Poker Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Ulotki są zdecydowanie lepsze.Dobrze jest rozdawać je psiarzom, mamom z dziećmi w wózkach, rozwiesić na sklepach zoo;ogicznych i u wetów, na tablicach ogłoszeniowych przy sklepach osiedlowych i oczywiście gdzie się tylko da.Daj też ogłoszenie za darmo do Wyborczej , ze zdjęciem.listy@wroclaw.agora.pl Quote
graynew Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Moge tylko podniesc watek bo jestem u rodzicow na Śląsku wiec nie moge pomóc w szukaniu we Wrocku. Mam nadzieje, ze jak wroce to moja pomoc nie bedzie juz potrzebna. Most Trzebnicki to stosunko nie daleko ode mnie. Jak pobiegla walami to mozna domniemwac ze rozwnie dobrze jest juz na sepolnie albo na Osobowicach. Trzymam kciuki za szybkie znalezienie!!!!!! Quote
Syla Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Tyle dobrze, że jest lato.Nigdy nie uciekł mi żaden pies, ale zawsze to może się zdarzyć.Jak miałam Kapsliczka kilka dni...to wychodząc z nim....bardzo się bałam, że mi pitnie.Inne pieski to samo.To zawsze ryzyko jest. Quote
Poker Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 ale od miejsca gdzie mieszka borysus do mostu Trzebnickiego jest kawał drogi i to ruchliwymi ulicami. Czy były infirmacje ,że ktoś ją widział? Quote
borysus Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Ja mieszkam przy legionów, to jest dobre kilka przystanków odemnie, ale ja tylko załozyłem buty i za nią biegłem. Darłem się do ludzi i wiekszość pokazywała , w którym kierunku biegła. Na 100 % była koło Trzebnickiego, bo jakaś dziewczyna powiedziała, że przebiegała przez jezdnię i próbowała ja złapać, ale ten metalowy zaczep pękł, mówiła że biegła do Eklerka. Dalej nie wiem, bo ostatnią osoba , która widziała jakiegokolwiek psa był facet i okazało się , że to nie ona tylko jakis podpalany samiec. Ja sprawdzałem okolicę i jest możliwość, że biegła w kierunku Jedności, w kierunku Kromera lub zaszyła się gdzieś na wałach. Chyba nie będzie się cofać? Quote
Tia Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Kurde...oby się znalazła już tyle dni jej nie ma.:( Boję się żeby jej się nic nie stało, ona tak bardzo bała się ulicy i pojazdów. Trzymam kciuki aby szybko się znalazła. Quote
Yorija Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Tia napisał(a):Kurde...oby się znalazła już tyle dni jej nie ma.:( Boję się żeby jej się nic nie stało, ona tak bardzo bała się ulicy i pojazdów. Trzymam kciuki aby szybko się znalazła. Tia - możesz skrzyknąć dziewczyny z Obornik i przyjechać pomóc w poszukiwaniach? Quote
Tia Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Yorija napisał(a):Tia - możesz skrzyknąć dziewczyny z Obornik i przyjechać pomóc w poszukiwaniach? Ale czy to ma sens? Taki jest upał padniemy po godzinie, jeszcze długa droga pociągiem w tą i z powrotem. Nie znamy miasta i tamtejszych okolic. Ona była w schronisku mało posłuszna, nie za bardzo reagowała na imię. Jak nam kiedyś uciekła, to biegła prosto do lasu i mogło się za nią krzyczeć i krzyczeć...a ona biegła przed siebie. Ale zawsze wracała. No nie wiem, jeżeli naprawdę uważacie, że to dobry pomysł żebyśmy tam pojechały to mogę pogadać z dziewczynami. Ale wiadomo są wakacje i większość poza Obornikami jest. Quote
borysus Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 żeby nie było niespodzianek mówię juz teraz, że Uru przywiezie mi jutro długą linkę i sunia będzie na lince. Będzie miałą dostęp do całego mieszkania, ale to będzie zabezpieczeniem przed kolejną ucieczką. Następna sprawa. Trzeba jej szukać domku z ogrodem, jeśli mnie wywinęła taki numer to jak pójdzie do DS do mieszkania może sytuacja się powtórzyć Quote
Maruda666 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Kamień z serca :sweetCyb: Jak udało Wam się ją znależć ? Quote
borysus Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Maruda666 napisał(a):Kamień z serca :sweetCyb: Jak udało Wam się ją znależć ? Dużo do opowiadania, ale znaleźliśmy ją na Jaracza, kawał drogi odemnie koło mostu Warszawskiego. Na jakimś dziwnym parkingu. Przy działkach. Facet mówił, że siedziała tam od 4 dni, ale jak chciało sie podejść to uciekała i miała swoja miejscówkę na terenie telefoni cyfrowej, oczywiście ogrodzenie kolczaste i kamera, wejść nie mogłem, ale znaleźlismy sposób :diabloti: Ja na nią huknąłem z tyłu, wyrwała do przodu i dziewczyny ją złapały :p Quote
Maruda666 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Nie ma to jak dobrze huknąć :evil_lol::evil_lol: Zajrzyjcie proszę na bazarek dla Kory i Luny w moim podpisie - moje dziecię dało się w końcu namówic do zalogowania na dogo. Quote
