej dopiero co rzuciłam i zza bloku wyszedł pan z dużą suką na smuczy! a ta mała koza widzę że zaczyna omijanie - więc ja odwrót i idę w drugą stronę zeby zawróciła bo zaczęła mi się zbliżać do ruchliwej drogi :( - nigdy tam nie wyłaziła i nigdy blisko niej nie chodzimy, ale ona zaczęła taki wielki łuk robić że wylazła na tą drogę - i brzegiem jej leciała żeby ominąć sukę - ja się drę wołam ją, krzyczę, zachęcam, żeby przyszła do mnie, a ta goopia koza leci dalej w jakimś sobie tylko znanym celu :evil: ja patrzę a tu autobus jedzie tym pasem którego brzebiem ona leci - słabo mi sie zrobiło, nogi się pode mną ugięły, a ta świruska niemal w ostatniej chwili myk na trawniczek i zadowolona leci już do mnie :o a ja zaryczana bo już ją widziałam pod kołami tego autobusu :cry: :cry: :cry: Quote
PIKA Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 :o łomatko :o Ja bym zawału dostala :( Ja przeczulona jestem, bo mi kiedyś jak dzieckiem byłam pies wpadl pod samochod :( A co do lizania doopska, to psy sobie czyszczą gruczoły, nawet jak nie mają z nimi widocznych problemów :wink: Quote
zaba14 Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 Waszka dobrze że nic się nie stało.. pamietam jeden z naszych zlotów spotkalismy sie w centrum miasta w parku, a ja mieszkam na obrzezach Zabrza wiec musielismy z Rudym dojechac autobusem. Ten mały wariat przestraszył się czegoś i dał nogę, na nic nie dało wołanie itp. :( kompletnie nic.. gdy widziałam jak bigenie w tym tłumie ludzi, te samochody, autobusy już myślałam ze go nigdy nie zobacze, bo niby jak ma trafić do domu jak nie zna drogi? szukałyśmy go z Taniną dość długo ale w pewnym momencie ślad się urwał, słońce grzało coraz mocniej stwierdziłam że nic jade do domu poszukam z tatą samochodem.. płakałam całą drogę tym bardziej że smycz miałam w ręku, widziałam całą sprawe czarno, gdy juz dojechałam do domu pies leżał pod drzwiami chyba nigdy sie tak nie ucieszyłam, chociaż miałam ochote go zabić :lol: Quote
Justi0022 Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 ojej, kolejna historyjka a włos się jeży :eek3: Quote
Justa Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 waszunia to Lunka dała Ci popalic nie ma co... :roll: Myslałam, że zawału dostane to czytając, a Ty bidulo to nie wiem co czułaś :o Ale całe szczęście nic się nie stało:calus: Quote
olekg89 Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 ufff moja tez boi się duzych psów ,ale nigdy wtedy odemnie nie odchodzi tylko chowa sie za mnie :D żaba mój swietej pamięci jamnik :cry: jakiejs wiochy koło łeby jakies 20km przywędrował do łeby samitkim brzegiem ruchliwej ulicy :( pożałował wtedy tejj ucieczki oj pożałował oj dawno juz sie tak nie darłem na niego jak wtedy :evilbat: ale do 13 roku zycia nigdy juz nie uciekł ...dostał nauczkę na 3 lata :evilbat: waszka-wspołczuje :) Quote
daga10011 Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 o matko-Waszka-dobrze ze sie to szczesliwie zakonczylo..straszne-juz widze ta panike :o :o :o ja bym na pewno zeszla na zawal,albo bym pod ten autobus wleciala za psem :o Quote
Alfik Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 Waszka, to może przez jakiś czas nie tylko Bolus na smyczy? Jak Alf był mały, to tezx sobie ubzdurał, że ze spaceru sam wróci do domu (przez 4 pasmową jezdnię). Zawały miałam w tym momencie ze trzy, ale w ostatniej chwili wrócił się do mnie. Byłam mokra, jakby milion litrów wody sie na mnie wylał :x Quote
malawaszka Posted June 3, 2005 Author Posted June 3, 2005 Kochani jesteście :calus: już utopiłam stress :drinking: a ztym, żeby Lunkę też na smyczy - ona ogólnie zawsze się blisko mnie trzyma - na działce nieogrodzonej nigdy nie pobiegnie dalej - nawet na szkoleniu nam treser powiedział, że takiej przylepy jeszcze nie widział - ona mnie na krok nie odstępuje poza właśnie sytuacjami że sobie umyśli że jakiegoś psa musi ominąć :( to musiałbym ją zawwsze już na smyczy prowadzić, a to nie ma sensu - po prostu już nie będą chodziła tamtymi trasami do których blisko do tej ulicy - blo kilka siwych włosów mi przybyło :( mamy inne fajne trawniczki na osiedlu i tam będziemy chodzić. za 100 :lol: :drinking: :drinking: :drinking: Quote
daga10011 Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 :drinking: :drinking: :drinking: Za 100 Lunki i Bolusia :D Quote
malawaszka Posted June 3, 2005 Author Posted June 3, 2005 ojjj tak tak :drinking: :drinking: :drinking: Quote
daga10011 Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 to jeszcze raz :lol: :drinking: :drinking: :drinking: za 100 lat dla nich i nastepna setna stronke :lol: Quote
Guest bernulka Posted June 4, 2005 Posted June 4, 2005 Mam nadzieje że się jeszcze na 100 zmieszcze! Super! To to już 100! Extra yyeeaaah! A jaką ładną Boluś minke szczelił. I Lunetka jaka kochana! Herka jak miała 7 mies.... wpadła pod auto.... wet powiedział że to jest duch a nie pies... że takie coś mało który pies by przeżył, a Hera miała tylko leciutko naderwaną miednice. I teeraz jest taka sama jak zaawsze nic jej po wypadku nie zostało :D Pani Waszeczko> wybiera sie pani dzisiaj na dni Dąbrowy? Będe ok. 19:30 tam z Herką. paździoszki :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.