Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Margi napisał(a):
O mamusiu,nic się nie wyznaję w tych waszych dyskusjach komórkowych.

Bryzelda wygląda na zmęczoną.

Nie przejmuj się. Ja tez nic nie kumam. Komorkę mam do rozmawiania. Chociaż ostatnio i do neta mi służy ;) O! I potrafie zrobić film i wysłać go na yotube hahaha. I wysłać meila z komórki! Normalnie jestem juz miszczem!!

Posted

Pysia napisał(a):
Nie przejmuj się. Ja tez nic nie kumam. Komorkę mam do rozmawiania. Chociaż ostatnio i do neta mi służy ;) O! I potrafie zrobić film i wysłać go na yotube hahaha. I wysłać meila z komórki! Normalnie jestem juz miszczem!!


maila jeszcze nie wysyłałam :evil_lol:

Posted

Może Malawaszka z Luną już wracają po udanej operacji,ale chyba jeszcze troszkę za wcześniej.
Mam nadzieję,że wszystko poszło dobrze.

Posted

Nie wiadomo, którą ją wzięli na operację, może nie tak zaraz. Czekamy na sygnał (może najpierw zadzwoni np. do Pysi), ale może to jeszcze za wcześnie. No i myślami jesteśmy z nimi.

Posted

Obie wracają do nas :) Czekałam na telefon tak mocno, że nawet kompa nie włączyłam. Dopiero po telefonie.

Jadą :) Monika baaaardzo padnięta. Luneta po zabiegu ok. Drzemie sobie spokojnie w aucie.

Guza nie wycięli całego. Wrastał za bardzo w nerwy. Ale lekarz postarał sie jak najwięcej. Teraz czekamy 2-3 tyg. na efekt badanie histopato.

Lunka się nie da! To stary, dobry rocznik.

Teraz niech sie goi szybciutko i nie wraca!

Posted

Bosz jak padam na ryjek... niby nie daleko, ale nie oddalam jej do klatki i siedziałam z nią w samochodzie - nie wiem po co kazali przyjechać rano :mdleje: Luna była operowana dopiero koło 14, a byłam tam już przed 9... tzn wiem czemu - wszyscy normalni ludzie tak rano przywożą psy i zajmują się życiem, a jak z lecznicy zadzwonią to przyjeżdżają po zwierzaki... ale nie ja przecież :stupid: więc siedziałam z nią w samochodzie, a potem siedziałam bez niej nasłuchując czy nie ma jakiegoś zamieszania za drzwiami :mdleje: książkę wzięłam ale udało mi się przeczytać może z 20 stron :shake:
Guz niestety nie dający się oddzielić w całości bo powrastany w różne tam nerwy i coś tam jeszcze, ale nie wszystko zrozumiałam... w poniedziałek jedziemy na kontrolę, ulżyło mi mimo wszystko, teraz czekanie na histo i niestety nadal lęk czy to nie odrośnie... a jak odrośnie to oby nie za szybko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...