borysus Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Zaraz tam przylezę, ale jestem bez grosza, więc mogę jedynie pomarudzić ;) Quote
borysus Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Dziewczyny Dowiedzcie sie czy u Was w schronie, któryś psiak ma jakąś zakaźną chorobę skóry Jej uszy(zewnętrzna część) są w gorszym stanie niż były, a nie powinny Jeśli nie będzie żadnych przypuszczeń, trzeba będzie pobrać próbkę, bo nie ma sensu leczyc jej na oślep. Trzeba porobic bazarki, ja jakis zrobię , ale to nie wystarczy, Wy tez musicie jakos pomóc Quote
Tia Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 W ostatnim czasie panował w schronisku świerzb. Przyszedł pewien pies do schronu i został wpuszczony na wybieg bez badań i zaraził pół schronu. Potem psy zostały odizolowane i świerzb został zlikwidowany. Ale wiadomo jak to w schronisku, przy tylu psach ciężko wszystkie sprawdzić. Wiec jest możliwość, że Lala ma świerzbowca. Ale mi ulżyło, że sunia się znalazła... Tak się martwiłam o nią, dobrze, że jest cała i zdrowa. Oby już więcej nie było takich wyskoków z jej strony... Quote
borysus Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 To samo powiedział wet, sytuacja jest na tyle niewesoła, że sa moje dwa psiaki i Ofka. Wszyscy mogą załapac świerzba, ona juz dostała dosyc bolesne zastzryki na świerzba, ale trzeba to powtórzyć ,po za tym nie mamy pewności czy to świerzb, a kasy mamy zero. Musimy się zmobilizowac :smokin: Quote
Maruda666 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 A wet nie brał wymazu z ucha ?- świerzbowca świetnie widać pod mikroskopem i całe badanie trwa kilka minut ( kilka lat temu miałam okazję pooglądać to paskudztwo przy okazji wizyty z moim kotem, widok niezapomniany - do teraz mnie otrząsa jak sobie przypomnę te ruszajace się stwory) Quote
borysus Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Pobrałby gdybym miał więcej pieniędzy, a tak tylko starczyło mi na dwa zastrzyki Quote
borysus Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Niestety wszystko się kręci wokół pieniądza, ludziom się w d.... poprzewracało od tego siana. Z naszą służba zdrowia tez nie jest inaczej, co jak co, ale na ten temat to akurat mam dużo do powiedzenia ;) Quote
Yorija Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Tia napisał(a):Ale czy to ma sens? Taki jest upał padniemy po godzinie, jeszcze długa droga pociągiem w tą i z powrotem. Nie znamy miasta i tamtejszych okolic. Ona była w schronisku mało posłuszna, nie za bardzo reagowała na imię. Jak nam kiedyś uciekła, to biegła prosto do lasu i mogło się za nią krzyczeć i krzyczeć...a ona biegła przed siebie. Ale zawsze wracała. No nie wiem, jeżeli naprawdę uważacie, że to dobry pomysł żebyśmy tam pojechały to mogę pogadać z dziewczynami. Ale wiadomo są wakacje i większość poza Obornikami jest. Tak na przyszłość uważam, że to miałoby sens borysus i dziewczyny też szukali Lali w ten upał i im też groziło, to że padną. Nie przesadzajmy, że to jakaś masakryczna droga pociągiem - w drodze powrotnej można odpocząć ale to jest już po sprawie teraz najważniesza kwestia to upilnowanie jej i sfinansowanie jej leczenia Borys przed ucieczką był z nią 2x u veta, sfinansował zastrzyki, utrzymuje ją. Teraz czeka go kolejna wizyta - trzeba zdiagnozować co to za świństwo ma na uszach. Jeżeli to się rozniesie to zarówno jego psiaki i Otka też mogą to złapać i koszty leczenia wzrosną drastycznie. Na konto Laluni przeleję 50zł - to będzie jednorazowa wpłata Proponuję żeby w pierwszym poście zacząć spisywać rozliczenia - jakie są już poniesione koszty leczenia jakie są/bedą wpłaty Po stronie dziewczyn, które Lalunie prowadzą - zrobienie bazarków - robienie ogłoszeń - rozsyłanie maili z prośbą o finansowe wsparcie no i zabierajmy się do roboty - dwie małe czarne trzeba wyadoptować od Borysa Quote
Yorija Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 i jeszcze pomarudzę 7.07 borysus zapytał czy może ja zachipować jak widać warto anna666 - zdecyduj proszę - Borys pisał, że to jest bezpłatne we Wrocławiu nie wiem tylko z czym to się wiąże - czy wówczas Borys ma podać swoje dane jako włąściciel? - uzgodnijcie to :-) a z tego co widziałam wpłynie coś na konto Laluni - bo skńczył się bazarek Angel - Lalunia pewnie pięknie podziękuje :-) Quote
borysus Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Yorija, dziękuję Ona naprawdę nie nadaje się do mieszkania i to już nawet nie chodzi o to , że ucieknie, ale zwyczajnie jest nieszczęśliwa. Wczoraj była wesoła, ogomnie się cieszyła, a dzisiaj znów jest smutna. Szukamy ogrodzonego terenu na którym będzie mogła sobie siedzieć cały dzień :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.